Piszę w imieniu przyjaciółki.
3 tygodnie temu urodziła synka. Karmi go piersią, jednak kilka rzezy ją
niepokoi.
Młody przy przystawianiu "rzuca się" na pierś. Wygląda to tak, jakby był
wściekle głodny, albo po prostu pobudzony, nie wiem. Przyjaciółka porównywała
doświadczenia ze swoją siostrą, matką 2 córek, które nie zachowywały się w
ten sposób. Wiem, to mała próba, ale może to różnica temperamentów dzieci
albo właśnie płci? Młody ładnie rośnie, wszystko jest ok, ale to ją niepokoi.
Dziewczyna podejrzewa, że w związku z tym zachłannym piciem synek połyka za
dużo powietrza i potem ma problemy z brzuszkiem - ostatnio trochę
płakał, "gazował"...
Druga rzecz: dziecko w nocy potrafi przespać 6 godzin. Przyjaciółka gdzies
wyczytała, że powinno się dziecko budzić na karmienie. Powiedziałam, że mam
na ten temat inne zdanie, że może on już rozróznia noc od dnia, że jak będzie
głodny to się obudzi i powie

Ja jestem za niebudzeniem, ale proszę o
opinię eksperta

Było jeszcze jedno pytanie, ale zapomniałam, potem dopiszę

Dzięki!