problem kosmetyczny

01.11.05, 03:09
mam (od kilku miesiecy) paskudna egzeme na nodze. pani dermatolog twierdzi ze
musze sobie zaaplikowac sterydy zeby sie tego pozbyc co podczas karmienia
odpada. pozostaja mi kremy nawilzajace ktore nic nie daja. wyczytalam w necie
ze na podobne doleglosci pomaga olej z wiesiolka. jak myslicie moge go
przyjmowac karmiac piersia?
    • jagandra Re: problem kosmetyczny 01.11.05, 09:08
      Na forum o alergiach dziecięcych czytałam, że ten olej jest polecany przy
      suchości skóry. Dobrze podobno nawilża maść cholesterolowa robiona na
      zamówienie w aptece. Na moją córkę (ma łagodne AZS) dobrze działa zwykła płynna
      parafina. Co do sterydów, przy silnych objawach skórnych smaruje się nimi nawet
      dzieci - oczywiście lepiej tego unikać. Najczęściej dzieciom przepisuje się
      hydrokortyzon, czytałam, że sensownie jest go rozrobić z maścią cholesterolową,
      wtedy jest mniejsze stężenie, ale to musi oczywiście przepisać lekarz.
      Poszłabym też na Twoim miejscu do innego lekarza, bo ta dermatolożka nie
      postawiła diagnozy, skąd ta egzema. Może idź do alergologa? Może testy
      alergiczne coś wykażą.
      • falafala Re: problem kosmetyczny 01.11.05, 10:20
        Mam kolezanke zzerana przez egzeme od dziecka, wyprobowano na niej wszystko z
        nowoczesnej medycyny, efekty czasowe. Od dlugiego czasu dala sobie spokoj ze
        smarowaniem lykaniem silnych prochow itd. Oprocz egzemy, ma alerie i astme.
        Przeszla na wegetarinizm, zachecona pobytem w Tybecie gdzie lekarz po zbadaniu
        jej pulsu powiedzal to samo, co lekarze w bialych fartuchach po tysiacach
        testow. Faktem jest, ze skora przestala jej pekac (bylo to straszne bo nie mogla
        normalnie podniesc reki, ani odchylic glowy), nie jest zupelnie zdrowa ale moze
        normalnie funkcjonowac przez wiekszosc roku niezasmarowujac sie roznymi
        masciami, kapiac sie do woli i jedzac to na co ma ochote (wczesniej zaczela juz
        dostawac reakcji alergicznych nawet od marchewki).
        To nie jest namawianie do przejscia na wegetarinizm, ale do spojrzenia na siebie
        troche badawczo, sprawdz co uzywasz do mycia, czym sie smarujesz,czym
        perfumujesz moze cos co jesz zle na ciebie wplywa. Moze jesz mieso z hodowli
        masowych gdzie zwierzeta sa szpikowane anyybiotykami. Sieganie po sterydy jest
        ostatecznoscia w ogolnym rozrachunku nie zmienia nic, lepiej cos zmienic wokol
        siebie niz lykac swinstwa. Mimo takiego stanu, i alergii u meza (brat tez ma, i
        matka) udalo jej sie poki co uchronic corke od alergii, 4 latka jest zupelnie
        zdrowa., (choc musiala wiele sie przeciwstawic naciskowi rodziny, bo niektore
        jej decyzje wychowawcze sa mniej lub bardziej kontrowersyjne)
        • jagandra Falafala, 01.11.05, 13:59
          jeśli możesz, napisz, dzięki jakim kontrowersyjnym decyzjom wychowawczym Twoja
          znajoma uchroniła córkę przed alergią.
          • falafala Re: Falafala, 01.11.05, 17:18
            Np. jej corka nie jest szczepiona wogole. Generalnie nie pochwalam tego , choc
            uwazam, ze sluszna jest tendencja odsuwania szczepienia dzieci zagrozonych
            alergia na pozniejszy okres, oraz ograniczenie ilosci szczepien do niezbednego
            minimum, by dac czas na dojrzewnie ukladu immunologicznego. Sama szczepilam
            dopiero corke DTP pierwsza dawka gdy miala 6 miesiecy. (Tendencja ta zrodzila
            sie gdy stwierdzono zaleznosc, w krajch gdzie jest wiecej szczepien jest wiecej
            alergii). Unika lekarstw jakichkolwiek tak wiec dziecko mimo, ze pare razy mialo
            temperature kolo 40 stopni nie dostalo niczego na jej zbicie (zaznaczam ze ma
            lekarza ktory stosuje takie metody, choc ja osobiscie padlabym z nerwow chlodzac
            tylko czolo dziecka). Przyznasz, ze jest to dosc kontrowersyjne, ale widocznie
            przynioslo efekty. No i zestaw malych kontrowersji, jak np. nie mycie dziecka
            przez miesiac po porodzie, (to, ze zostawi sie dziecko na pare dni tylko wytarte
            jest dosc powszechne dla ochrony nawilzenia skory) do przecierania pupy uzywala
            tylko swojego mleka (co oczywiscie wywolywalo wsrod ciotek i babci apopleksje na
            temat 'brudnego dziecka" - choc na moj gust bylo zupelnie czysciutkie i
            pchnace), pozniej myla tyko woda, lub woda z rumiankiem, zadnych plynow, mydel i
            kremikow (chyba, ze na odparzenia) Zaczela ja myc mydlem jak corka zaczela
            raczkowac. Oczywiscie sparla sie, by karmic wylacznie piersi do roku (podobno w
            Szwecji mowi, ze tak mozna), niestety dociagnela do 8 miesica, (ok 6 miesiaca
            egzema ja zaczela tak atakowac, a nie mogla sie wspomoc farmakologicznie, ze nie
            byla w stanie dluzej wytrzymac).
            Nie wiem, czy gdyby tego nie robila jej corka mialaby alergie, ale ja jednak
            sadze, ze udalo sie jej uchronic dziecko, czy na zawsze to sie dopiero okaze,
            ale pocztek (juz 4 lata z kawalkiem) ma niezly.
            • jagandra Re: Falafala, 01.11.05, 21:08
              Dziękuję Ci za odpowiedź, wiele z tego co napisałaś wydaje mi się słuszne, choć
              rzeczywiście kontrowersyjne. Dla mnie największym problemem jest brak zaufania
              do lekarzy i brak pewności, na ile "informacje" dotyczące szczepionek, lekarstw
              i kosmetyków są rozpowszechniane przez firmy liczące zyski ze sprzedaży
              (niestety na pewno w znacznym). Np. takie zalecenie podawania witaminy D3 +
              zalecenie smarowania dzieci kremem z wysokim filtrem... wszystko się ładnie
              sprzedaje sad Itp.
              • jagandra Re: Falafala, 01.11.05, 21:10
                Acha, miałam zapytać o jeszcze jedną kontrowersyjną sprawę: czy Twoja znajoma
                daje córce mięso? Jeśli tak, to jakie?
              • falafala Re: Falafala, 02.11.05, 10:05
                Czytalam, ze mimo, ze mleko matki ma malo witaminy D to jednak jest ona prawie w
                calosci wchlaniana. Jezeli mieszka sie w kraju, gdzie nie ma czarnych zimowych
                miesiecy (kolezanka jest ze Szwecji i tam nawet trzeba podawac wit. A) i matka
                oraz dziecko sa regularnie na dworzu (wcale nie musi byc pelnego slonca) to te
                ilosci co dostaje maluch sa wystarczajace. Mieszkam w Szwajcarii mi lekarka
                powiedziala, ze nie musze podawac wit. D, corka wyrosla bez tego dodatku.
                Oczywiscie to tez zalezy od lekarza do ktorego chodzisz.
                Masz racje strach sie najlepiej sprzedaje, jeszcze ludzie co do swojego
                "bezpieczenstwa" bodchodza bardziej lekko, ale juz matki jezeli chodzi o
                bezpieczenstwo dziecka to latwo jest sterowac.
        • aggrazza Re: problem kosmetyczny 02.11.05, 02:39
          dzieki dziewczyny. co prawda problemy dermatologiczne to moja specjalnosc, ale
          ta moja "egzema" (po tym co napisalyscie zaczynam watpic czy to jest to)
          pojawila sie u mnie w dosyc zaawansowanym wieku 28 lat. nie mam nic przeciwko
          przejsciu na wegetarianizm. niestety maz nie bylby zachwycony.
          falafala, twoja znajoma jest niesamowita walczac o dziecko w ten sposob. musze
          przyznac ze niektore z jej metod nie sa mi obce. moja corka po raz pierwszy
          wziela kapiel w wieku 2 miesiecy bo najzwyczajniej w swiecie balam sie ja
          wlozyc do wanienki. to moje pierwsze dzieckosmile
          tez nie podaje jej lekow na zbicie temperatury. 2 razy w zyciu zlapala jakiegos
          wirusa i temperatura szalala jej w okolicach 40 stopni ale tylko przez kilka
          dni. nawet nie poszlysmy do lekarza. w krytycznych momentach wlkadalam ja do
          wanny i polewalam prysznicem nawet w srodku nocy. takie metody stosuje moja
          kolezanka dzieki ktorej zmienilam podejscie do chorob. ma 4 dzieci, najstarsze
          skonczylo 10 lat i zadne z nich nie wzielo w zyciu antybiotyku. wszystko dzieki
          temu ze nie chodzi do lekarza. kiedy oddalam mala do zlobka zrezygnowana
          czekalam na pierwsze chorobsko, a ona na to ze powinnam sie cieszyc z kazdej
          infekcji. dla niej to kolejna szansa na wzmocnienie odpornosci a tego przeciez
          nigdy za wiele. no i faktycznie, po pierwszej goraczce (trwala 48 godzin) bez
          podawania lekow nastepna skonczyla sie po 36 godzinach. od tamtej pory spokoj.
          czasami rady znajomych sa cenniejsze niz lekarzy.
          pozdrawiam kolezanki
          • falafala Re: problem kosmetyczny 02.11.05, 09:57
            Jagadra - ona jest wegetarinka jedzaca jajka, ryby i przetwory mleczne i tak
            rowniez je jej corka.
            No wlasnie, bo z tymi wszystkimi antybiotykami i szczepionkmi to czlowiek slyszy
            rozne rzeczy. Oczywiscie trudno wylowic jest jakis sensowny obraz bo z jednej
            strony sa czesto wariaci i inni nawiedzeni, a z drugiej silny lobbing poparty
            olbrzymimi pieniedzmy. Wiesz Jagadra dla mnie problem lekarzy jest taki, ze oni
            sami nie wiedza, roznia sie od nas tylko tym ze skonczyli 5lat z kawalkiem
            studiow i nauczyli sie na pamiec tego co im do nauczenia dano. Pozniej dostaja
            informacje i szkolenia sponsorowne przez firmy farmceutyczne.(ktorych budzet
            marketingowy juz dawno przekracza budzet srodkow na rozwoj lekow) Jezeli jakis
            lekarz mowi, ze przez 30 lat prowdzil jakies wlasne badnia i ma takie to a takie
            wnioski, to ja jego wnioski bede szanowala, ale ktos musi mu te badani
            zasponsorowc i wtedy powstaje pytanie czy te badania nie sa tendencyjne.
            Osobiscie zawsze usiluje znalezc jakas zlota droge dla siebie wsrod docierajcych
            teorii. Np. nie tylko szczepilam dziecko pozniej, ale nie szczepilam jej na
            swinke, rozyczke i odre (tutaj i tak nie szczepi sie na gruzlice i zoltaczke).
            Licze na to ze zdazy zalapac ktoras z tych chorob (ja jko dziecko przeszlm je
            wszystkie). Oczywiscie, ze sie boje, ale wiem jak postepowac by dziecko
            bezpiecznie je przeszlo.
            Jestem tez zdania, ze choroby wzmacniaja uklad immunologiczny, ktory od poczatku
            jest wyksztlcony do walki, ktory w naszym sterylnym swiecie zanudza sie i
            atakuje rzeczy ktorych nie powinien (szczepienia nie wzmocnia ukladu, tez sie
            mowi ze go na swoj sposob oslabiaja).
            Tak samo z antybiotykami, ludzie widza je jako te co lykaja przy chorobie, a nie
            zauwazaja tony zjadanej wraz z miesem i nawet warzywami. Nie mozna negowac
            antybiotykow, ale to co swiat robi teraz z nimi dawno staracilo na sensownosci.
            Wiesz aggrazza, ja nie przeszlabym na wegetarianizm, bo lubie mieso, jednak
            traktuje go jako jeden z elementow zywienia, a nie podstawe, na dwa miesne dni w
            tygodniu stac mnie na to by kupic mieso biologiczne i miec pewnosc, ze nie
            zjadam antybiotykow, przyspieszaczy wzrostu, hormonow stresu i ze to zwierze
            mialo godne zycie.
            Wiecie z tym myciem niemowlkow to rzeczywiscie rodzice szaleja. Jak takie male
            dziecko, ktore nie raczkuje moze byc brudne do tego stopnia, ze potrzebuje
            codziennych kapieli w mydelkach, plynach i pozniejszego smarownia calego ciala
            mleczkiem (bo biedne dziecko ma sucha skore), przeciez te dzieci od poczatku
            maja zaburzane naturalne natuszcznie skory, jak ich skora bedzie wygladala w
            doroslosci?
          • falafala A jak ta twoja egzema wyglada? 02.11.05, 10:28
            Ja sie nie znam, ale moge dla porownania napisac jak to wyglada u kolezanki. Ona
            ma ogolnie sucha skore, z tym, ze pod pachami, w zgieciach lokci i kolan, na
            szyi i pod oczami ma ona wyglad taki suchy zmarszczony, luszczacy sie. Jest to
            wszystko swedzace w sposob ciagly. Jak wchodzi to w stan ostry to te miejsca
            jeszcze bardziej sie napinaja, zaogniaja i pekaja do krwi przy kazdym szerszym
            ruchu. W swoim zyciu wysmarowala na to tony kremow, miala nawet zabronione
            kapanie sie, jakies leki blokujace doustnie itd. Efektow dluzszych zero, za to
            po kolei dostawla uczulenia na zwierzeta, produkty zywieniowe no i doszla astma.
            W testach swojego czasu wychodzilo, ze jest uczulona na wszystko co tylko
            testowali. Zalecenia nie jesc tego, nie jesc tamtego. Jak sobie w koncu darowla
            wizyty i zaczela szukac innych alternatyw to dalo sie jakos to zatrzymac bez
            dalszych coraz mocniejszych lekow i wcale niewyzekajac sie jedzenia. Nawet teraz
            przy kocie jest w stanie troche posiedziec zanim jej oczy zaczna puchnac..
            (oczywiscie unika takich spotkan). Sama stwierdzila kiedys, ze jej brat, ktory
            jak to facet mimo ze ma tez egzeme, olewal zalecenia lekarzy, smarowanie sie i
            lyknie ostal sie z ta dosc lagodna poczatkowa faza egzemy z dziecinstwa.
            Ale wiesz pewnie takie zmiany egzemowe moga wygladc roznie i tylko laczy je
            ogolna nazwa
Pełna wersja