błądząc w sieci trafiłam na taki wątek:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=75262130
dla mnie niedopuszczalne... co delikatnie wyraziłam.
A co Wy o tym myślicie?
Dodam, że to, że karmie i nie piję (ok, czasem wypije Karmi wieczorem) nie
jest dla mnie wyrzeczeniem.