Dodaj do ulubionych

witajcie i poradźcie

28.02.08, 19:27
Poczytałam sobie waszego forum i myślę, że u Was znajdę pomoc smile
Też chciałabym karmić długo piersią, ale już na wstępie (dziecko ma 3mies) mam
tyle problemów, że nie wiem jak długo pociągnę.

Czytałam kiedyś, że stwierdzenia typu "małe piersi-mało mleka" "miękkie piersi
- nie ma mleka" to są jakieś zabobony i jedyną radą na udane karmienie jest
częste przystawianie.

Otóż często przystawiam i dupa sad
Dziecko od najniższej wagi przy urodzeniu przytyło 2100 przez 3 miesiące, z
tym że w ostatnich 3 tyg przybyło jej tylko 400g. Nie załapuje się nawet na
trzeci centyl.

Karmię ją średnio co jakieś 2 godziny. Nie wiem, co to jest na żądanie bo nie
wiem jak dziecko żąda. Po prostu za każdym razem jak płacze, dostaje cyca. A
jak nie płacze, a jakieś 2 godziny minęły, to też karmię.

Dużo piję płynów, przede wszystkim herbatki hipp i bocianek. Jem wszystko.
Mała żadnej alergii nie ma. Kupy ładne, często zmieniam pieluszki, chociaż
ostatnio jakby rzadziej, bo już chyba coraz mniej mleka sad((

Dziecko nigdy nie było dokarmiane, nie dostawało smoczka. Przy piersi jest
nerwowa, kopie, puszcza cycka, potem znowu łapie. Często zasypia przy piersi,
ale to już jak pierś jest już naprawdę miękka.

Twarde piersi miewam tylko rano, ale ostatnio nawet rano coraz bardziej miękkie.

No i co ja mam z tym zrobić?
Obserwuj wątek
    • fizula Re: witajcie i poradźcie 28.02.08, 22:51
      Rozumiem Twoje obawy, ale bądź dobrej myśli :o)
      To wcale nie są złe przyrosty wagowe, powiedziałabym, że mieszczą
      się w normie. Może Twój maluch miał wagę spadkową bardzo niską (że
      nawet w 3 centylu się nie mieści?)? (Jaką?) NA określenie centyla
      korzystałaś z nowych siatek centylowych opracowanych na grupie
      dzieci karmionych piersią? Warto moim zdaniem z nich skorzystać, bo
      te stare bazują na grupie dzieci karmionych sztucznie.
      W nocy Twoja córcia też się do baru mlecznego dobija? To też ważne.
      Herbatki jakby mniej istotne, bardziej nam na świadomość działają.
      Jak Ci smakują, to można pić, czemu nie.

      > Karmię ją średnio co jakieś 2 godziny. Nie wiem, co to jest na
      żądanie bo nie
      > wiem jak dziecko żąda. Po prostu za każdym razem jak płacze,
      dostaje cyca. A
      > jak nie płacze, a jakieś 2 godziny minęły, to też karmię.
      Słuszna intuicja. Noworodek oprócz krzyku to jeszcze mówi, że jest
      głodny pokazując odruch szukania, ssąc paluchy, mlaskając. Ale Twoja
      maleńka już wyrosła z noworodka, chociaż czasem też może subtelniej
      okazywać głód niż tylko poprzez płacz. Teraz to też przez
      przybieranie pozycji do karmienia". Ty ją znasz lepiej od nas :o)

      > Otóż często przystawiam i dupa sad
      > Czytałam kiedyś, że stwierdzenia typu "małe piersi-mało
      mleka" "miękkie piersi
      > - nie ma mleka" to są jakieś zabobony i jedyną radą na udane
      karmienie jest
      > częste przystawianie.

      Eee tam, dla wielu dzieci byłoby to bardzo rzadko co 2 godziny. Mój
      przedszkolak (a więc 4 lata starszy osobnik) jada mniej więcej co 2-
      3 godziny:
      8.oo-śniadanie
      10-drugie śniadanie
      13-obiad
      16-podwieczorek
      18-19-kolacja;
      Dobrze czytałaś. Ta rada, choć nie jedyna, ale często wystarcza jej
      stosowanie.

      > Twarde piersi miewam tylko rano, ale ostatnio nawet rano coraz
      bardziej miękkie

      No i dobrze. Mniejsze prawdopodobieństwa zastojów itp. Notoryczna
      nadprodukcja nie jest dziecku potrzebna. O wiele niższy przyrost
      wagowy (niż w poprzednich miesiącach) może też sugerować jakąś
      niedyspozycję dziecka, np. infekcję dróg moczowych. Czasem lekarze
      zlecają badanie moczu w takiej sytuacji.

      Przy piersi jest
      > nerwowa, kopie, puszcza cycka, potem znowu łapie.
      A ulewa jej się, odbija? Czasem dziecko trzeba kilkakrotnie w czasie
      jednego karmienia podnieść do odbicia. Nie brałabym do siebie tego
      niepokoju, a raczej zastanowiła się, co mówi dziecko w ten sposób
      swoją nerwowością. Można dziecku zrobić króciutką przerwę w takiej
      sytuacji z podniesieniem do odbicia. Jeśli już długo ssała jedną
      pierś, to warto wtedy zaproponować jej drugą. Żeby pobudzić
      laktację, karmi się na zmianę w trakcie jednego posiłku: jedna pierś-
      druga-z porotem pierwsza. Bardziej też stymulujące dla laktacji są
      karmienia częste i krótkie niż rzadkie, za to długie.
      Pozdrowionka!
      • sugarxxx Re: witajcie i poradźcie 28.02.08, 23:55
        Fizula, bardzo dziękuję. Tak pięknie napisałaś, że odzyskuję nadzieję smile

        Uszczegóławiam:
        waga spadkowa 2450. Urodzona w 41tyg ciąży.
        Tak, ona nie mieści się nawet w 3 centylu sad
        Korzystam z siatek centylowych tych co są w książeczce zdrowia. Napisane "dla
        dzieci warszawskich" z 1999 roku

        Noc raczej przesypia, chociaż zdarza się jej czasami obudzić w nocy albo np 5-6
        rano. Ale to rzadko. Wtedy oczywiście zawsze daję jej cyca.

        Tak, czasami ssie palce, ale co ciekawe zawsze jej się to zdarza jakieś pół
        godziny po karmieniu, raczej nie przed. Pozycji do karmienia raczej nie
        przybiera, bo karmię ja na leżąco, a ona na boczek sama się nie przekręca.

        Z tym przystawianiem średnio co 2 godziny to jest tak, że jak nie śpi, to nawet
        częściej, czasami nawet i 15 min po ostatnim karmieniu. Nie budzę jej natomiast
        do karmienia, a ponieważ raczej przesypia noce, więc taka średnia 2 godziny mi
        wyszła...
        Liczę czas od początku karmienia nie od końca.

        Robiłam badania: badanie ogólne moczu - prawidłowe, bakterie nieliczne
        usg przezciemiączkowe i jamy brzusznej prawidłowe.

        Nigdy zastoju pokarmu ani nawału mlecznego nie miałam i cieszyłam się, że
        karmienie piersią pójdzie mi jak po maśle...

        Ta rada w odbijaniem w czasie karmienia jest super. Nigdy o tym nie pomyślałam!
        A małej rzeczywiście się dużo ulewa nawet pół godziny - godzinę po karmieniu.
        Zastosuję przy następnym cycowaniu.

        Jeszcze o tych przyrostach:
        pierwsze 8 tygodni 1400g
        kolejne 2 tyg 300g
        kolejne 3 tyg 400g

        Dziękuję Ci Dobra Kobieto smile
        i pozdrawiam
        • fizula Re: witajcie i poradźcie 29.02.08, 10:32
          Tak myślałam, że masz po prostu drobną córcię (taka jej uroda), stąd
          ona od początku nie mieściła się w tych centylach. Te siatki
          centylowe, które podajesz są robione właśnie na dzieciach karmionych
          głównie butelką. Stąd nie jest to za dobry odnośnik. Z tych siatek
          robionych na dzieciach karmionych piersią
          www.who.int/childgrowth/en/
          wynika, że Twoja córcia mieści się w normach (powyżej 3 centyla),
          chociaż do wielkoludów nie należy. Jak się już zdołałaś zorientować
          po wadze urodzeniowej :o)
          Widzę dwa główne rozwiązania:
          #włączenie chociaż 1 nocnego karmienia; jak się nie karmi w nocy, to
          poziom prolaktyny odpowiedzialnej w dużej mierze za ilość mleka,
          może rzeczywiście gwałtownie spadać; w nocy jest najwyższy poziom
          tego mlecznego hormonu i mleczko wówczas z większą ilością
          tłuszczyku; zresztą dzieci, które nie ssą w nocy w tym wieku często
          wracają same do nocnych ssań ok. 6 miesięcy, jeśli się ich nie
          ignoruje, ale rozumiem, że nie masz takiego zamiaru.
          #godzisz się na taką wagę jaką ma; a pracujesz nad częstym
          odbijaniem, co pociąga za sobą mniejsze nieco ulewanie; i
          pozostajesz otwarta na budzenie nocne, ew. gdy sama zacznie się
          domagać; co do lekarki: można jej pokazać nowe siatki, dyskutować z
          nią bądź ją zmienić...
    • celestina83 Re: witajcie i poradźcie 28.02.08, 23:42
      witam!miałam podobny problem...i jak piszE fizula z wagą nie jest zle.Wiem, że
      najgorsza dla Ciebie jest myśl ,ze mała może jest głodna.Mi wszyscy tak
      mowili!więc skusiłam ,sie za namową pediatry dokarmiać małego(raz dziennie,mleko
      NAN).Niestety nie tolerował tego mleczka,nawet wręcz mu nie smakowało..Moja rada
      ,badz cierpliwa,obserwuj spadek ciała dzidziusia i pamietaj ,ze te szkrabkismile
      mając pierś nie dadzą sobie "krzywdy zrobić".WYTRWAłSCI!
      • sugarxxx Re: witajcie i poradźcie 29.02.08, 00:01
        Mi też pediatra kazała dokarmiać i powiedziała, że pewnie nie mam pokarmu. Na
        razie tego nie robię i nie zamierzam.
        Ale przez to dostałam stresa, jak ona mi mówiła że dziecko jest głodne i płacze
        z głodu sad Dokładnie tak jak piszesz.

        A stresy chyba na laktację dobrze nie wpływają... Może stąd ostatnio bardziej
        miękkie piersi.

        • akaef Re: witajcie i poradźcie 29.02.08, 01:06
          Miękkie, wręcz sflaczałe piersi świadczą o unormowanej laktacji.
          Piersi to nie zbiorniki na mleko, tylko fabryka - produkują na
          bieżąco, a nie kumulują. Więc absolutnie nie martw się miękkimi
          piersiami - tak ma być.
          Co do zachowania córci przy piersi, oprócz tego o czym pisze Fizula
          (odbijanie) może jeszcze dochodzić wzrost zainteresowania światem.
          Mała zaczyna coraz bardziej reagować na bodźce z zewnątrz i może
          trudniej jej się skupić na jedzeniu. Czy jeśli karmisz ją na śpiocha
          to też jest taka nerwowa? Jeśli ta nerwowość objawia się tylko
          podczas karmienia "na przytomniaka" to spróbuj jej może ograniczyć
          bodźce - karm w cichym pokoju, przy przysłoniętych oknach, tak, żeby
          mała nie widziała zbyt dużo świata zza piersi.
          A jak często karmisz w nocy? Mleko nocne jest tłustsze więc jeśli
          chciałabyś popracować nad przyrostami wagowymi - karm częściej w
          nocy.
          Pozdrawiam i życzę wytrwałości!
          • sugarxxx Re: witajcie i poradźcie 01.03.08, 13:47
            Zupełnie inaczej już patrzę na problem.
            Wdrożyłam odbijanie w czasie karmienia i karmienie nocne, chociaż
            mała się wcale nie domaga. Ale ją karmię na śpiocha w nocy.

            Bodźce raczej ma ograniczobne w czasie karmienia, bo karmię na
            leżąco i osłaniam jej głowkę kołdrą, do tego przy takiej bardzo
            przytłumionej lampeczce. Natomiast wczoraj w czasie długiej podróży
            i postojów w McDonaldsie na przewinięcie i karmienie, jadła bardzo
            słabo i się rozpraszała nowymi bodźcami.

            Miękkimi piersiami się już nie przejmuję, generalnie w ogóle niczym
            co się wiąże z karmieniem piersią. Po prostu robię swoje.

            Za jakiś czas odgrzebię ten wątek i dam znać jak tam z przyrostami
            • anqa_77 Re: witajcie i poradźcie 01.03.08, 14:50
              Jak to mówią: pierwsze koty za płoty! Cieszę się, że i nastrój duuuużo lepszy.
              Teraz będzie już tylko lepiej, miłego karmienia smile
            • fizula Re: witajcie i poradźcie 01.03.08, 22:14
              Zapomniałam, że warto się też w tej sytuacji zapytać o dietę? Nie
              stosujesz przypadkiem jakiejś restrykcyjnej?
              Zbyt mało kalorii, czasem oznacza zbyt mało mleka. Mleko to jest
              równie wartościowe, co kobiety dobrze odżywiającej się (nie
              wygłodzonej), ale jest go po prostu mniej.
              Pozdrowionko!
              • sugarxxx Re: witajcie i poradźcie 02.03.08, 17:55
                Jem wszystko i niestety dużo smile Aha, prawie nie jem mięsa.
                Nie ubywa mi kilogramów, stąd również moje podejrzenia o to, że wytwarzam mało
                pokarmu. Ale jak już pisałam, obecne mało się tym przejmuję.
    • sugarxxx jest postęp :) 07.03.08, 16:29
      250g w 9 dni.
      Co prawda ważenie w innej przychodni i na innej wadze, ale wierzę, że jest ok.
      Szkoda, że wcześniej nie zastosowałam tego odbijania i budzenia do karmienia
      nocnego...
      • mama_mak Re: jest postęp :) 07.03.08, 21:22
        Mialam identyko problem i niepotrzebnie dokarmialam!!! Ale Ula ma
        teraz 20 miesiey i... dalej ssie! Jest takie "zielsko" nazywa sie
        kozieradka, kup sobie mielone nasiona i 3 razy dzienie po lyzeczce
        do kawy polykaj, dziala jak zloto po jakiejs dobie, tylko nie
        zapominaj, a mleczka przybedzie. Ula tez w tym wieku bardzo sie
        denerwowala, drapala piers, przeszlo. Karmilam ja wtedy zawsze na
        tym samym lozku, dawalam czas, bwilam sie z odkrytym biustem i
        zawsze w koncu trafiala do celu i ssala. to byla zabawa w "znalazlam
        cycusia... co by tu z nim zrobic, moze sie do czegos przyda? wloze
        go do buzi to sie okaze..." i sie okazalo, ze zaczela przyrastac ale
        bardzo powoli i do dzis tak jest ale jest w normie choc niskiej.
        Acha i jak laski mowily, karm w nocy, ja popelnilam ten blad, a
        potem jak zaczla sama sie odmagac byo lepiej. Trzymamy kciuki!
        cycusialka.bloog.pl
        • anialit Kozieradka 11.03.08, 15:35
          Właśnie kupiłam mielone nasiona.
          Ale jak to połykać, tak po prostu z łyżeczki i popijać wodą, czy zaparzyć i pić napar?
          Aha i w necie piszą, że zapach odstrasza. Ja jeszcze nie wąchałam, ale czy mleko przez to nie zmieni zapachu i Madzia nie odrzuci piersi???
          • mama_mak Re: Kozieradka 11.03.08, 16:03
            1. poniewaz to sie przykleja do jezyka, wiec ja po prostu nasypuje
            sobie z lyzeczki na jezyk i popijam duza iloscia wody, polykajac na
            raz cala "kupke". Spoko, to tylko tak wyglada, proste w wykonaniu,
            no i dla Dziecka warto.
            2. Nie wiem zapach czego ma odstraszac, znaczy owszem, po takim
            przyjmowaniu 3 razy dziennie cialo wydziela slodkawy zapaszek (dla
            mnie raczek ok) i dodatkowy atut- nie potrzeba dezodorantu,
            eliminuje won potu!
            Mleko nie wydaje mi sie, zeby zmienilo zapach, ja zaczelam
            przyjmowac, jak Ulenka miala okolo 2 miesiecy i ze strachu, ze
            przestanie sie produkowac mleczko przyjmowalam chyba do 16 miesiecy
            codziennie, chyba ze mi sie zapomnialo na wakacjach. Potem troche
            uwierzylam w siebie wink
            wiem, ze Arabki tez to stosuja. Bo to w oogle u nich ejst przyprawa
            do zup wink trzymamy kciuki!
            • anialit Re: Kozieradka 11.03.08, 21:23
              Ale sobie zęby zakleiłam tą kozieradką. Wsypałam proszek na język, łyknęłam wody, ale mi to przez gardło nie chciało przejść, tylko się rozlazło po całej buzi. Dobrze ze starsza córka miała gumę rozpuszczalną.
              No, ale pierwszy raz mam za sobą i teraz będzie już tylko lepiej.
              • mama_mak Re: Kozieradka 12.03.08, 08:19
                Hi, hi, ja tak tez napoczatku. Mozesz kupic w kapsulkach ale
                wychodzi bardozo drogo.
        • sugarxxx update + kozieradka 29.03.08, 20:31
          Nie wiem ile mała waży. Ostatnio 2 razy ważyły ją w ubraniu, więc raz 5200, a za
          tydzień 5250. Jakbym się tym przejmowała, to chyba bym na miejscu osiwiała. Na 3
          centyl się załapuje i to w obu siatkach, i tych od fizuli WHo i tych z
          książeczki zdrowia. Ogólnie wydaje mi się, że rośnie i się rozwija. Badania
          wyszły jej trochę nie bardzo, ale na pewno ich nie poprawię dokarmiając sztucznym.

          Co do kozieradki, to ja ją zalewam wrzątkiem i piję. Czy tak można?
          • mruwa9 Re: update + kozieradka 29.03.08, 22:10
            Trzyma sie mala tego 3 centyla? Czy spada? Jesli caly czas jest na
            3. centylu, do tego sika,robi kupy, jednak rosnie i wyglada na
            wesole, zadowolone niemowle, to moze po prostu taka jej uroda, ze
            jest drobna dziewczynka i nie ma sensu tuczyc jej na sile, zeby
            tylko w centylach podskoczyla?
            Przy braku apetytu czy slabym przybieraniu na wadze nie jest bledem
            zbadanie moczu, czasem morfologia, czy dziecko nie ma anemii. ja w
            kozieradki specjalnie nie wierze, do tego ma specyficzny zapach,
            zastanawiam sie, czy te aromaty moga wplywac na smak pokarmu
            (zniechecac dziecko do ssania). Jesli rzeczywiscie , dla wlasnego
            spokoju, chcialabys dokarmic troche mala, mozesz powalczyc i
            poodciagac przed karmieniem troche pokarmu i podac go np. w
            kubeczku, z kieliszka (nie z butelki) na poczatku lub na koncu
            karmienia piersia, albo nawet ciut zagescic lyzeczka kaszki
            kukurydzianej (niech policze, dziecko ma 4 miesiace?) i podac
            lyzeczka.
            • mama_mak Re: update + kozieradka 30.03.08, 14:40
              Zapach kozieradki nie zniecheca, mam chodzacy dowod w domu wink
              A co do odciagania (jesli sie da) + kaszka jestem za, jak
              najbardziej, neutralna kaszka dla 4mieszcznego jest ok. Wielu
              pediatrow mowi, zeby dokarmiac lepiej wlasnie kaszkami (nawet na
              wodzie mineralnej), niz mlekiem z butli.
          • mama_mak Re: update + kozieradka 30.03.08, 14:38
            Mysle, ze tak. W kazdym razie jesli jesz jej wystarczajaco, to
            powinnas wyczuwac lekki slodki zapaszek, wydzielany z ciala (glownie
            pod pachami, ja juz nie musialam uzywac dezodorantu, to fajnysposob!)

            A w ogole to moze Ty poszukaj w swoim miescie jakiegos fajnego
            pediatry, skocz na forum lokalne, kogos, kto Cie wesprze.
            • mama_mak Re: update + kozieradka 30.03.08, 14:56
              Sugar, napisalam Ci wiadomosc na maila gazetowego, moze skorzystasz,
              polecam.
          • sugarxxx Re: update + kozieradka 31.03.08, 14:02
            Mruwa i mama mak dziękuję za rady i za maila. Na pewno skorzystam, a na razie
            jeszcze Was pomęczę.
            Z tą kaszą to też już dostałam to zalecenie od pediatry. Poleciła nestle lub
            sinlac. Co o tym sądzicie? Która lepsza?

            Dziecko mocz i morfologię ma ok, tylko nieznacznie podwyższony poziom wapnia.
            Pieluchy zmieniam bardzo często. Średnio 15 na dobę, ale rekord to 19. Kupy
            średnio 2-3 na dobę. Używam wielorazowych pieluch. Tak dziecko ma 4 miesiące.
            Rozwija się raczej dobrze (na tyle na ile ja się znam - pierwsze dziecko),
            wszyscy mówią, że ma rozumne spojrzenie, interesuje się światem, dużo "gada",
            ale jest nerwowa i ma wzmożone napięcie mięśniowe, ale nie jakoś strasznie.
            Płaczliwa i histeryczka była zawsze...

            Nie wiem czy się trzyma tego centyla bo ostatnio nie ważę, ale np wzrost to ma
            chyba 50-ty. Pediatra mówi: taki patyk. Ze śpiochów wyrasta z dnia na dzień.

            Aha, a dziś doszedł mi kolejny problem: zero apetytu. Po kozieradce mam wielkie
            twarde i ciężkie cyce (jak na moje warunki wink), a mała nie chce jeść! Weźmie
            cyca, 2 razy pociągnie, wypluwa i płacze. Wtedy mleko sika i wylewa się. Potem
            powtarza czynność itd. Albo possie kilka razy i gapi się na mnie swoimi pięknymi
            oczętami i się uśmiecha. Spędziłam z nią w łóżku czas od 7:00 do 12:00. Na pewno
            nie jest chora, bo właśnie wyszła z biegunki i gorączki, która trwała rekordowo
            krótko bo 2 dni (ach te korzyści karmienia piersią!!). Po tej chorobie jadła
            normalnie. Mam nadzieję, że to tylko chwilowy kryzys ten brak apetytu, bo w
            takiej systuacji to nawet nie będę miała jak jej dokarmić tą kaszą sad

            Braku apetytu nie wiążę z kozieradką, bo dotychczas mała jadła raczej chętnie
            (tzn tak jak napisałam na początku wątku czasami się rozpraszała, ale np po
            godzinie przerwy już ciągnęła), a ja jem naprawdę wszystko i ona nie miała z tym
            problemu. Wszystko tzn nawet krewetki po tajsku, czekoladę truskawki, curry itp.

            Raz w życiu podałam jej butelkę właśnie kilka dni temu przy biegunce żeby podać
            Lakcid i smectę zmieszaną z moim mlekiem i nie chiała słyszeć o smoku. O smoku
            uspokajaczu zresztą też nie.

            Ło matko, to tyle o moich cycowych problemach wink
            Z góry dziękuję za opinie.
            • mruwa9 Re: update + kozieradka 31.03.08, 22:54
              Skoro macie takie zuzycie pieluch i mala rosnie, wyrasta z ciuchow,
              to bylabym spokojna. Widac ma taka konstrukcje, ges wyscigowa,
              smukla dziewczynka. Brak apetytu zwalilabym na karb kozieradki: mdli
              od samego zapachu, ktory moze przeciez przenikac do pokarmu.
              Pediatra zleca niekoniecznie najlepsze kaszki, ale raczej te,
              ktorych producent ma skuteczniejszego (hojniejszego)
              przedstawiciela. Wybierz sama wedlug wlasnego uznania i zasobnosci
              portfela. A jesli dziecko ma 4 miesiace skonczone, to wlasciwie nie
              stanie sie tragedia, jesli pomalu sprobujesz wprowadzac cos
              bezmlecznego (np. puree ziemniaczane, ugotowany ziemniak pognieciony
              na papke, zmieszany z odrobina Twojego pokarmu- o, wyszlo akurat
              nieco mlecznie wink ale czemu nie? Takie pierwsze oswajanie z
              lyzeczka.
              Moje dzieci tez nie akceptowaly smoczkow w zadnej postaci, dla mnie
              nie stanowi to problemu, raczej powod do dumy, ze mozna trojke
              dzieci zupelnie bezbutelkowo i bezsmoczkowo wychowac wink choc te 9
              lat temu nie bylam z tego powodu taka szczesliwa, gdy moja piers
              sluzyla za smoczek-upokajacz kilkanascie godzin na dobe..tez mialam
              nerwuska.
              Zdecydowanie uspokajajace rzeczy napisalas. Takie zuzycie pieluch
              raczej nie swiadczy o niedozywieniu. Trzymaj sie!
            • mama_mak Re: update + kozieradka 01.04.08, 09:01
              > jeszcze Was pomęczę.
              spoko, od tego tu jestesmy

              > >nestle lub sinlac. Co o tym sądzicie? Która lepsza?
              nie mam rozeznania ale tak jak pisala mruwa, przeczytaj dobrze
              sklad, ile ma witamin itd. Ja nie jestem za ziemniakiem, bo uklad
              trawienny jeszcze jest mlodziutki, pediatra by Ci zreszta
              powiedzial, gdyby tak bylo lepiej.
              >
              > Dziecko mocz i morfologię ma ok, tylko nieznacznie podwyższony
              poziom wapnia.
              A pediatra mowil, o czym to swiadczy ?

              > Pieluchy zmieniam bardzo często. Średnio 15 na dobę, ale rekord to
              Wow, rewelka, ja nigdy nie mialam takiego przerobu!

              > średnio 2-3 na dobę. Używam wielorazowych pieluch. Tak dziecko ma
              4 miesiące.
              > Rozwija się raczej dobrze (na tyle na ile ja się znam - pierwsze
              dziecko),

              > Płaczliwa i histeryczka była zawsze...
              a czy placze po karmieniach ? Znaczy, nie jak Ja odlozysz do
              lozeczka, bo to normalne, nie chce byc sama ale tak po prostu,
              zlosci sie ? A w ogole to kup sobie chuste! to jest cos magicznego
              na placze!
              >
              > wzrost to machyba 50-ty. Pediatra mówi: taki patyk. Ze śpiochów
              wyrasta z dnia na dzień.
              A co pediatra na te rozbieznosci 3/50 ? ale jka rosnie w gore to
              chyba jednak ma z czego, czyli mleczko jakies tam jest wink
              >
              > Aha, a dziś doszedł mi kolejny problem: zero apetytu. Po >
              > kozieradce mam wielkie twarde i ciężkie cyce
              Sugar, nawet nie wiesz, jak sie ciesze, ze Ci pomoglo!!!

              > (jak na moje warunki wink), a mała nie chce jeść! Weźmie
              Moze zawies sobie cos na szyi, to sie czyms zajmie i nie bedzie sie
              rozpraszac. No i propnuj do bolu, nos, w chuscie by jadla czesciejh,
              bo cucus pod reka.

              > cyca, 2 razy pociągnie, wypluwa i płacze. Wtedy mleko sika i
              wylewa się. Potem
              A sa w Polsce takie muszelki, co sie zaklada na cycusia i tam sie
              mleczko zbiera ?

              > nie jest chora, bo właśnie wyszła z biegunki i gorączki, która
              trwała rekordowo
              > krótko bo 2 dni (ach te korzyści karmienia piersią!!). Po tej
              Cuda dziala, nie ?

              > takiej systuacji to nawet nie będę miała jak jej dokarmić tą
              kaszą sad
              Przygotuj sie, ze z poczatku moze zdrowo nia pluc.
              >
              > Braku apetytu nie wiążę z kozieradką, bo dotychczas mała jadła
              Ja tez nie. Po pierwsze, nitk by jej nie polecal, a po drugie od
              razu by sie zniechecila, bo przeciez to przenika momentalnie i
              produkcja sie zwieksza szybko

              > godzinie przerwy już ciągnęła), a ja jem naprawdę wszystko i ona n
              ja tez jem wszystko. Swoja droga, moze wlasnie zjadlas cos innego,
              co Jej nie zasmakowalo ?
              >
              > Raz w życiu podałam jej butelkę właśnie kilka dni temu przy
              biegunce żeby podać
              > Lakcid i smectę zmieszaną z moim mlekiem i nie chiała słyszeć o
              smoku. O smoku
              I jak Jej podalas w koncu?

              > Ło matko, to tyle o moich cycowych problemach wink
              > Z góry dziękuję za opinie.
              Spoko, kazdy sie musi wygadac, rozumiemy Cie!
              • sugarxxx Re: update + kozieradka 20.04.08, 14:26
                Dziewczyny, dziękuję Wam za pomoc. U mnie jest tak: przeżyłam chwilę załamania
                wink gdy przy ostatniej wizycie okazało się, że mała wypadła zupełnie z siatki
                centylowej. Już nawet nie trzeci ale chyba 0,5 centyl. Co do długośi to okazało
                się, że jest 3 centyl jednak.
                Czekam na wizytę w CZD w sprawie tego nadmiaru wapnia, ale pediatra uspokaja ze
                najpewniej wyjdzie wszystko ok.

                Nauczyłam malą jeść jabłuszko, banana i sinlac. Wszelkimi warzywami pluje na
                razie. Teraz będę ją uczyła pić z butelki, bo czeka nas podróż i obawiam się, że
                w razie biegunki sobie nie poradzę z podaniem lekarstw. Kupuję taką butelkę w
                kształcie cycka. Tommee tipee.

                Apetyt małej wrócił, okazało się, że wtedy to jeszcze nie wróciła do siebie po
                biegunce.

                Generalnie myślę, że mimo swoich mikroskopijnych rozmiarów wszystko jest ok i
                mogę kontynuować karmienie do 3 roku życia smile
                • sugarxxx Re: update + kozieradka 20.04.08, 14:27
                  miałam na myśli mikroskopijne rozmiary dziecka smile
                  • mama_mak Re: update + kozieradka 20.04.08, 14:54
                    No a co lekarz mowi, na temat te, jak dokarmiasz tym jabluszkiem
                    itd. Wiesz, to moze nawet lepiej, ze jest rowno na centylach,
                    bodysproporcje sa ponoc grozne. Jaamysle, ze to nie ma zwiazku z
                    Twoim cycusiem, bo do tej pory juz by sie ustabilizowalo, gdybys
                    naprawde miala problemy. Ponoc przy karmieniu dobrze jest naciskac
                    piers u gory, tam gdzie jest gruban, to tlusztsze mleko lepiej
                    wyplywa. A jak z rozwojem ruchowym Malej ?To tez jzest krytrrium.
                    AA biegunke TYLKO mleko matki, mam juz doswiadczenia, ze hej, wiec
                    nie podawaj Jej butelka innego mleka (bo nie skumalam, czy butla na
                    dokarmianie czy na leki). Duza buzka, trzymamy kciuki!
                    • sugarxxx Re: update + kozieradka 20.04.08, 22:45
                      Butelka na wodę z lekarstwami (smecta, lakcid), na wszelki wypadek. Sztucznym
                      nie chcę dokarmiać. Lekarz mówi ok na kaszkę i jabłuszko.
                      Rozwój ruchowy: ma prawie 5 mies, zaczęła się przekręcać z pleców na brzuszek i
                      ciągle wali nogami w podłoże. W ten sposób sobie tak wyćwiczyła mięśnie brzucha,
                      że ja mogę tylko pomarzyć o takim kaloryferku smile No i jest złośnicą.
                      Ma nieznacznie wzmożone napięcie mięśniowe, tak powiedziała neurolog, ale
                      lekarka (pediatra) nie dała skierowania na rehabilitację, bo chyba jej szkoda
                      było kasy (to chyba obciąża przychodnię)
                      Dzięki za wsparcie!
    • sugarxxx Re: witajcie i poradźcie 20.01.09, 23:39
      Postanowiłam odgrzebać ten wątek, bo myślę, że może się przydać mamom z podobnym
      do mojego problemu.

      Od mojego ostatniego postu w zasadzie żadnych niespodzianek. Postępowałam
      zgodnie z radami doświadczonych forumek i zlewałam pediatrę. O zgroza! matka
      leczy dziecko na forum internetowym i lekceważy lekarza! Ale coż, po owocach ich
      poznacie... Opłaciło się!
      Apeluję do wszystkich mam maleńkich dzieci, nie dokarmiajcie sztucznie! U mnie
      bez względu na to czy dziecko było karmione tylko piersią, czy miała rozszerzaną
      dietę w kierunku dorosłej, zawsze była maleńka. Teraz ma 14 miesięcy i jest
      niejadkiem, taka jej natura. Waga się utrzymuje w okolicach 3 centyla, wzrost
      10-15 centyl. Poza tym pięknie się rozwija. Zaczęła chodzić samodzielnie w wieku
      11,5 miesiąca, jest bardzo kontaktowa, gada po swojemu i jest bardzo "przylepna".

      To wszystko to na pewno zasługa karmienia piersią (ciągle ją karmię) i ogólnie
      stosowania "attachment parenting" czyli spanie z rodzicami, noszenie w pouchu
      czy mei taiu (wcześniej chusta).

      No i ostateczny argument przeciwko przestawianiu na sztuczne: ostatnio mocno się
      pochorowałam, temp w okolicah 39, poważna infekcja bakteryjna, 2 dni leżenia
      trupem, antybiotyki itp. W tym czasie młoda ciągle była karmiona piersią i
      wprawiła wszystkich w osłupienie, gdyż w zasadzie nie zachorowała, tzn ponad
      tydzień chodziła z gilem do pasa i kasłała, ale bez wpływu na humor i chęć do
      rozrabiania. Przez ten czas nie dostała ani grama lekarstwa, nie licząc tego co
      sobie wyssała z cycka.

      Wiem, że może być trudno utrzymać karmienie piersią, szczególnie gdy ma się
      wszystkich przeciwko sobie, ale stawką jest zdrowe dziecko. Gdybym się ugięła
      pewnie miałabym nieruchawego spaślaka, łapiącego wszelkie możliwe infekcje (to z
      obserwacji innych znajomych dzieci), ale wtedy otoczenie w postaci babć i
      lekarzy byłoby zadowolone wink Chociaż ostatnio usłyszałam od teściowej, że chyba
      dobrze zrobiłam, że nie dokarmiałam smile
      • mruwa9 Re: witajcie i poradźcie 20.01.09, 23:50
        dzielna mama i zuch dziewczynka smile
        • sugarxxx Re: witajcie i poradźcie 21.01.09, 00:00
          Dzięki smile

          Żeby nie było tak do końca super, to przyznam się że na śniadanko kilka łyżek
          kleiku lub manny na modyfikowanym dostaje, bo ja nijak nie mogę ściągnąć
          swojego, a i nie bardzo mi się chce...

          Ale wybrałam chyba to najmniej słodkie. Hipp probiotyczny.
          • mruwa9 Re: witajcie i poradźcie 21.01.09, 00:04
            kurcze, Twoje dziecko ma ponad rok i na dobra sprawe (wedlug roznych
            zagranicznych wytycznych) nawet, gdyby kaszke dostalo na mleku
            krowim to swiat by sie nie skonczyl. Jak to mowia: siodme- nie
            glupiej wink
            • sugarxxx Re: witajcie i poradźcie 21.01.09, 00:12
              I tak do tego podchodzę smile Po prostu po ostatnim Twoim komplemencie miałam
              nieczyste sumienie, że się ze wszystkiego nie wyspowiadałam wink

              Aha, i nie używamy smoczka! Tzn smoczkiem jest cycek.
              • agnieszka_z-d Re: witajcie i poradźcie 21.01.09, 08:14
                Bardzo ogromnie gratuluję i podziwiam!
                A ten wątek to chyba ku pokrzepieniu wszystkim Matkom karmiącym-wątpiącym można
                byłoby podrzucaćsmile

                Wiesz... czasem ma wrażenie, że karmienie Dziecka po roku to jest nagroda za
                wcześniejsze "męczenie się" - ta radość Małej, to jak całuje i tuli cycusia, jak
                się rozpromienia na jego widok... A od kiedy nauczyła się to ciągle powtarza
                "Kocham cyca" wink

                Super, że Ci się udało!
                • anialit :-) 21.01.09, 21:52
                  Ja też już długo (chyba?) karmię - Magda ma prawie 14 miesięcy. Jeszcze nie tak dawno radziłam się na forum KP i tutaj, bo Madzia słabo przybierała na wadze, a i mnie wydawało się, że mleka mam mało, w tu już ponad rok zleciał.
                  I będę karmiła nadal, do 40-stki - swojej oczywiście, czyli jeszcze jakieś 7 lat wink o ile niuńka będzie chciała.
                  W żłobku Magda wcina prawie wszystko (nawet krowie mleko w niewielkich ilościach), a w domu, zwłaszcza wieczorem i nocą (nadal!) ukochany jest cycuś. Na zdrowie jej.....
      • fizula Re: witajcie i poradźcie 21.01.09, 23:52
        Super, że wytrwałaś w karmieniu i że maleńka kruszynka rośnie Ci
        zdrowo. Ale wyobrażam sobie, że lekko nie było, gdy pediatra, babcie
        agitowały mieszankowo.
      • mama_mak Re: witajcie i poradźcie 22.01.09, 11:53
        BRAWO Sgarxxx!!!
        • sugarxxx Re: witajcie i poradźcie 22.01.09, 12:48
          Ja tu gadu gadu się chwalę, ale powinnam zacząć od podziękowań, bo dzięki Wam
          laski karmię ciągle piersią.
          Baardzo dziękuję mamie mak i fizuli i mruwie i akaef. Przepraszam, jeżeli którą
          pominięłam
          • sugarxxx Re: witajcie i poradźcie 22.01.09, 12:50
            Ano pominęłam wink Dziękuję jeszcze celestinie i anqua!
    • monpaj77 Re: witajcie i poradźcie 07.03.09, 00:44
      Witajcie!
      Chciałam sie z Wami podzielić doswiadczeniem z kozieradką, ktora
      polecano tutaj na forum.
      Aby wzmocnić laktację zażyłam kozieradkę, tj. pierwszego dnia o 21
      zjadłam 2 łyżeczki kozieradki popijając szklanką wody, a następnego
      dnia ok. godz. 15:00 miałam już piersi twarde tak jak przez pierwszy
      miesiąć po urodzeniu synka. Więc może jest to nadzieja dla innych
      mam, które cierpią z powodu małej ilości pokarmu.
    • zzz12 fizula, wniosek o przyszpilenie 07.03.09, 09:37
      mozesz ten watek przyszpilic u gory strony? czesto na KP chcialoby
      sie do niego odeslac mamy zaniepokojone slabszymi przyrostami wagi,
      a w czelusciach archiwum trudno go odnalezc...
      • mama_mak Re: fizula, wniosek o przyszpilenie 07.03.09, 18:29
        Popieram, a kozieradke bede wychwalac cale zycie, uratowala moje
        karminie piersia (no i moj spokoj zyciowy przez to!)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka