Dodaj do ulubionych

Dziewczyny, pomóżcie

04.04.08, 23:54
Karmię 5,5 miesięczną córę i starszą 2,3 lata. Starsza do niedawna
dostawała pierś rano i wieczorem. Ponieważ jednak młodsza zjada
coraz więcej, poczułam się osłabiona i już nie daję rady. Starsza
jak się przysysa, to wypija maksimum mleka. Dlatego postanowiłam
zrezygnować z rannego karmienia starszej. Przygotowywałam ją 2
tygodnie, tłumaczyłam i jak przestałam podawać pierś, od razu
zaakceptowała ten fakt i prosiła o picie zamiast piersi.(Dodam,że
starsza jest niestety zazdrosna o młodszą i o "cycusie"). Niestety
młodsza boleśnie ząbkuje i po ciężkiej nocy, nieprzytomna z
niewyspania na pytanie i miauczenia małej o pierś (byłam tak
nieprzytomna, że nawet nie poprosiłam męża, by nalał małej pić - sam
też jej nie słyszał, zrobiłam błąd i dałam jej pierś). Oczywiście
później tłumaczyłam, że to tak wyjątkowo. Niestety znów minęły 2
tygodnie, a mała urządza wręcz histerie z powodu nie dostania
piersi, budzi wszystkich (śpimy w 1 pokoju, my z młodszą na dużym
łóżku, starsza ma przystawione łóżeczko do naszego i zdjęte
szczebelki). Najbardziej żal mi młodszej,, która nacierpi się, zanim
zaśnie, sen ma czasem też ciężki, a ten mały wyjec ją budzi. Gdybym
dawała radę, to karmiłabym starszą rano jeszcze do wakacji, ale nie
daję. Nie mogę starszej uspokoić, nie da się przytulić, pogłaskać,
jakieś formy przekupstwa nie skutkują - z resztą budzi się wcześniej
niż zwykle, widzę, że jeszcze dospała by trochę, ale płacz ją
całkowicie rozbudza. Jestam już bardzo zmęczona i zestresowana tą
sytuacją (odstresowuje się dziś - czytając forumsmile. Bardzo proszę o
pomoc, o sposoby, by mała nie płakała tak strasznie, jak skutecznie
i w miarę bezboleśnie pomóc jej się pożegnać z porannym karmieniem.
Zaznaczam, że nie mamy możliwości spania w osobych pokojach, czy
przestawieniu łóżeczka, nad ranem też zazwyczaj jestem z małymi
sama. Jutro tu zerknę, idę spać, bo padamsmile
Obserwuj wątek
    • ulcia111 Re: Dziewczyny, pomóżcie 05.04.08, 09:55
      Wiesz ja popieram jak najdłuższe karmienie piersią, ale w takim
      wypadku postarałabym się bez zastanowienia odstawić starszą od
      piersi, wiem że to nie takie łatwe, ale to dla jej dobra, bo może
      być jeszcze gorzej, a gdy odstawisz, bedzie to ulga dla ciebie i
      mniej stresu dla małej, ktora domaga się piersi i nie rozumie
      dlaczego nie moze jej mieć na wyłącznośc. Daj znać co postanowiłaś
      pozdrawiam
      P.S podziwiam,że tyle wytrzymałaś
      • brazowe_jej_oczy Re: Dziewczyny, pomóżcie 05.04.08, 16:16
        > Wiesz ja popieram jak najdłuższe karmienie piersią, ale w takim
        > wypadku postarałabym się bez zastanowienia odstawić starszą od
        > piersi, wiem że to nie takie łatwe, ale to dla jej dobra, bo może
        > być jeszcze gorzej, a gdy odstawisz, bedzie to ulga dla ciebie i
        > mniej stresu dla małej, ktora domaga się piersi i nie rozumie
        > dlaczego nie moze jej mieć na wyłącznośc. Daj znać co postanowiłaś
        > pozdrawiam

        Chcę zostać przy wieczornym karmieniu, nie chcę, by mała się czuła
        całkowicie odrzucona, poczekam aż dojrzeje do rezygnacji z piersi.


        > P.S podziwiam,że tyle wytrzymałaś

        Dziękuję, to bardzo miłe, że ktoś to doceniasmile
    • anqa_77 Re: Dziewczyny, pomóżcie 05.04.08, 10:15
      Po pierwsze, źle zrobiłaś, że jej dałaś pierś, jak już wcześniej miałyście to
      ustalone i obyło sie bez afery. No ale cóż, stało się. Na przyszłość po prostu
      przygotuj wodę wcześniej, żeby stała pod ręką.
      Po drugie, wg mnie jesteś ogólnie wykończona, powinnaś zaangażować bardziej męża
      albo kogoś bliskiego w opiekę nad dziećmi, by mieć chwile wytchnienia dla
      siebie. Unikniesz w ten sposób takiego maksymalnego przemęczenia, rozdrażnienia...
      Po trzecie (wiem, że nie o tym chciałaś), ja bym nie odpuszczała tego rannego
      ssania starszej. Wg mnie, obie potrzebują Cię bardzo i piersi też. I nie martw
      się, że starsza wypija małej mleko. Jako karmicielka dwojga, mówię z pełnym
      przekonaniem, że jeśli ty pijesz wystarczająco, to oba ssaki mają wystarczającą
      ilość mleka.
      • brazowe_jej_oczy Re: Dziewczyny, pomóżcie 05.04.08, 16:11
        anqa_77 napisała:

        > Po drugie, wg mnie jesteś ogólnie wykończona, powinnaś zaangażować
        bardziej męża
        > albo kogoś bliskiego w opiekę nad dziećmi, by mieć chwile
        wytchnienia dla
        > siebie. Unikniesz w ten sposób takiego maksymalnego przemęczenia,
        rozdrażnienia...

        Mąż wiele robi przy dzieciach i w domu, ale faktycznie, nawet jak on
        się dziećmi zajmuje, to ja wciąż czuję się odpowiedzialna za nie.
        Maż ma wiele cierpliwości, potrafi długo nosić i uspokajać płaczące
        dziecko, ale nie docieka, z jakiego powodu płacze, dlatego już nie
        raz po 30 minutach płaczu, nie mogąc go znieść (choć to nie była
        tragiczna rozpacz), okazuję się, że dziecko ma kupę, jest mu za
        gorąco itd...smile Dlatego psychicznie faktycznie nie mam wytchnienia.
        W tej kwestii bardziej pomaga mi mama, ale nie jest u mnie za
        często. Na nikogo poza tym liczyć nie mogę, więc czasem w chwilach
        załamania zostawiam dzieci z niedoskonałym tatą i wychodzę
        gdziekolwiek. PS.Jak męża wyczulić na takie potrzeby. O dziwo jak
        mnie nie ma daję sobie radę lepiej.


        > Po trzecie (wiem, że nie o tym chciałaś), ja bym nie odpuszczała
        tego rannego
        > ssania starszej. Wg mnie, obie potrzebują Cię bardzo i piersi też.
        I nie martw
        > się, że starsza wypija małej mleko. Jako karmicielka dwojga, mówię
        z pełnym
        > przekonaniem, że jeśli ty pijesz wystarczająco, to oba ssaki mają
        wystarczającą
        > ilość mleka.

        Mleka to ja mam i dla trojaczków, to nie o to chodzi, tylko, że mój
        organizm jest już tym karmieniem za bardzo przemęczony, podobnie
        czułam się w ciąży i wtedy z kilku karmień przeszłam do jednego i
        było OK, po porodzie rozszerzyłam na 2, bo starsza wielu rzeczy nie
        chciała jeść, bałam się, aby jej czegoś nie brakowało w orgaziźmie,
        a przy 2 nie miałam czasu na wymyślanie super menu.
        • mama_mak Re: Dziewczyny, pomóżcie 05.04.08, 18:17
          >organizm jest już tym karmieniem za bardzo przemęczony, podobnie
          wlasciwie nie wiem, co Ty przez to rozumiesz? Ja coprawda mam jedna
          do karmienia ale w tych chwilach raczej odpoczywam, bo wreszcie Ula
          zwalnia tempa.
          • brazowe_jej_oczy Re: Dziewczyny, pomóżcie 05.04.08, 22:18
            >organizm jest już tym karmieniem za bardzo przemęczony

            >wlasciwie nie wiem, co Ty przez to rozumiesz?

            Mój organizm wysiada, wszystko idzie w mleko, a dla mnie mało
            zostaje, strasznie poleciały mi między innymi zęby. Jem dużo,
            róźnorodnie, a mój organizm jest kiepsko odżywiony - tak się czuję,
            nie wiem, czy do końca jest to zrozumiałe, ale nie ma to za wiele
            wspólnego ze zwykłym zmęczeniem fizycznym. W ciąży było to samo,
            przystopowałam z karmieniem i czułam się fizycznie znacznie lepiej.
            Że tak powiem dożywiona. Nie rezygnuję z karmienia rannego, bo mam
            focha, tylko łamie już mnie zwyczajnie w kościachsmile
            • bzik83 Re: Dziewczyny, pomóżcie 09.04.08, 13:41
              Qrcze, współczuje... Ja co prawda mam jedno, karmię 14 mies. ale
              powoli myślimy o drugim i też bardzo chciałabym karmić dwójkę, ale
              boję się że nie dam rady, już teraz czasem wysiadam- mały jest
              potwornym ssakiem, zwłaszcza nocnym. Nie mam dla Ciebie rady, bo
              sama nie jestem jeszcze w takiej sytacji, będę trzymała za Was
              kciuki abyście znaleźli dobre rozwiązanie. Trzymaj się, odżywiaj
              dobrze i wypoczywaj kiedy się da.
    • dagis.1 Re: Dziewczyny, pomóżcie 12.04.08, 14:45
      mi sie wydaje ze to o ta zazdrosc chodzi... sad

      coreczka jak sama pisalas latwo zrezygnowala z porannego jedzenia przy pierwszym
      podejsciu co swiadczy o tym ze teoretycznie jest gotowa by zastapic sobie twoje
      mleko czym innym... ale co daje cycus? nie tylko zdrowy pokarm ale poczucie
      bliskosci

      ja osobiscie nie dziwie sie coreczce - nie dosc ze nie dostaje cycusia, musi
      przyzywczic sie do tego ze musi go oddac mlodszemu ssaczkowi to jeszcze podczas
      gdy wy lezycie przytuleni ona jest w lozeczku obok. oddzielona szczebelkami.

      nie myslamas zeby to czasem zmieniac? np pozwolic nad ranem przyjsc starszej
      corce do lozka a mala odlozyc tak by spokonie pospala w lozeczku starszej?

      mi sie wydaje ze nie ma co sie dziwic malemu ssaczkowi ktory nagle musi poczuc
      sieodstawiony na daszy plan sad przynajmniej ja bym sie tak czula z rozumikiem
      dwulatka. jej nie przekona gadka ze ja kochasz tak samo jak wczesniej -
      zwyczjenie chce sie przytulic do mamy. to jeszcze male dziecko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka