Dodaj do ulubionych

Fizula i Mruwa!pomocy

03.02.09, 14:54
Witam serdecznie! Jak wiadomo jestem w ciazy no i karmie
Filipka,oprocz faktu,ze moje sutki poprostu piszcza,to czuje sie
dobrze.Za to moje przerazenie i panika dosiegnely przyslowiowego
zenitu.Moj dwuletni Filipek zachowuje sie jak noworodek,poprostu nie
rozstaje sie z piersia ani na moment w tej chwili tez wlasnie
ssie ,ssal cala noc, nie widac u niego zadnych oznak
zdenerwowania,poprostu z radoscia w oczkach rzuca sie na
cycusie,jakby nie jadl caly tydzien.W czasie ciazy to ja moze
wykarmie malego,ale co potem,czy jemu to nie minie?????????Czy to
prawda,ze w czwartym miesiacu dziecko moze sie odstawic chociaz
troszke,jestem w 8 tyc,a maly ssie coraz wiecej.Co z tym samoistnym
odstawianiem lub ograniczaniem,ja jestem za samoistnym wyrastaniem z
karmienia,ale maly zachowuje sie tak jakby mial nigdy nie
wyrosnac.Napiszcie mi cos o tym samoistnym odstawianiu,to moze
troszke pprzestaane panikowac.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Fizula i Mruwa!pomocy 03.02.09, 15:35
      Ja Ci pomoc nie potrafie, bo , po pierwsze, nei karmilam w ciazy, po
      drugie, bylam ta niedobra, ktora sama brutalnie przejela inicjatywe
      i odstawila dzieci od piersi, nie czekajac, az same do tego
      dojrzeja... ale bez watpienia jest tu sporo mam bardziej
      doswiadczonych. Zycze Ci duzo sil.
      • sylwana18 Re: mruwa 03.02.09, 17:01
        Kochana,a mozesz mi napisac cos na tenat tej brutalnej inicjatywy
        odstawiania,na wypadek gdyby Fifcio nie zechcial sam wyrosnac?
        Pozdrawiam
        • mruwa9 Re: mruwa 03.02.09, 17:55
          to jest procedura wielce tu niepopularna, ale napisze smile Sam proces
          rozlozony btyl na dluzszy czas, miesiac lub wiecej, nie robilam
          zalozen (poza pierwszym dzieckiem, ktore przyszlo mi odstawic
          doslownie z dnai na dzien,z powodu naglego wyjazdu i, o dziwo,
          akurat to odstawianei bylo najmneij bolesne dla dziecka).
          Redukowalam stopniowo karmieniam, najlatwiej bylo z tymi w ciagu
          dnia, bo latwo odwrocic uwage, uspic w wozku, zabawic, najtrudniej
          byloz wieczornym zasypianiem,. Gdy juz zlikwidowalismy (no dobra,
          ja zlikwidowalam) dzienne karmienia, zaczelismy trening wieczornego
          usypiania przy piersi i tu troche lez poplynelo... ja bylam caly
          czas z dzieckiem (albo maz), glaszczac, tulac, spiewajac,
          pocieszajac i tlumaczac, ze piersi nie ma. I tak do zasniecia.
          Nocnae karmienia jeszcze utrzymalam gdzies przez miesiac, az dziecko
          udalo sie uglaskac do ponownego zasniecia rowniez w nocy, tak, jak
          wieczorem. I wtedy dzieci zaczely przesypiac noce.
          • sylwana18 Re: mruwa 03.02.09, 17:58
            Dzieki!
    • w_oparach_absurdu Re: Fizula i Mruwa!pomocy 03.02.09, 19:00
      witam!

      nie wiem na ile Ci pomoge bo nie wiem jakie masz "karmicielskie" plany...
      ja mam dwie dziewczyny - jedna 2 lata i 7 miesiecy a druga rok i 3 miesiace,
      karmilam przez cala ciaze i nadal karmie, starsza nie wyglada na zainteresowana
      "odstawianiem sie"
      wykarmienie dwojki to "pikus", ty karmisz, one Cie wysysaja a mleko leci tongue_out -
      zakladajac ze karmicie sie regularnie... a im starszy maluch tym latwiej mu od
      czasu do czasu wytlumaczyc ze nie teraz, albo ze jestes zmeczona albo mleczko
      sie "robi" bo przeciez tyle wypila smile
      podpowiem ze starsza gdyby jej pozwolic to tez by na mnie wisiala jak noworodek,
      staram sie jej nie ograniczac za bardzo ale poniewaz jeszcze jest mlodsza, dom,
      praca i maz wink wiec musi sie mama podzielic troche
      wedlug mnie najgorsze jest zmeczenie, ty chcesz sie na chwile przylozyc i
      odsapnac a tu leca do ciebie dwa mlekopije bo jak wiadomo mama lezaca to mama
      baaaaaaaardzo dostepna no i nie zwieje pod byle pretekstem tak szybko jak mama
      mobilna czyli np krecaca sie po kuchni smile
      pozdrawiam
      • sylwana18 Re: do w oparach obledu 03.02.09, 19:12
        No kochana, to brzmi calkiem niezle,a powiedz mi jak to robisz w
        nocy?Bo ja karmilam malego zawsze na lezaco,na boku i przysypialam
        ku zgorszeniu lekko,dlatego karmienie bylo przyjemnoscia.Da sie taka
        akrobacje na lezaco wykonac z dwojgiem????Dzieki za naprawde cenna
        rade.pozdrawiam
    • sylwana18 Re: O jej przepraszam bardzo w oparach absurdu, 03.02.09, 19:32
      Kochana wybacz,ze pokrecilam tak strasznie!Jestem taka zakrecona ,az
      mi glupio,to chyba ja od tego myslenia wpadlam w jakis obled.Tak jak
      napisalas,my musimy podzielic nasze obowiazki i mnie wlasnie o to
      chodzi abym nie padla jak przyslowiowa"Kaweckiego kobyla".powiem
      szczerze ,mnie nie chodzi o samo karmienie bo jak sama napisalas
      daje cyca i mleko leci.chodzi mi o to jak to robic w nocy aby zlapac
      troche snu, z jednymk to poprostu karmilam i spalam,zreszta tak
      robie do tej pory,syn spi wczepiony w moje ramiona,on sie budzi i
      obsluguje sam.Dlatego ja jestem, wypoczeta mimo,ze Filip budzi sie
      jak tylko zaszeleszcze poduszka.Hm,al jak to robic z dwujka.Naleze
      do tej strasznej populacji,ktora bez dostatecznej ilosci snu
      zamienia sie w zolze. podrawiam
      • w_oparach_absurdu Re: O jej przepraszam bardzo w oparach absurdu, 04.02.09, 00:08
        hihihi ja tez zolzowacieje straszliwie od niewyspania smile
        wiec po kolei...
        najpierw opis sypialni tongue_out
        pod oknem starsza - lozeczko bez jednej barierki, przysuniete do naszego lozka
        potem my - dosc szeroko mamy bo 160cm
        nastepnie lozeczko mlodszej z wyciagnietymi szczebelkami rowniez przysuniete do
        naszego lozka
        wychodzi prawie 3 metry powierzchni spalnej tongue_out
        wieczorem klade sie przy starszej i usypiam ja w wiadomy sposob czesto
        zasypiajac razem z nia, jesli mlodsza nie spi jeszcze to albo nie zasypiam albo
        jestem budzona z drugim cyckiem i znowu zasypiam...
        no a potem wyglada to tak ze starsza jak ma potrzebe przytulactwa to idzie do
        mnie "po trupach" a dokladniej po mezu mym a swoim tacie tongue_out karmien nocnych ze
        starsza juz raczej nie uprawiam, no chyba ze chora, bo jakos sobie
        wytlumaczylysmy ze w nocy mama i cysie spia, ale sa odstepstwa od reguly...
        mlodsza budzi sie jakies dwa trzy razy i wypelza do mnie z lozka
        jedyny minus ze czasem zadna nie da sie wyrzucic z powrotem do siebie i spimy na
        sledzia... rano mam wszystko zdretwiale lacznie z humorem tongue_out
        A TERAZ NAJWAZNIEJSZE : przygotj sie ze czasem dla zapobiegniecia zazdrosci
        graniczacej z nienawiscia tongue_out karmisz oboje - ale to tylko w dzien raczej,
        jak ?? - a no tak: starszej podkladam poduchy i lezy kolo mnie oparta dodatkowo
        o moja reke (zapobiega to urwaniu cycka jesli ci przy nim zasnie a tak bywa
        czesto tongue_out ) a mlodsza na mnie, da sie tak do okolo pierwszych urodzin mlodszej
        pociechy lub przekroczeniu przez nia okolo 12-15 kg tongue_out no i trzeba zaczac
        trenowac odbieranie cycka przez sen bo czasem potrafi go miedlic godzine i
        wybudzac sie przy kazdej probie odebrania...
        pozdrawiam i zycze powodzenia
    • aniuki Re: Fizula i Mruwa!pomocy 04.02.09, 00:15
      sylwana, mam podobnie, chociaż moja córka ogranicza się do poranków, usypiania przy piersi na drzemkę oraz wieczorem + jedna pobudka w nocy.

      ale nie dość że się nie odstawiła, to w dodatku okazuje wielkie zadowolenie z mleka. właściwie to chyba leci już sama siara, coś bezbarwnego widuję przy próbach odciągnięcia. jestem już w 6 mc więc mleko zmieniło się na pewno.
      ale najwyraźniej jest to zmiana na lepsze wink mała coraz bardziej śmieje się do piersi, mlaszcze z wielkim smakiem, oblizuje się i klepie po brzuchu.

      w związku z tym pożegnałam sie z planem A (samodzielne odstawienie, karmienie tylko noworodka) i przygotowuję się psychicznie do planu B - karmienie dwójki.
      Nie wykluczam planu C - siłowe odstawienie starszej w razie gdybym po prostu nie dawała rady... ale mam nadzieję że dam..

      • sylwana18 Re: do w oparach absurdu 04.02.09, 23:03
        Dzieki kochana! Twoje rozwiazanie najwyrazniej mi sie podoba i
        widac,ze jest do wykonania.Jestem Ci serdecznie wdzieczna,ze chcialo
        Ci sie to wszystko wyjasniac,a ja wydrukowalam sobie twoja rade i
        bede sie do niej stosowac,bo innego wyjscia nie widze.Maly zamiast
        sie odstawiac ,to ssie coraz chetniej.Pozdrawiam serdecznie
      • sylwana18 Re: do aniuki 04.02.09, 23:09
        Witaj! O widze,ze nie jestem sama! Mojemu synkowi coraz bardziej
        mleczko smakuje,zachowuje sie jakby dostal jakiegos obledu na
        punkcie cycusia.Dzien mnie nie przezraza,tylko noc.On poprostu spi
        glowa w moich cyckach.Moja ciaza to dopiero poczatek,mam nadzieje,ze
        podzielisz sie ze mna doswiadczeniem.Ja sobie nie wyobrazam,jak
        pojde urodzic,maz sie smieje,ze synek bedzie chyba razaem ze mna
        lezalw szpitalu.Ale to naprawde mnie przeraza.Pozdrawiam serdecznie
        i trzymam kciuki Sylwana
    • fizula Re: Fizula i Mruwa!pomocy 04.02.09, 23:27
      Sylwano,
      przede wszystkim uspokoiłabym Cię. Tak czy inaczej sytuacja nie
      będzie się ciągnęła w nieskończoność. Nie jestem w stanie
      zagwarantować Ci ani nikomu innemu, że jego dziecko wyrośnie z
      karmienia w tym lub innym wieku. To jest indywidualna sprawa- owszem
      w ciąży tak się często dzieje, ale nie zawsze zwłaszcza jak dziecko
      jeszcze małe.
      Takie częste ssanie może świadczyć moim zdaniem:
      *o tym, że dziecko czuje zmiany zachodzące w piersiach swojej mamy
      podczas pierwszego trymestru (zmniejszona ilość mleka- więc musi
      więcej ssać, jeśli chce tyle samo mleczka co wcześniej); byłoby to
      więc przejściowe;
      *o jakimś choróbstwie rozwijającym się u dziecka- też przejściowe;
      *o jakiejś niedyspozycji dziecka;
      itd.
      Wybacz szczerość, ale częstsze ssanie raczej nie świadczy o
      wyrastaniu ze ssania- dwulatek to zwykle jest jeszcze bardzo
      mlekolubny. Chociaż te parę miesięcy czasem robi ogrooooooomną
      różnicę. Moim zdaniem możesz zapytać np. Anaj75, bo ona ma
      doświadczenie z karmieniem dwulatka i maluszka w brzuszku. Wydaje mi
      się, że jej synio też miał takie wzmożone okresy ssania podczas
      wzrostu młodszego brata pod sercem mamy.
      To jest niemałe wyzwanie dla organizmu mamy, więc na pewno warto,
      żebyś dużo zrozumienia miała dla siebie, swoich potrzeb. Czasem
      organizm daje znać, że nie daje rady i wtedy albo trzeba ograniczyć
      karmienie, albo całkowicie go zaniechać. A czasem pomimo trudu mama
      dzielnie wykarmi w ciaży oba pulpety.
      Bądź dobrej myśli!
    • zaisa Re: Fizula i Mruwa!pomocy 05.02.09, 04:09
      Do tego, co napisała Fizula dodam jeszcze, że dzieci jeszcze niegotowe na
      odstawienie świetnie czują, kiedy mam w myślach robi zakusy na pierś. Czują
      jakoś to mamine napięcie i nerwy i muszą "pilnować" piersi. Przynajmniej z moim
      tak było, jak mi jedna lekarka kreciłą w głowie, że warto by już odstawić.
      Ponieważ poza tym niegłupia, to te kręcenie było cokolwiek skuteczne. Na
      szczęście trafiłam do drugiej, która stwierdziła "Przecież to wciąż bardzo małe
      dziecko" (o ponad roczniaku to było) i że ma prawo chcieć, co chce (znaczy mleko
      i pierś). Ulżyło mi znacznie. Młodemu najwyraźniej też, bo zdecydowanie wtedy
      odpuścił.
      Fakt, że w ciągu tego roku miał wiele wzlotów i upadków w zakresie ilości
      ssania. ;p
      No i teraz sezon infekcyjny w pełni i to też może być przyczyną zwiększenia
      zapotrzebowania.
      Podobno mleko smak zmienia +/- koło połowy ciąży i wtedy całkiem sporo dzieci
      rezygnuje ze ssania. Ale nie wszystkie.
      No i przyjdzie czas, przyjdzie rada. W tej chwili spróbuj się nie przejmować
      nadmiernie tym, co będzie po porodzie.
      Spokojnej ciąży życzęsmile

      Ps. Poza tym mamy chyba bardzo podobne egzemplarze jeśli chodzi o mlekopijnośćwink
      • sylwana18 Re: Dzieki dziewczyny 06.02.09, 01:18
        Witam! Wielkie dzieki,juz mi lepiej.Bo faktycznie bylam niezle
        spanikowana.To co napisalyscie zgadza sie co do "przyslowiowej
        joty".ja tylko pomysle o odstawieniu to malec zachowuje sie
        tak,jakby upadl caly swiat i zostaly tylko cyce.On jeden mi
        komletnie nie przeszkadza(jesli mozna to tak ujac),nie czuje
        zmeczenia karmieniem,bo najzwyczajniej w swiecie podczas karmienia
        spie.No oczywiscie czuje jak maly sie przysysa i jestem czujna na
        wypadek jakby no np dzieciak sie zakrztusil,jak kazdy czlowiek w
        czasie picia czy jedzenia,ale ja z natury pare razy budze sie w nocy
        wiec mi mi to nie przeszkadza,pod warunkiem,ze potem moge
        kontynuowac sen dalej.Oj! brzmi to bardzo egoistycznie,ale dwa
        tygodnie niewyspanej mamy moze sie skonczyc jakims wypadkiem.Wedle
        waszej rady,przestaje o tym myslec,bo tylko zestresuje siebie i
        dzieci.jesli chodzi oorganizm,to raczej wykarmie bo naleze do
        gatunku niezniszcalnych.Dzieki serdecznie za slowa otuchy i
        pozdrawiam Was bardzo serdecznien Sylwana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka