co robię źle? - ściąganie pokarmu

23.03.09, 16:00
Wróciłam do pracy. Nie ma mnie w domu max. 4,5 godziny więc nie jest najgorzej smile
Mała ma 20 tygodni i nie je nic poza moim mleczkiem. Ściągam pokarm i dziecię
w czasie gdy mnie nie ma bez problemu je z butli. Potrzebuję dla niej ok. 150
ml na czas mojej nieobecności.
No właśnie ściągam.... ale kiepsko mi to idzie. Myślałam że to wina laktatora.
Miałam ręcznego Aventa i udawało mi się ściągnąć 20-50ml. Kupiłam elektryczną
medelę i jest dużo lepiej (przed chwilą ściągnęłam 90 ml) ale to ciągle za mało .
Co robię nie tak? Pokarm jest bo czuję, dziecko się najada a laktator wyciąga
mleczko po kilka kropli, tylko chwilami nagle pokarm leci solidnie i wyraźnie
widać że butla się szybko napełnia.
Poradźcie bo kończą mi się zamrożone zapasy. Jak efektywnie ściągać mleko????
    • lila.star Re: co robię źle? - ściąganie pokarmu 23.03.09, 18:43
      Ja przez pierwsze dni przygody z laktatorem wyciskałam ze łzami w
      oczach jakieś 20 ml.. Nie poddałam się, tylko po kilku dniach po
      prostu czekałam, aż jedna pierś się bardziej napełni, tak, że była
      aż twarda, i wtedy mleko praktycznie samo leciało wink W ciągu kilku
      chwil ściągałam setkę. Można też rozmasować/rozgrzać pierś przed
      ściąganiem - też powinno lepiej lecieć.
      • fizula Re: co robię źle? - ściąganie pokarmu 23.03.09, 22:05
        Odciągasz pokarm w pracy czy w domu?
        Jeśli jesteś zestresowana, kontrolujesz się, sprawdzasz się cały
        czas, czy leci, jak lci, to będzie słabo leciało, bo odruch wypływu
        można przez stres/kontrolowanie się zaburzyć. Jak efektywnie
        odciągać:
        *nie patrzeć czy leci mleczko tylko odciągać odpowiednią ilość
        czasu: 15 minut z jednej piersi i 15 z drugiej (najlepiej myśleć o
        dziecku, karmieniu, ew. czytać, oglądać, pić, robić coś miłego,
        przyjemnego bez koncentrowania się na ilości mleka, na odciąganiu);
        *przed odciąganiem pomasować choć same brodawki: kulanie w palcach,
        łaskotanie; można też całe piersi;
        *pijemy przed odciąganiem lub w jego trakcie (ew. przekąska);
        *luz psychiczny przy odciąganiu- sama się musisz zastanowić, co
        możesz jeszcze zrobić, by nie patrzeć na to odciąganie, ilość mleka,
        jak zająć swój umysł czymś przyjemnym.

        Czy wiesz, że można dziecku podawać mleko matki w alternatywny
        sposób bez użycia butelki ze smoczkiem? Ma się wówczas pewność, że
        maluch nie wyuczy się odmiennego sposobu ssania, wypływu i nie
        odrzuci piersi. Takiemu sporemu niemowlęciu można podawać mleko np.
        łyżeczką, zestawem łyżeczki, kubeczkiem zwykłym, specjalnym dla
        niemowląt lub niekapkiem.
        • a.k.77 Re: co robię źle? - ściąganie pokarmu 24.03.09, 08:11

          Popieram z tym kubeczkiem. Ja jestem przykładem co się dzieje po
          butli. Mój synek się przyzwyczaił że szybko stamtąd leci mleczko i
          teraz piersią to bardziej się bawi niż z niej pije. Teraz trwa walka
          o picie z kubka. A co do odciągania to sie nie martw. Samo się
          rozbujasmile Pij pół godz przed coś ciepłego - rozluźnia i ładnie lecismile
    • monicus dziecko na jednej lakatator na drugiej 24.03.09, 08:22
      sciagalam kilka tygodni dla innego dziecka. najlepsze efekty daje wlasnie jak
      jedna jest ciumkana, wtedy przychodzi ten strzal i mleko poprostu sie gotuje w
      laktatorze (zanczy u mnie tak bylo). i swietnie sprawdza sie jak podajesz 2-3
      razy jedna piers, a potem sciagasz z tej niejedzonej. tyle ze wtedy wodzianka
      leci glownie.
    • pacynka27 Re: co robię źle? - ściąganie pokarmu 24.03.09, 09:45
      Dziękuję za wszystkie rady. Mam nadzieję, że będą skuteczne.
      Rzeczywiście wpatruję się w butlę, trzeba to będzie zmienić big_grin
      Ściągam w domu ale chyba jednak jestem zestresowana.
      Co do smoka to niestety nie mam wielkiego wpływu na sposób karmienia małej gdy
      mnie nie ma. Córa zostaje z babcią, która kategorycznie odmówiła podawania mleka
      kubeczkiem. Jestem jej bardzo wdzięczna za opiekę nad dzieckiem i w kwestii
      smoka dałam sobie spokój. Liczę, że dziecię nie odrzuci piersi.
      A smoka mamy z jedną malutką dziurką. Ponoć córa pije 80 ml 20 minut więc chyba
      tak super łatwo nie ma (he he albo smoka nie lubi).
      • edytadk Re: co robię źle? - ściąganie pokarmu 24.03.09, 12:56
        Ja od ponad roku pracuję (dojeżdżam, więc dziennie nie ma mnie po 10-11 godzin) i odciągam mleko. Synowi 19 miesiąc "idzie" i teoretycznie obszedłby się karmieniami wieczorno-nocnymi, ale ja lubię świadomość, że pod moją nieobecność ma chociaż to mleczko przed drzemkąwink.

        U mnie mleko leci praktycznie tylko podczas wyrzutu oksytocynowego, poza tym susza lub pojedyncze kropelki. Całość trwa żenująco krótko i daje jakieś 40 mlsad. W pierwszych miesiącach karmienia zdarzały się nieliczne sytuacje, kiedy nie karmiłam kilka godzin i wtedy faktycznie laktator nie nadążał przez długą chwilę. Od czasu ustabilizowania laktacji - jak wyżej... Żeby udoić sensowną ilość mleka, muszę odciągać często.

        Mój "patent" na wyrzut oksytocynowy to czytanie niniejszego forum na zmianę z KPsmile. Mam ten komfort w pracy, że mogę po prostu zamknąć drzwi i zasiąść z laktatorem przed kompem... Analogicznie działa przeglądanie galerii z fotkami synka, ale po 10-tym obejrzeniu zaczyna być nudno, więc forum wygrywa... A gdy nie jestem w pracy i muszę odciągnąć mleko (np. podczas służbowego wyjazdu), jest znacznie trudniejsad. Zdarzało mi się siedzieć w toalecie na lotnisku z laktatorem w pogotowiu i laptopem ze zdjęciami dziecka na kolanach... wink
    • pacynka27 Re: co robię źle? - ściąganie pokarmu 26.03.09, 19:42
      Dziś ściągnęłam 150 ml z jednej piersi!
      Dzięki dziewczyny za wszystkie rady.
Pełna wersja