lidka.w
28.04.09, 13:52
jestem podłamana. wróciłam właśnie od pediatry (kolejnego). mała waży 8700, za
tydzień skończy rok. lekarka na pytanie, jak mała je, dowiedziała się, że
głównie pierś. mała nie chce za bardzo innych rzeczy. tzn. coś tam podjada nam
z talerzy od czasu do czasu. czasem zje kilka łyżeczek zupki (gotuję jej).
owsianki, kaszek nie chce. usłyszałam następujący tekst: "czy ma pani aż tak
złą sytuację materialną, że musi pani karmić piersią? mała jest niedożywiona.
proszę podać enfamil lub inne mleko modyfikowane i zrobić kaszę, żeby ją
podtuczyć. jak pani będzie dalej karmić, to mała nie będzie chciała nic jeść i
im starsza, tym będzie gorzej. poza tym niszczy pani siebie i pracuje na
osteoporozę".
sprawdziłam, że mała jest poniżej 25 centyla. zawsze była w 25. czy naprawdę
taka waga, to już alarm? przecież nie będę dziecku wmuszać kaszy, czy czegoś
innego, jak nie chce. pomóżcie proszę. niunia za tydzień kończy rok. będę
miała teściową na głowie, a jak telefonicznie podłączy się jeszcze mama... no
muszę się jakoś przygotować psychicznie do obrony... przecież chcę dla dziecka
jak najlepiej. a ono na razie woli cyca...