Dodaj do ulubionych

Płacz przy karmieniu

06.08.09, 18:17
Witam dziewczyny, proszę poradźcie. Pani Monika z forum "karmienia
piersią" jest na urlopie, więc możeWy, jako doświadczone karmicielki
mi podpowiecie i poradzicie.
Moja córka ma 3 miesiące, tydzień temu zaczęły się problemy przy
karmieniu. Mianowicie - dziecko przy próbie położenia jej do
karmienia płacze jakby ją ze skóry obdzierali. Już próbowałam zmiany
pozycji na "z pod pachy", przykrywania twarzy pieluszką, kładzenia
jej trochę na ukos żeby buzię miała wyżej... nic nie pomaga. Jak
tylko dziecię zorientuje się, że jest kładziona zaczyna się ryk.
Czasami pomaga wciśnięcie jej piersi aż załapie mleko, ale czasmi
nawet to nie pomaga i córka uspokaja się dopiero w pozycji poziomej
na rękach. Dziś próbowałam karmić na półsiedząco, jak troszkę
starsze dzieci... ale też był ryk. Dodatkowo dziecię nie je
spokojnie tylko possie chwilę, puszcza cycka i znów ryczy i macha
rękami bijąc mnie i siebie. Nie wiem co mam robić, nie chcę jej
wpychać cycka na siłę, bo karmienie powinno być przyjemnością, a nie
kojarzyć się z walką. Córka dostaje smoczka uspokajacza od jakiś 3
tygodni i chętnie go ssie. Wiem, że czasami smoczek jest winny, ale
ona inaczej nie chce się uspokoić. Chusta pomaga, ale nie mogę jej
cały czas nosić w chuście. Czy macie jakieś pomysły co robię źle
albo co mogę zmienić? Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • agasobczak Re: Płacz przy karmieniu 06.08.09, 21:05
      Uszy??? Jak w nocy spi ?? tez sie budzi?
      Mimo ze jestem zwolenniczka smoczka to bym jednak tu szukala winowajcy - 3
      tygodnie smoczek - od tygodnia cyrki.. moze tak byc ale dla spokojnosci ja bym
      zajrzal do uszu i ewentulanie zeby choc to dosc szybko jak na malucha ale moze
      byc...
    • miska-moniska Re: Płacz przy karmieniu 06.08.09, 21:41
      Nie rozumiem, jakie znów uszy? Dziecko jest zdrowe, nie ma
      temperatury, nic je nie boli, w nocy budzi się do jedzenia tylko
      raz. Zasypia ok 21.30-22 i wstaje do jedzenia ok 4 rano. Po tak
      długim czasie je ładnie, przystawiona od razu chwyta pierś i ssie
      bardzo łapczywie. Dziś w ciągu całej doby tak porządnie jadła tylko
      4 razy - o 8 rano, o 13.30, o 17 - już był płacz i po kąpieli o
      19.30. Mi się wydaje, że albo nie podoba jej się leżąca pozycja albo
      po prostu nie jest głodna i płacze jak chcę ją karmić na siłę. Tylko
      martwi mnie to, że tak mało razy je...
      • mad_die Re: Płacz przy karmieniu 06.08.09, 22:31
        Zamiast smoczka daj jej pierś i kłopoty się skończą. Bo ja zwolenniczką
        smoczków nie jestem i obstawiam właśnie posmoczkowe problemy. Mała chce ssać
        pierś jak smoczka i się denerwuje, że jej mleko leci.
        A czemu w chuście nie możesz jej nosić długo? Może masz złą chustę?
        I czemu pozycja bardziej leżąca jest dla małych dzieci a inne pozycje są dla
        starszych dzieci?
        • miska-moniska Re: Płacz przy karmieniu 07.08.09, 08:27
          Nie wyobrażam sobie w takim razie wyjścia na spacer bez smoczka, bo
          cora bez smoka też się drze.
          Teraz na spacer wychodzimy na 3-4 godziny - tak długo w chuście jest
          nam niewygodnie, ona jest cała mokra i ja też. Poza tym mam przez 4
          godziny stać? Bo jak tylko siądę to jest ryk. A chustę mam bardzo
          dobrą - babylonię, co prawda jeszcze trochę sztywną, ale pracujemy
          nad tym.
          Na półsiedząco ją karmić nie potrafię, próbowałam, ale mi się
          wydaje, że ona jest jeszcze za malutka i nie sięga do cycka, poza
          tym jeszcze nie trzyma aż tak dobrze i stabilnie głowy, a na
          trzymanie i cycka i głowy i pupy brakuje mi trochę rąk, tym
          bardziej, że dziecko wymachuje rękami i nogami.
          • desse_o Re: Płacz przy karmieniu 07.08.09, 08:45
            A może podzielisz spacer długi na dwa krótsze? Będzie łatwiej. Ja wychodziłam z
            wózkiem i chustą. Jak się dziecię zaczynało w wózku awanturować, to chyc do
            chusty i miałam spokój. Generalnie w wózku leżąc na plecach się darło bo niebo i
            budkę od gondoli znało na pamięć a świat chciało oglądać. Odkąd zaczęłam syna
            kłaść na spacerach na brzuchu to jest wspaniale, ale z tego co piszesz to twoja
            jeszcze dobrze główki nie trzyma.
            W pozycji półsiedzącej spróbuj może pod dziecko poduchę podłożyć to będzie
            łatwiej do piersi sięgnąć.
            Wydaje mi się również, że karmienie na żądanie to zarówno karmienie częstsze jak
            i rzadsze bo w końcu jest na żądanie. Jeżeli dziecko ładnie przybiera na wadze,
            to nie martwiłabym się dłuższymi odstępami.
          • mad_die Re: Płacz przy karmieniu 07.08.09, 13:11
            > Nie wyobrażam sobie w takim razie wyjścia na spacer bez smoczka, bo
            > cora bez smoka też się drze.

            No to spróbuj sobie wyobrazić, bo to jest możliwe.
            Spacer może być jeden krótszy, albo dwa jeszcze krótsze. Do wózka kładź na
            brzuchu - w ten sposób mała nauczy się też główkę szybko i mocno trzymać. I
            chodzisz, a nie stoisz. Na tym polega spacerowanie. I jak chce mała do piersi
            podczas spaceru, to jej dajesz - pogoda ku temu sprzyja przecież.
            Co do karmienia - kup sobie poduchę do karmienia, skoro Ci nie wygodnie. Lub
            obłóż się poduszkami (pod łokcie najlepiej, żeby mała była wyżej). Poza tym,
            dziecko nie leży Ci podczas karmienia na kolanach, tylko Ty je trzymasz, na
            takiej wysokości, żeby do piersi dosięgła. Ja moją córkę od urodzenia karmiłam w
            takiej pozycji siedzącej (bo mi tak było najwygodniej tv oglądać czy książkę
            czytać czy w necie siedzieć) i nigdy mi jej główka się nie "majtała" na boki, bo
            leżała w zagłębieniu pomiędzy ramieniem a przedramieniem. Poćwicz a zobaczysz,
            że taka pozycja daje dużo możliwości.
            A jak macha rękami i nogami, to niech sobie macha na zdrowie, nie powstrzymasz
            jej przecież, nie?
            I odstaw tego smoczka! A zobaczysz, że od razu będzie spokojniejsza przy piersi
            (no może po paru dniach).
    • ciociacesia moja jak robiła takie cyrki 07.08.09, 10:05
      w podobnym wieku zresztą smile to brałam ja na rece i bujałam i
      lulałam, a ona przysysała mi sie do ramienia. i jak troche sie
      uspokoiła i zrobiła mi juz malinke, to cały czas bujajac przesuwałam
      ja i nakierowywałam na piers, a jak dobrze zassała to nawet siadałam
      i karmiłam dłuzsza chwile
      • agasobczak Re: moja jak robiła takie cyrki 07.08.09, 10:19
        Jesli wykluczylas rzeczywiscie infekcje uszu (wtedy by sie budzila w nocyz
        placzem i wcale nie musi miec goraczki) to tak jak pisze poprzedniczka
        przyczyna tkwi w smoczku. Nie ma innej rady. Spacery nie musza trwac 3-4
        godziny. Moga byc krotkie moga byc w chuscie moga byc na rekach - moga byc takie
        jak dziecko chce (a nie mama) Malutka jest juz ciekawa swiata i nie dziwi fakt
        ze placze w wozku. Druga rzecz spacery w chuscie nie musza poelgac tylko na
        staniu ale na chodzeniu. Moze tez denerwuje sie bo jest za glosno (za cicho??)
        Pierwsze dziecko mialam bardzo trudne - spacery byly od walsnei kilku miesiecy
        tragedia . Odkad zaczela chodzic sie uspokoilo. Drugi maluch zupelnie rozny ale
        to pierwsze dosiwadczenie nauczylo mnie ze wiele rzeczy ja chcialam przeforsowac
        na swoje a nie dawalam sznas malej na jej "zdanie". A.. starsza NIE CHCIALA
        smoczka wiec spacery rzeczywiscie odbywalys ie w ferworze wrzasku dopoki nie
        zmadrzalam i nie zaczelam jej nosic aby widzial.
        Powodow DLACZEGO placze przy karmieniu moze byc wiele ... my tu staramy ci sie
        pokazac co mozna zrobic i sprawdzic czy to dziala.
        W tym czasie (jest taka tez mozlwiosc) ze dziecko nie lubi nadmiernego
        rozgardiaszu przy karmineiu. Co moze by tez u Ciebie (ALE NIE WIEM!!!) gdyz
        przemawia za tym fakt, ze mala w nocy ssie dobrze i spokojnie
        • desse_o Re: moja jak robiła takie cyrki 07.08.09, 15:40
          Hałas przy karmieniu potrafi je totalnie zakłócić. Ja swojego nie nakarmię
          nigdzie publicznie bo mi cycusia urwie od odkręcenia się i oglądania za siebie.
          Musi być spokój i prawie totalna cisza, a najlepiej jak ciemnica.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka