Dodaj do ulubionych

taka sytuacja

09.03.15, 22:34
Hej,
mam dylemat i proszę Was o radę. Niedawno rozpoczęłam współpracę z firmą organizującą zajęcia specjalistyczne indywidualne z dojazdem do klienta. Księgowość firmy woła o pomstę do nieba-same problemy, błędy w umowie, opóźnienie wypłaty, niekompetencja, ciągle chcą ode mnie jakieś dokumenty. Właścicielka firmy chyba tego nie ogarnia, jest za mało stanowcza. Za każdym razem musiałam u niej interweniować i fakt, ze po mailach do niej przelew natychmiast przychodził, błędy były naprawiane i przepraszała mnie. Teraz przyszedł przelew za luty i kwota jest za mała (niewielkie pieniądze, chodzi o zasadę). Poinformowałam, że kończę współpracę z firmą, właścicielka przepraszała itd. ale ja mam już dość. Teraz ona prosi mnie żebym została dopóki nie znajdzie zastępstwa. Co byście zrobiły?
Obserwuj wątek
    • aronia85 Re: taka sytuacja 10.03.15, 09:58
      Powiem tak, bardzo dobrze, ze zrezygnowałaś z takiej współpracy. Na bank błędy w umowie itp. itd. nie świadczą dobrze o tym, że ktoś nas traktuje poważnie. Jeśli kwota jest za mała, grzecznie porozmawiałabym z właścicielką że "coś się na koncie nie zgadza". Co z tego, że to niewielkie pieniądze... jeśli zatrudniają oprócz Ciebie jeszcze innych lektorów, to wyobraź sobie że oni może mają taką manierę " wypłacania za mało" każdej osobie, bo z tego co wiem niektóre firmy lubią tak praktykować. Całkiem ładna sumka się uzbiera i dość regularnie co miesiąc;) Ja na Twoim miejscu pogadałabym z nia, że coś Ci się nie zgadza, nawet jak to jest 30 zł. Jeśli kazdyby tak myslal i się krygował, "ze to mala sumka" to firmy wszędzie by nas robily w bambuko. A tak, niech wiedza, że monitorujesz swoja wyplatę. Jak ja mowie- za darmo umarlo i nie ma czasu na ciułanie.. przepraszam za słownictwo, ale nazywajmy rzeczy po imieniu.
      Co do tego zastępstwa- jeśli dalas jej znac o tym, ze kończysz wspolprace z jakims tam sensownym wyprzedzeniem, jeśli nie masz zadnych obwarowan w umowie to coz.. rob co uważasz za stosowne. Jeśli tak Ci głupio z dnia na dzień ich zostawiać bez lektora a masz czas i checi aby im "dopomóc" to powiedz im np. " dajesz im 2 tyg. na poszukanie kogos" i tyle.
      • aronia85 Re: taka sytuacja 10.03.15, 10:00
        Krótka piłka, bądź miła, grzeczna kulturalna, ale nie spalaj się, o ja twierdzę, że jeśli oni chcieliby Cie np. zwolić z pracy to mysle, że przy ich kiepskich umowach zrobiliby to z dnia na dzień- zupełnie bez sentymentu.
    • pinezka.777 Re: taka sytuacja 10.03.15, 21:00
      każda szkoła, z którą współpracowałam, a pracowałam już naprawdę z wieloma, nie miała zahamowań wywalić lektora na zbity pysk z dnia na dzień nie troszcząc się, czy ma za co żyć. Wypowiedzenie miesięcznie miało znaczenia, bo wystarczyła skarga w ankiecie kursanta albo bezpośrednia prośba nawet jednego ucznia (bez popracia obojętnej reszty) i taka szkoła powoływała się na "sytuację wyjątkową", czyli złe wykonywanie obowiązków. Warto mieć to na względzie podejmując decyzję.
      • escollo Re: taka sytuacja 10.03.15, 22:28
        Odeszłam natychmiastowo. Trochę źle się z tym czuję bo mam poczucie, że to jednak nie było w porządku no ale bałabym się o to, czy mi wypłacą dobrze wynagrodzenie, bo skoro wiedzą, ze odchodzę, to juz w ogole nie musieliby się starać. Właścicielka oczywiście napisała, ze odchodzę, bo znalazłam sobie lepszą pracę i postąpiłam nieuczciwie a oni nie szanują takich ludzi i że to ja nie dotrzymałam umowy. Oczywiście napisałam jej, co myślę o całym systemie księgowości i bałaganie w jej firmie. Myślę, że umowa obowiązuje jeśli jej przestrzegają obie strony a w tym przypadku tak nie było. Także sprawa zakończona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka