Dodaj do ulubionych

lekcje firmowe

22.09.15, 11:08
Hej,
mam małego doła związanego z praca w pewnej firmie. Staram się, przejmuję ale zawsze coś jest nie tak. Ludzie opuszczają zajęcia tłumacząc, że są zawaleni pracą, później szef szkoleń ma pretensje do mnie. Mam wrażenie, że mam stawać na uszach by wszyscy byli zadowoleni i że jedynie ode mnie zależy ich motywacja. Próbowałam działać 'ostrzej' i być bardzo wymagająca to ludzie mieli jeszcze mniejszą frekwencję. Gdy są bardzo luzne lekcje, polegające na 'plotkowaniu' to jest lepiej. Tylko ile tak mozna? Rozumiem, że od czasu do czasu ale nie chcę opierać na tym całego kursu. Mam sporo klientów prywatnych i tu sprawa jest jasna- jak ktoś jest zadowolony to przychodzi a jak nie o rezygnuje. Czy macie podobne doświadczenia czy moze ze mną coś nie tak?
Obserwuj wątek
    • pinezka.777 Re: lekcje firmowe 22.09.15, 19:57
      jak się kiedyś wkurzyłam, bo cokolwiek wymyśliłam, to kręcili nosem, zrobiłam ankietę. w ankcieie wymieniłam kilak niezależnych styli uczenia, metod i tematyki. Poprosiłam o określenie się NA PIŚMIE, czy pracujemy na ksiązkach (tak wymagala szkola jezykowa), czy mam wyszukiwac interesujace tematy sama.
      Okreslili sie. A pozniej znowu zmieniali zdanie.

      Ogolnie dzis już nei ejstem frajerem;) zrozumiałam, że są dobrzy lektorzy, sa badziewni lektorzy. Ale sa tez skzoly jezykowe, ktore mało placa, duzo wymagaja i same NIE WIEDZA, jak ten kurs ma wygladac.
      Olalabym to.
    • englove Re: lekcje firmowe 22.09.15, 22:56
      W korporacjach tak się uczy. Możesz się albo wyluzować i odpuścić, albo rzucić to. Trzeciego wyjścia nie ma

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka