jablonex
01.10.04, 01:52
Od roku udzielam korkow pewnej gimnazjalistce (teraz II klasa). Gdy
zaczynalem lekcje, dziewczyna slowem nie umiala odezwac sie po angielsku,
postawilem wiec na cwiczenia komunikacyjne i poszerzanie slownictwa. Jesli
chodzi o material gramatyczny, utrwalalem to, co realizowala na lekcjach
(Snapshot pre-intermediate). Obecnie jest juz znacznie lepiej, postanowilem
wiec (zgodnie zreszta z sugestia rodzicow mojej uczennicy) zaczac pracowac
nieco intensywniej. Moje pytania:
1) Czy uczyc ja z jakiegos innego podrecznika niz ma w szkole, czy tez
kserowac jej materialy z roznych zrodel? Druga opcja wydaje mi sie osobiscie
rozsadniejsza, ale jest dosc pracochlonne przygotowanie materialow na 90 min
lekcji.
2) Jaki przyjac system kontrolowania stanu wiedzy dziewczyny. Jest dosc
leniwa i jak sie nie jej przymusi, olewa nauke (regularne odpytywanie,
kartkowki?) Tak na marginesie, uczylem kiedys chlopaka (11 lat), tez niezbyt
zaangazowanego, z ktorym umowilem sie, ze za kazdy brak pracy domowej robi
iles tam pompek. Podzialalo rewelacjnie.
Bede wdzieczny za wszelkie sugestie