independent27
02.03.08, 19:17
Cześć,
Pracuję w kilku szkołach językowych. Na początku myślałam, że jest to o wiele lepsza praca niż w gimnazjum czy podstawówce. Chyba się pomyliłam;/ w większości szkól językowych w ogóle nie liczą się z człowiekiem.
Przykład: po przerwie semestralnej (1,5 miesiąca:|) miałam wrócić do swojej grupy a tu się okazuje, że już jej nie mam. Szkoła mnie o tym nie poinformowała, dowiedziałam się tego od kursanta. Pomijam fakt, że ze szkołą mam umowę do czerwca. Napisałam do nich maila- czekam na odp.
Tego typu sytuacji było więcej, niestety.
Nie wiadomo już, gdzie szukać pracy:( Ręce opadają.
Macie podobnie, czy tylko ja mam takiego pecha?