Dodaj do ulubionych

podrecz. dla mixed - beginners i false beginners

13.09.08, 13:46
Doradzcie jaki podrecznik wybrac do grupy, ktora niestety jest fatalna w
skladzie - bowiem sa osoby, ktore kompletnie nigdy sie nie uczyly
angielskiego, i takie ktore gdzies tam liznely (ale sa juz w stanie cos
powiedziec, przeczytac, przetlumaczyc). Niestety ta grupa musi zostac w takim
skladzie.
Jaki podrecznik? Myslicie, ze "rownac" do gory, na zasadzie, ze te osoby,
ktore nie umieja pracuja duuuuzo same w domu, czy raczej w dol?

Dzieki z gory
Obserwuj wątek
    • teacherka Re: podrecz. dla mixed - beginners i false beginn 13.09.08, 13:49
      Zapomnialam dodac, ze sa to osoby dorosle.
      • honeybb Re: podrecz. dla mixed - beginners i false beginn 13.09.08, 15:45
        Ja bym wybrała In English Elementary albo English for Life Elementary.
        Ponadto mam takie doświadczenie, że ci którzy nigdy nie mieli kontaktu mogą
        szybko przegonić tych 'co liznęli' - miałam takie przypadki. To, że ktoś jest
        wiecznie początkujący ma jakąś przyczynę... Już nawet nie chcę opisywać
        przypadków, kiedy właśnie ci 'z przeszłością' doprowadzali mnie do rozpaczy
        dziwnymi nawykami z poprzednich lat nauki. Cóż, to jest chyba temat na inny
        wątek. ;-)
        • yoka1 Re: podrecz. dla mixed - beginners i false beginn 13.09.08, 17:14
          weź poziom elementary np New English File, New Headway czy Lifelines - z każdego można uczyć dorosłych - ci, którzy liznęli powtórzą i utrwalą, a beginners się nauczą.
          • jacinda Re: podrecz. dla mixed - beginners i false beginn 13.09.08, 18:04
            Ja polecam English for Life.
            • teacherka Re: podrecz. dla mixed - beginners i false beginn 13.09.08, 22:08
              dzieki wszystkim za odpowiedzi.
              Ja osobiscie typowalam Enl File, bo ucze z tego dlugo, lubie ta ksiazke. NO ale
              nie jestem pewna, czy jest to dobra ksiazka dla tak mieszanych grup
              Nie znam English for Life ani In English, czy mozecie napisac o nich pare slow?
              dzieki!
              • kociamama Re: podrecz. dla mixed - beginners i false beginn 14.09.08, 10:39
                Ja mysle, ze o ile podrecznik jest dobry, a taki niewatpliwie jest English FIle,
                (czy inne sprawdzone propozycje polecane przez innych) nie ma on wiekszego
                znaczenia dla grupy beginners + false beginners.
                Raczej metoda ma znaczenie. Jak bedzie duzo cwiczen komunikacyjnych false
                beginners niech se siedza razem i beda mogli wzniesc sie poza material z lekcji,
                jesli potrafia.
                Marudzic nie beda, bo dalczegos zapisali sie na kurs podstawowy. Wiec chyba
                jednak trzeba kurs prowadzic pod katem tych prawdziwych beginners, ewentualnie
                przyspieszyc jak grupa dobra no i uzupelniac materialami spoza podrecznika.

                Pzdr,
                Kociamama.
              • sarahdonnel Re: podrecz. dla mixed - beginners i false beginn 14.09.08, 20:18
                W pewnym momencie wyspecjalizowałam się w początkujących
                (prawdziwych i fałszywych) i English File okazał się rewelacją:
                prawdziwi zerowicze szybko opanowują materiał, a fałszywi się nie
                nudzą, bo praktycznie zaraz używają języka. Gramatyka - łopatą do
                głowy, i dużo dodatkowych materiałów, z TB, internetu itd.
              • honeybb Re: podrecz. dla mixed - beginners i false beginn 15.09.08, 15:11
                Czuję się wywołana do tablicy bo to moje propozycje. Tez używałam kiedyś File'ów
                ale od kilku lat przestawiłam się na jeszcze bardziej łopatologiczną metodę
                czyli właśnie książki typu EFL albo IE. Są one bardziej nastawione na mówienie -
                nie ma czytanek, nie ma długich listeningów o nie wiadomo czym, są tylko krótkie
                ćwiczenia, drills i wałkowanie stale tych samych struktur.
                Może podam przykład: W File past simple wprowadzony jest przez opowiastkę o
                dochodzeniu w sprawie morderstwa. Wszystko pięknie - długi listening, wszyscy
                mają uciechę jak zgadną kto zabił, wszyscy cudownie rozumieją was i were, robimy
                jedno ćwiczenie i czas lekcji się kończy. Tylko, że na następnej lekcji nikt
                nie pamięta was i were ale kto zabił owszem.
                W English for Life was i were wprowadzone jest na początku lekcji w krótkim
                dialogu, od razu jest tabelka a potem całą lekcję uczniowie ćwiczą was i were -
                jak mówiłam - drills, ćwiczenia etc. Nie wiem czy się ze mną zgodzicie, w końcu
                można różnie zarządzać czasem i wyciągnąć z file'a tyle samo ale ja ostatnio
                porzuciłam filową metodę. Co z tego, że lekcje są ciekawe jeśli w głowie zostaje
                zabawa a nie język. Chyba jednak lepiej powtórzyć 20 razy to samo zdanie,
                wynudzić się ale wbić to do głów. Ja od pewnego czasu tak uczę i wszyscy mówią,
                że robią szybciej postępy.
                • honeybb Re: podrecz. dla mixed - beginners i false beginn 15.09.08, 15:12
                  aha, jeszcze dodam, że English for Life ma ćwiczenia do kserowania do każdego
                  Unitu a unitów jest 80 (1 lekcja = 4 unity).
                  • kociamama W obronie English FIle:) 15.09.08, 16:11
                    Nie znam English For Life, przynam sie od razu, zerknę i porównam. Ale co do
                    metodyki, też uczę tak, że wszyscy mówią, z tymże uważam, ze czytnka, czy
                    listening sa nieodzowne w nauczaniu, poniewaz to skranice slownictwa i stanowia
                    wzor jesykowy, jak uzyc to w kontekscie.

                    CO do liteningow, dla mnie rozwiazanie cwiczenia to sprawa drugorzedna. Na
                    lekscji najwazniejsze jest rozumienie tego co mowia na nagraniu i powiedzeniu
                    tego z nowo wrpowadzonymi strukturami.
                    Co prawda, przez to moja nauczanie idzie wolniej, niz przecietna, ale za to
                    uczniwie sa na faktycznym i czynnym poziomie jaki wskazuje podrecznik, a nie
                    tylko teoretycznie.

                    No i ja obstawiam na content-based approach. Jak lekcja jest ciekawa, i
                    uczniowie poznaja nowe tresci ucza sie szybko poprzez "akwizycje" jezyka, a ta,
                    jak wiadomo, jest celem:)

                    Pzdr,
                    Kociamama.
                    • honeybb Re: W obronie English FIle:) 15.09.08, 19:39
                      kociamama napisała:
                      > No i ja obstawiam na content-based approach. Jak lekcja jest ciekawa, i
                      > uczniowie poznaja nowe tresci ucza sie szybko poprzez "akwizycje" jezyka, a ta,
                      > jak wiadomo, jest celem:)

                      Zgadzam się ale moja obserwacja jest taka: na takich lekcjach uczniowie
                      nabierają języka, ćwiczenia śmigają, wszyscy rozumieją wszystko, nawet testy
                      piszą na 5 ale jak trzeba coś powiedzieć - klops.
                      Dlatego stałam się fanem drillów. Jest to lekka tortura ale działa. W sumie
                      jedyna różnica jest taka, że w English for Life jest więcej czasu na wbijanie do
                      głów a lekcje też są ciekawe tyle, że krótsze i bardziej kawa na ławę. Kiedy
                      okroi się trochę tych kontekstów z file'a nic się nie stanie a w głowach zostaje
                      więcej (moim uczniom) PZDR!
                      • kociamama Re: W obronie English FIle:) 16.09.08, 15:16
                        Hmm:)
                        Nabieranie jezyka dla mnie oznacza posugiwanie sie czynne jezykiem. Ja na
                        lekcjach stram sie ograniczyc do minimum robienie cwiczen, bo te moga robic w
                        domu. NO ale nie sprzeczajmy sie o terminologie;)
                        Kazda metoda jest dobra, jesli dziala i jesli uczniowie sa zaktywizowani do
                        mowienia.

                        Content-based to chyba cos troche innego niz myslisz:) bo tu nie chodzi o gry i
                        fun, ale skupienie sie na zagadnieniach tematycznych, djamy na to seria lekcji
                        pt. Crime i wlakowanie tematu na rozne sposoby.

                        Pzdr,
                        Kociamama.

                        • honeybb Re: W obronie English FIle:) 16.09.08, 20:30
                          kociamama napisała:
                          > Content-based to chyba cos troche innego niz myslisz:) bo tu nie chodzi o gry i
                          > fun, ale skupienie sie na zagadnieniach tematycznych, djamy na to seria lekcji
                          > pt. Crime i wlakowanie tematu na rozne sposoby.

                          Nie chodziło mi o fun, chodziło mi o rozbudowanie kontekstu. Rozumiem, że przy
                          prowadzeniu np. present perfect potrzeba więcej czasu , żeby uczniowie w ogóle
                          załapali o co w nim chodzi (chcę mieć 10gr za każde pytanie 'po co im taki
                          czas?'). Ale przy wprowadzeniu was i were taka potrzeba jest o wiele mniejsza i
                          można się skupić na samym wałkowaniu.

                          teacherka napisała:
                          > doszlam do wniosku, ze rozne zabawy i ciekawostki w tym wypadku nie
                          > skutkuja - niby na lekcji wszystko jasne, natomiast na sprawdzianie kompletna
                          > klapa. Wiec zdecydowalam sie postawic na drills oraz co dla niektorych moze byc
                          > szokiem - cwiczenia pamieciowe.

                          wiem, co czujesz ;-)
                          Chodzi mi właśnie o takie osoby. Nie mówię tylko z pozycji nauczyciela ale też
                          ucznia. Uczę się włoskiego tą metodą i bardzo sobie chwalę. Im mniej ktoś ma
                          czasu na uczenie się tym bardziej doceni takie lekcje - na początku wprowadza
                          się nowe struktury i potem się już tylko dryluje ;-) Nie jest to najciekawsze
                          ale zostaje w głowie na mur beton.
                      • amused.to.death Re: W obronie English FIle:) 16.09.08, 15:50
                        In English jest niezłe przez te drille zwłaszcza dla osób, które nie bardzo chcą
                        się uczyć.
                        English File jest dla mnie ciekawsze, ale wymaga więcej zaangażowania ze strony
                        studenta, a nie wszyscy się angażują:D
                • teacherka Re: podrecz. dla mixed - beginners i false beginn 15.09.08, 19:59
                  Dzieki honey, za opis EFL. Rzeczywiscie, brzmi bardzo zachecajaco.
                  Tak jak pisalam, uzywam File od dawna i bardzo ja lubie, ale...No wlasnie. Tez
                  jestem fanka jak kociamama - content-based approach, ale widze, ze po prostu nie
                  na wszystkich to dziala.

                  Tak sie sklada, ze ucze sporo osob dosc slabych w kategoriach uczenia sie w
                  ogole - nie chce powiedziec, ze opoznionych, nie!, ale potrzebuja wiele wiecej
                  czasu, by pojac to, co inni w ich wieku.
                  I sama doszlam do wniosku, ze rozne zabawy i ciekawostki w tym wypadku nie
                  skutkuja - niby na lekcji wszystko jasne, natomiast na sprawdzianie kompletna
                  klapa. Wiec zdecydowalam sie postawic na drills oraz co dla niektorych moze byc
                  szokiem - cwiczenia pamieciowe. Na razie dziala, ale oczywiscie musi minac
                  jeszcze troche czasu, by ocenic efekt.

                  Zmierzam wiec do tego:)), ze File choc swietny, w tej grupie o ktorej pisze w
                  pierwszym poscie, moze sie po prostu nie sprawdzic.
                  To moja opinia, prosze o jeszcze:)
    • testman Re: podrecz. dla mixed - beginners i false beginn 16.09.08, 23:41
      ja miałbym wątpliwości, czy English File będzie odpowiedni. Nie mam go
      przed sobą, ale wydaje mi się za trudny (i długi) dla takiej grupy.

      Zacząłbym z In English + materiały/zadania dodatkowe dla mocniejszych
      uczniów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka