Dodaj do ulubionych

malzenstwo

17.01.06, 23:40
Pytanie kieruje do osob,ktore sa w zwiazkach malzenskich polsko-tureckich:jak
rozwiazujecie kwestie wiary i tradycji w domu?
Obserwuj wątek
    • teresa50 Re: malzenstwo 18.01.06, 00:08
      Moi znajomi postanowili zostawić dziecku wybór jak będzie dorosłe. A oni sami..
      cóż, on-Turek nie jest wogóle religijny, a ona bez przeszkód może pielęgnować
      swoją wiarę. Zresztą mąż zgodził się wziąć ślub kościelny katolicki bo jemu i
      tak wszystko jedno..
    • kiranna Re: malzenstwo 18.01.06, 00:22
      u nas podobnie, z tym, ze oboje nie jestesmy praktykujacy, wiec i potrzeby
      slubu koscielnego nie bylo. dziecko nie chrzczone z mojego wyboru, nie bylo tez
      odpowiedniego obrzadku muzulmanskiego. uznalismy, ze chcemy, aby syn sam kiedys
      wybral, ktora religia i kultura sa mu blizsze. na pewno wychowywany bedzie w
      dwoch tradycjach, wbrew pozorom mamy wiecej wspolnego niz polakom sie wydaje ;)
      w naszym najblizszym otoczeniu jest rowniez sporo prawoslawnych, wiec od malego
      bedzie uczony szacunku do innych religii.
      jesli chcesz zadaj to pytanie na forum polonii tureckiej, tam jest wiecej osob
      z malzenstw polsko-tureckich:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35082
      • baranca Re: malzenstwo 18.01.06, 10:11
        u mnie podobnie. oboje wierzymy na swój sposób, ale żadne z nas nie jest
        praktykujące.
        ślub był kościelny w warszawie. córcia ochrzczona, ponieważ uznaliśmy, że
        warto dac jej "podstawy" każdej z religii. dalszych sakramentów nie
        przewidujemy, jak będzie chciała, to sama wybierze.
        • cok_guzel Re: malzenstwo 18.01.06, 10:14
          Na razie trzy odpowiedzi, tylko ani jedna od osób wierzących i praktykujących.
          A dopiero wtedy odpowiedź byłaby ciekawa.

          A powracając do Waszych przykładów, to jak tłumaczycie dziecku skąd sięwziął
          świat, skąd się wzięli ludzie i temu podobne zagadnienia. Podobnie, co mówicie
          dziecku, gdy zapyta się dlaczego rówieśnicy mają I komunię (a na pewno się
          zapyta bo to przecież prezenty), a ja nie.
          • kiranna Re: malzenstwo 18.01.06, 12:15
            Ale nas podsumowales cok_guzel ;) Dla jednych nieciekawe, dla innych pewnie
            tak, bo i tak wiekszosc Polakow sadzi, ze po slubie to nam mezowie czarszaf na
            glowe zarzucaja i sila zmuszaja do zmiany wiary, zas my wierzace w
            chrzescijanskiego Boga cichaczem modlimy sie po katach, a tu nic z tego.
            Znam praktykujace Polki, ktore co niedziela chodza do kosciola katolickiego w
            Istambule, gdzie odprawiana jest msza po polsku i w kilku innych jezykach. I
            zyja podobnie jak my, tzn akceptuja turecka kulture, obchodzac swieta i
            muzulmanskie i chrzescijanskie. Nie widze miedzy nami (niepraktykujacymi, bo
            przeciez wierzacymi) specjalnej roznicy. Ich dzieci, choc ochrzczone maja
            najczesciej tureckie imiona, bo tam mieszkaja, ale znam tez przypadek, gdzie
            dziewczynki zostaly nazwane Katarzyna i Agnieszka (tata Polak). W takich
            zwiazkach najczesciej tylko jedna ze stron jest praktykujaca, inaczej
            faktycznie moglyby byc problemy z interpretacja religii, choc akurat w islamie
            jest bardzo wiele wspolnych punktow z chrzescijanstwem.

            Takie same rozterki, o ktorych piszesz (I komunia, itd) maja dzieci polskich
            ateistow i innowiercow, nie trzeba byc zona muzulmanina. Byla kiedys ciekawa
            dyskusja na ten temat na edziecku, jak znajde linka do podesle.
            A skad sie wzial swiat i ludzie? to zalezy w co wierzysz ;) Jak w nauke, to np.
            z wybuchu Hipernowej, bo toerii jest na ten temat multum, a jak w Boga - to Bog
            i tutaj tez nie ma nic do rzeczy, kim jest maz. Turcja nie lezy na Marsie,
            szkoly sa swieckie, program nauczania europejski, a do szkoly stricte
            religijnej mozna pojsc dopiero w wieku 16 lat. Zreszta islam to tez jest
            religia monoteistyczna i najciekwasze jest to, ze nie spotkalam Turka, ktory na
            wiesc, ze jestem chrzescijanka nie powiedzialby, ze i tak Bog jest jeden,
            wspolny dla nas wszystkich. Dziwne to, ze taki niby nietolerancyjny narod, a
            jednak potrafi znalezc podobienstwa, za to Polacy najczesciej szukaja roznic.
            Oj, przydaloby sie religioznawstwo w polskich szkolach zamiast nauki jedynej
            slusznej religii, naprawde ;)
            Po cichu ci powiem, ze moim marzeniem jest, aby religie kiedys polaczyly sie w
            jedna, wtedy nie byloby przynajmniej wojen na tle religijnym. Podobno swiat w
            tym kierunku zmierza, ale to najwczesniej bedzie mozliwe za jakies tysiac lat...
            • cok_guzel Re: malzenstwo 18.01.06, 14:32
              kiranna napisała:

              > Ale nas podsumowales cok_guzel ;)

              Przepraszam jeśli uraziłem, ale nazwanie niepraktykującego niepraktykującym to
              chyba nic złego :)

              > I
              > zyja podobnie jak my, tzn akceptuja turecka kulture, obchodzac swieta i
              > muzulmanskie i chrzescijanskie.

              No ale tu są przecież pewne problemy. No bo jak świętować zarazem Boże
              Narodzenie, które dla muzłmanów jest "tylko" świętem narodzin jednego z
              proroków, jak i Noc Wniebowstąpienia upamiętniające nocną podróż i
              wniebowstąpienie Proroka, który nie jest przecież świętym katolickim.

              > choc akurat w islamie
              > jest bardzo wiele wspolnych punktow z chrzescijanstwem.
              >
              Zgadzam się, ale im głębiej się wnika, tym więcej różnic i w pewnym momencie
              mogą się one stać zbyt dużą barierą. Skoro spory teologiczne toczą katolicy z
              prawosławnymi, co dopiero mówić o chrześcijanach i muzułmanach.


              > Takie same rozterki, o ktorych piszesz (I komunia, itd) maja dzieci polskich
              > ateistow i innowiercow, nie trzeba byc zona muzulmanina. Byla kiedys ciekawa
              > dyskusja na ten temat na edziecku, jak znajde linka do podesle.

              Z chęcią poczytam.

              > A skad sie wzial swiat i ludzie? to zalezy w co wierzysz...
              > i tutaj tez nie ma nic do rzeczy, kim jest maz.

              No właśnie ma do rzeczy jego religia. Fakt, że akurat powstanie świata i ludzi
              to we wszystkich trzech najważniejszych monoteistycznych religiach jest zdaje
              się tak samo opisywane, ale inne rzeczy już różnie można dziecku tłumaczyć.

              > Turcja nie lezy na Marsie,

              Na szczęście :)


              > Oj, przydaloby sie religioznawstwo w polskich szkolach zamiast nauki jedynej
              > slusznej religii, naprawde ;)

              Ale ja sobie doskonale zdaje sprawę z podobieństw obu tych religii. Problem w
              tym, że jednak różnice są spore. A co do jednejjedynejsłuszności, to zapewniam
              że jestem tolerancyjny.

              • kiranna Re: malzenstwo 20.01.06, 15:54
                cok_guzel, nie chodzilo mi o slowo "niepraktykujacy", bo sama siebie tak
                nazywam, ale zrozumialam, ze nasze wypowiedzi nie sa dla ciebie ciekawe :)
                dlatego napisalam, ze nas podsumowales ;) zauwaz, ze to bylo stwierdzenie
                humorystyczne.
                masz prawo czuc sie rozczarowany, ze nie opisalysmy drastycznych scen walki o
                wiare ojcow ;) ale takie jest zycie. w moim otoczeniu, w znanych mi
                przynajmniej przypadkach, jesli ktos chce chodzic do kosciola to chodzi,
                niektore z dziewczyn sa zawozone przez mezow, jesli nie maja swoich aut. znam
                tez osobe, ktora ma przy lozku swiete obrazki i mezowi najwyrazniej to nie
                przeszkadza, staz malzenski maja dluzszy niz moj.
                co do swiat, to jak napisalam wczesniej, dla mnie sa tradycja rodzinna, a nie
                wydarzeniem stricte religijnym. tak samo obchodzilam je w POlsce, wiec nie
                wiedze powodu, zeby to zmieniac na starosc. podobny stosunek do swiat
                muzulmanskich ma moj maz, to jest okazja do spotkan z rodzina, do darowania
                sobie prezentow i zlozenia zyczen z tej okazji. nigdy nie widzialam go
                poszczacego ani modlacego sie. nie zaglebiamy sie w geneze religijna swiat i
                najprawdopodobniej tak tez bedzie z naszymi dziecmi. jesli zapytaja o roznice
                to postaram sie je wytlumaczyc na tyle na ile pozwala mi moja wiedza. beda
                chcialy zglebic dalej? prosze bardzo, sa ksieza, imamowie do dyspozycji, niech
                pytaja.
                dzieci z malzenstw mieszanych sa w o tyle dobrej sytuacji, ze w sposob
                najbardziej naturalny od malego ucza sie i poznaja roznice obyczajowe,
                kulturowe czy religijne. nie z ksiazek, filmow, ale z zycia. zaczyna sie od
                jezyka i to jest dobra podstawa do tego, by potem zaakceptowac czyjas
                odrebnosc. taki jest po prostu ich swiat. problemy moga sie pojawic, gdy same z
                powodu innosci nie beda akceptowane przez otoczenie, ale to juz inna bajka ;)
          • baranca Re: malzenstwo 18.01.06, 22:03
            Mam nadzieję, że wkrótce odpowiedzi będzie więcej. Bo naprawdę wydaje mi się (
            z autopsji) że nie taki diabeł straszny...
            Dziecku nie tłumaczę jeszcze, skąd się wziął świat, bo dziecko za małe jest.
            Ale to akurat najprostsze- świat stworzył Bóg i koniec. Przecież tak jest w
            każdej religii. Dalej też jest łatwo. Gorzej, kiedy się wchodzi w szczegóły (
            sama pamiętam jak moja mama męczyła się potwornie, żebym wreszcie przestała się
            dopytywać, jak to możliwe, że Ojciec, Syn i Duch Św. to ta sama osoba albo
            dlaczego życie jest święte ale życie z zapłodnienia in vitro już takie nie
            jest...)Tylko że to nie religia, a jej interpretacja przez kościół, jest pełna
            niekonsekwencji.
            Myślę, że synek Kiranny, która mieszka w Turcji, nie będzie miał zbytniego
            problemu, dlaczego on akurat nie przyjął komunii ( o ile jej nie przyjmie,
            oczywiście). Moja córka, choć to sprawa odległa, być może będzie chciała, jak
            jej koleżanki, przyjąć ten sakrament( o ile zostaniemy w Polsce). I nikt jej
            wtedy nie zabroni.
            Kiranna ma rację- te religie naprawdę są bardzo sobie bliskie, mają podobne
            dogmaty, tylko "sposób rozmowy z Bogiem", jak mawia mój teść, jest inny. Ale to
            już sprawa indywidualna.
            • teresa50 Re: malzenstwo 18.01.06, 23:48
              Myślę, że łatwiej jest osobom niewierzącym w takiej sytuacji. Nie mówię
              wierzącym-niepraktykującym bo ten twór śmieszny jest i pochodzi z ubiegłej
              epoki. A ja jako osoba religijna upewniłabym się przed ślubem co do mojego
              praktykowania religii i wychowania dzieci. Tak tylko teoretyzuję bo znam
              problem z doświadczeń bliskiej przyjaciółki a nie swoich. :-)
              • kiranna Re: malzenstwo 20.01.06, 15:22
                nie uwazam, zeby wierzacy niepraktykujacy byl tworem smiesznym. wierze i mam
                Boga w sercu i tego nikt mi nie odbierze, ale nie chce byc wtloczona w ramki
                jakiegokolwiek kosciola, wiec nie uczeszczam na msze. rownie dobrze moge wejsc
                pomodlic sie do kosciola katolickiego (w sensie budowli), jesli poczuje taka
                potrzebe, jak i do domow bozych innych wyznan. najwyrazniej nie tylko mnie to
                nie przeszkadza. w stambulskim kosciele katolickim czesto mozna spotkac
                muzulmanki tradycyjnie ubrane w chusty modlace sie po swojemu. po smierci
                Papieza szczegolnie duzo ich bylo, niektore nawet plakaly.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka