jakub.21
05.06.12, 21:56
Czy życie jest interesujące?
Ludzie, zwierzęta, rośliny, planety, wszechświat?
Czego potrzeba, aby w kompletnie pustej nicości powstało coś interesującego?
Materii?
Czy raczej Twórcy? w tym jej Twórcy?
Chrześcijanin wierzy, że Bóg jest Stwórcą i Przyczyną wszelkiego życia i stworzenia. Który jest istotą doskonałą, i od której zależą wszystkie Jego dzieła i stworzenia, stosownie do Jego woli i planu.
Odrzucanie istnienia Boga, w istocie rzeczy jest niedorzeczne, gdyż jeżeli Bóg nie byłby stwórcą naszego życia, to nasze życie, świat, wszechświat, byłoby po prostu absurdem, gdyż wynikałoby, że otrzymało tchnienie z niczego.
Tak więc niedorzeczne jest zarówno odrzucanie istnienia Boga, jak i wiara iż bez Boga z niczego, kompletnie pusta nicość sama z siebie mogłaby być tak ogromnie twórcza, by stać się twórcą i przyczyną tak skomplikowanie interesującego i rozwijającego życia, świata i wszechświata, które by pierwej w żadnej myśli/duchu się nie narodziło, nim zaistniało.
Jak zwykło się mówić, z próżnego w próżne nawet Salomon nie naleje - a co dopiero, aby z próżnego w próżne miało nalać nic. I jeszcze z tego miało powstało tak interesujące życie, świat i wszechświat, jakie znamy.
………………………………..
W ewangelii św. Jana czytamy:
„Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga,
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało”
J1.1-3 Biblia Tysiąclecia
Dalej czytamy:
Na świecie było [Słowo],
a świat stał się przez Nie,
lecz świat Go nie poznał.
Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.
Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,
tym, którzy wierzą w imię Jego -
którzy ani z krwi,
ani z żądzy ciała,
ani z woli męża,
ale z Boga się narodzili.
A Słowo stało się ciałem
i zamieszkało wśród nas.
I oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
pełen łaski i prawdy.
J1.10-15 Biblia Tysiąclecia
…………………………….
Z Ewangelii wiemy, że Jezus przyszedł na świat by dać świadectwo Prawdzie.
I by dać ludziom zbawienie. Nauczał na drogach, placach i w świątyniach oraz uzdrawiał.
Nie mówił ludziom o wzorach fizycznych, matematycznych, nie nauczał o związkach chemicznych lub biotechnologii, czy robotyce.
Gdyby Bogu zależało akurat na rozwoju nauki i techniki, pewnie Izraelici byliby nadal niewolnikami w Egipcie. Jezus tym czasem mówił ludziom o potrzebie miłości Boga i bliźniego, o potrzebie wiary w Boga i w Niego, o potrzebie nawrócenia i modlitwy do Boga. O tym mówią m.in. Ewangelie.
W śmierci krzyżowej i zmartwychwstaniu, Jezus dał świadectwo, jak bardzo Bóg Ojciec kocha człowieka i pragnie każdemu człowiekowi dać nieskończenie więcej niż to życie.
Każdemu Bóg dał wolną wolę. I możemy w Boga wierzyć i Go miłować.
Pamiętając także, że jest On Przyczyną i Źródłem wszelkiego życia. Jest naszym Ojcem.
…………………………….
Kiedy modliłem się do Boga o uzdrowienie z nałogu palenia, z którym sam nie mogłem sobie poradzić (było to ponad 9 lat temu, od tamtej pory nie palę), cały czas pamiętam ten dzień -poszedłem do pracy, dzień jak co dzień, ale za wyjątkiem jednego - ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu w tym dniu w ogóle nie chciało mi się palić, było to dosłownie jak ręką odjął, w ogóle nie czułem potrzeby zapalenia mimo iż jeszcze poprzedniego dnia normalnie odczuwałem pragnienie (nałóg).
Przez pamięć tamtej chwili i tego, co wówczas w tym dniu czułem, mogę sobie wyobrazić, że Bóg w nicości stworzył cały nasz świat. Bo skoro Bóg mógł odjąć mi nałóg, to oczywistym jest, że mógł również dodać coś interesującego w nicości.
www.swiadectwowiary.zafriko.pl/
Przeżyć życie najlepiej jest z Jezusem.