Dodaj do ulubionych

Objawienie

23.10.13, 09:53
Stale jest powtarzane twierdzenie, że w Biblii zawarte jest objawienie Boga. Sam Bóg przez ponad tysiąc lat kierował ręką pasterzy kóz aby pisali Biblię. Uznając to objawienie trzeba założyć, że objawienie to było na poziomie wiedzy ówczesnych ludzi, dostosowane do ich poziomu umysłowego, ich możliwości rozumienia itd. Mam podstawowe pytanie - od kogo pochodzą prawa przyrody jakie obowiązują w swym działaniu we Wszechświecie?
Dla przykładu np. drugie prawo Newtona wyrażone wzorem - F=ma. Newton tylko zrozumiał, że takie prawo istnieje i obowiązuje, nie stworzył go. Kto zatem jest stwórcą tego prawa - Bóg czy Szatan? Czy jest możliwość, że Szatan jest mądrzejszy od Boga i to jego prawa obowiązują w kształtowaniu wszystkiego co dzieje się we wszechświecie? Jeżeli uznajemy prawa przyrody za mądrość Boga, to sam Bóg objawia się dla nas w tych prawach i możemy poznawać tą mądrość, podziwiać ją, wykorzystywać dla dobra ludzi. Co ważniejsze, te objawienie Boga w jego prawach przyrody jest dostosowywane do każdego poziomu intelektu i wiedzy, a nie tylko dla pasterzy kóz. Sami decydujemy jaki poziom chcemy osiągnąć tej wiedzy aby rozumieć otaczającą rzeczywistość. Jeśli poznamy prawa mechaniki klasycznej (Newtona) będziemy rozumieli zasady ruchu, działania sił, działania energii itd. i skutek tego działania w naszym otoczeniu (np. dlaczego jadąc autobusem musimy się trzymać, bo możemy przewrócić się na bok jeśli autobus skręca lub do przodu lub tyłu jak hamuje lub przyspiesza itd.). Możemy obliczać prędkość, drogę, przyspieszenie według podanych wzorów.
Jeżeli wartości te będą podane za pomocą zmiennych funkcji musimy poznać rachunek całkowy i wiedza nasza będzie mogła i to wyznaczać. Poznaliśmy objawienie Boga zawarte w prawach mechaniki klasycznej. Jeżeli chcemy więcej, jeżeli chcemy rozszerzyć poznanie objawienia bożego na wszechświat musimy poznać teorię względności i wtedy będziemy rozumieli jak powstaje rzeczywistość, dlaczego czas zależy od grawitacji i prędkości, w jaki sposób następuje przepływ energii, dlaczego można w Wielkim Zderzaczu Hadronów odtworzyć warunki jakie były w nanosekundach po Wielkim Wybuchu itd. Chcemy więcej objawienia bożego, chcemy wiedzieć i poznać prawa jakie występują wewnątrz atomów, też mamy taką możliwość - mechanika kwantowa. Objawienie Boga jest w każdej nauce, w fizyce, matematyce, chemii itd. Tylko nasze lenistwo i niechęć do trudu umysłowego, lenistwo w wykorzystaniu największego otrzymanego od Boga dobra - intelektu powoduje, że marnujemy to otrzymane dobro. Zamiast trudu wykorzystania własnego rozumu klepiemy tylko te same modlitwy, litanie, różańce, koronki, robimy gesty i zaliczamy mechaniczne ceremoniały, które są bez sensu i nikomu nie są potrzebne. Wolimy nie poznawać objawienia bożego ale wolimy własną głupotę i poziom wiedzy sprzed tysięcy lat jaka była przeznaczona dla pasterzy kóz.
Obserwuj wątek
    • zawszekacperek Re: Objawienie 24.10.13, 22:02
      Mądrze prawisz Kociak.smile

      Jest tylko jedno małe ale. Potrafisz wyobrazić sobie reakcje "pasterzy kóz", którym trafiłby się pleban objaśniający z ambony zamiast fenomenu "niepokalanego poczęcia" np. zasadę
      nieoznaczoności Heisenberga albo teorię strun. smile

      Reakcja "pasterzy kóz", to pikuś, ale jakie miny odmalowałyby się na ryjach Michalików i innych doktrynerów.smile

      Kacperek
      • kociak40 Re: Objawienie 25.10.13, 00:41
        To nie ksiądz ma tłumaczyć zawiłości naukowe, ma tylko uznawać, że objawienie boże jest w prawach natury. To my sami mamy decydować jaki poziom chcemy osiągnąć w poznawaniu tych praw i mieć możliwość dostosowywania do swojej wiedzy wyobrażeń religijnych.
        Nie może, to co głosi kler, być dla wszystkich jedyną tylko "prawdą" religijną. Wiara jest indywidualną sprawą dla każdego człowieka i to sam człowiek dla siebie powinien dostosowywać wiarę. Ja już to zrobiłem i mnie nie są potrzebni księża, święci, anioły czy diabły. Często spotykam się ze stwierdzeniem, że aby móc wierzyć w absolut trzeba koniecznie wierzyć w Szatana, co dla mnie jest to absurd.
        Tak na marginesie - teoria strun to jedna z hipotez, która nie ma żadnego dowodu w nauce, jest na równi z teorią wieloświatów itp. Nie o hipotezy chodzi ale o naukę potwierdzoną i do tej trzeba modyfikować wiarę (jeśli ktoś chce być wierzącym w absolut). Nauka to potęga rozumu, a wiara, to potrzeba duchowa i ona musi być dostosowywana do nauki, a nie odwrotnie. Nie można zagłębiać się w fizyce i jednocześnie wierzyć w 6 dni stwarzania wszechświata, w ulepienie z gliny człowieka i dmuchnięcia, w potop pokrywający najwyższe góry świata, w podniesienie laski i rozstąpieniu się morza itd. itd. Można to traktować wyłącznie jako alegorię.
      • kociak40 Re: Objawienie 26.10.13, 02:22
        Wymieniłeś zasadę nieoznaczoności Heisenberga i ta zasada powoduje pewien spór między naukowcami. Jest to dość ciekawy spór, bo chodzi o to, że jeżeli istnieje pewna elementarna "długość Plancka", która wyznacza granicę pomiarów i można ją interpretować w ten sposób, że każda inna jest wielokrotnością, to jest grupa naukowców, którzy uważają, że czas też nie płynie w sposób ciągły, lecz zmienia się skokowo, w których zmienia się stan naszego otoczenia. Jeżeli zmiany energii nie mogą zachodzić w sposób ciągły, co udowodnił Planck, że zmiany energii atomowego źródła wysyłającego promieniowanie zachodzić mogą tylko porcjami czyli w sposób nieciągły, to może być to samo z czasem. Na obecnym etapie trudno to udowodnić ale jest to możliwe.
        • zawszekacperek Re: Objawienie 26.10.13, 09:43
          Pozostawmy na razie spory fizyków na boku, bowiem wiadomo, że nauka to także morze wątpliwości, przypuszczeń, spekulacji, itepe itede. Wiara to zaś dogmat, niewzruszalny pewnik (przynajmniej dla części osobników).
          Tak więc wiara i nauka nigdy nie maszerowały i nigdy nie będą maszerować jednym jednolitym krokiem.
          W poście startowym napisałeś:Wolimy nie poznawać objawienia bożego ale wolimy własną głupotę i poziom wiedzy sprzed tysięcy lat jaka była przeznaczona dla pasterzy kóz.
          Uważam, że upraszczasz problem. Nie podoba mi się Twoje kategoryczne "wolimy", bo jednoznacznie wskazujesz na lenistwo mentalne.
          Według mnie jesteśmy (że posłużę się metaforąsmile) taką sobie cząstką Majorany. Rozumem kopiemy wiarę. Wiarą kopiemy rozum. Jesteśmy zawieszeni pomiędzy wiarą i rozumem.
          Cholerna komplementarność.smile
          • kociak40 Re: Objawienie 26.10.13, 11:32
            "Rozumem kopiemy wiarę. Wiarą kopiemy rozum. Jesteśmy zawieszeni pomiędzy wiarą i rozumem. ..... Jesteśmy zawieszeni pomiędzy wiarą i rozumem" - zawszekacperek

            Tak jest w istocie. Mnie zastanawia to, czy sami nie możemy tego "złagodzić"?
            Trudno jest odmówić logiczności Planckowi, który wypowiedział taką myśl - "Dla wierzącego Bóg stoi na początku, dla fizyka zaś na końcu wszelkich dociekań".
            • zawszekacperek Re: Objawienie 26.10.13, 18:20
              Szanowny Kolego, Planck był człowiekiem religijnym. Jednak jego religijność nie była religijnością klepanych jałowych pacierzy. Religijność Plancka, to religijność dociekań.
              Religijność dewotów ma swój punkt wyjściowy - Boga. Jest to jednocześnie ich punkt docelowy. Poruszają się po magicznym okręgu. Dla dewotów Bóg jest jednocześnie i początkiem i końcem ich drogi.
              Planck Boga dociekał a jego tragizm tkwi w tym, że drogę do Boga albo jak kto woli Absolutu skwantował.smile A to oznacza, że otworzył dla rozumu bramę z napisem: Nieskończoność...

              Wspomniałeś o "złagodzeniu" antynomii (wiara i rozum - chyba to miałeś na myśli). Moim zdaniem jest to niemożliwe i nigdy nie będzie możliwe. Wiara nigdy nie przyśpieszy a rozum nigdy nie zwolni, żeby spotkać się w jednym miejscu i czasie.

              Kacperek
              • kociak40 Re: Objawienie 26.10.13, 21:55
                Dokładnie to miałem na myśli cytując Plancka. Chodzi mi o to, żeby istotę absolutu opierać na nauce, a nie Biblii.
                • mieux Re: Objawienie 01.11.13, 21:00
                  >Chodzi mi o to, żeby istotę absolutu opierać na nauce, a nie Biblii.

                  Objawienie Jana opisuje statki powietrzne w wojnie Bożej czyli Armagedonie. Po co istotom duchowym byłyby statki powietrzne, skoro zgodnie z Biblią są istotami duchowymi? To jest sprzeczność.
              • kociak40 Re: Objawienie 26.10.13, 22:03
                I jeszcze jeden przykład. Izaak Newton był ateistą. Jednak po sformułowaniu praw mechaniki klasycznej został wierzącym - arianinem. Nie wiem jak wyobrażał sobie Boga ale do zmiany jego światopoglądu przyczyniła się doskonałość odkrytych przez niego praw fizyki, a nie zapis Biblijny. Mnie chodzi o to, że poznawanie praw przyrody jest jakby poznawaniem mądrości bożej, która ma więcej realności niż zapis biblijny.
                • zawszekacperek Re: Objawienie 27.10.13, 00:25
                  Niezbadane są wyroki boskie... smile

                  G. Lemaitre , twórca hipotezy Big Bangu, też wybrał po doktoracie z matematyki i fizyki karierę duchownego.smile

                  M. Hellerowi święcenia kapłańskie też nie przeszkodziły, żeby wspiąć się na wyżyny filozofii przyrody i kosmologii.

                  Śmiem wątpić, żeby religijność tych dwojga wzmiankowanych wyżej skrępowana była dogmatami KK.

                  Kacperek

                  kociak40 napisał:

                  > I jeszcze jeden przykład. Izaak Newton był ateistą. Jednak po sformułowaniu pra
                  > w mechaniki klasycznej został wierzącym - arianinem. Nie wiem jak wyobrażał sob
                  > ie Boga ale do zmiany jego światopoglądu przyczyniła się doskonałość odkrytych
                  > przez niego praw fizyki, a nie zapis Biblijny. Mnie chodzi o to, że poznawanie
                  > praw przyrody jest jakby poznawaniem mądrości bożej, która ma więcej realności
                  > niż zapis biblijny.
            • mieux Re: Objawienie 01.11.13, 21:40
              >"Dla wierzącego Bóg stoi na początku, dla fizyka zaś na końcu wszelkich dociekań".

              Tylko którego boga miał na myśli i którą wiarę?
              Fizyk na pewno nie miał na myśli boga opisanego w Biblii i na pewno nie miał na myśli wiary opartej na Biblii.

              Wszechświat jest tak piękny i cudowny, że nie pasuje zupełnie do tego, co jest w Biblii - księdze pełnej mordów i niewinnie przelanej krwi ludzi i zwierząt, której stale domagał się bóg biblijny.
              • zawszekacperek Re: Objawienie 01.11.13, 22:41
                Eee tam, kitujesz mieux. Przecież: Bóg jest miłością. smile

                Jak nie wierzysz, to zgłoś się do gosiuli. smile Ona Tobie to wyklaruje.smile

                Kacperek

                mieux napisała:

                > >"Dla wierzącego Bóg stoi na początku, dla fizyka zaś na końcu wszelkich do
                > ciekań".
                >
                > Tylko którego boga miał na myśli i którą wiarę?
                > Fizyk na pewno nie miał na myśli boga opisanego w Biblii i na pewno nie miał na
                > myśli wiary opartej na Biblii.
                >
                > Wszechświat jest tak piękny i cudowny, że nie pasuje zupełnie do tego, co jest
                > w Biblii - księdze pełnej mordów i niewinnie przelanej krwi ludzi i zwierząt, k
                > tórej stale domagał się bóg biblijny.
                • mieux Re: Objawienie 02.11.13, 17:01
                  >Przecież: Bóg jest miłością.

                  Stwórca Wszechświata i wiele istot duchowych na pewno tak. Bóg biblijny nie.

                  Bóg opisany w Biblii w Starym Testamencie zabijał, kazał zabijać i domagał się stale krwi niewinnych ludzi i zwierząt.
                  Jeżeli bóg biblijny stworzył zwierzęta, które myślą i czują, to dlaczego stworzył je tak, że aby żyć, jedne drugie musiały zagryzać? Po co zrobił im zęby do rozszarpywania mięsa?
                  Czyżby miał przyjemność w tym, że aby jedne przeżyły, drugie musiały zdychać w męczarniach?
                  Czy to nie jest zbyt prymitywne, aby człowiek do przeżycia potrzebował pożerać inne organizmy (roślinne lub zwierzęce)? Zwierzęta myślą i czują, najnowsze badania jednoznacznie dokumentują, że rośliny też czują.
                  Z kodem genetycznym kobiety też coś nie wyszło, jednak wszyscy udają, że ciota to coś tak oczywistego, że nie podlega dyskusji.
              • kociak40 Re: Objawienie 02.11.13, 00:19
                "Tylko którego boga miał na myśli i którą wiarę?" - mieux

                Bóg, to przyczyna i skutek powstania przestrzeni, czasu, energii, materii oraz praw natury.
                • jotkajot49 Re: Objawienie 02.11.13, 02:47
                  > Bóg, to przyczyna i skutek powstania przestrzeni, czasu, energii, materii oraz
                  > praw natury.

                  To gdzie, wg fizyka, owa przyczyna i jednocześnie skutek(?), przebywała do momentu
                  powołania do istnienia przestrzeni, czasu i energii?
                  • kociak40 Re: Objawienie 02.11.13, 12:36
                    jotkajot49 napisał:

                    > > Bóg, to przyczyna i skutek powstania przestrzeni, czasu, energii, materii
                    > oraz
                    > > praw natury.
                    >
                    > To gdzie, wg fizyka, owa przyczyna i jednocześnie skutek(?), przebywała do mome
                    > ntu
                    > powołania do istnienia przestrzeni, czasu i energii?

                    Przyczyna i skutek nie mogą być równocześnie, bo nie ma oddziaływań natychmiastowych.
                    Zawsze skutek musi być po przyczynie do tego skutku. Aby więc sterować przyczyną aby osiągnięty był zamierzony skutek potrzeba abstrakcyjnego myślenia czyli inteligencji.
                    Pytasz się - "gdzie to przebywało?" Skutek jest widoczny, to rzeczywistość jaką obecnie odbieramy, a przyczyny do tego skutku człowiek nie może określić, bo ludzkie rozumowanie powstaje w obszarze gdy już to zaistniało i nie może mieć odniesienia do "obszaru" gdy tego nie było. Dlatego religia nie jest nauką, jest tylko wiarą i ludzkim wyobrażeniem.
                    • jotkajot49 Re: Objawienie 02.11.13, 19:51
                      Napisałeś: "Bóg, to przyczyna i skutek..."
                      Ja: "...owa przyczyna i jednocześnie skutek(?)..." Nie napisałem "jednoczesny", nie napisałem "równoczesny", a więc informacja:

                      > Przyczyna i skutek nie mogą być równocześnie, bo nie ma oddziaływań natychmiastowych.
                      > Zawsze skutek musi być po przyczynie do tego skutku.<

                      wydaje się być zbędna. Na marginesie, niektórzy Twoi koledzy po fachu twierdzą, że na poziomie kwantowym, skutek może poprzedzać przyczynę.

                      > Pytasz się - "gdzie to przebywało?" Skutek jest widoczny, to rzeczywistość jaką
                      > obecnie odbieramy,...

                      Odpowiedź jest taka ...powiedzmy, taka sobie. Może źle sformułowałem pytanie.
                      Wyjaśniam więc, pytając gdzie przebywała przyczyna i skutek miałem na myśli Boga, inaczej Absolut , jeszcze inaczej Siłę Sprawczą lub Zarządzającego Inteligentnym Projektem - gdzie się podziewał zanim stworzył czas i przestrzeń.
                      • kociak40 Re: Objawienie 02.11.13, 20:50
                        Mechanika kwantowa to fizyka na poziomie wnętrza atomu i dotyczy cząstek elementarnych
                        czyli praw fizycznych skali mikro. Nie ma to spójności z fizyką skali makro.
                        Mechanika kwantowa pozwala na pozorne złamanie zasady zachowania energii. Z nicości może wyłonić się wirtualna cząstka jeżeli po chwili ponownie zniknie. Coś powstaje z niczego. Coś pojawia się i znika, zasada energii dalej obowiązuje. To jest potwierdzone doświadczalnie w reaktorach atomowych. Pojawiają się cząstki elementarne i znikają. W tej skali mikro obejmującej cząstki elementarne, skutek może być przed przyczyną ale nie można tego odnosić do skali makro. Inne prawa obowiązują. Uczeni zastanawiają się dlaczego tak jest.
                        Jest teoria, że w wielkościach milionowych wartości temperatury taka spójność istniała ale na skutek spadku temperatury te prawa rozdzieliły się. Inna grupa naukowców uważa, że ta spójność w skali makro jest nieuchwytna i niezauważalna przy tak ogromnych masach w porównaniu z masami cząstek elementarnych. Ma to być sprawdzane w Wielkim Zderzaczu Hadronów czy w wielomilionowych wartościach temperatury jest spójność między mechaniką kwantową, a mechaniką relatywistyczną (mechnika Einsteina). Jeżeli by się to potwierdziło, to można by odnieść się do "obszaru" przed Wielkim Wybuchem, w "świat" kwarków.
                        Na końcowe pytanie - "jeszcze inaczej Siłę Sprawczą lub Zarządzającego Inteligentnym Projektem - gdzie się podziewał zanim stworzył czas i przestrzeń." - odpowiem pytaniem.
                        A gdzie była logika matematyczna? Liczby nie istnieją i "logika matematyczna" nie fruwa w przestrzeni. Pojawia się w inteligencji jak taka zaistnieje. Co więcej, jest taka sama w całym Wszechświecie i dostosowuje się do danego poziomu inteligencji. Np. prawo Pitagorasa jest takie samo nawet w niebie jak takie istnieje. Wzoru na kwadraturę koła nawet Bóg nie może podać, tak samo jak podzielić liczbę rzeczywistą przez zero itd. itd.
                        • mieux Re: Objawienie 02.11.13, 21:14
                          >tak samo jak podzielić liczbę rzeczywistą przez zero

                          No, bez przesady, nie potrafisz liczby rzeczywistej podzielić przez zero? Można dzielić, tylko wychodzi się poza ciało, więc należy to robić poszerzając przestrzeń.
                        • jotkajot49 Re: Objawienie 03.11.13, 01:34
                          > A gdzie była logika matematyczna? Liczby nie istnieją i "logika matematyczna"
                          > nie fruwa w przestrzeni. Pojawia się w inteligencji jak taka zaistnieje.

                          Również inteligencja " nie fruwa w przestrzeni". Jest właściwością, atrybutem
                          inteligentnego bytu.
                          A skoro bytu jeszcze nie było...
                          Być może owa inteligencja nie zaszczyciła mojego bytu - dla mnie pytanie nadal pozostaje bez odpowiedzi.
                          • kociak40 Re: Objawienie 03.11.13, 12:46
                            "A skoro bytu jeszcze nie było... " - jotkajot49

                            Nauką nie można udowodnić czy Bóg istnieje, czy nie istnieje. Tak samo jak wszelkie "dowody" filozoficzne, które nie mają wartości naukowych. Religia jest tylko wiarą i ma wpływ na ludzką wyobraźnie. To sam człowiek ma możliwość w kształtowaniu swojej wyobraźni. Mnie nie chodzi aby kogoś przekonywać do żadnej opcji tylko o to, aby nauka u człowieka zajmowała główne miejsce, a ewentualna wiara była jakby dodatkiem jego prywatnego światopoglądu.
                            • zawszekacperek Re:Chyba się zagalopowałeś 03.11.13, 18:28
                              Totalnie dyskredytujesz filozofię. W koncepcji pozytywistycznej filozofia jest syntezą wyników nauk empirycznych.

                              Kacperek
                              kociak40 napisał:

                              Nauką nie można udowodnić czy Bóg istnieje, czy nie istnieje. Tak samo jak wszelkie "dowody" filozoficzne, które nie mają wartości naukowych.




                              t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRRbVVFsflAiqHjMOs5ih-3VgBfZGtn-uq2gNjKaXGjxhT_yOlwOw
                              • kociak40 Re:Chyba się zagalopowałeś 03.11.13, 18:38
                                zawszekacperek napisał:

                                > Totalnie dyskredytujesz filozofię. W koncepcji pozytywistycznej filozofia jest
                                > syntezą wyników nauk empirycznych.
                                >
                                > Kacperek

                                Tu muszę przyznać Ci rację. Nigdy nie zajmowałem się filozofią, bo byłem zainteresowany wyłącznie naukami tz. ścisłymi. Nawet nie lubię filozofii, bo można dyskutować bez końca na jej płaszczyźnie. "Piękność" nauk ścisłych polega na tym, że albo się wie, albo nie wie.
                            • jotkajot49 Re: Objawienie 04.11.13, 00:15
                              > Mnie nie chodzi aby kogoś przekonywać do żadnej opcji
                              > tylko o to, aby nauka u człowieka zajmowała główne miejsce, a ewentualna wiara
                              > była jakby dodatkiem jego prywatnego światopoglądu.

                              Tu nie ma sporu. Pełna zgodność.
                            • zawszekacperek Re: Objawienie 04.11.13, 10:17
                              kociak40 napisał:
                              Mnie nie chodzi aby kogoś przekonywać do żadnej opcji
                              tylko o to, aby nauka u człowieka zajmowała główne miejsce, a ewentualna wiara
                              była jakby dodatkiem jego prywatnego światopoglądu.


                              A dysonans poznawczy, który się zrodzi z takiego postrzegania rzeczywistości?

                              Co z tym "cholerstwem" zrobić?smile

                              Kacperek
                          • zawszekacperek Re: Zachęcam Kolegę do 03.11.13, 18:32
                            zapoznania się z tym opracowaniem:

                            www.zbigniew-modrzejewski.webs.com/parmenides_index.html
                            Wprawdzie długie, ale wielce pożyteczne i pouczające.

                            Kacperek

                            jotkajot49 napisał:

                            > > A gdzie była logika matematyczna? Liczby nie istnieją i "logika matematyc
                            > zna"
                            > > nie fruwa w przestrzeni. Pojawia się w inteligencji jak taka zaistniej
                            > e.

                            >
                            > Również inteligencja " nie fruwa w przestrzeni". Jest właściwością, atrybutem
                            > inteligentnego bytu.
                            > A skoro bytu jeszcze nie było...
                            > Być może owa inteligencja nie zaszczyciła mojego bytu - dla mnie pytanie nadal
                            > pozostaje bez odpowiedzi.
                            • kociak40 Re: Zachęcam Kolegę do 03.11.13, 18:45
                              Bardzo dziękuję. Zapisałem sobie adres www i przeczytam to dość dokładnie w terminie późniejszym.
                            • jotkajot49 Re: Zachęcam Kolegę do 04.11.13, 00:02
                              > Wprawdzie długie, ale wielce pożyteczne i pouczające.

                              Przeczytałem. Zgadzam się jedynie z pierwszym przymiotnikiem powyższego zdania - faktycznie długie.
                              • zawszekacperek Re: Zachęcam Kolegę do 04.11.13, 09:58
                                Też nie podzielam wszystkich tez autora. Także mam wiele pytań i wątpliwości. Nie znaczy to jednak, że przemyślenia autora nie są pożyteczne. Zmuszają umysł krytyczny do myślenia. A to już jest coś.

                                Kacperek

                                jotkajot49 napisał:

                                > > Wprawdzie długie, ale wielce pożyteczne i pouczające.
                                >
                                > Przeczytałem. Zgadzam się jedynie z pierwszym przymiotnikiem powyższego zdania
                                > - faktycznie długie.
                              • zawszekacperek Re: Zachęcam Kolegę do 04.11.13, 10:10
                                We wcześniejszym poście zadałeś koledze Kociakowi40 następujące pytanie:
                                To gdzie, wg fizyka, owa przyczyna i jednocześnie skutek(?), przebywała do momentu
                                powołania do istnienia przestrzeni, czasu i energii?


                                Otóż wg mnie nie jest zadaniem fizyka poszukiwanie odpowiedzi na tak zadane pytanie. Jest to zadanie dla filozofa. Dlatego zaproponowałem lekturę tekstu Z. Modrzejewskiego.
                                Jest on (tekst) bowiem próbą syntezy wyników badań naukowych.

                                Kacperek

                                jotkajot49 napisał:

                                > > Wprawdzie długie, ale wielce pożyteczne i pouczające.
                                >
                                > Przeczytałem. Zgadzam się jedynie z pierwszym przymiotnikiem powyższego zdania
                                > - faktycznie długie.
                                • jotkajot49 Re: Zachęcam Kolegę do 04.11.13, 15:57
                                  > We wcześniejszym poście zadałeś koledze Kociakowi40 następujące pytanie...

                                  Jako respons na Jego stwierdzenie:
                                  "Bóg, to przyczyna i skutek powstania przestrzeni, czasu, energii, materii..."

                                  > Otóż wg mnie nie jest zadaniem fizyka poszukiwanie odpowiedzi na tak zadane pytanie

                                  Kociak jest fizykiem i pytanie było do niego jako fizyka.
                                  • zawszekacperek Re: Zachęcam Kolegę do 04.11.13, 17:38
                                    Myślę, że Kolega kociak40 podniesie rzuconą mu przez Ciebie rękawicę.

                                    Mojego posta potraktuj jako luźną uwagę wobec nurtującego Ciebie pytania.

                                    Kacperek

                                    jotkajot49 napisał:

                                    > Kociak jest fizykiem i pytanie było do niego jako fizyka.
                                    • kociak40 Re: Zachęcam Kolegę do 04.11.13, 20:45
                                      zawszekacperek napisał:

                                      > Myślę, że Kolega kociak40 podniesie rzuconą mu przez Ciebie rękawicę.
                                      >
                                      > Mojego posta potraktuj jako luźną uwagę wobec nurtującego Ciebie pytania.
                                      >
                                      > Kacperek
                                      >
                                      > jotkajot49 napisał:
                                      >
                                      > > Kociak jest fizykiem i pytanie było do niego jako fizyka.
                                      >
                                      >
                                      Nie jestem fizykiem. Aby móc takim być potrzeba np. ukończenia Wydziału Fizyki na Uniwersytecie Warszawskim. Ja jestem tylko mgr inż. mechanikiem po wydziale konstrukcyjnym Politechniki Warszawskiej - "Samochody i Maszyny Robocze".
                                      Krótko mówiąc - jestem specjalistą konstruktorem i z tego powodu muszę na co dzień korzystać z wiedzy obejmującej mechanikę, hydromechanikę, termodynamikę, matematykę wyższą, automatykę, teorię Ruchu itd. To jest tylko część fizyki.
                                      Bardzo chętnie mogę dyskutować ale na jakiś czas muszę opuścić to forum, bo właśnie w sprawach służbowych jutro wyjeżdżam i to na 1-2 tygodnie.
                                      Pozdrawiam
                  • kociak40 Re: Objawienie 02.11.13, 14:47
                    Może mój opis jest niezrozumiały więc chciałbym zwrócić jeszcze uwagę, że jeśli dopatrujemy się w prawach natury, którym podlega cały Wszechświat, mądrości zamierzonej w przewidywaniu tego działania, to jest to pewien atrybut absolutu - inteligencji. Jak wyobrazimy sobie istotę tego absolutu jest już sprawą prywatną człowieka i ludzkim wyobrażeniem.
                    • mieux Re: Objawienie 02.11.13, 17:21
                      Jest Stwórca Wszechświata, są istoty duchowe i są bogowie. Tylko na Ziemi to jeszcze my i inne organizmy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka