Dodaj do ulubionych

idealny ateista

25.08.04, 21:33
kubus parę razy udowadniał że są prawdziwi katolicy (oczywiście w
mniejszości) - reszta już nie bardzo - więc mam takie pytanie. Kim są więc
prawdziwi ateiści? czy ktoś może mi scharakteryzować taką osobę?
Obserwuj wątek
    • lunana Re: idealny ateista 25.08.04, 23:49
      pereop napisał:

      > kubus parę razy udowadniał że są prawdziwi katolicy (oczywiście w
      > mniejszości) - reszta już nie bardzo - więc mam takie pytanie. Kim są więc
      > prawdziwi ateiści? czy ktoś może mi scharakteryzować taką osobę?
      >
      >
      >
      A jacy są nieprawdziwi ateisci ?
      • andrew_wood Re: ateista 26.08.04, 06:26
        Kazdy ateista jest chyba swiadomy uzytecznosci religii. Nie zamierzam jednak
        bac sie otworzenia narzadu mowy. //Nie to jest dla mnie zdumiewajace ze masa
        ludzka trzymana jest przez klerykow w samooklamywaniu sie bez 'szemrania', ale
        zeby az do dzis, przy tak wartkim postepie wiedzy, edukacji etc - moglo sie
        ostac trzymanie homo 'sapiens' w ignorancji na poziomie sredniowiecza. Swiat
        jest przeludniony a kulty Boga nadal kaza ludziom miec duzo dzieci. Zacofanie
        klerykow prowadzi do plagi glodu i rzezi. Ateisci bedo musieli prac bandaze
        gdy ranni w modlach do... Zaden bog nie stworzyl czlowieka ! Czlowiek stworzyl
        sobie Boga - a scislej, klerycy. Modlitwa jest checia wymuszenia czegos od kogos
        Alez oczywiscie byznes msdalikow i pryskania woda,'swiecona', udal sie
        znakomicie. Pomysl byl szatanski ze tak powiem.
        WW
        • pereop Re: ateista 26.08.04, 10:17
          andrew_wood napisał:

          > Kazdy ateista jest chyba swiadomy uzytecznosci religii. Nie zamierzam jednak
          > bac sie otworzenia narzadu mowy. //Nie to jest dla mnie zdumiewajace ze masa
          > ludzka trzymana jest przez klerykow w samooklamywaniu sie bez 'szemrania', ale
          > zeby az do dzis, przy tak wartkim postepie wiedzy, edukacji etc - moglo sie
          > ostac trzymanie homo 'sapiens' w ignorancji na poziomie sredniowiecza. Swiat
          > jest przeludniony a kulty Boga nadal kaza ludziom miec duzo dzieci. Zacofanie
          > klerykow prowadzi do plagi glodu i rzezi. Ateisci bedo musieli prac bandaze
          > gdy ranni w modlach do... Zaden bog nie stworzyl czlowieka ! Czlowiek
          stworzyl
          > sobie Boga - a scislej, klerycy. Modlitwa jest checia wymuszenia czegos od
          kogo
          > s
          > Alez oczywiscie byznes msdalikow i pryskania woda,'swiecona', udal sie
          > znakomicie. Pomysl byl szatanski ze tak powiem.
          > WW


          czy podstawą ateizmu ma być krytykowanie kościoła?

          ===================================================
          Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
          nas!
          • andrew_wood Re: ateista 26.09.04, 05:27
            Typowe, PREOP, 'czy podstawa ateizmu ma byc krytykowanie kosciola'? Ateizm
            nie jest bojowka ani organizacja, nie jest dzialalnoscia wiec nie ma podstaw
            dzialania. Ateista nie ma w sobie modlenia ani bogobojnosci. Taki sie rodzi.
            A krytyka kosciola ateiscie do niczego nie sluzy, jest przewaznie wywolywana.
            Chec cenzurowania, n.p. mnie, przez zelotow koscielnych, zawsze skrytykuje.
            Zakaz krytyki przypomina mi komunizm, hitleryzm, ayatolizm, faszyzm,..Pozdr.
      • pereop Re: idealny ateista 26.08.04, 10:15
        lunana napisała:


        > >
        > A jacy są nieprawdziwi ateisci ?

        tego chcę się dowiedzieć skoro są prawdziwi katolicy ( i ci mniej jak sądzi
        kubus) - to są też prawdziwi ateiści (biorąc za podstawę rozumowanie kubusia) -
        i oczywiście mniej "prawdziwi"
    • woy1 Re: idealny ateista 26.08.04, 00:24
      Co to znaczy idealny ateista, prawdopodobnie taki czlowiek ktory w nic nie
      wierzy. Czlowiek to nie kamien, a napisanie jest, ze Bog stworzyl nas na swoje
      podobienstwo wiec cos tam zawsze sie tli i czlowiek bedzie zawsze sobie zadawal
      pytania jak to jest, ateizm to sprawa chwilowa, na koncu swiata i tak wszyscy
      uwierza tylko dla niektorych bedzie za pozno. Rozumiem czlowieka, ktory szuka ,
      zadaje pytania, ale czlowiek, ktory przekresla wszystko nie majac najczesciej
      wiedzy dla mnie jest delikatnie mowiac malo odpowiedzialny.

      Pozdrawiamsmile
      • pereop Re: idealny ateista 26.08.04, 10:28
        woy1 napisał:

        > Co to znaczy idealny ateista, prawdopodobnie taki czlowiek ktory w nic nie
        > wierzy. Czlowiek to nie kamien, a napisanie jest, ze Bog stworzyl nas na
        swoje
        > podobienstwo wiec cos tam zawsze sie tli i czlowiek bedzie zawsze sobie
        zadawal
        >
        > pytania jak to jest, ateizm to sprawa chwilowa, na koncu swiata i tak wszyscy
        > uwierza tylko dla niektorych bedzie za pozno. Rozumiem czlowieka, ktory
        szuka ,
        >
        > zadaje pytania, ale czlowiek, ktory przekresla wszystko nie majac najczesciej
        > wiedzy dla mnie jest delikatnie mowiac malo odpowiedzialny.
        >
        > Pozdrawiamsmile

        ja nigdy nie przekreśliłem wszystkiego więc chyba ze mną nie jest tak źle -
        czekam na wypowiedź kubusia - wydaję mi się że on odrzucił wszystko więc może
        on coś dorzuci do tej dyskusji wink


        ===================================================
        Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
        nas!
      • andrew_wood Re: idealny ateista 26.09.04, 04:22
        Oj-oj-oj! Drogi Voy1! Wcale nie Bog stworzyl czlowieka lecz czlowiek stworzyl
        Boga. Scislej, takzwani DUCHOWNI; gladcy w mowie , nie chcacy pracowac, spo-
        strzegli ze przecietny czleczyna leka sie o dzien jutrzejszy, zyje w ciaglym
        strachu gdyz niczego nie da sie przewidziec a polowica placze, dieci glodne,
        zima idzie... Byla to oczywista luka, zapotrzebowanie na uspokajaczy, bajko
        pisarzy, wskazidrogow, nadziejodawcow...Z czasem pobudowano kascioly, naj
        lepszy byznes na Ziemi,- inny byznes podobnego rozmiaru to szpitalnictwo.
        Popyt i podaz !? Pozdr.
    • ogolone_jajka Re: idealny ateista 26.08.04, 11:02
      Nie wiem jaki jest idealny ateista. Wiem, że ateista po prostu nie uznaje istnienia takich rzeczy jak bogowie i zjawisk z nimi związanych. Nie oznacza to, że jednocześnie neguje tzw. zjawiska nadprzyrodzone - on ich po prostu nie przypisuje działaniom bogów, ale innych sił naturalnych bądź sztucznych (czyli wytworzonych przez istoty inteligentne). To, że nie potrafi ich wytłumaczyć, to inna sprawa i świadczy tylko o jego samokrytyzyzmie i trzeźwym spojrzeniu na świat ("wiem, że nic nie wiem"). Ateista odrzuca łatwe i uniwersalne, ale de facto puste, tłumaczenia typu: "bóg tak chciał".

      Większość ateistów ma obojętny stosunek do religii. Tak jak większość wierzących katolików ma obojętny stosunek do wierzeń Maorysów. Jednakże pewna część ateistów lubi sobie na tematy wiary podyskutować - zwłaszcza z wierzącymi. Różnica pomiędzy "dyskutującymi" ateistami, a wierzącymi (wiem, uogólniam) jest taka, że ci pierwsi mają zazwyczaj z tego dobrą zabawę, a ci drudzy płoną rządzą zemsty. Ci pierwsi odkrywają szereg paradoksów i niespójności logicznych religii, ci drudzy uważają to za opluwanie świętości. Ci pierwsi starają się dyskutować, ci drudzy uciekają bądź zamykają drzwi.
      Z moich obserwacji wynika też, że tzw. wierzący znacznie częściej niż ateiści używają słów nieparlamentarnych oraz gróźb czy inwektyw pod adresem ateistów. Nie jest to, oczywiście, regułą.
      • pereop Re: idealny ateista 26.08.04, 11:23
        ogolone_jajka napisał:

        > Nie wiem jaki jest idealny ateista. Wiem, że ateista po prostu nie uznaje
        istni
        > enia takich rzeczy jak bogowie i zjawisk z nimi związanych. Nie oznacza to,
        że
        > jednocześnie neguje tzw. zjawiska nadprzyrodzone - on ich po prostu nie
        przypis
        > uje działaniom bogów, ale innych sił naturalnych bądź sztucznych (czyli
        wytworz
        > onych przez istoty inteligentne). To, że nie potrafi ich wytłumaczyć, to inna
        s
        > prawa i świadczy tylko o jego samokrytyzyzmie i trzeźwym spojrzeniu na świat
        ("
        > wiem, że nic nie wiem").
        tutaj ok

        Ateista odrzuca łatwe i uniwersalne, ale de facto pust
        > e, tłumaczenia typu: "bóg tak chciał".

        czasami równie pusto brzmi stwierdzenie że coś występuję np w naturze i tak
        jest

        >
        > Większość ateistów ma obojętny stosunek do religii. Tak jak większość
        wierzącyc
        > h katolików ma obojętny stosunek do wierzeń Maorysów.
        a czy ty masz równie negatywny stosunek do wierzeń Maorysów jak do wierzeń
        chrześcijańskich?

        Jednakże pewna część atei
        > stów lubi sobie na tematy wiary podyskutować - zwłaszcza z wierzącymi.
        Różnica
        > pomiędzy "dyskutującymi" ateistami, a wierzącymi (wiem, uogólniam)
        bardzo uogólniasz
        jest taka, ż
        > e ci pierwsi mają zazwyczaj z tego dobrą zabawę, a ci drudzy płoną rządzą
        zemst
        > y.
        ktoś ci groził?

        Ci pierwsi odkrywają szereg paradoksów i niespójności logicznych religii, ci
        > drudzy uważają to za opluwanie świętości.

        jeśli w to wierzą


        Ci pierwsi starają się dyskutować,

        co innego dyskutować co innego drwić

        c
        > i drudzy uciekają bądź zamykają drzwi.

        może uciekają przed agresywną dyskusją
        > Z moich obserwacji wynika też, że tzw. wierzący znacznie częściej niż ateiści
        u
        > żywają słów nieparlamentarnych oraz gróźb czy inwektyw pod adresem ateistów.
        Ni
        > e jest to, oczywiście, regułą.

        jestem ateistą i nie przypominam sobię by ktoś mnie obrażał czy używał gróźb itp


        skoro nie umiesz stworzyć idealnego przykładu ateisty - są tacy są inni -
        generalnie wszyscy są ateistami - więc na jakiej podstawie tworzysz podziały
        idealnego chrześcijanina itd - jeśli ktoś przyznaję się do wiary
        chrześcijańskiej to jest nim (patrz sondaż polityki wątek jest na tym forum) -
        tak i jak wojujący ateista jest takim samym ateistą jak ktoś obojętny w
        stosunku do religii - nie ma idealnego ateisty nie ma idealnego chrześcijanina -
        każdy jest różny - po co więc tworzyć podziały(które ty robisz w stosunku do
        wierzących)?
        • ogolone_jajka Re: idealny ateista 26.08.04, 11:35
          > czasami równie pusto brzmi stwierdzenie że coś występuję np w naturze i tak
          > jest

          Fakt, ale ateista wie, że za tym czymś stoi jakaś przyczyna, że to można odkryć, poznać, zrozumieć, a (prawdziwie) wierzącemu wystarcza, że bóg tak chciał i koniec. Dla ateisty (myślącego) to początek.

          > a czy ty masz równie negatywny stosunek do wierzeń Maorysów jak do wierzeń
          > chrześcijańskich?

          Mam negatywny stosunek do wszelkich zabobonów. Tyle, że wierzenia Maorysów nijak nie wpływaja na moje życie, a katolików tak.

          > ktoś ci groził?

          Kilka osób na forum Kościół, religia. Miałem dostać w zęby za poglądy.

          > jestem ateistą i nie przypominam sobię by ktoś mnie obrażał czy używał gróźb itp

          Ja sobie przypominam.


          Oczywiste jest, że są ludzie mniej i bardziej wierzący. Dlatego robię podziały. Taka sion2 czy grrrrw to bardzo mocno wierzące osoby. Taka kochanica to tylko trochę. To widać.
          • pereop Re: idealny ateista 26.08.04, 11:42
            ogolone_jajka napisał:

            > > czasami równie pusto brzmi stwierdzenie że coś występuję np w naturze i t
            > ak
            > > jest
            >
            > Fakt, ale ateista wie, że za tym czymś stoi jakaś przyczyna, że to można
            odkryć
            > , poznać, zrozumieć, a (prawdziwie) wierzącemu wystarcza, że bóg tak chciał i
            k
            > oniec. Dla ateisty (myślącego) to początek.


            nie napisałbym ateisty - tylko człowieka chcącego poznać przyczynę - wiara wg
            mnie nie wyklucza że człowiek nie chcę bardziej się wgłębić w jakieś zjawisko
            (choćby żeby wytłumaczyć czemu takie zjawisko jest - osobiście znam parę takich
            osób)

            >
            > > a czy ty masz równie negatywny stosunek do wierzeń Maorysów jak do wierze
            > ń
            > > chrześcijańskich?
            >
            > Mam negatywny stosunek do wszelkich zabobonów. Tyle, że wierzenia Maorysów
            nija
            > k nie wpływaja na moje życie, a katolików tak.

            KK katolicki ma pecha

            >
            > > ktoś ci groził?
            >
            > Kilka osób na forum Kościół, religia. Miałem dostać w zęby za poglądy.

            i dostałeś? przez internet każdy czuję się mocny
            >
            > > jestem ateistą i nie przypominam sobię by ktoś mnie obrażał czy używał gr
            > óźb itp
            >
            > Ja sobie przypominam.

            widać kwestia przedstawiania swoich poglądów ma tu kluczowe znaczenie

            >
            >
            > Oczywiste jest, że są ludzie mniej i bardziej wierzący.

            czyli są ateiści i skrajni ateiści - ktoś jest lepszy?

            Dlatego robię podziały.
            > Taka sion2 czy grrrrw to bardzo mocno wierzące osoby. Taka kochanica to
            tylko
            > trochę.
            kochanica wierząca ? może nie zauważyłem - pewnie zbyt krótko tu siedzę
    • bez_senna Re: idealny ateista 27.08.04, 21:30
      Nie ma prawdziwych i nieprawdziwych. No, może za nieprawdziwych można uznać
      takich, którzy niby są niewierzący, ale czasem mamroczą coś o ,,bezosobowej
      sile wyższej'' (bardzo nie lubię takiej postawy).
      Z mojej strony sadzę, że idealny ateista to taki, który nie ,,mięknie''
      (aczkolwiek to nie jakis wyścig, sport, żeby trzeba było być idealnym). Jestem
      ateistką, nigdy nawet w kryzysowej sytuacji nie przyszło mi do głowy, że może
      bóg jednak istnieje, ale przyznaję, że czasami myślałam, że cholernie
      zazdroszczę tym, którzy wierzą, bez względu na to jaka jest prawda.

      Istnieją też dziwne wyjątki. Np. w książce Sagana ,,Kontakt'' (polecam
      ateistomsmile) bohaterka stwierdza, że jest chrześcijanką - mimo iż jest naukowcem
      i nie wierzy w żadnych bogów ani siły wyższe. Uważa się jednak za
      chrześcijankę, bo uznaje naukę Chrystusa - jako człowieka. To tak a propo.
    • woy1 Re: idealny ateista 30.08.04, 00:04
      Piszecie, ze atesita odpowie na postawione zagadnienie, ze "tak chciala natura
      itp. a chrzescijanin "tak widocznie chcail Bog", moze ani jedni ani drudzy nie
      maja racji, czest sami nie znamy odpowiedzi i tylko zrzucamy cos na konto Boga
      lub innej sily wyzszej. Umiejmy czasami przyznac sie do niewiedzy, czasami
      slysze zarzuty wobec Boga, ze doposcil do takich strasznych wojen i cierpien,
      ale to czlowiek sam sobie jest winien, my jestesmy woli, mamy wolna wole, nie
      jestesmy robotami w rekach wszechmocnego Boga.
      Nawiazujac do wczesniejszego postu, a propos ksiazki o naukowcu, to , ze ktos
      jest naukowcem nie oznacza, ze musi byc ateista te dwie rzeczy sie nie
      wykluczaja, jeden z amerykanskich astronomow nawrocil sie podczas badan
      naukowych, gdyz stwierdzil, ze to nie moze byc przypadek takie scharmonizowane
      zbudowanie wszechswiata. Jedni nazywaja sila wyzsza ( bo to jest prawda) inni
      Bog, czlowiek od poczatku istnienia zastanawial sie nad isnieniem Boga, nie
      bylo jeszcze zadnych misji, kosciolow, katolikow, ateistow, a czlowiek podnosil
      glowe do gory w poszukiwaniu odpowiedzi, to musi dawac do myslenia.

      Jeszcze jedna rzecz, nie mylmy ludzi, ktorzy najglosniej wolaja o tym jacy oni
      sa wierzacy z prawdziwymi chrzesciajanami. Najlepszym swiadectwem jest
      swiadectwo zycia tych ludzi i wtedy inni ocenia.
      Napisane jest: " Nie ci ktorzy wolaja Panie , Panie, ale ci ktorzy zyja kazdym
      slowem pochodzacym od Boga".

      Pozdrawiamsmile
      • pereop Re: idealny ateista 30.08.04, 09:11
        > Piszecie, ze atesita odpowie na postawione zagadnienie, ze "tak chciala
        natura
        > itp. a chrzescijanin "tak widocznie chcail Bog", moze ani jedni ani drudzy
        nie
        > maja racji, czest sami nie znamy odpowiedzi i tylko zrzucamy cos na konto
        Boga
        > lub innej sily wyzszej. Umiejmy czasami przyznac sie do niewiedzy, czasami
        > slysze zarzuty wobec Boga, ze doposcil do takich strasznych wojen i cierpien,
        > ale to czlowiek sam sobie jest winien, my jestesmy woli, mamy wolna wole, nie
        > jestesmy robotami w rekach wszechmocnego Boga.
        Nawiazujac do wczesniejszego postu, a propos ksiazki o naukowcu, to , ze ktos
        > jest naukowcem nie oznacza, ze musi byc ateista te dwie rzeczy sie nie
        > wykluczaja, jeden z amerykanskich astronomow nawrocil sie podczas badan
        > naukowych, gdyz stwierdzil, ze to nie moze byc przypadek takie
        scharmonizowane
        > zbudowanie wszechswiata. Jedni nazywaja sila wyzsza ( bo to jest prawda) inni
        > Bog, czlowiek od poczatku istnienia zastanawial sie nad isnieniem Boga, nie
        > bylo jeszcze zadnych misji, kosciolow, katolikow, ateistow, a czlowiek
        podnosil
        >
        > glowe do gory w poszukiwaniu odpowiedzi, to musi dawac do myslenia.
        >
        > Jeszcze jedna rzecz, nie mylmy ludzi, ktorzy najglosniej wolaja o tym jacy
        oni
        > sa wierzacy z prawdziwymi chrzesciajanami. Najlepszym swiadectwem jest
        > swiadectwo zycia tych ludzi i wtedy inni ocenia.
        > Napisane jest: " Nie ci ktorzy wolaja Panie , Panie, ale ci ktorzy zyja
        kazdym
        > slowem pochodzacym od Boga".

        podoba mi się ta wypowiedź smile


        ===================================================
        Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
        nas!
      • bez_senna Re: idealny ateista 31.08.04, 12:37
        > Nawiazujac do wczesniejszego postu, a propos ksiazki o naukowcu, to , ze ktos
        > jest naukowcem nie oznacza, ze musi byc ateista te dwie rzeczy sie nie
        > wykluczaja,

        Ja myślę, że się jednak wykluczają, ale to już inna sprawa. Natomiast gwoli
        ścisłości, bohaterka książki była zagorzałą ateistką, realistką, przez co nawet
        miała problemy. A mimo to nazwała się chrześcijanką, ze względu na jezusową
        naukę - co właśnie mnie najbardziej intryguje, tak łatwo jest powiedzieć o
        sobie, że jest się chrześcijaninem.

        Wątpię też, żeby człowiek pierwotny sam z siebie zaczął się zastanawiać nad
        istnieniem boga, tak samo, jak wątpię, że sam odkrył w sobie takie uczucia jak
        przyjaźń itd. - jestem prawie pewna, że coś mu musiało w tym pomóc. No i skąś
        się wzięły opisy wszystkich zdarzeń w Starym Testamencie i innych starych
        księgach religijnych. Aczkolwiek myślę, że na pewno nie ma to nic wspólnego z
        siłami wyższymi. (jest teoria, która to w czysto naukowy sposób tłumaczy, ale
        nie będę przynudzać)
        • ogolone_jajka Re: idealny ateista 01.09.04, 09:44
          No i skąś
          > się wzięły opisy wszystkich zdarzeń w Starym Testamencie i innych starych
          > księgach religijnych. Aczkolwiek myślę, że na pewno nie ma to nic wspólnego z
          > siłami wyższymi. (jest teoria, która to w czysto naukowy sposób tłumaczy, ale
          > nie będę przynudzać)

          Zapodawaj teorię! Migusiem.
          • bez_senna Re: idealny ateista 01.09.04, 13:11
            Chętnie bym opowiedziała, ale za każdym razem, kiedy wypowiadam nazwisko: Erich
            von Daniken (tak, tak!), albo co gorsza zaczynam mówić o jego teorii, to ludzie
            zaczynają udawać, że mnie nie znają smile Że już nie wspomnę o tym, co się dzieje,
            jak mówię, że w to wierzę smile
            • ogolone_jajka Re: idealny ateista 02.09.04, 00:28
              Heheh, sądziłem że o nim napiszesz. Właśnie ściągam z sieci serię komiksów na podstawie jego teorii (oryginały kiedys miałem, ale zaginęły). Teorie ciekawe i niby spójne logicznie, ale podważane przez wielu ludzi. Nie mnie oceniać czy trzymają się kupy czy to brednie. Nie czytałem opracować zadających im kłam. Niemniej wydają się bardziej prawdopodobne niż jakieś historyjki o wsechmogących duchach w trzech osobach.
              • bez_senna Re: idealny ateista 02.09.04, 14:59
                Jak dla mnie to jedyne logiczne wytłumaczenie łączące ateizm, Darwina i
                wydarzenia religijne. No i tłumaczące cuda współczesne (Fatima itd.). Inaczej
                nie umiem tego zrozumieć - a są dowody, że to, co jest opisane, jest prawdą.
                Czytałam też książki przeciwko jego teoriom, ale to są tylko takie szydercze
                prowokacje typu ,,patrzcie, ten facet wierzy w kosmitów''. Już same tytuły...
                Np. jeden taki w odniesieniu do książki E.v.D. ,,Z powrotem do gwiazd'' -
                nazwano ,,Z powrotem na ziemię''. Co innego kogoś wyśmiać, a co innego podważyć
                jego teorię. W ogóle trudno cokolwiek udowodnić, jeśli społeczeństwo nie
                traktuje tego na poważnie. Że już nie wspomnę o tym, że większość dzieł anty-
                danikenowskich jest czepianiem się tego, co napisał w swoich pierwszych
                ksiażkach i artykułach. A przecież to były późne lata 60-te, nauka idzie do
                przodu, a Erich osobistego wehikułu czasu raczej nie ma, żeby przewidzieć, co
                jeszcze odkryją po wydaniu jego kolejnej książki. Zresztą, w niektórych z nich
                wyd. Prokop pojawiają się sprostowania na dole, a do pierwszej
                książki ,,Wspomnienia z przyszłości'' on sam napisał niemalże sprostowanie
                (,,Czy się myliłem'').
                Ale już nie będę go bronić. Tak czy inaczej, polecam jego książki. Polecam
                też ,,Bogowie z kosmosu'' Langbeina; to właściwie streszczenie tej teorii plus
                nowe fakty; jest niemalże do końca aktualne.
                • ogolone_jajka Re: idealny ateista 02.09.04, 22:27
                  Poszukam książek w księgarniach (także interentowych). Ciekawe czy katocenzura je dopuściła do sprzedaży hihi.
                  • pereop Re: idealny ateista 03.09.04, 08:11
                    dopuściła - ależ naiwny jesteś wierząc że ktoś by zakazał ich ukazania się wink

                    p.s
                    Lada dzień chyba po raz pierwszy oficjalnie ukaże się w polsce film "Ostatnie
                    kuszenie chrystusa" - czyżby cenzura nie zadziała? - kurde Żywot Briana też
                    przepuścili....wink) coś kiepska ta twoja teoria o cenzurze wink
                    • kubus_2004 Re: idealny ateista 03.09.04, 09:58
                      To był żart!! Nie widziałeś przymrużonego oczka? wink

                      Ostatnie kuszenie mam na komputerze ale jakoś nie miałem czasu obejrzeć
                      • pereop Re: idealny ateista 03.09.04, 10:53
                        kubus_2004 napisał:


                        >
                        > Ostatnie kuszenie mam na komputerze ale jakoś nie miałem czasu obejrzeć

                        ha - ale ja mówie o całkowicie legalnym wydawnictwie a nie nielegalnych
                        pirackich kopiach...smile
                        • ogolone_jajka Re: idealny ateista 03.09.04, 12:28
                          Dążenie do prawdy usprawiedliwia me piractwo wink
    • mydickisbig Re: idealny ateista 02.09.04, 17:36
      mysle ze idealny ateista nie zawracalby sobie dupy dyskusjami nt religii nie
      tworzylby takich forow ani nie wypowiadalby sie na nich bo ybylaby to dlanuego
      ino strata czasu zajmowanie sie czyms co jego zdaniem na pewno nie istnieje
      wiec dla idealnego ateisty religia powinna byc czyms tak dalece obojetnym jak
      naprzykad dla faceta co sie nie intesuje wedkarstwem to taki co sie nie
      isteeresuje wendkarstwem to pzeciex niew chodzi dla gorum dla wedkarzow zeby
      nabluzgac jacy jestescie glu;i wedkarze jaka ti glupota wendlowanie jak ja nie
      lubie wedkarzy bo mi sie wpreirpzaja w moje zycie i iwierzenia wedkatzy
      wp;lywaja na ksztalt ustroju polski ustawy pod wedkarzy jak ja nuenawidze wedki
      i ryby - to przeciez jakby ktos tak zaczal pisac to by podpadal pod zaklad
      poradnie psychiatryczna bo jakis pomylony co sie zajmuje walka z wedkarzami i
      wedkarstwem i zanjduje upodobanie w obrazaniu ryb.

      natomiast zachowuja sie podobnie aeistci ktory ciagle maja koniecznosc
      dyskutowania o religii wyrzucania blota na kosciol bluzagania jaki jest
      obrzydliwy kler zlodziejski i zaklamany ciemnogrod w polsce - a jesli jest taki
      klient rzeczysidycoe ateiksta to co go obchodzi kler, religiia, ksieza, radio
      maryja przeciez jak ktos jest ateista to czyjas religia powinna go tyle
      obchodzic co wedkarstwo kogos kto nie wedkuje i nie ma zamilowania do ryb.
      • lunana Re: idealny ateista 02.09.04, 20:42
        mydickisbig napisał:

        > mysle ze idealny ateista nie zawracalby sobie dupy dyskusjami nt religii nie
        > tworzylby takich forow ani nie wypowiadalby sie na nich bo ybylaby to
        >dlanuego ino strata czasu zajmowanie sie czyms co jego zdaniem na pewno nie
        >istnieje wiec dla idealnego ateisty religia powinna byc czyms tak dalece
        >obojetnym jak naprzykad dla faceta co sie nie intesuje wedkarstwem to taki co
        >sie nie isteeresuje wendkarstwem to pzeciex niew chodzi dla gorum dla
        >wedkarzow zeby nabluzgac jacy jestescie glu;

        No tak tylko co zrobić gdy wędkarze ciągle ci wciskają ze ten co się łowieniem
        ryb nie zajmuje to musi byc debil. Że twoje dziecko musi się uczyc wedkowania w
        szkole i że ty z twoich podatków masz nauczycieli wędkowania utrzymywać. Teraz
        chcą od nas 20 milionów na nową wędkę sad

        >i wedkarze jaka ti glupota wendlowanie jak ja nie lubie wedkarzy bo mi sie
        >wpreirpzaja w moje zycie i iwierzenia wedkatzy wp;lywaja na ksztalt ustroju
        >polski ustawy pod wedkarzy jak ja nuenawidze wedki i ryby

        No ale wędkarze chcą aby w konstytucji UE był wpis ze nasze kultura wywodzi się
        z praktyki wędkowania.

        >- to przeciez jakby ktos tak zaczal pisac to by podpadal pod zaklad poradnie
        >psychiatryczna bo jakis pomylony co sie zajmuje walka z wedkarzami i
        > wedkarstwem i zanjduje upodobanie w obrazaniu ryb.

        No cóż ja nie jestem wędkarzem ale rybki lubię na talerzu, dlatego częściowo
        mnie interesują smile)

        Ktoś inny moze zbierać znaczki z rybkami, inny może badać psychologiczne
        odchylenia od normy u wędkarzy bo taki ma zawód, jeszcze inny może zajmować się
        statystyką rybaków przestepców bo skończył prawo, a kolejny moze badać
        skłonnośc do alkoholu u wędkarzy.

        Kto powiedział ze skoro ja nie wędkuje to mam wymazać wędkarzy z życia, oni
        istnieją i są ciekawą kategorią ludzi. To ze samemu się nie wedkuje nic nie
        znaczy smile
        • mydickisbig Re: idealny ateista 02.09.04, 20:57
          z wedkarzami to byl TYLKO przyklad, dosyc idiotyczny, ale zawsze przyklad.


          ja nie mowie ze ci co nie sa wedkarzami powinni wedkarzy wykreslic z zycia.
          ale jest tak, i to oczywiste ze niewedkarze NIE OBRAZAJA wedkarzy tylko dosyc
          obojetnie ich akceptuja,w grubcie rzeczy malo istotne dla nich kto jest
          wedkarzem a kto nie

          a ateisci ciagle robia sobie problem sami nie wiedzac z czego wink
          • ogolone_jajka Re: idealny ateista 02.09.04, 22:33
            Niewędkarze traktowaliby wędkarzy jak powietrze, gdyby ci się ze swoimi wędkami nie pętali pod nogami tylko siedzieli nad swoimi prywatnymi stawami. Ale nie, wędkarze chcą za pieniądze niewędkarzy kupować wędki, budować stawy i jeszcze zmusić niewędkarzy do wędkarskiego trybu życia.
            • mydickisbig Re: idealny ateista 03.09.04, 00:16
              o co wam w ogoele chodzi czy naprawde kurwa wasza w dupe jebana mac to tak duzo
              kasy dac zeta na budowe swiatyni opatrznosci gdybu kazdy polak dal zeta to nie
              byloby gadani ze kasy nie ma co za problem zasrani skapcy
              • kubus_2004 Re: idealny ateista 03.09.04, 09:59
                Pięknie, po katolicku, powiedziane smile)

                Dzięki ci dużyhuju za upewnienie mnie w moich przekonaniach co do katolików smile)
                • mydickisbig Re: idealny ateista 03.09.04, 23:55
                  czego sie czepiasz katolikow skoro nie masz pojecia jakiego jestem wyznania
                  • ogolone_jajka Re: idealny ateista 04.09.04, 21:21
                    > czego sie czepiasz katolikow skoro nie masz pojecia jakiego jestem wyznania

                    Antycypowałem, być może błędnie, że jesteś katolikiem.
                    Potwierdź albo zaprzecz.
            • woy1 Re: idealny ateista 03.09.04, 00:24
              ogolone_jajka napisał:

              > Niewędkarze traktowaliby wędkarzy jak powietrze, gdyby ci się ze swoimi
              wędkami
              > nie pętali pod nogami tylko siedzieli nad swoimi prywatnymi stawami. Ale
              nie,
              > wędkarze chcą za pieniądze niewędkarzy kupować wędki, budować stawy i jeszcze
              z
              > musić niewędkarzy do wędkarskiego trybu życia.
              >
              I tu jest caly pies pogrzebany, wy sie koncentrujecie na wedkarzach i na tym
              czy lepiej lapac na taka wedke czy inna, ja bym radzil samemu sie przejsc nad
              piekne jezioro, poczuc ten klimat, niekoniecznie lowic ryby, mozna sie pokapac,
              pozeglowac, pojedzic na nartach wodnych i to jest pelnia spedzania czasu nad
              woda, a wy tylko to ograniczacie do lapania ryb, widocznie za dlugo
              sluchaliscie wedkarzy i teraz probujecie im to wygarnac, rozgladnijcie sie w
              okol siebie, to ze nie lubicie lapac ryb i wedkarzy to nie znaczy, ze trzeba
              zaprzeczyc istnieniu jezior i ryb.

              Pozdrawiamsmile
              • kubus_2004 Re: idealny ateista 03.09.04, 10:00
                Zbyt rozdmuchana ta analogia i przez to nieadekwatna.
      • bez_senna Re: idealny ateista 03.09.04, 15:26
        A czy ateista nie może się po prostu interesować religiami? Chociażby, żeby
        dojść, skąd się bierze taka potrzeba u człowieka? Wiadomo, że najlepszym
        religioznawcą będzie zawsze człowiek obiektywny - czyli niewierzący.
        Poza tym, to nie jest rzucanie błotem, tylko pokazywanie absurdów w religii.
        Skoro katolicy nie potrafią ich sami gołym okiem zauwazyć, miłoby było, gdyby
        ktoś im w tym pomógł. Tak samo jak ktoś musi uświadomić dziecku, że dzieci nie
        przynosi bocian wink

        (a co do Danikena, to prawie wszystkie jego książki przełożone na polski
        wydawało wyd. Prokop. Te też się najczęściej pojawiają w księgarniach oraz
        bibliotekach, i są, z tego co wiem, najtańsze)
        • andrew_wood Re: idealny ateista 26.09.04, 06:06
          I'd like to say:'nice to meet you Nightowl, bez_senna. Cheers!
    • pereop ehmmm 03.09.04, 08:13
      założcie sobie forum o wędkarzach ok smile



      ========================================
      "The bridges are burnt behind us and there's waiting guns ahead
      Into the valley of death rode the brave hundreds"
      • mydickisbig Re: ehmmm 03.09.04, 17:12
        konczac te wedkarska analogie to powiem ze:

        TRYB I STYL ZYCIA WEDKARZY JEST ZDECYDOWANIE ZDROWSZY OD TEGO, KTORY PRAKTYKUJA
        CI, KTORZY NIE TYLKO NIE ZNOSZA WEDKOWANIA, ALE I RYB!!!

        zastanowcie sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        P. S. sorki za bluzgi w jednym z poprzednich postow, ale czepianie sie o te 20
        mln to przegiecie, nie przesadzajmy ze na 38milionowy narod to duzo - to nawet
        nie zlotowka na osobe!!!
        • ogolone_jajka Re: ehmmm 03.09.04, 23:10
          Jak widać 38milionowy naród w dupie ma świątynie bożej osraczności, skoro nie chce dawać kaski.
          • mydickisbig Re: ehmmm 03.09.04, 23:57
            ogolone_jajka napisał:

            > Jak widać 38milionowy naród w dupie ma świątynie bożej osraczności,
            ================
            juz samo to podkreslone chamskie wyrazenie to obraza uczuc religijnych polakow
            a to na szczescie jest karalne zgodnie z polskim prawem

            czy przypadkiem nie dyskutuje wlasnie z red. jerzym u?
            • bez_senna Re: ehmmm 04.09.04, 12:08
              Danie - chociażby tej niepełnej złotówki - oznacza już popieranie tego. A to
              absurd poświęcanie wielomilionowych kwot na kościół (który może się utrzymywać
              sam; notabene i tak opływa w luksusach), skoro sytuacja materialna w kraju
              każdy widzi, jaka jest.
            • ogolone_jajka Re: ehmmm 04.09.04, 12:30
              Prawda bywa bolesna. Powtórzę: naród ma najnowszą zabawke kościoła głęboko w dupie.
              • bez_senna Re: ehmmm 04.09.04, 18:47
                A przynajmniej lwia część narodu.
              • mydickisbig Re: ehmmm 05.09.04, 00:13
                jestes tak zadufany w swojej glupocie ze widzisz tylko brednie podawane przez
                nie urbana, fakty i mity, tego pajaca dyducha i jaruge


                narod ma w dupie, narod ma w dupie...
                zainteresuj sie wynikami sondazy, poparcia dla esel.de - zobaczysz kogo polacy
                maja w dupie
                • ogolone_jajka Re: ehmmm 05.09.04, 00:14
                  sld też tam mają, i co z tego? porównujesz kościół do sld???????????????????????
                  • bez_senna Re: ehmmm 05.09.04, 11:23
                    Z SLD i z kościołem to jak komunizmem i kapitalizmem - wyzysk człowieka przez
                    człowieka i na odwrót.

                    Chodźcie sobie zrobimy listę rzeczy, które Polacy mają w dupie i wyślemy to
                    prezydentowi wink
                    • mydickisbig Re: ehmmm 05.09.04, 16:28
                      chyba zaczne miec w dupie to popieprzone forum
                      • bez_senna Re: ehmmm 05.09.04, 19:17
                        Pamiętaj, zawsze można zmienić lokal.
                        Osobiście tęsknić nie będę.
                        • kubus_2004f Re: ehmmm 05.09.04, 21:06
                          A ja będę. Wojujący katolik (o ile jest katolikiem) to ciekawy przypadek smile)
          • pereop Re: ehmmm 06.09.04, 08:09
            ogolone_jajka napisał:

            > Jak widać 38milionowy naród w dupie ma świątynie bożej osraczności,



            oczywiście nie widzisz nic obraźliwego w swojej wypowiedzi...
            >
            • ogolone_jajka Re: ehmmm 06.09.04, 09:29
              Ależ widzę, niemniej nie jest to atak personalny, tylko wyrażenie dezaprobaty dla wielkiej i niepotrzebnej inwestycji czarnych.
              • pereop Re: ehmmm 06.09.04, 14:46
                ogolone_jajka napisał:

                > Ależ widzę, niemniej nie jest to atak personalny,


                nie ma absolutnie żadnej różnicy
                >
                • kubus_2004g Re: ehmmm 06.09.04, 16:10
                  Dla mnie jest zasadnicza. Atakuję (moim zdaniem głupie) idee, a nie ludzi.
                  • bez_senna Re: ehmmm 06.09.04, 23:41
                    Ale co niektórzy tego nie rozumieją. Co niektórzy.
                    • pereop Re: ehmmm 07.09.04, 08:08
                      bez_senna napisała:

                      > Ale co niektórzy tego nie rozumieją. Co niektórzy.

                      ogolony kubus też wielu rzeczy nie potrafi zrozumieć...
                  • pereop Re: ehmmm 07.09.04, 08:05
                    kubus_2004g napisała:

                    > Dla mnie jest zasadnicza. Atakuję (moim zdaniem głupie) idee, a nie ludzi.


                    co innego dyskutować co innego "atakować" jak to sam ładnie
                    określiłeś...atakując idee atakujesz ludzi którzy w nie wierzą...tylko ty nie
                    umiesz tego pojąc - zresztą pojawił się już osobny wątek na ten temat...


                    ========================================
                    "The bridges are burnt behind us and there's waiting guns ahead
                    Into the valley of death rode the brave hundreds"
            • mydickisbig Re: ehmmm 07.09.04, 00:48
              pereop napisał:

              > ogolone_jajka napisał:
              >
              > > Jak widać 38milionowy naród w dupie ma świątynie bożej
              {{{{{{{{{{{{{{osraczności}}}}}}}}}}}}}}},
              > NAPRAWDE NIE UWAZASZ TEGO SLOWA ZA OHYDNEGO I OBRAŹLIWEGO - I TWIERDZISZ ZE
              > TYLKO IDEE ATAKUJESZ A NIE LUDZI?????
              >
              > oczywiście nie widzisz nic obraźliwego w swojej wypowiedzi...
              > >
              >
              >
              DLA CIEBIE NIE MA NIC SWIETEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              JAKBYS SIE CZUL JAKBY KTOS ZACZAL KRZYCZEĆ PO ULICACH ZE TWOJA ŻONA JEST KURWĄ?
              BYLOBY CI NA PEWNO BARDZO PRZYKRO... PRZECIEZ JĄ ZNASZ NAJLEPIEJ I WIESZ ŻE
              JEST PORZĄDNĄ KOBIETĄ!!!
              JA BYM NIGDY NIE ŚMIAŁ OBRAZIC TWOJEJ ŻONY - UWAZALBYM TO ZA WSTRETNE!!!
              • bez_senna Re: ehmmm 07.09.04, 22:07
                A co jest bardziej obraźliwe - to, co Kubus mówi o kościele i bogu, czy
                nazwanie go bezpośrednio na jednym z wątków chorym psychicznie?...
    • mydickisbig Re: idealny ateista 07.09.04, 00:43
      nie ma idealnych ateistow, wszyscy przynajmniej na tym forum ciagle mysla o
      religii i kosciele chyba podswiadomie boja sie ze za swoje zaprzedanie djablu
      czeka ich lucyferianski kociol ze smola


      dla idealnego ateisty jak juz mowilam wszelkie wierzenia religijne powinny byc
      obojetne a skoro ktos tak nieustannie bluzni to musi za tym stac szatan
      • andrew_wood Re: idealny ateista 26.09.04, 05:46
        Szatan- powiadasz!? Yourdickmustreallybehuge,satanaintgotmuchroominyourdim&tiny
        'attic'.
        AW
      • grzespelc Re: idealny ateista 29.09.04, 14:53
        Ja nie myślę często. A to że na tym forum o tym ludzie piszą wynika po prostu z
        tego, że taki jest temat forum.
        Nie ma idealnych ateistów i idealnych chrześcijan też. A na temat ateisty
        napiszę więcej, kiedy będę miał czas, bo to temat nadługą wypowiedź.
    • grzespelc Re: idealny ateista 29.09.04, 17:00
      Jeżeli chodzi o prawdziwego ateiste, to najpierw trzeb odróżnić kilka
      pokrewnych okresleń:
      - agnostyk - uważa, że nie można rozstrzygnąć, czy bóg(bogowie) istnieje/ą,
      - osoba indyferentna religijnie - nie należąca do żadnego wyznania, nie
      wyklucza to wiary w istnienie sił nadprzyrodzonych,
      - antyklerykał - osoba o negatywnym nastawieniu do hierarchii duchownej i
      instytucji kościoła w ogóle, co nie wyklucza wiary w Boga, a nawet uznawania
      się za chrzescijanina,
      - materialista - nie wierzacy w istnienie jakichkolwiek bytów niematerialnych,
      również boga

      Natomiast ateista to człowiek nie wierzacy w boga, a także uważajacy religię za
      zbedną,( co nie znaczy, że antyklerykał) i wyznajacy własny system wartości, na
      ogół wywodzacy się z humanizmu, często z egzystencjalizmu.
      To wystarczy do uznania za ateistę. Myslę, że łatwiej niewierzącemu być
      ateista, niż wierzącemu katolikiem, bo religii jest mnóstwo, a odłamy
      chrzescijaństwa róznią się wręcz niezauważalnie.
      • pereop Re: idealny ateista 30.09.04, 08:37
        grzespelc napisał:

        > Jeżeli chodzi o prawdziwego ateiste, to najpierw trzeb odróżnić kilka
        > pokrewnych okresleń:
        > - agnostyk - uważa, że nie można rozstrzygnąć, czy bóg(bogowie) istnieje/ą,
        > - osoba indyferentna religijnie - nie należąca do żadnego wyznania, nie
        > wyklucza to wiary w istnienie sił nadprzyrodzonych,
        > - antyklerykał - osoba o negatywnym nastawieniu do hierarchii duchownej i
        > instytucji kościoła w ogóle, co nie wyklucza wiary w Boga, a nawet uznawania
        > się za chrzescijanina,
        > - materialista - nie wierzacy w istnienie jakichkolwiek bytów
        niematerialnych,
        > również boga
        >
        > Natomiast ateista to człowiek nie wierzacy w boga, a także uważajacy religię
        za
        >
        > zbedną,( co nie znaczy, że antyklerykał) i wyznajacy własny system wartości,
        na
        >
        > ogół wywodzacy się z humanizmu, często z egzystencjalizmu.
        > To wystarczy do uznania za ateistę. Myslę, że łatwiej niewierzącemu być
        > ateista, niż wierzącemu katolikiem, bo religii jest mnóstwo, a odłamy
        > chrzescijaństwa róznią się wręcz niezauważalnie.


        jestem ateistą...nie wierze w boga (nie interesuję mnie to)- nie neguję żadnej
        religii. wyznaję własne zasady które mimo wszystko są w ogromnej cześci zgodne
        z tym co uczą religie kościół. Kurcze nie bardzo umiem się przyporządkować
        gdziekolwiek.sad


        pereop
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka