kociak40
08.05.16, 22:15
Dowiedziałem się, że takie coś jest i nawet zobaczyłem, lichy pochód "Krucjaty Różańcowej".
Nieśli ogromny krzyż i indywidualne krzyżyki. To ma być panaceum na wszystkie trudności w Polsce. Wszelka nadzieja tylko w modlitwie. Ostatnio jednak coś w "Krucjacie" nie zadziałało.
Na prośby biskupów Krucjata modliła się o zdrowie biskupa Gocławskiego, a on wziął i umarł pomimo tych modlitw. Sam biskup nie wierzył w tą pomoc i udał się do szpitala ateistycznego zamiast położyć się w kościele przed ołtarzem aby modlitwy były bardziej skomasowane.
Być może modlitwy Krucjaty były nie autoryzowane i stąd nie pomogły w zdrowiu biskupa?
-----
"Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"