Dodaj do ulubionych

Taka prawda

15.06.16, 13:40
Dochodzę do wniosku, że człowiek mając wyższe wykształcenie, im więcej wiedzy posiada, tym "dalej" mu do Kościoła katolickiego. Bardziej na "miejscu" jest protestantyzm, a nawet ateizm. Nauki nie można połączyć z przekazem katolickim. Nie można zamiennie oglądać programów naukowych np. Discovery i jednocześnie TV Trwam. Jedno wyklucza drugie.
Obserwuj wątek
    • jotkajot49 Re: Taka prawda 15.06.16, 18:31
      Z całym szacunkiem - mam nadzieję, że mając umysł ścisły, doszedłeś do tego wniosku już dawno,
      a dziś tylko nas o tym informujesz.
      • kociak40 Re: Taka prawda 15.06.16, 19:32
        jotkajot49 napisał:

        > Z całym szacunkiem - mam nadzieję, że mając umysł ścisły, doszedłeś do tego wn
        > iosku już dawno,
        > a dziś tylko nas o tym informujesz.

        Oczywiście, już bardzo dawno temu. Urodziłem się już z wrodzoną niechęcią do katolicyzmu.
        Jako dziecko nie miałem swojej decyzji i trochę zmuszano mnie do lekcji religii. Od zawsze denerwował mnie kult obrazów, figur, przesuwania koralików w różańcu i innych magicznych czynności związanych z religią. Zawsze ceniłem wiedzę realną, potwierdzoną w praktyce, opisaną matematycznie. Uważałem, że do poznania funkcjonowania otaczającego nas świata potrzeba nauk ścisłych takich jak matematyka, fizyka, mechanika, termodynamika, hydromechanika itd. Jednym zdaniem - poznania funkcjonowania praw przyrody i opisu matematycznego, a nie biblijnych opowieści. Uważam, że Biblia może kształtować jedynie naszą moralność jako przekaz alegoryczny, a wiedzę daje tylko nauka realna.
    • broceliande Re: Taka prawda 16.06.16, 11:32
      Ja mam inaczej. Jestem tak zwaną humanistką: historia, języki. Ale wychowano mnie bez wiary i nie rozumiem tego wielkiego "starcia nauka vs Bóg.
      Gdzieś tam, w głębi duszy, zawsze wiem, że jeśli nauka czegoś nie wyjaśniła, to znaczy, że JESZCZE nie wyjaśniła.
    • adela.k Re: Taka prawda 16.06.16, 16:01
      Nie wszystko da się wyjaśnić naukowo i nie da się wyjaśnić wiary nauką. Znam wielu profesorów głęboko wierzących, więc chyba nie do końca jedno wyklucza drugie smile Kwestia podejścia
      • kociak40 Re: Taka prawda 16.06.16, 19:20
        "Znam wielu profesorów głęboko wierzących, więc chyba nie do końca jedno wyklucza drugie. Kwestia podejścia" - adela.k

        Wiara w Absolut nie może być powodem do śmieszności, a w katolicyzmie tak jest.
        Np. W Poznaniu postawiono ogromny postument jakiegoś faceta o fizjonomii podobnej do Maciarewicza i biskup powiedział, że to Chrystus. Poświęcił i teraz ludzie będą się do tego monstrum modlić. Może nawet będzie się modlił ten "profesor głęboko wierzący". W kościele katolickim na ołtarzu jest skrzynka zwana tabernakulum, w której jest Bóg zamknięty na klucz, który ma proboszcz. Ksiądz otwiera, wtedy można modlić się o łaskę, dawać datki na tacę. Jak już taca pełna stawiają ją przed ołtarzem, ksiądz intonuje - "Boże, przyjmij i pobogosław te dary" po czym w zakrystii liczy mamonę i kupuje za nie np. prezent dla kochanki lub kochanka. Np. "cudowne miejsca" gdzie ludzie otrzymują łaski, w innych miejscach nie. Samotna matka z chorym dzieckiem nie pojedzie tam, bo nie stać ją na podróż w euro, dziecko nie wyzdrowieje itd. itd. To są kpiny z wiary i z Boga. Jeżeli już przyjmujemy do wiary Absolut to musimy wierzyć, że Bóg nie mieszka w żadnym kościele, Jego domem jest cały świat. Bóg jest dla wszystkich, w każdym miejscu i czasie.
        Kapłana nie czyni wyższym godność, ale cnota i zasługa. Próżne są modlitwy i nabożeństwa za zmarłych, wynalazło je łakomstwo księży. Święcenie wody i żegnanie ręką śmiechu są godne.
        Tak samo klepanie modlitw różańcowych i koronek nie dają zasługi przed Bogiem. Itd., itd., itd.
        Najbardziej zakłamaną religią jest katolicyzm, który pomniejsza i ścieśnia Majestat Boski, doprowadzając go do śmieszności.
        • adela.k Re: Taka prawda 17.06.16, 13:12
          Podchodzi Pan do wiary tylko przez jej obrządek, materialnie. Jest też cała sfera duchowości. Można wierzyć w Boga, a nie wierzyć w kościół (jako instytucję). Ja akurat jestem wierząca, skończyłam studia, a trafić to trafiłam na samych dobrych księży.
          • kociak40 Re: Taka prawda 17.06.16, 17:51
            "Ja akurat jestem wierząca, skończyłam studia....." - adela.k

            Jakiego kierunku studia? Jako pewnik przyjmuje, że nie z zakresu tz. nauk ścisłych.
            Po tym kierunku mamy inne wyobrażenie, wiemy, że nie może być Boga Osobowego.
            "Wielki Wybuch" (to określenie dziennikarskie, które utrwaliło się jako nazwa), to nie eksplozja w podobie wybuchu materiału wybuchowego ale powstanie Przestrzeni splecionej z czasem.
            Przed "Wielkim Wybuchem" nie było przestrzeni, a więc miejsca na Boga Osobowego, oraz nie było czasu czyli "chwili" na istnienie takiego Boga. Jak już chcemy usytuować Absolut w swojej wyobraźni, to tylko jako przyczynę sprawczą energii połączonej z intelektem (czyli skutek po przyczynie). Taki Absolut nie może mieć ludzkich uczuć, ludzkiej próżności do pochwal, odbieranych modlitw itd. Jedna z Ewangelii dokładnie określa rodowód Jezusa od Adama. Na tym zapisie ŚJ wyliczają czas powstania pierwszego człowieka i jest to ~ 6 000 lat. Nauka dowiodła, że człowiek powstał w wyniku ewolucji i to kilkanaście milionów lat wstecz. Mam groby człowieka Neandertalskiego sprzed 40 - 60 tys. lat, mamy inne skamieniałości Australopiteka jeszcze dużo starsze i co z tym zrobić jeżeli wierzymy w zapis Ewangelii, a to podstawa wiary?
            Krótko - mając wyższe wykształcenie z nauk ścisłych nie możemy wierzyć w Boga Osobowego, a to wyklucza te wszystkie obrzędy jakie propaguje KK. Dużo lepszy jest już protestantyzm, choć i on podaje wiarę w diabły, anioły itd. "Dobry ksiądz" to nie autorytet do sprawy istnienia Absolutu.
            Wiedza ogólna księdza kończy się na liceum (matura) i dalsza to tylko jak w przyszłości dobrze żyć bez pracy użytecznej.
            • dunajec1 Re: Taka prawda 17.06.16, 18:38
              Kociak, a moze to "narod wybrany" zostal stworzony 6 tys. lat temu, reszta juz byla.
              Nie chce mi sie szukac w bibli ale tam jest napisane ze"... Kain wzial sobie zone..."skad wzial?
              A wiec juz musieli byc inni ludzie, no chyba ze wzial sobie malpe....
              • kociak40 Re: Taka prawda 17.06.16, 21:10
                W Biblii jest wyraźnie powiedziane, że pierwszym człowiekiem był Adam ulepiony z gliny.
                Z jego żebra została stworzona jego towarzyszka Ewa. Rodowód Jezusa podany w Ewangelii podaje dość dokładnie pochodzenie Jezusa od Adama, a to jest ~ 6 000 lat.
                Biblię pisali ludzie i to tysiące lat temu. ŚJ całość stworzenia świata opisany w Biblii jako 6 dni,
                przyjmują za 1 dzień tysiąc lat, chociaż "dzień" to doba liczona od wschodu do wschodu Słońca. Kto chce to w to wierzy co ŚJ głoszą, kto chce to wierzy w to, co księża katoliccy głoszą itd. Czym człowiek ma mniejsze wykształcenie, im mniej posiada wiedzy, tym bardziej jest "nawiedzony" w religii, bo to zastępuje jego braki w wiedzy.
                • dunajec1 Re: Taka prawda 18.06.16, 15:31
                  Kociak, mozna by polemizowac z tym 6 tys. lat.
                  Ksiega rodzaju 4.1 "Adam wspolzyl ze swoja zona Ewa i ona stala sie brzemienna. Po pewnym czasie urodzila Kaina i powiedziala; "Wydalam mezczyzne z pomoca Jehowy,"Pozniej jeszcze urodzila jego brata Abla.
                  Troche dalej w 4.17 czytamy-
                  "Nastepnie Kain wspolzyl ze swoja zona i ona stala sie brzemienna i urodzila Henocha..."

                  Ot pytanie, skad mial zone ?Kiedy wychodzi ze byl trzecim czlowiekiem na swiecie a nic tam nie pisze ze Ewa miala corki ktore mogly byc zonami Kaina czy Abla?
                  • kociak40 Re: Taka prawda 18.06.16, 20:00
                    Biblia jest pełna sprzeczności i nie można tych zapisów traktować poważnie.
                    • mocz.piwosza Re: Taka prawda 18.06.16, 21:44
                      czy mógłbyś kociak40 coś więcej napisać o protestantyzmie? wspomniałeś, że mnie w nim śmieszności?
                      • kociak40 Re: Taka prawda 19.06.16, 03:54
                        Do mocz.piwosza

                        U mnie "protestantyzm" to religia zreformowana przez M.Lutra. Są w tej religii różne odmiany ale ja ich nie rozróżniam. Co mi się podoba w tej religii?
                        Na pierwszym miejscu to tylko dwa sakramenty i tylko one są wymienione w Ewangelii - chrzest i eucharistia. Wszystkie inne obowiązujące w katolicyzmie zostały wymyślone przez księży dla własnych korzyści. M. Luter był zakonnikiem, znał dobrze co się dzieje w zakonach męskich i żeńskich i skasował te siedliska nieróbstwa i dewiacji seksualnych.
                        Nie ma kultu obrazów i figur, nie ma spowiedzi usznej, nie ma kultu NMP jest tylko jakby bezpośrednie odniesienie do Absolutu. Każdy zobowiązany jest znać Ewangelie i jest "księdzem" sam dla siebie. Pastor nie ma sakramentu, jest tylko urzędnikiem. Może nim być lub nie. Np. Regan był pastorem, aktorem, prezydentem. W świątyni protestanckiej nie ma żadnych obrazów, żadnych figur, nie ma tabernakulum. Bóg nie mieszka w kościele. Nad ołtarzem jest tylko goły krzyż (bez rzeźby Jezusa). Krucyfiks, czyli krzyż z Jezusem, jest niedozwolony. Nie m a żadnych różańców, obowiązuje tylko modlitewnik. Dawno temu, przez przypadek, byłem w takim kościele w Sorkwitach i odniosłem pozytywne wrażenie. Białe ściany bez żadnych obrazów, nie ma żadnych figur.
                        Ogromny goły krzyż na ścianie nad ołtarzem jest jedynym znakiem wiary. Odprawiana była jakaś uroczystość, pastor intonował tylko numery modlitw (np. "módlmy się za pomyślność naszych rodzin - modlitwa 854") i wychodził. Wierni mają na wyposarzeniu w świątyni modlitewniki (dość opasłe księgi) i na głos odmawiali tą modlitwę. Pastor znowu pojawiał się i podawał intencję i numer modlitwy i wychodził. Nie ma żadnej wody święconej i innych "czarodziejskich" czynności. Podoba mi się także spowiedź u protestantów. Każdy spowiada się w swoim sumieniu, pastor zadaje tylko pytania - "czy wyznałeś w sumieniu swoje grzechy?" - "czy żałujesz za te grzechy?"- "czy przyrzekasz poprawę i zadość uczynienie?" (tu chyba chodzi o to, że jak np. ktoś coś ukradł, to ma to zwrócić). Wierni odpowiadają na te pytania i pastor udziela rozgrzeszenia. Czy będzie one ważne, sami o tym decydujemy. Jest to sprawa nasza i Boga, pastor nie musi znać tych grzechów. Jeżeli ktoś chce indywidualnie spowiadać się pastorowi i otrzymać jakieś jego rady, może to zrobić ale nie musi. Bardzo mi się to podoba, sami decydujemy czy rozgrzeszenie otrzymamy czy spełniliśmy te 3 warunki. W KK np. ktoś ukradnie wiertarkę z marketu, na ucho wyzna ten grzech księdzu, ksiądz odpuka zada pokute modlitewną i wiertarka jest już nasza bez grzechu. W protestantyzmie tak nie ma, szkodę trzeba naprawić w ramach możliwości. Najwięcej podoba mi się to, że sami dla siebie jesteśmy "księdzem", sami decydujemy o swojej wierze, pastor jest tylko urzędnikiem, który wskazuje nam "drogę do Boga". Jest to wiara podnosząca majestat boski, a nie ośmieszający. Te państwa, w których rozwinął się protestantyzm (Niemcy, Skandynawia, itd.) stoją na wyższym poziomie pracowitości, uczciwości, rozwoju gospodarczego.
                        • mocz.piwosza Re: Taka prawda 19.06.16, 07:49
                          Bardzo dziękuje za odpowiedź.
                          • kociak40 Re: Taka prawda 19.06.16, 10:32
                            I jeszcze jedno, w protestantyzmie nie ma świętych. Nie ziemska sprawa ustalania tego co ma być w niebie. Bardzo logiczny szczegół. Nie podlegają międzynarodowej mafii watykańskiej i nie uznają papieża. Pastor jest zwykłym człowiekiem, może się żenić, mieć dzieci, prowadzić życie rodzinne.
                        • pocoo Re: Taka prawda 19.06.16, 12:05
                          kociak40 napisał:
                          > Podoba
                          > mi się także spowiedź u protestantów. Każdy spowiada się w swoim sumieniu, pas
                          > tor zadaje tylko pytania - "czy wyznałeś w sumieniu swoje grzechy?" - "czy żału
                          > jesz za te grzechy?"- "czy przyrzekasz poprawę i zadość uczynienie?" (tu chyba
                          > chodzi o to, że jak np. ktoś coś ukradł, to ma to zwrócić). Wierni odpowiadają
                          > na te pytania i pastor udziela rozgrzeszenia.

                          Rozgrzeszać może wg Biblii tylko bóg ,a zadawane przez pastora pytania są nie na miejscu.
                          Ale jak tu trzymać owce w ryzach? Każdy sposób jest dobry;napominanie,inwigilacja,napominanie,inwigilacja,napominanie...

                          Byłam protestantką i wiem."Szajs pomada".
                          • kociak40 Re: Taka prawda 19.06.16, 18:04
                            "Byłam protestantką i wiem. "Szajs pomada"." - pocoo

                            W każdym razie religia protestancka jest bardziej prawidłowa (o ile tak można powiedzieć) od katolicyzmu. Nie ma w niej takiej wiary w magie, gesty, zaklęcia itd.
                            To, że nie ma kultu świętych, obrazów, figur, "cudownych miejsc", spowiedzi usznej, tylu sakramentów, które nie są zgodne z Ewangelią, itd. jest na wyższym poziomie niż katolicyzm, który prowadzi do dewocji.
                            • pocoo Re: Taka prawda 19.06.16, 22:40
                              kociak40 napisał:

                              > To, że nie ma kultu świętych, obrazów, figur, "cudownych miejsc", spowiedzi usz
                              > nej, tylu sakramentów, które nie są zgodne z Ewangelią, itd. jest na wyższym po
                              > ziomie niż katolicyzm, który prowadzi do dewocji.
                              >
                              Moja siostra jest protestantką i zabetonowaną dewotką.
                              Protestanci uznają słowa boga za święte i niepodważalne,a każdy katolik wierzy jak chce.Ja uważam,ze Katolicyzm jest uniwersalny i rozciągliwy.Kto by się tam boga słuchał jeżeli nie zna jego słów i nie chce poznać.Ksiądz wie,to wystarczy.
                    • pocoo Re: Taka prawda 18.06.16, 21:49
                      kociak40 napisał:

                      > Biblia jest pełna sprzeczności i nie można tych zapisów traktować poważnie.
                      >
                      No nie.
                      Bóg podpowiadał ludziom głupoty,ponieważ ma zarąbaszcze poczucie...humoru?
                      A może sadyzm boski pomieszał zbrodnię z miłością i kłamstwo mniejsze z wielkim kłamstwem?
                      Licho go wie.
                  • pocoo Re: Taka prawda 18.06.16, 21:43
                    dunajec1 napisał:

                    > "Nastepnie Kain wspolzyl ze swoja zona i ona stala sie brzemienna i urodzila He
                    > nocha..."
                    >
                    > Ot pytanie, skad mial zone ?Kiedy wychodzi ze byl trzecim czlowiekiem na swieci
                    > e a nic tam nie pisze ze Ewa miala corki ktore mogly byc zonami Kaina czy Abla?

                    Oto tajemnica wiary.
                    Kain się tułał i tułał,ale przedtem bóg go naznaczył ,aby go nikt nie zabił.Co chłop ,to chłop.Siostry miałyby go zabić?
                    I tak tułając się znalazł sobie żonę.Kiedy już tę żonę posiadł,to jego matka Ewa urodziła mu braciszka.Córki to tylko macice do zaludniania ziemi,więc o nich święta księga ze świętymi seksistowskimi słowami nie wspomina.
                    A może tak bóg lubi Adasiowi pomagać.
                    Genesis VI;1-4
                    Tylko gdzie się podziali ci mocarze na cały świat sławni? Zbiesili się?W arce ich nie było.
    • mocz.piwosza Re: Taka prawda 19.06.16, 19:56
      "Kapłana nie czyni wyższym godność, ale cnota i zasługa. Próżne są modlitwy i nabożeństwa za zmarłych, wynalazło je łakomstwo księży. Święcenie wody i żegnanie ręką śmiechu są godne"-kociak40

      mógłbyś to rozwinąć
      • pocoo Re: Taka prawda 19.06.16, 22:42
        mocz.piwosza napisał:
        > mógłbyś to rozwinąć
        Trudno ci zrozumieć proste słowa?
        Jak rozwinąć katolickie czary- mary?
      • rafiner Re: Taka prawda 20.06.16, 09:52
        Pytanie: Co Biblia mówi na temat modlitwy za zmarłych?

        Odpowiedź: Modlitwa za zamarłych nie jest biblijnym nauczaniem. Nasze modlitwy nie mają żadnego wpływu na życie osoby, która już zmarła.
        Śmierć jest końcem, a po niej, żadna modlitwa ani jej ilość nie zapewni zbawienia, które dana osoba odrzuciła za życia.

        Czytaj więcej: www.gotquestions.org/Polski/Modlitwa-za-zmarlych.html#ixzz3Y8yw5k00

        Czytaj więcej: www.gotquestions.org/Polski/Modlitwa-za-zmarlych.html#ixzz3NeReIhRg
      • kociak40 Re: Taka prawda 20.06.16, 11:19
        Do mocz.piwosza

        Ubiegł mnie w odpowiedzi rafiner. Ja tylko dodam, że wszystkie gesty, które mają jakoby moc (świecenie wodą, żegnanie się, wypowiadanie formułek itd.) należą do wiary w magię. Nauka dowiodła, że w całej przyrodzie, w całym wszechświecie, nie ma oddziaływań natychmiastowych.
        Jest to podstawa teorii względności, a ta, w całości została potwierdzona w praktyce i opisie matematycznym przez naukę. Każde działanie ma swój nośnik, nic we wszechświecie nie może się wydarzyć bez działania siły. Energia, to zdolność do wykonania pracy (wielkość skalarna) i realizowana jest przez działanie siły (wielkość wektorowa). Magia zaprzecza temu, nadaje działanie słów, gestów itd.
        Odpisałem Ci na zadane Twoje pytanie o protestantyzm. Dodam jeszcze, że nie do przyjęcia jest w tej wierze istnienie diabłów i aniołów. Idea Absolutu wyklucza to, że Stwórca nie może mieć buntu aniołów, to paranoja.
    • mocz.piwosza Re: Taka prawda 20.06.16, 17:44
      Bardzo dziękuję Ci kociak za odp.
    • ajadax Re: Taka prawda 28.06.16, 20:55
      Wiara jest przeciwieństwem rozumu. I wszystko na ten temat.
      • kociak40 Re: Taka prawda 28.06.16, 21:55
        Dobre stwierdzenie zwłaszcza do katolicyzmu. Ja dodam, że wiara bardzo często zastępuje rozum.
        • mocz.piwosza Re: Taka prawda 28.06.16, 22:14
          Tak, to wsadź chore dziecko jak Rozalkę do pieca na dwie zdrowaśki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka