Dodaj do ulubionych

Podsumowanie

03.12.16, 17:23

To forum już istnieje w dość długim czasie i co można o nim powiedzieć?
Problem stary jak świat - czy jest Bóg, czy Go nie ma, takie forum nie może dać
jednoznacznej odpowiedzi. Można natomiast stwierdzić, po dyskusjach na tym forum, że intelekt jest odwrotnie proporcjonalny do wiary. Co to oznacza matematycznie? W matematyce jest to równanie, gdzie lewa strona równania jest równa prawej.
Wynika z tego, że czym więcej intelektu, to o tyle mniej wiary religijnej, bo strony równania muszą być równe. Nauka, rzeczywista, ta przez duże N, wybitnie rozwija i zwiększa inteligencję i równanie matematyczne wskazuje co dzieje się z wiarą religijną. Nie da się połączyć proporcjonalnie nauki (zwłaszcza tz. nauk ścisłych) z religią, aby jedno rosło i drugie proporcjonalnie. Jest to niemożliwe, tak jak podzielenie liczby rzeczywistej przez zero.
Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: Podsumowanie 03.12.16, 20:11
      Kociak,
      "...im czlowiek wiecej sie uczy tym wiecej wie, tak?
      im wiecej wie tym wiecej zapomina
      im wiecej zapomina tym mniej wie
      im mniej wie tym mniej zapomina
      im mniej zapomina tym wiecej wie
      to po co sie uczyc?...."

      Nic sie nie naucze nic nie zapomne, ha.
      Poslucham tylko plebana, on wie.
      • mocz.piwosza Re: Podsumowanie 03.12.16, 20:32
        Fajnesmile Dziś obchody 25 - lecia Radia M. Rząd i prezydent na klęczkach umizgują się, tam jest wielu biskupów, kssięży - sama mądrość w jednym miejscu hahah
        • pocoo Re: Podsumowanie 06.12.16, 10:59
          mocz.piwosza napisał:
          >- sama mądrość w jednym miejscu hahah

          Pomyliłeś się.Nie było mądrości nad mądrościami...Jareczka. Był chory jak sędziowie.Epidemia się zaczęła?
    • rafiner Re: Podsumowanie 07.12.16, 12:28
      Czy wiarę w Boga da się pogodzić z nauką?
      KIEDY czytamy na temat nauki, dość często napotykamy wyrażenia zaczerpnięte z języka religii. Na przykład uczonych nazywa się „kapłanami ery techniki”, a uczelnie — „przybytkami nauki”. Oczywiście są to tylko metafory. Jednakże skłaniają one do zadania sobie istotnego pytania: Czy naukę i religię rzeczywiście dzieli przepaść?
      Niektórzy mogliby sądzić, że im bardziej badacze pogłębiają swą wiedzę, tym mniej mają podstaw, by wierzyć w Boga. To prawda, że wielu naukowców odrzuca religię. Jednakże spore grono uczonych jest pod ogromnym wrażeniem faktów świadczących o celowym zaprojektowaniu otaczającego nas świata. A są i tacy, którzy nie poprzestają na podziwianiu dowodów zaprojektowania — zaczynają też myśleć o samym Projektancie.
      Zmieniające się poglądy
      Przez półtora wieku dużą popularnością cieszyła się teoria ewolucji sformułowana przez Karola Darwina. Być może niektórzy wykształceni ludzie sądzili, że z czasem w Boga będą wierzyć tylko osoby niedouczone, łatwowierne i naiwne. Jednak nic takiego się nie stało. Obecnie do wiary w Istotę Najwyższą przyznaje się wielu naukowców. Oczywiście nie wszyscy wierzą w Boga jako konkretną osobę ani w to, co mówi Biblia. Ale ich zdaniem widoczne w przyrodzie uporządkowanie świadczy o istnieniu inteligentnego Projektanta.
      Czy takich uczonych można uznać za ludzi naiwnych? Na łamach dziennika The New York Times, w recenzji pewnej książki, tak wypowiedziano się na temat badaczy przeświadczonych, że wszechświat oraz wszelkie formy życia powstały w wyniku inteligentnego zaprojektowania: „Uzyskali doktoraty i zajmują stanowiska na prestiżowych uczelniach. Swych argumentów przeciw darwinizmowi nie opierają na autorytecie Pisma Świętego, lecz na przesłankach naukowych”.
      W tym samym artykule zauważono, że zwolennicy koncepcji inteligentnego projektu „nie wysuwają absurdalnych twierdzeń. (...) Zaprzeczają po prostu teorii Darwina oraz innym teoriom naturalistycznym, które powstanie życia przypisują bezmyślnym, mechanicznym procesom zachodzącym w miarę upływu czasu. Uważają, że świat organizmów żywych pełen jest dowodów rozumnego zaprojektowania — dowodów, które niemal jednoznacznie wskazują na działanie Inteligentnego Projektanta”.*
      Co ciekawe, sporo uczonych podziela taką opinię. Na przykład z ankiety przeprowadzonej w roku 1997 wynika, że 40 procent amerykańskich naukowców wierzy w osobowego Boga. Odsetek ten praktycznie się nie zmienił od roku 1914, kiedy to wykonano podobne badanie.
      Oczywiście w bardziej świeckich społeczeństwach, na przykład w Europie, wskaźnik ten nie jest tak wysoki. Jednak w brytyjskiej gazecie The Guardian zauważono, że „stopień religijności jest wyższy wśród osób specjalizujących się w naukach ścisłych, między innymi w fizyce i geologii, niż wśród tych, którzy zajmują się innymi dziedzinami, na przykład antropologią”. Dodano także: „W Wielkiej Brytanii powołano do istnienia organizacje, takie jak na przykład Christians in Science [zrzeszająca naukowców chrześcijan], a do kościołów uczęszcza znacznie więcej osób studiujących nauki ścisłe niż humanistyczne”.
      Mimo to wydaje się, że większość uczonych ze wzgardą odrzuca koncepcję Stwórcy. Wywierają oni silny wpływ na pozostałych. Astronom Allan Sandage zauważył, że „niektórzy obawiają się przyznać do wiary w Boga”. Dlaczego? Jak wyjaśnia, ostracyzm ze strony innych naukowców bywa nie do zniesienia.
      W rezultacie głosy uczonych, którzy ośmielają się sugerować, że nauka wcale nie wyklucza wiary w Stwórcę, są zagłuszane przez sceptyków. Kolejne artykuły omawiają te często lekceważone opinie i wyjaśniają, dlaczego wyrażający je naukowcy zajmują takie stanowisko. A jak to wszystko wpływa na ciebie? Czy nauka może ci pomóc odnaleźć Boga? Zapraszamy do dalszej lektury.
      [Przypis]
      Do znanych naukowców, którzy opowiadają się za istnieniem „Inteligentnego Projektanta” należą: Phillip E. Johnson, wykładowca prawa na Uniwersytecie Stanu Kalifornia w Berkeley; biochemik Michael J. Behe, autor książki Darwin’s Black Box — The Biochemical Challenge to Evolution (Czarna skrzynka Darwina — biochemiczne wyzwanie dla ewolucji); matematyk William A. Dembski; filozof Alvin Plantinga; fizycy John Polkinghorne i Freeman Dyson; astronom Allan Sandage oraz wielu innych.
      [Prawa własności do ilustracji, strona 3]
      Gwiazdy: dzięki uprzejmości ROE/Anglo-Australian Observatory, zdjęcie: David Malin wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/102004441
      • kociak40 Re: Podsumowanie 07.12.16, 15:56
        "40 procent amerykańskich naukowców wierzy w osobowego Boga" - rafiner

        Bardzo dużo naukowców wierzy również w czary, horoskopy, wróżki itd. To nic nowego.
        Boga Osobowego wykluczył już A. Einstein swoją Ogólną Teorią Względności, która już przestała być tylko teorią, bo została ostatecznie naukowo i matematycznie potwierdzona. Problem w tym, że mało kto ją rozumie, bo wymaga większej naukowej wiedzy. Przed Wielkim Wybuchem nie było czasu ani przestrzeni, a więc nie było "chwili" ani "miejsca" na Jego istnienie jako Osoby. Piszesz dużo (kopiujesz) ale sam nie rozumiesz dlaczego czas zależy od prędkości i grawitacji, a istnienie Boga Osobowego chcesz rozumieć. Bajki i rzeczywistość to inna para kaloszy.
        • pocoo Re: Podsumowanie 07.12.16, 17:58
          kociak40 napisał:

          >Piszesz dużo (kopiujesz
          > ) ale sam nie rozumiesz dlaczego czas zależy od prędkości i grawitacji, a istni
          > enie Boga Osobowego chcesz rozumieć. Bajki i rzeczywistość to inna para kaloszy
          > .
          Gdyby cokolwiek rozumiał,to przestałby wierzyć.
          Biblia zaczyna się od słów;
          "Na początku stworzył bóg niebo i ziemię.Ziemia była niekształtowna i próżna i ciemność była nad przepaścią ,a DUCH BOŻY UNOSIŁ SIĘ NAD WODAMI".Gdzieś tam jeszcze fruwał duch Jezusa,ale o tym początek Biblii milczy.
          Chwała temu,kto to na wiarygodne części rozbierze.
          • rafiner Re: Podsumowanie 08.12.16, 09:42
            Aż dotąd jednak naukowcy nie potrafią ustalić natury czasu. Jak podaje pewna encyklopedia, „czas to jedna z największych tajemnic świata. Nikt nie potrafi dokładnie orzec, czym on jest” (The World Book Encyclopedia). Ale Jehowa w pełni rozumie czas. Jest przecież „Stwórcą niebios, (...) Tym, który ukształtował ziemię i który ją uczynił”. Ponadto jest „Tym, który od początku oznajmia zakończenie i od dawna — to, czego jeszcze nie uczyniono” (Izaj. 45:18; 46:10). Rozważmy teraz, jak dzieło stwórcze i spełnione proroctwa dowodzą, że Jehowa to Wielki Dyspozytor Czasu. Analiza ta umocni naszą wiarę w Niego i w Jego Słowo, Biblię.wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2012363?q=czym+jest+czas&p=par
            • kociak40 Re: Podsumowanie 08.12.16, 12:28
              To się zgadza. czas nie ma definicji. Wiemy tylko, że nierozerwalnie związany jest z przestrzenią i w pewnych przedziałach potrafimy go mierzyć. W każdym punkcie przestrzeni czas może być różny, bo zależy od prędkości i grawitacji. Nawet jak machniemy ręką, to czubki palców są w inny czasie. Trudno to wykazać, bo nie ma technicznych możliwości takiego pomiaru. Prędkość światła przyjmuje się w przybliżeniu dla próżni ~ 300 000 km/s i z tą taka trudność. Dopiero przy osiągnięciu tej prędkości czas=0. Istnieje dalej ale żadne zdarzenie nie mieści się w czasie.
              Do obliczeń dyletacji czasu potrzebne są cyklotrony i betatrony dla cząstek elementarnych oraz zegary atomowe mierzące przedział czasu w milionowych częściach sekundy. Dwa takie zegary, o jednakowych wskazaniach, jeden pozostaje w układzie spoczynkowym czyli na lotnisku, drugi np. w samolocie (może być nawet pasażerski). Gdy samolot okrąży Ziemię i powróci na lotnisko, zegary te wykażą różnicę. W ciągu 1 sekundy foton światła obiega ~7 -krotnie kulę ziemską, stąd tak trudny pomiar. Jeżeli ktoś w samochodzie używa GPS, to właśnie ma do czynienia praktycznego z czasem. Ze względu na mniejszą grawitację, w satelita przekazujący dane do GPS w samochodzie ma szybszy czas o 3-4 milisekund na trzy dni. Jakby nie było urządzenia korygującego tą różnicę, GPS nie działał by prawidłowo. Po pewnym czasie GPS wykazywałby np. ulicę poprzeczną z możliwością skrętu do niej, a ulicy tej w rzeczywistości by nie było. Jest to zgodne z Ogólną Teorią Względności i podlega to opisowi matematycznemu zgodnymi ze wzorami Einsteina. Obecnie już wiemy, że nie może być definicji ogólnej czasu, bo on związany jest z przestrzenią, zależy od prędkości i grawitacji oraz od układu (ruchomy, spoczynkowy) obserwatora. Dla różnych układów i obserwatorów może być inny. We wszechświecie nie ma oddziaływań natychmiastowych, największą prędkością oddziaływania jest prędkość światła w danym ośrodku. Wszystko inne, czas, przestrzeń, siła, masa, moment itd. - wszystko jest zmienne. Jedyną wartością stałą jest prędkość fali eletromagnetycznej i to dla wszystkich układów i obserwatorów czyli prędkość światła.
              • mocz.piwosza Re: Podsumowanie 08.12.16, 16:37
                Wtrącę się, to nie dylatacja? tylko dyletacja?
                • kociak40 Re: Podsumowanie 08.12.16, 17:35
                  To literówka, słabo piszę na klawiaturze, muszę nią patrzyć i piszę tylko prawie jednym palcem. Nie sprawdzam później tekstu na monitorze, bo nie widzę go w całości, a nie chce mi się go przewijać.
                  • pocoo Re: Podsumowanie 08.12.16, 19:03
                    kociak40 napisał:

                    > To literówka, słabo piszę na klawiaturze, muszę nią patrzyć i piszę tylko prawi
                    > e jednym palcem. Nie sprawdzam później tekstu na monitorze, bo nie widzę go w c
                    > ałości, a nie chce mi się go przewijać.
                    >
                    Dlaczego ja Ci nie wierzę?
                    Aha.Przypomniałam sobie.Jestem niewierząca.
                  • mocz.piwosza Re: Podsumowanie 08.12.16, 20:58
                    Dziękuję, rozumiem. Wszystko jasne.
                    • kociak40 Re: Podsumowanie 08.12.16, 23:04
                      To nie wszystko. Piszę bardzo słabo na klawiaturze, to fakt, ale też w tym zasługa mojego ulubionego kocura (Lutek - urodził się w lutym). Jak tylko zasiądę do komputera, kocur natychmiast wskakuje na biurko i kładzie się przed klawiaturą (z klawiatury go odsuwam) i wymaga głaskania. Jedną ręką muszę go głaskać, a drugą pisać i trudno mi trafiać w odpowiednie klawisze. Mój ulubiony klawisz to ENTER, bo jest największy i łatwo bez pomyłki w niego trafiać. Największa trudność jest z polskimi literami, bo wtedy trzeba użyć dwóch rąk, a kocur natychmiast łapą przeszkadza, bo myśli, że przestaje go głaskać.
                      To mój przyjaciel, pięknie mruczy i pomaga pozbywać się dodatnich ładunków. Głaskanie kota jest bardzo zdrowe dla człowieka. To jedyny ssak futerkowy (kot ma futro nie sierść), który elektryzuje się ujemnie. Zwłaszcza dla kobiet, dla ich cery, wskazane jest głaskanie kotów, bo uwalnia to wolne rodniki, które powodują zmarszczki. I to by było na tyle.
            • kociak40 Re: Podsumowanie 09.12.16, 09:06
              "Ale Jehowa w pełni rozumie czas. Jest przecież „Stwórcą niebios, (...) Tym, który ukształtował ziemię i który ją uczynił”. - rafiner
              Twoje stwierdzenie jest jakby twoim dowodem, że jest jakiś (mag, czarodziej?), który rozumie czas i my mamy w to wierzyć, bo jest to twój dowód niepodważalny? On wszystko wie i może zrobić. A czym to twoje twierdzenie będzie się różniło jak za Jehowe podstawi się czarodzieja np. Abra-Cadabra? Ja też stwierdzę, że właśnie ten mag może wszystko zrobić co tylko chce, to on jest stwórcą niebios i ukształtowania ziemi, a nawet więcej, może nawet podzielić liczbę rzeczywistą przez zero. Odpowiesz, że moje twierdzenie jest bzdurą, tak samo jak twoje?
              • mocz.piwosza Re: Podsumowanie 09.12.16, 19:48
                kociak40 napisał:

                >a nawet więcej, może nawet podzielić liczbę rzeczywistą
                > przez zero.

                bywa i tak, przyjaciel opowiadał, że kiedyś u niego na ćwiczeniach z analizy matematycznej pewien student śmiało dzielił przez zerosmile po zwróceniu uwagi był zdziwiony że nie może, nie możnasmile

                pozdrawiam
                • pocoo Re: Podsumowanie 09.12.16, 20:28
                  mocz.piwosza napisał:
                  > bywa i tak, przyjaciel opowiadał, że kiedyś u niego na ćwiczeniach z analizy ma
                  > tematycznej pewien student śmiało dzielił przez zerosmile po zwróceniu uwagi był z
                  > dziwiony że nie może, nie możnasmile

                  No wiesz...
                  Jak ktoś bardzo czegoś chce.To tak jak z religią.Niby niemożliwe,a możliwe.
                  • mocz.piwosza Re: Podsumowanie 09.12.16, 21:14
                    Raz chciałem pewną damę, a dostałem koszasmile
                    • pocoo Re: Podsumowanie 10.12.16, 08:36
                      mocz.piwosza napisał:

                      > Raz chciałem pewną damę, a dostałem koszasmile

                      "Lepszy rydz,niż nic".
            • pocoo Re: Podsumowanie 10.12.16, 10:30
              rafiner napisał:

              >...Ale Jehowa w pełni rozumie czas. Jest przecież „Stwórcą niebios, (...) Tym, który ukształtował ziemię i który ją uczynił”.

              Tak .Masz absolutnie rację.Kto oprócz boga zrozumie,że "uczynił bóg rozdział między ciemnością i jasnością,nazwał jasność dniem,a ciemność nocą".Ile trwała doba to tylko bóg wie i trwało to 2000 lat według boskiej miary dlatego,że dopiero trzeciego dnia stworzenia (w trzecim tysiącleciu ,nieprawdaż?) stworzył "światło duże żeby rządziło dniem oraz mniejsze i gwiazdy,żeby rządziły nocą".Tylko bóg Jehowa wie,w jaki sposób Jozue zatrzymał słońce na niebie niebieskim? No...dla Ciebie rafiner to również nie jest tajemnicą.
              Pierwszy kalendarz na pewno ułożył bóg Jehowa,ponieważ tylko on potrafił objąć stworzony przez siebie czas (bóg stworzył wszystko) swoim boskim rozumem.
      • kociak40 Re: Podsumowanie 08.12.16, 03:20
        W związku, że nadany tytuł jest "Podsumowanie" i rafiner proponuje pewne wydawnictwa do przeczytania, ja ze swej strony, także mam propozycję. Jest ona dla niewierzących i wierzących (ci powinni na krótko oderwać się od czytania Biblii). Moja propozycja jest zachętą do przeczytania niewielkiej publikacji wydawnictwa "Alfa" pod tytułem - "Einstein dla początkujących" autorów - Joseph Schwartz i Michael Mcguinness w tłumaczeniu na język polski przez Marzene i Andrzeja Reichowie. Ta ~ 170 stronicowa publikacja (zapewne do zakupienia na Allegro) w sposób żartobliwy, z humorystycznymi rysunkami, w sposób jak najbardziej przystępny (tak jak "łopatą do głowy") pozwala zrozumieć istotę założeń i toku rozumowania dla zaznajomienia się ze Szczególną Teorią Względności (obejmującą przestrzeń i czas). Pozwala zrozumieć dyletację czasu, odbiór przez nasze zmysły rzeczywistości itd. Będziemy wiedzieli i rozumieli dlaczego poruszające się zegary "chodzą" wolniej, dlaczego cząstka masowa nie może osiągnąć prędkości światła dla danego ośrodka i wiele innych bardzo ważnych naukowych stwierdzeń tej teorii. Tu nadmienię, że ostatnie osiągnięcia naukowe dzięki Wielkiemu Zderzaczowi Hadronów potwierdziły całość Ogólnej Teorii Względnosci i warto ja chociaż trochę rozumieć. Nasza wiedza wzbogaci się i to w bardzo przystępny, nawet żartobliwy sposób.
      • pocoo Re: Przepraszam rafiner... 11.12.16, 13:16
        rafiner napisał:

        > Czy wiarę w Boga da się pogodzić z nauką?

        To wszystko przez zbyt szybki rozpęd.
        W trzecim tysiącleciu stworzył bóg rośliny oświetlane przez 1000 lat światłością boską, gdyż dopiero w czwartym tysiącleciu stworzył bóg słońce,księżyc i gwiazdy.Teraz chyba nie pomyliłam się w biblijnej chronologii głoszonej przez Świadków Jehowy.
        Ciekawi mnie jeszcze, czy Jehowa inne planety niż Ziemia stwarzał razem z księżycami? Słońca innych układów stworzył razem z księżycem Ziemi,aby rządziły nocą.A to ci dopiero nauka.
        • rafiner Re: Przepraszam rafiner... 12.12.16, 09:59
          „Nauka bez religii jest kulawa, religia bez nauki jest ślepa” (Albert Einstein).
          • kociak40 Re: Przepraszam rafiner... 12.12.16, 14:21
            rafiner napisał:

            > „Nauka bez religii jest kulawa, religia bez nauki jest ślepa” (Albert Einstein)

            Coś w rodzaju jak ślepy prowadzi kulawego.
            • pocoo Re: Przepraszam rafiner... 12.12.16, 15:03
              kociak40 napisał:

              > rafiner napisał:
              >
              > > „Nauka bez religii jest kulawa, religia bez nauki jest ślepa” (Albert Ein
              > stein)
              >
              > Coś w rodzaju jak ślepy prowadzi kulawego.
              >
              Nie.Niósł ślepy kulawego;
              "...I ślepy i kulawy zginęli pospołu.
              I ten winien,co kijem bezpieczeństwo mierzył
              I ten,co bezpieczeństwo głupiemu powierzył".

              Rafiner ma proroczą rację.
              • rafiner Re: Przepraszam rafiner... 13.12.16, 10:23
                „Prawie wszystko, co robimy i czego pragniemy, jest związane z istnieniem innych ludzi” (Albert Einstein).
                • kociak40 Re: Przepraszam rafiner... 13.12.16, 12:04
                  "Jestem głęboko wierzącym ateistą. (…) Jest to poniekąd zupełnie nowy rodzaj religii." - (Albert Einstein)
                  • rafiner Re: Przepraszam rafiner... 14.12.16, 10:00
                    Jeden z najsłynniejszych uczonych, Albert Einstein, stwierdził: „Fakt, że [świat naturalny] da się pojąć, to cud”. Dla wielu cudem tym jest już samo życie — począwszy od najmniejszych elementów umożliwiających jego istnienie, a skończywszy na niezwykłym mózgu człowieka.
                    • kociak40 Re: Przepraszam rafiner... 14.12.16, 11:09
                      W sprawie cudów. Różne są cuda ale najbardziej prawdziwe i optycznie potwierdzone,
                      to jak NMP ukaże się w kałuży, na drzewie lub brudnej szybie. Wtedy każdy może to zobaczyć.
                      • pocoo Re: Przepraszam rafiner... 14.12.16, 12:05
                        kociak40 napisał:

                        > W sprawie cudów. Różne są cuda ale najbardziej prawdziwe i optycznie potwierdzo
                        > ne,
                        > to jak NMP ukaże się w kałuży,

                        Muszę uważać na moją sukę.Najbardziej smakuje jej woda z kałuży.Jedno liźnięcie jęzorem i...po Maryjce.

                        > na drzewie...

                        To ta częstochowska.Innej nie rozpoznają.

                        > lub brudnej szybie.

                        E tam,zaraz na brudnej.
                        Po włamaniu do domku w lesie,kupiłam u szklarza odpadowe szybki.Na jednej Maryjka z dzieciątkiem jak żywa.Pokazywałam każdemu,kto do mnie zawitał .I co? Śmiali się ,chociaż sanktuarium jest o rzut beretem.Taka to ich katolicka wiara.Że co? Że u bezbożnicy nie może być matuchny na szybie? O cudach to tylko głupcy decydują.
                      • mocz.piwosza Re: Przepraszam rafiner... 14.12.16, 18:00
                        kociak40 napisał:

                        > W sprawie cudów. Różne są cuda ale najbardziej prawdziwe i optycznie potwierdzo
                        > ne,
                        > to jak NMP ukaże się w kałuży, na drzewie lub brudnej szybie. Wtedy każdy może
                        > to zobaczyć.
                        >


                        Kociak40, mocne uderzenie. Jakie czasy, takie cudasmile
                        • kociak40 Re: Przepraszam rafiner... 15.12.16, 05:39
                          "Jakie czasy, takie cuda" - mocz.piwosza

                          Wiem, że nie ma cudów, ale z przyjemnością w nie wierzę.
                          To, co dla wyznawców jednej wiary jest boskie, dla wyznawców innej wiary jest diabelskie.
                          • rafiner Re: Przepraszam rafiner... 16.12.16, 10:21
                            „Nikt nie może czytać Ewangelii, nie odczuwając obecności Jezusa” (Albert Einstein)
                            • kociak40 Re: Przepraszam rafiner... 16.12.16, 17:05
                              rafiner

                              Cytujesz A. Einsteina ale za co go cenisz? Za te "cytaty" czy za osiągnięcia w nauce?
                              Jeżeli w nauce, to za co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka