Dodaj do ulubionych

Religia= wirus umysłu

18.10.04, 16:10
Trochę szkoda mi czasu na dyskusje na temat religii. Kto się uczył biologii i
coś z niej pamięta( zwłaszcza najważniejsze: ewolucjonizm i genetyka) niech
zrobi sobie zestawienie właściwości religii i pasożyta. Typu: kapłani=
supernosiciele; katecheza = miejsce zarażenia; kuszące wizje raju po śmierci=
fragment kodu pomagający w namnażaniu, szczególnie korzystna adaptacja.
Religie się zmieniały, a więc dochodziło do adaptacji; konkurowały ze sobą
dowolnymi metodami, więc zachodził dobór. Nasze umysły( mój mam nadzieję w
niewielkim stopniu) są dla religii środowiskiem bytowania. Wszystkie wiary,
które nie miały w sobie mechanizmu typu " idźcie i nawracajcie"(nie ważne czy
siłą czy po dobroci, pasożyty zarażają na setki sposobów) wyginęły lub
właśnie giną. Oczywiście im mocniejszy ten mechanizm tym dla pasożyta umysłu
lepiej, będzie więcej kopii, nosicieli, i większa szansa przetrwania. A
religii monoteistyczne są tak szkodliwe w swej potędze( katolicyzm, islam,
ale chyba też ortodoksyjny protestantyzm), ponieważ uzyskały monopol.
Monokultura, powoduje zwiększoną podatność na choroby i inne niebezpieczne
zjawiska( np. zanika weryfikowanie i korekcja błędów w grupie). Pisze
niestety skrótami, bo musiałbym tu jakiś esej wtłoczyć, ale mam nadzieję że
przy odrobinie dobrej woli ze strony czytelnika, zostanę zrozumiany.
Zarażeni, nie polemizujcie, pasożyt wami kieruje(ale to nie jego wola, ,tylko
mechanizm), stymuluje wasz umysł, nie uzyskujecie trzeźwego obrazu niestety.
Jedno jest pewne, wierni uczniowie sofistów nie dadzą nam wszystkich spokoju(
oby sofistów tylko, Ci to przynajmniej napili się wina jawnie na święcie
jakiegoś tam powiedzmy bożka). Pozdrawiam wszystkich i pamiętajcie że życie
jest za krótkie i umysł za mało pojemny na ten lukrowany szum informacyjny.
Obserwuj wątek
    • pereop .... 18.10.04, 17:22
      waldy25 napisał:

      > Trochę szkoda mi czasu na dyskusje na temat religii. Kto się uczył biologii i
      > coś z niej pamięta( zwłaszcza najważniejsze: ewolucjonizm i genetyka) niech
      > zrobi sobie zestawienie właściwości religii i pasożyta. Typu: kapłani=
      > supernosiciele; katecheza = miejsce zarażenia; kuszące wizje raju po śmierci=
      > fragment kodu pomagający w namnażaniu, szczególnie korzystna adaptacja.
      > Religie się zmieniały, a więc dochodziło do adaptacji; konkurowały ze sobą
      > dowolnymi metodami, więc zachodził dobór. Nasze umysły( mój mam nadzieję w
      > niewielkim stopniu) są dla religii środowiskiem bytowania. Wszystkie wiary,
      > które nie miały w sobie mechanizmu typu " idźcie i nawracajcie"(nie ważne czy
      > siłą czy po dobroci, pasożyty zarażają na setki sposobów) wyginęły lub
      > właśnie giną. Oczywiście im mocniejszy ten mechanizm tym dla pasożyta umysłu
      > lepiej, będzie więcej kopii, nosicieli, i większa szansa przetrwania. A
      > religii monoteistyczne są tak szkodliwe w swej potędze( katolicyzm, islam,
      > ale chyba też ortodoksyjny protestantyzm), ponieważ uzyskały monopol.
      > Monokultura, powoduje zwiększoną podatność na choroby i inne niebezpieczne
      > zjawiska( np. zanika weryfikowanie i korekcja błędów w grupie). Pisze
      > niestety skrótami, bo musiałbym tu jakiś esej wtłoczyć, ale mam nadzieję że
      > przy odrobinie dobrej woli ze strony czytelnika, zostanę zrozumiany.
      > Zarażeni, nie polemizujcie, pasożyt wami kieruje(ale to nie jego wola, ,tylko
      > mechanizm), stymuluje wasz umysł, nie uzyskujecie trzeźwego obrazu niestety.
      > Jedno jest pewne, wierni uczniowie sofistów nie dadzą nam wszystkich spokoju(
      > oby sofistów tylko, Ci to przynajmniej napili się wina jawnie na święcie
      > jakiegoś tam powiedzmy bożka). Pozdrawiam wszystkich i pamiętajcie że życie
      > jest za krótkie i umysł za mało pojemny na ten lukrowany szum informacyjny.


      kolejny wszystkowiedzący - nieomylny wink)) kolejny guru który oświeci
      wierzących wink) - stosując twoje słownictwo wysunę pewien pogląd - pewien
      pasożyt siedzi ci w głowie i nie pozwala ci dostrzec prawdy - istnienia
      boga. wink

      p.s.
      nie wypisuj bredni bo przypominasz pewnych skrajnych duchownych...
      • waldy25 Re: .... 18.10.04, 19:11
        A widzisz, gdzie przeczytałeś że jestem guru i wszystkowiedzący, problem w tym
        że ja uważam że wiem mało i bardzo mało. Ale jak już coś twierdzę z tą
        stanowczością z jaką opowiadają to ludzie zarażeni np islamem, to ja w
        przeciwieństwie muszę mieć jakieś na to konkretne dowody lub logiczne
        przesłanki. A nie że chciałoby się,napisano tak w jakieś starej książce, ktoś
        tak powiedział, mam takie przeczucie lub ewentualnie fajnie by było żeby np
        istniał bóg, jednorożec, krasnoludki bądź UFO, czyteż zachodziło cokolwiek
        gdziekolwiek. Nawiasem mówiąc, raczej nic nie zrozumiałeś z mojej wypowiedzi,
        ale właśnie sama religia zawiera w sobie mechanizmy "broniące", dosłownie
        impregnujące Cię przed jakimkolwiek innym kodem niż owa wiara, jakakolwiek
        jest. Pozdrawiam.
        • pereop Re: .... 19.10.04, 08:46
          waldy25 napisał:

          > A widzisz, gdzie przeczytałeś że jestem guru i wszystkowiedzący, problem w
          tym
          > że ja uważam że wiem mało i bardzo mało. Ale jak już coś twierdzę z tą
          > stanowczością z jaką opowiadają to ludzie zarażeni np islamem, to ja w
          > przeciwieństwie muszę mieć jakieś na to konkretne dowody lub logiczne
          > przesłanki. A nie że chciałoby się,napisano tak w jakieś starej książce, ktoś
          > tak powiedział, mam takie przeczucie lub ewentualnie fajnie by było żeby np
          > istniał bóg, jednorożec, krasnoludki bądź UFO, czyteż zachodziło cokolwiek
          > gdziekolwiek. Nawiasem mówiąc, raczej nic nie zrozumiałeś z mojej wypowiedzi,
          > ale właśnie sama religia zawiera w sobie mechanizmy "broniące", dosłownie
          > impregnujące Cię przed jakimkolwiek innym kodem niż owa wiara, jakakolwiek
          > jest. Pozdrawiam.

          hehehehehehe - omal nie spadłem z krzesła jak to przeczytałem wink)) - nie wiem
          czy się śmiać czy płakać wink)
          a na poważnie - nic nie wiesz - powiem również twoim językiem żebys zrozumiał -
          twoja niewiara zaślepiła ci umysł i nie pozwala dostrzec ci że nie wszystko
          jest tak jak ci się wydaję. Piszesz że religia zawiera mechanizmy broniące MNIE
          przed jakimkolwiek innym kodem niż wiara! - gdybyś był bardziej błyskotliwy to
          przed napisaniem tego postu to poczytałbyś moje wypowiedzi na tym forum i
          dowiedziałbyś się że jestem NIEWIERZĄCY JESTEM ATEISTĄ wink) - ale w wyniku
          uproszczonego schematu myślowego zaklasyfikowałeś mnie jako ograniczonego
          wierzącego wink) - pasożyty zbyt głęboko ci siędzą w głowie bo nie wszystko jest
          takie piękne i jasne jak tobie się wydaję wink))

          dzięki WALDY - uwielbiam takie dowcipne posty wink)

          pozdrawiam
          Pereop
      • sliwka1977 Re: .... 19.10.04, 07:42
        pereop napisał:

        >> kolejny wszystkowiedzący - nieomylny wink)) kolejny guru który oświeci
        > wierzących wink) - stosując twoje słownictwo wysunę pewien pogląd - pewien
        > pasożyt siedzi ci w głowie i nie pozwala ci dostrzec prawdy - istnienia
        > boga. wink
        >
        > p.s.
        > nie wypisuj bredni bo przypominasz pewnych skrajnych duchownych...
        >
        >


        Czemu twierdzisz, że prawdą jest istnienie boga? Nie każdy poszukuje takiej
        samej prawdy (jeżeli w ogóle poszukuje).
        • pereop Re: .... 19.10.04, 08:37
          > Czemu twierdzisz, że prawdą jest istnienie boga? Nie każdy poszukuje takiej
          > samej prawdy (jeżeli w ogóle poszukuje).

          nie twierdzę wink - chciałem tylko dopasować się do rozmówcy i odpowiedzieć mu
          jego językiem tak aby był dla niego zrozumiały wink

          z tym pasożytem to była tylko ironia bo facet ubawił mnie nieźle wink
          • waldy25 Re: .... 19.10.04, 10:25
            Widzisz, ja np chcę się czegoś dowiedzieć i zrozumieć, nie tylko "ubawić się
            nieźle". Jeśli Ty po prostu piszesz dla zabawy, więc taką miarę należy do tego
            przykładać. Tak przypuszczam że jednak nie "bawisz się nieźle", raczej czujesz
            mus wykłócania się, czego ja nie czuję chyba w tym stopniu. Oświeć i powiedz,
            czytałeś "Samolubny gen"? Wiesz co to jest np radiacja? specjacja? Na czym
            polega ewolucja? I zrozum nie pytam by licytować się na wiedzę, tylko chce
            wiedzieć czy rozumiesz co piszę( i kurde możesz raz czegoś nie potraktować
            ambicjonalnie? jak pytam czy rozumiesz to nie po to żeby Cię dowalić, tylko
            zupełnie ze szczerymi intencjami). A jak jesteś ateistą to napisz chociaż czemu
            jesteś ateistą? Mam nadzieję że odpowiedz nie brzmi "bo tak" albo " na złość
            komuś" ewentualnie "bo tak ktos inny mi powiedział, a teraz ze względów
            emocjonalnych i ambicjanalnych się tego trzymam". Szczerze pozdrawiam.
            • pereop Re: .... 19.10.04, 11:30
              waldy25 napisał:

              > Widzisz, ja np chcę się czegoś dowiedzieć i zrozumieć, nie tylko "ubawić się
              > nieźle". Jeśli Ty po prostu piszesz dla zabawy, więc taką miarę należy do
              tego
              > przykładać. Tak przypuszczam że jednak nie "bawisz się nieźle", raczej
              czujesz
              > mus wykłócania się, czego ja nie czuję chyba w tym stopniu.

              ja się naprawdę dobrze bawię smile

              Oświeć i powiedz,
              > czytałeś "Samolubny gen"? Wiesz co to jest np radiacja? specjacja? Na czym
              > polega ewolucja?

              książki nie czytałem ale kiedyś zamierzam - a podstawy ewolucji znam.
              i teraz na poważnie - nie widzę żadnych przesłanek by porównywać Religię do
              Ewolucji - są to rzeczy nieporównywalne - nie mogące prowadzić do żadnych
              WIARYGODNYCH wniosków - bo trudno za takie uznać skojarzenia które podałeś w
              początkowym wątku. Wg mnie jeśli chciałbyś to udowodnić to musiałbyś tu i teraz
              bardzo szczegółowo porównać oba zagadnienia - i na podstawie swoich tez
              udowodnic to tak żebym nie miał wątpliwości że masz racje - ba żebym nie tylko
              ja nie miał wąpliwości - żeby przeciętny kowalski nie miał wątpliwości. Same
              porównania to za mało - takie same są używane przez skrajnych wierzących -
              fajnie brzmiące hasła - z udowodnieniem ich już gorzej.


              I zrozum nie pytam by licytować się na wiedzę, tylko chce
              > wiedzieć czy rozumiesz co piszę( i kurde możesz raz czegoś nie potraktować
              > ambicjonalnie?

              eee tam wink

              jak pytam czy rozumiesz to nie po to żeby Cię dowalić, tylko
              > zupełnie ze szczerymi intencjami).

              ja naprawdę wierzę że pisałeś to ze szczerymi intencjami - w końcu ludzie różne
              mają pasje i problemy więc wcale twój problem mnie nie zdziwił - ja tylko
              pozwoliłem go sobie skrytykować do czego mam pełne prawo

              A jak jesteś ateistą to napisz chociaż czemu
              >
              > jesteś ateistą? Mam nadzieję że odpowiedz nie brzmi "bo tak" albo " na złość
              > komuś" ewentualnie "bo tak ktos inny mi powiedział, a teraz ze względów
              > emocjonalnych i ambicjanalnych się tego trzymam".


              jestem ateistą - bo bóg nie jest mi potrzebny - religia nie jest mi potrzebna -
              nie zrobiłem tego nikomu na złość czy innych powodów - mam swoję zasady które
              ukształtowały mi się na przestrzeni 23 lat mojego życia - i się ich trzymam.

              może być taka odpowiedź?


              Szczerze pozdrawiam.

              ja też szczerze pozdrawiam ( w końcu nie jestem jakimś obrażalskim gburem wink)
              • waldy25 Re: .... 19.10.04, 14:00
                Ja nie musze tego udowadniać, to zrobili( robią) już za mnie inni.( co nie
                oznacza że jest to prawda wieczna, święta, nienaruszlna,to po prostu nie ma
                charakteru religijnego). I to nie są tezy typu "facet nawiedzony, zwariował i
                teraz to głosi na forum" Badania te nazywają sie memetyka.
                np :
                pl.wikipedia.org/wiki/Memetyka
                Bardzo ciekawe podejście do kultury , czyli do religii także. Przedstawiłem
                pewien fragment tych badań, w ostrej formie to fakt. To był wyciąg przemyśleń
                innych( Dawkins). Uważałem, że na tym forum o takiej tematyce to może być
                ciekawe dla kogoś. W odpowiedzi nazwany zostałem samozwańczym guru. Nie podoba
                mi się to, że zamiast podejmować rzeczową dyskusję, używa się po epitetów,
                emocjonalnych haseł. W końcu jesteś racjonalistą ?( mam nadzieję)Oczywiście
                tezy memetyki i metody są dyskusyjne i o dyskusję mi chodziło( nie musi być
                poziom akademicki, ale chociaż z dobrymi intencjami).:]
                Pozdrawiam Waldek
                PS : nie porównuję religii do ewolucji, porównuję mem do genu, i twierdzę że i
                jeden i drugi przechodzą te same procesy i mają zadziwiająco podobne
                właściwości. Oczywiście memetyka to też zespół memów, tyle że nie
                pasożytniczych.
                • waldy25 Re: .... 19.10.04, 14:13
                  No i teraz znalazłem googlując trochę :
                  cscs.umich.edu/~crshalizi/Dawkins/viruses-of-the-mind.html
                • pereop Re: .... 19.10.04, 14:19
                  waldy25 napisał:

                  > Ja nie musze tego udowadniać, to zrobili( robią) już za mnie inni.( co nie
                  > oznacza że jest to prawda wieczna, święta, nienaruszlna,to po prostu nie ma
                  > charakteru religijnego). I to nie są tezy typu "facet nawiedzony, zwariował
                  i
                  > teraz to głosi na forum" Badania te nazywają sie memetyka.
                  > np :

                  > Bardzo ciekawe podejście do kultury , czyli do religii także. Przedstawiłem
                  > pewien fragment tych badań, w ostrej formie to fakt.

                  i właśnie ta ostra forma spowodowała moją reakcję taką a nie inną

                  To był wyciąg przemyśleń
                  > innych( Dawkins). Uważałem, że na tym forum o takiej tematyce to może być
                  > ciekawe dla kogoś. W odpowiedzi nazwany zostałem samozwańczym guru. Nie
                  podoba
                  > mi się to, że zamiast podejmować rzeczową dyskusję, używa się po epitetów,
                  > emocjonalnych haseł.


                  patrz odpowiedź wyżej - jestem ciekaw innych opinii ale jak ktoś zaczyna używać
                  haseł pt pasożyt umysłu - to raczej z zasady podejrzewam jego skrajnie
                  emocjonalne podejście do sprawy (tekst z guru stosuję jak podobną terminologię
                  zastosuję właściciel tego forum - który w swoich emocjach nawet nie próbuję
                  zachować choć odrobiny dystansu w stosunku do religii)

                  W końcu jesteś racjonalistą ?

                  tak
                  ( mam nadzieję)Oczywiście
                  > tezy memetyki i metody są dyskusyjne i o dyskusję mi chodziło( nie musi być
                  > poziom akademicki, ale chociaż z dobrymi intencjami).:]

                  poziomu akademcikiego to ja raczej w tej dziedzinie nie osiągne nigdy wink)) hehe
                  > Pozdrawiam Waldek

                  pozdrawiam

                  > PS : nie porównuję religii do ewolucji, porównuję mem do genu, i twierdzę że
                  i
                  > jeden i drugi przechodzą te same procesy i mają zadziwiająco podobne
                  > właściwości. Oczywiście memetyka to też zespół memów, tyle że nie
                  > pasożytniczych.

                  musiałbym poczytać (chyba mój brat ma więc muszę mu zabrać książke i
                  przejrzeć wink - może się bardziej ustosunkuję - bardziej rzeczowo smile
                  • waldy25 Re: .... 20.10.04, 15:21
                    I proszę dwu polaków się zrozumiało, prawie cud. Może dlatego że, na gruncie
                    zdrowych swiatopoglądów<LOL>. Szkoda tylko że nie odezwał się ktos typu genetyk
                    albo co więcej cybernetyk. A zacietrzewienie bądź uogólnianie bez podstaw jest
                    błędem w teście na inteligencję to fakt. Co nie zmienia faktu że koscioła nie
                    dażę sympatią za wiele rzeczy, podstawy naukowe są tego takie jak pisałem. Coś
                    dzisiaj bez składu i ładu piszę, niedobór dopaminy czy jak.
                    Pozdrawiam Waldek.
    • kochanica.francuza wirus umysłu i opium dla ludu ;-))))))))n/t 19.10.04, 23:27
      • waldy25 Re: wirus umysłu i opium dla ludu ;-))))))))n/t 21.10.04, 14:28
        Opium>? nie myślę że dla większośći opium teraz to tv i konsumpcja coraz to
        nowych wykreowanych dóbr. W pewnym sensie, tzn w tym że, to wypełnia im czas i
        nadaje pozorny sens. Może i nie pozorny, może nawet właściwy dla tych którym
        nadaje, niestety.
        Pozdrawiam Waldek
        • kochanica.francuza Re: wirus umysłu i opium dla ludu ;-))))))))n/t 21.10.04, 17:09
          waldy25 napisał:

          > Opium>? nie myślę że dla większośći opium teraz to tv i konsumpcja coraz to
          >
          > nowych wykreowanych dóbr. W pewnym sensie, tzn w tym że, to wypełnia im czas i
          > nadaje pozorny sens. Może i nie pozorny, może nawet właściwy dla tych którym
          > nadaje, niestety.
          > Pozdrawiam Waldek
          No więc niech im nadaje,przeszkadza ci?
          • waldy25 Re: wirus umysłu i opium dla ludu ;-))))))))n/t 21.10.04, 19:58
            Nie przeszkadza, przeraża i budzi politowanie łącznie z niesmakiem.
            Pozdrawiam Waldek
            • kochanica.francuza Re: wirus umysłu i opium dla ludu ;-))))))))n/t 21.10.04, 23:01
              waldy25 napisał:

              > Nie przeszkadza, przeraża i budzi politowanie łącznie z niesmakiem.

              A dlaczego?
              • waldy25 Re: wirus umysłu i opium dla ludu ;-))))))))n/t 22.10.04, 00:26
                Po 3 piwach jestem, nie mam siły uzasadniać własnego gustu i zdania razem
                wziętych. Szanowna kochanico, napisz do mnie parę zdań z liczbą wyrazów
                przekraczającą 7 w każdym a spełnie wszystkie Twoje życzenia. A na emotikony
                nawet odpowiem też, choć nie zwykłem.
                Pozdrawiam Waldek
                • kochanica.francuza Re: wirus umysłu i opium dla ludu ;-))))))))n/t 25.10.04, 16:06
                  waldy25 napisał:

                  > Po 3 piwach jestem, nie mam siły uzasadniać własnego gustu i zdania razem
                  > wziętych. Szanowna kochanico, napisz do mnie parę zdań z liczbą wyrazów
                  > przekraczającą 7 w każdym a spełnie wszystkie Twoje życzenia. A na emotikony
                  > nawet odpowiem też, choć nie zwykłem.
                  > Pozdrawiam Waldek

                  Poczekam aż będziesz w stanie wyrazić wyżej wymienione (8 wyrazów).Zapytuję
                  ,dlaczego wierzący budzą w tobie uczucia, o których wspomniałeś(10 wyrazów).

                  Czy tylko na tak sformulowane wypowiedzi umiesz odpowiadać?(8 wyrazów).
                  • waldy25 Re: wirus umysłu i opium dla ludu ;-))))))))n/t 25.10.04, 22:25
                    Nie chodzi o to co umiem, ale o to na co mam ochotę. Więc na zaczepki
                    jednowyrazowe nie mam ochoty odpowiadać. Są niejednoznaczne i trochę za łatwe.
                    Co do zapytania patrz punkt pierwszy. Przeczytaj jeśli chcesz, jeśli nie chcesz
                    czytać, nie męcz więcej.
                    Pozdrawiam Waldek
                    • kochanica.francuza Re: wirus umysłu i opium dla ludu ;-))))))))n/t 25.10.04, 23:22
                      waldy25 napisał:

                      > Nie chodzi o to co umiem, ale o to na co mam ochotę. Więc na zaczepki
                      > jednowyrazowe nie mam ochoty odpowiadać. Są niejednoznaczne i trochę za łatwe.
                      > Co do zapytania patrz punkt pierwszy. Przeczytaj jeśli chcesz, jeśli nie chcesz
                      >
                      > czytać, nie męcz więcej.
                      > Pozdrawiam Waldek

                      To nie są zaczepki - po prostu pytam,nadając pytaniom formę skróconą,gdyż
                      mniemam,że i tak z kontekstu stanie się jasne,co mam na myśli,a jestem leniwa i
                      nie chce mi się po próżnicy walić w klawiature
                      .Powtarzam pytaniebig_grinlaczego wierzący budzą w tobie uczucia,jakie wymieniłeś?
    • waldy25 Re: Religia= wirus umysłu 31.10.04, 10:43
      Nikogo to nie obchodzi co tu napisane, szkoda, tylko jakiś olo mnoży wątki jak
      oszalały. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka