Dodaj do ulubionych

Chrześcijanin na wojnie

29.01.05, 11:32
www.wandea.org.pl/christian-pacifism.html
Wielu rycerzy dzielnie biło się w obronie Matki Najświętszej. Jednym z
najwybitniejszych krzyżowców XX wieku był śp. Francisco Franco.
www.wandea.org.pl/caudillo-franco.htm
Obserwuj wątek
    • anzza Re: Chrześcijanin na wojnie 29.01.05, 18:05
      Jak to w obronie. Kto ja zaatakowal? Fizycznie chyba nie, bo zmarla w pierwszym
      wieku, i werbalnie moze i tak, ale te werby kogo wlasciwie obchodza oprócz paru
      kolegów pokroju Francisco Franco.
      Kto upowaznil tego i innnych panów, do zabijania ludzi w imieniu kogokolwiek.

      O ciut ciut i ludzie wierzyliby i czcili osobliwosci z Iliady i Osyseji.
      Gdzie i kiedy, zaciera sie ta granica miedzy legenda i prawda.

      Odpowiedz: Kiedy ludzie znajduja mozliwosc dorobienia sie dobytku i osiagnieciu
      pozycji socjalnej, dazac do swoich celów chocby po trupach. Jak to wlasnie
      zrobil kosciól, podpierajac sie na ludziach latwowiernych, wykorzystujac ta
      ceche na swoja wlasna korzysc.

      Naprawde, ludzka pamiec jest bardzo krótka. Juz nie pamietasz, jak egipscy
      kaplani, praktycznie zarzadzali pañstwem wciskajac bzdury i lek, od
      najbiedniejszego do najbogatszego, wykorzystujac swoja wiedze w astronomii?
      Obecnie wiadomo jest, co to zachód sloñca. W tamtejszych czasach wystarczylo
      powiedziec, ze bóg sie rozgniewal na ludzi, jako ze nie dostarczyli dóbr do
      swiatyni, zeby rozsiac panike. Nie wiem o czym teraz mówia, ale wiara z
      kosiolem na czele, to kultura leku, której korzenie sa tak zatwierdzone w
      spoleczeñstwie, ze prawie nie mozna ich od niego oderwac.
      • yossarian18 Re: Chrześcijanin na wojnie 30.01.05, 12:06
        Dobrze wiesz o co mi biegało, moje sformułowanie było może trochę niefortunne.
    • pereop pinochet 30.01.05, 09:37
      wczoraj w RM był profesor Nowak (chyba w audycji minął miesiąc) - mówił o
      rozliczeniach z przeszłością - i jeden taki fragment - mówił o tym że w krajach
      ameryki pd nawet po 20 latach następują rozliczenia - dał przykład argentyny i
      chile - i porównał pinocheta i jaruzelskiego - zauważył tylko jedną
      różnicę...że w odróżnieniu od jaruzelskiego pinochet chociaż postawił
      gospodarkę chile na nogi. Zważając że oprócz Franco drodzy słuchacze RM lubicie
      też Pinocheta i często go wychwalacie to powinniście zapamiętać głos swojego
      eksperta - który jak widać nie wychwala pinocheta jak bohatera


      P.s.

      Profesor Nowak chcę rozliczenia wszystkich którzy poparli wprowadzenie stanu
      wojennego...wszystkich oprócz jednego. No cóż. Maciej Giertych pod sąd.
      • yossarian18 Re: pinochet 30.01.05, 12:18
        Pinochet to postać niejednoznaczna. Teraz Chilijczycy go sądzą, ale ja myślę,
        że tak za 3 pokolenia postawią mu pomnik. Ci prawicowcy, którzy go gloryfikują
        nie mają racji, zaś lewica, która nie zostawia na Generale suchej nitki i
        stawia go w jednym szeregu z Hitlerem lub Pol Potem myli się.
        • pereop Re: pinochet 30.01.05, 15:00
          z tym pomnikiem to nie wiem...ale z resztą wypowiedzi ogólnie się zgadzam - o
          dziwo smile
          • pereop Hitler ameryki 30.01.05, 15:05
            hitlerem ameryki - a właściwie napoleonem (jak on sam siebie zwał) był
            Paragwajski dyktator Francisco Solano Lopez ...doprowadził do prawie
            wyniszczenia swojego narodu w trakcie wojny w latach 1862-1870. (samych
            paragwajczyków zginęło około 1 mln co zważając że w owym czasie było ich tylko
            1,3 mln to może świadczyć o poziomie wyniszczenia w imię chorych ambicji.

            P.S. Francisco Solano Lopez ogłosił się też samowolnym Świętym kościoła
            chrześcijańskiego - a biskupów którzy się temu sprzeciwili - wymordował...
          • yossarian18 Re: pinochet 30.01.05, 15:50
            Pomnik piekłoszczyka Allende już stoi w Santiago. Chilijczycy już trochę
            zapomnieli do jakiej ruiny przez zaledwie 3 lata "Zbawiciel" doprowadził ich
            kraj. O represjach Pinocheta też zapomną. A dzień "golpe", 11 września jest w
            Chile świętem narodowym.
            • pereop Re: pinochet 30.01.05, 16:53
              a może i o jaruzelskim zapomną polacy? jak uważasz? w końcu gierkowi już
              pomniki chcą stawiać
              • yossarian18 Re: pinochet 30.01.05, 16:58
                Przecież Jaruzelski jest dla polactwa idolem nr 2 po Gierku, co dobrze opisał
                p. Rafał Ziemkiewicz w swojej ostatniej książce.
                • pereop Re: pinochet 30.01.05, 17:10
                  ja troszkę w innym rozumieniu...w kontekście Macieja Giertycha i jego
                  wypowiedzi odnośnie wprowadzenia stanu wojennego - a dokładniej że poparł
                  mniejsze zło - a takie zdanie ostatnio dość często słyszę z lewej strony sceny
                  politycznej...jak i po przykładzie Macieja Giertycha z prawej

                  więc kwestią czasu jest i w podręcznikach historii będzie rozdział o polskim
                  bohaterze generale - i wszyscy zapomną o kwetiach kłopotliwych
                  • yossarian18 Re: pinochet 30.01.05, 17:17
                    Giertych zachował wierność własnym przekonaniom popierając akcję gen.
                    Jaruzelskiego z 1981r.
                    Jaruzel bohaterem nie jest, a decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego jest mocno
                    niejednoznaczna, wbrew temu co mówią niektórzy dziecinni antykomuniści.
                    • pereop Re: pinochet 31.01.05, 08:58
                      yossarian18 napisał:

                      > Giertych zachował wierność własnym przekonaniom popierając akcję gen.
                      > Jaruzelskiego z 1981r.

                      nie twierdze że nie zachował - twierdzę że niektórzy historycy jak profesor
                      Nowak są jednak temu przeciwni i krytycznie podchodzą do wszystkich którzy
                      poparli stan wojenny

                      > Jaruzel bohaterem nie jest,

                      ale kto wie - może się stanie...to oceni historia i społeczeństwo ale dopiero po
                      jakimś dłuższym okresie czasu

                      a decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego jest mocno
                      >
                      > niejednoznaczna, wbrew temu co mówią niektórzy dziecinni antykomuniści.

                      tu się zgadzam bo sam uważam że było szereg różnych przesłanek

                      uszanowanie
                      pereop
    • abstrakt2003 Re: Chrześcijanin na wojnie 30.01.05, 11:05
      y18 Franco nie był krzyżowcem ani jego pamięć nie jest święta.
      PS
      y18 ty jednak jesteś stara dewota (napewno nie stary dewot)
      • yossarian18 Franco to bohater 30.01.05, 12:21
        Zatrzymał pochód komunizmu, pokrżyżował plany Hitlera i uratował kilkadziesiąt
        tysięcy Żydów.
        • abstrakt2003 Re: Franco to bohater 30.01.05, 17:58
          Ma też na sumieniu kilkadziesiąt lat niezbyt przyjemnej dyktatury oraz tysiące
          niewinnych ofiar.
          • abstrakt2003 PS 30.01.05, 17:59
            Nie zmienia to faktu że jego rządy i tak były lepsze od tego co wyprawiali
            komuniści.
          • yossarian18 Re: Franco to bohater 30.01.05, 18:05
            Nie. Sądy frankistowskie były surowe, lecz sądziły sprawiedliwie.
            • pereop Re: Franco to bohater 31.01.05, 08:54
              szczególnie w okresie działań wojennych gdy Franco nie miał żadnego wpływu na
              swoich dowódców którzy robili co chcieli - w tym sądzili "sprawiedliwie" i
              wykonywali "sprawiedliwe wyroki"
              • anzza Re: Franco to bohater 31.01.05, 20:26
                Jezeli Gral. Franco jest bohaterem i sprawiedliwym, to do jakiego imienia
                podniesiemy Fidela Castro Rus? Przeciez on tez w imieniu dobra swego narodu
                dziala. Szkoda tylko, ze ci, którzy sie z nim nie zgadzaja, koñcza swe zycie
                pod kulami o na szubiennicy. Prawa ludzi sa tam ponizej poziomu podlogi. W
                oczach zaprzyjaznionych, Kuba dazy do swobody i rozwoju bez potrzeby
                zewnetrznych kapitalów. W oczach wiekszosci, to taki cichy zatlamiacz
                zdesperowanych krzyków narodu, który uzywa piekne idealy polityczne na wlasna
                korzysc.
                • pereop Re: Franco to bohater 01.02.05, 07:58
                  już kiedyś był poruszony taki wątek na forum RM - niestety biedny castro nie
                  będzie nigdy bohaterem w ich oczach - nie walczy w imię katolickiej sprawy tylko
                  w imię znienawidzonego socjalizmu - to kwestia ideologii i niczego
                  więcej...dlatego franco może być bohaterem a taki castro już nie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka