amelia-1
06.04.05, 13:20
Wycieli mnie z fSpoleczenstwo, wiec sprobuje szczescia tutaj. Sluchalam
wczoraj radia, bylo dosc duzo normalnej muzyki (tylko co kilka minut dawali
krotkie, stale te same fragmenty wypowiedzi K.Wojtyly), wiec nie bylo
najgorzej. W pewnym momencie zadzwonila jakas stara dewota i opowiedziala
poruszajaca historie o tym, ze jej corka miala tego dnia egzamin, nie
potrafila odpowiedziec na zadane pytanie, wiec wytlumaczyla, ze to z powodu
papieza nie mogla sie uczyc. Profesor powiedzial, ze doskonale to rozumie i
daje wszystkim zaliczenia bez pytania.
P.S. do cenzora: tematem tego watku nie jest zmarly papiez ani doktryna
kosciola katolickiego...