Dodaj do ulubionych

Święcenie samochodów, kotów itd

24.04.05, 11:47
Zainspirowany wątkiem z wierszykiem o chrzczeniu kota postanowiłem rozpocząć nowy wąteczek na zbliżony temat, ale osobno, żeby było widoczne. Co sądzicie o święceniu samochodów, zwierząt doowych i innych rzeczy? Takie szopki co i rusz się odbywają w różnych miejscach. Moja teściowa zawsze jak kupi sobie nowy samochód to obowiązkowo jedzie go poświęcić. Nie wiem czy za to się płaci, ale chyba nie. Co to ma wspólnego z wiarą katolicką? Czy nie przypomina to aby szamańskich obrzędów sprzed tysiącleci??
Obserwuj wątek
    • mistyfikacja13 Re: Święcenie samochodów, kotów itd 24.04.05, 11:49
      śwęcenie mieszkań, garaży, jedzenia
    • wilma.flinstone Re: Święcenie samochodów, kotów itd 24.04.05, 12:10
      A czy w ogole caly obrzadek katlicki, jakies kadzidla, dzwonki, nakrywanie
      krzyza jakimis szmatkami, czy to nie jest w pewien sposob poganskie? Zreszta
      aureole nad glowami swietych w malarstwie chrzescijanskim, to tez jakby przed-
      chrzescijanski wynalazek...
      • 0golone_jajka Re: Święcenie samochodów, kotów itd 24.04.05, 12:13
        Wielokrotnie już pisałem, że wszystkie rytuały katolickie są żywcem wzięte z pogaństwa. To jest fakt. Bardzo zresztą niewygodny dla samych katolików. No ale inaczej chrześcijaństwo nie miałoby szans wejść pod strzechy. Zastanawiam się tylko kto przy zdrowych zmysłach wierzy, że jak księżulo pokropi karoserię wodą i wypowie kilka zaklęć, to samochód uniknie wypadku???
        • wilma.flinstone Re: Święcenie samochodów, kotów itd 24.04.05, 12:15
          No wiesz, sa tacy co wierza ze nie chemia a woda swiecona wyleczy ich z raka...
          • 0golone_jajka Re: Święcenie samochodów, kotów itd 24.04.05, 12:19
            No ale autosugestia może działać w przypadku swojego własnego organizmu, ale już dla samochodu to ona jest zupełnie nieskuteczna. Ani nawet dla kota smile
    • neptyk-sceptyk Re: Święcenie samochodów, kotów itd 24.04.05, 13:38
      Z punktu widzenia kleru - biznes
      Z puntu widzenia "matki chrzestnej kota" - droga do świętości )))
      Z obiektywnego punktu widzenie - bałwochwalstwo i dewiacja.

      tak a propos, ciekawe ile "święconych" pojazdów ma na sumie czyjeś życie, w ilu
      święconych domach mamy do czynienia z patologicznymi stosunkami rodzinnymi
      • murowany Re: Święcenie samochodów, kotów itd 24.04.05, 14:22
        no wlasnie, ile domow?
        Nie bylem dzis w kosciolku i mam przewalona niedziele - nie wiem czy zalapie sie na obiad - po kuchni musze chodzic jak niewidzialny.
        • zoltra Re: Święcenie samochodów, kotów itd 24.04.05, 15:08
          no to nie mogłeś iść za kościół?
          • 0golone_jajka Re: Święcenie samochodów, kotów itd 24.04.05, 16:08
            Ja w czasach młodości, kiedy już przestałem chodzić do kościoła z tatą, a zacząłem z kolegami, często kończyłem w doku jednego z nich i graliśmy sobie na komputerze smile To było baaardzo dawno, a komputer nazywał się ZX Spectrum+ smile
          • murowany Re: Święcenie samochodów, kotów itd 24.04.05, 17:18
            Ale to jest oszustwo - a ja nie chce oszustow (kk) oszukiwac ich metodami tylko po prostu najzwyczajniej w swiecie olac.
            • zoltra Re: Święcenie samochodów, kotów itd 25.04.05, 13:19
              Ja kiedyś chodziłam poza kościół i było wszystko spoko,a kiedy juz mi sie
              znudziło oszukiwanie i pokazałam to, mojej rdzince to sie obrazili na
              dobre.Nawet na ulicy mnie nie znają i to tak naprawde.Ale co tam grunt to
              rodzinka i w dodatku katolicka.
    • svintuh Re: Święcenie samochodów, kotów itd 08.07.05, 22:20
      chrzczenie kota byłoby bluźnierstwem. tylko sataniście jak urban czy kotliński
      mogłoby takie bestialstwo przyjść do głowy.
    • watanabe.miharu Re: Święcenie samochodów, kotów itd 09.07.05, 00:47
      Chrzczenie kota i samochodu i innych takich to dziwaczny zwyczaj. Dla mnie
      podwójnie dziwny, bom jest ateistką. Może nawet nie tyle dziwny, co nad wyraz
      śmieszny. No tak. Bo to faktycznie przypomina jakieś pierwotne, prymitywne
      obrzędy szamańskie. Czy kropienie woda i wypowiadanie zaklęć jakoś istotnie
      różni sie od składania ofiar czy tańca przy ognisku? I teraz kontrast, bo owe
      zaklęcia używają sobie kapłani rzekomo uduchowionej i wyrafinowanej religii
      (chrześcijaństwo), a nie jakichś prmitywnych wierzeń. Czujecie ten zgrzyt? To
      właśnie jest komicznesmile)
    • 0golone_jajka Re: Święcenie samochodów, kotów itd 10.07.05, 19:19
      To jest komiczne i bezsensowne, to fakt. Ale z tą kasą to bym uważał, bo wiem że w wielu przypadkach, jeśli nie zawsze, robią to za darmo. Inn sprawa, że dobrowolny datek zawsze można dać i być może ludzie czują się zobowiązani i płacą. Trudno mi powiedzieć.
      • dupekzoledny Re: Święcenie samochodów, kotów itd 12.07.05, 19:24
        to już niedługo 25 lipca św krzysztofa. będą chrzcić autka.
        jeden z moich przyjaciół otwierał sklep monopolowy. natychmiast piojawił się
        czarny z propozycją ochrzczenia sklepiku.odpowioedaz.-widfzi p-an tu gorzałę
        bedą kupować prawosławni, zdarzą się wyznania mojżeszowego a nie daj boże jaki
        islamista zechce nabyc drogą kupna flaszeczkę.i jak ja mu będę mu mógł z
        kupiecką uczciwością sprzedać wódeczkę? czarnego łobuza natychmiast zmyło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka