Dodaj do ulubionych

Petting według katolików!

20.08.05, 18:15
Znalazłem dziś przypadkiem numer katolickiego dwumiesięcznika Miłujci się! i oto co w nim przeczytałem (wybrałem same rodzynki!):

PETTING
Jest to działanie mające na celu uruchomienie reakcji narządów rozrodczych, budowanie napięcia i przeżycie doznania przyjemności przy jego rozładowaniu. Pełna reakcja organizmu przy takim działaniu następuje najczęściej tylko u mężczyzny z tego powodu, że po prostu łatwiej ją u niego niż u kobiety wywołać. Zauważmy podobieństwo pettingu do działań autoerotycznych (masturbacja czyli onanizm lub samogwałt) tyle tylko, że dokonywany jest nie w pojedynkę, a w parze. Działanie takie imituje reakcję narządów, jaka zachodzi przy normalnym współżyciu płciowym, tyle, że bez zjednoczenia cielesnego (ściślej – narządowego). Chodzi tu o uzyskanie doznania seksualnego bez konsekwencji w postaci ewentualnego poczęcia dziecka.

Tymczasem naturalne, dobre i prawidłowe (a tym samym – budujące więź i pożyteczne dla struktury psychofizycznej człowieka), świadome uruchomienie pracy narządów rozrodczych może mieć miejsce wyłącznie w małżeńskim współżyciu płciowym. I to jedynie pod warunkiem, że małżonkowie akceptują płodność i dzieci jako dar i jednocześnie jako naturalny i możliwy skutek aktu małżeńskiego.

Jest więc petting nieuprawnioną i przynoszącą złe owoce próbą wykradania przyjemności zarezerwowanej dla małżeństw a będącej swoistą nagrodą Stwórcy dla małżonków za gotowość podjęcia się trudów rodzicielstwa.

Jednak próba ta zawsze kończy się, w ogólnym rozrachunku, porażką. Za cenę chwilowej, doraźnej przyjemności płaci się trudnościami we własnym rozwoju osobowościowym oraz w budowie więzi seksualnej w przyszłym małżeństwie. Tak więc petting w żadnym stopniu nie jest elementem sprzyjającym rozwojowi człowieka ani też dobrego przygotowania do przyszłego współżycia małżeńskiego.
Przeciwnie, może być źródłem rozlicznych trudności.

Dlaczego?

Otóż petting wywołuje sztucznie reakcję narządów w sytuacji niezgodnej z naturą ich funkcjonowania, czyli w sytuacji wynaturzonej. Przeżycie doznania
wyrwane jest całkowicie z kontekstu płodności i pełnego zjednoczenia cielesnego. Zatem doznanie niczemu nie służy, a staje się celem samym w sobie. Jest przeżywane w oderwaniu od jedności małżeńskiej i od płodności – rodzicielstwa. Tworzy to stereotyp (trwały zapis w mózgu) przeżywania doznania seksualnego niezgodny z naturą płciowości człowieka. Będzie to przeszkodą w budowaniu naturalnego, prawidłowego współżycia małżeńskiego. Dodajmy na marginesie, że zdecydowana większość małżeństw przeżywających trudności we współżyciu zupełnie nie kojarzy ich ze swymi wcześniejszymi „dokonaniami” przed ślubem. To, co piszę, nie jest żadną ideologią, lecz oczywistym faktem. Niestety jest on mało znany, bowiem ujawnianie rzetelnej wiedzy o płciowości jest nie na rękę potężnym finansowo siłom, które zarabiają na szerzeniu bałaganu seksualnego. Siły te, posługując się wysokonakładowymi pismami, reklamami, telewizją i innymi dostępnymi środkami przekazu kreują fałszywą wizję płciowości człowieka.

Pomysł, żeby w ten sposób przygotować się do pełnego współżycia seksualnego
w małżeństwie jest podpowiedzią szatana, pomysłem z piekła rodem. Rozpowszechnianym zresztą masowo, kłamliwie lecz ochoczo przez propagatorów „swobody seksualnej” zarabiających krocie na... bałaganie seksualnym. Podobnie zresztą propaguje się doświadczenia z wieloma „partnerami”, by „nauczyć się” współżycia, aby zadowolić, ba, zachwycić przyszłego współmałżonka, czy „partnera”. Czy wreszcie zachęca się do samogwałtu dla (rzekomo) „koniecznego
poznania i rozwoju własnej seksualności”. Wszystkie te zachęty są jawnym oszustwem za cenę... judaszowych srebrników. Są najwyższej klasy draństwem bazującym cynicznie na ludzkiej niewiedzy i słabości, a prowadzącym do ludzkich nieszczęść zaczynających się od uzależnienia od przyjemności seksualnej i w konsekwencji załamania się karier życiowych. Są przyczyną m.in.
niewierności, rozpadu małżeństw, osierocania lub wręcz mordowania w czasie przed urodzeniowym własnych dzieci, przestępczości seksualnej...


Co o tym sądzicie???
Obserwuj wątek
    • nick_penis Re: Petting według katolików! 20.08.05, 18:38
      Wspaniałe! Nadzwyczajne! Odkrywcze!

      Szczególnie smakowity fragment, to moim zdaniem to:
      "To, co piszę, nie jest żadną ideologią, lecz oczywistym faktem."

      • dupekzoledny Re: Petting według katolików! 21.08.05, 10:34
        petting jest symopatyczną zabawą ale o wiele ensowniejszą jest kuting.
        • refernazor_r Re: Petting według katolików! 22.08.05, 10:34
          Jak bym sluchal Tomasza z Akwinu. A tzeba pamietac, ze byl on mistrzem w
          wymyslaniu rozmaitych bredni np:„Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem
          (czyli wstępuje w niego Duch Święty) po 40 dniach, zarodek żeński – staje się
          człowiekiem po 80 dniu. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w
          następstwie wilgotnych wiatrów".
          To poprostu "cudne" wariactwo i dlaczego ludzie tak durnieja?
      • belial13 Re: Petting według katolików! 04.02.06, 07:46
        Dawno tu nie zaglądałem i jestem zdziwiony,że forum funkcjonuje!!!Jasny
        gwint,kaczy wywiad tu nie dotarł?
    • marakuja1 ale się uśmiałam ;) 22.08.05, 11:22
      > świadome uruchomienie pracy narządów rozrodczych może mieć miejsce wyłącznie
      w małżeńskim współżyciu płciowym.

      no proszę, a jak się nie jest małżeństwem to nie jest to świadome, naturalne,
      dobre i prawidłowe. Tylko jednego nie jestem w stanie zrozumieć: jak papierek
      potwierdzający małżeństwo wpływa na fizjologię dwojga kochających się ludzi?
      Czyli kochająca się para, która postanowiła się nie pobierać, nie uprawia seksu
      świadomie, naturalnie, dobrze i prawidłowo?

      > I to jedynie pod warunkiem, że małżonkowie akceptują płodność i dzieci jako
      > dar i jednocześnie jako naturalny i możliwy skutek aktu małżeńskiego.

      A potem ma się dziesiątkę dzieciaków, których nie ma za co nakarmić i
      wyedukować. Bo nie wierzę, że facet jest w stanie wytrzymać 2-3 lata bez seksu

      > Jest więc petting nieuprawnioną i przynoszącą złe owoce próbą wykradania
      przyjemności zarezerwowanej dla małżeństw a będącej swoistą nagrodą Stwórcy dla
      małżonków za gotowość podjęcia się trudów rodzicielstwa.

      śmiałam się z tego dobre pół godziny wink przyjemność za podjęcie się trudów
      rodzicielstwa wink biedne niepłodne pary małżeńskie. Niezasłużenie czerpią
      przyjemność z seksu

      > Jednak próba ta zawsze kończy się, w ogólnym rozrachunku, porażką.

      he he he
      więc jestem jakimś wynaturzeniem, ponieważ u mnie i u męża porażki nie widzę wink

      > zdecydowana większość małżeństw przeżywających trudności we współżyciu
      zupełnie nie kojarzy ich ze swymi wcześniejszymi „dokonaniami” przed ślubem.

      skoro małżonkowie nie kojarzą tego to jak to jest możliwe że autor tej perełki
      kojarzy?

      > Pomysł [...] jest podpowiedzią szatana, pomysłem z piekła rodem.

      to się nazywa argument podparty dowodami wink

      > Czy wreszcie zachęca się do samogwałtu

      hmm, masturbacja samogwałtem? Gwałt to robienie czegoś wbrew drugiej osobie.
      Osoby się masturbujące robią to jak najbardziej za własnym przyzwoleniem ...

      > Co o tym sądzicie???

      nawet nie za bardzo się chce to komentować
      przeczytałam to jak świetny żart smile
      • vitmik walenie gruszki 22.08.05, 11:56
        nie rozumiem tej doktryny o samogwalcie. lepiej zgwalcic samego siebie i miec z
        tego przyjemnosc niz kogos na sile,kto tego nie chce. to logiczne. poza tym
        walenie gruszki jest zdrowe ,polepsza cisnienie,krazenie i przeczyszcza
        nasieniowody. jak sobie pomysle za taki ksziadz przez cale zycie nie strzela
        sobie kapucyna a to wszystko w srodku kisnie to .......pawia chce sie
        puscic,nie?
        • lizaxo Re: walenie gruszki 22.08.05, 21:11
          jeje czemu niektórzy są tak prostacko żałośni
          • 0golone_jajka Re: walenie gruszki 22.08.05, 21:24
            Zaiste, vitmik nie wypowiedział się w sposób salonowy, ale rację przyznać mu trzeba.
          • nick_penis Re: walenie gruszki 22.08.05, 21:25
            Zdecydowanie każdy, kto pisze głuptactwa, musi liczyć się z różnymi
            komentarzami.
            Przyznasz, że cytowany wyżej ejakulat pseudointelektualny na temat trudnej a
            zarazem pięknej sztuki pettingu jest najbardziej żałosny w tym wątku.
            • lizaxo Re: walenie gruszki 22.08.05, 21:37
              Zaiste. Jajo założył taki wątek jego sprawa, ale naprawdę wypowiedź vitmika to
              poprostu szczyt brukowego marginesu, dawno niemodny.Ale cóż tak bywa. Tyle , ze
              poziom tego forum spada do nizin społecznych i aż odechciewa się tu
              pisać.Normalnie gówniarskie teksty
              • 0golone_jajka Re: walenie gruszki 22.08.05, 22:42
                Oj, jeden tekst na 100 jest gówniarski. Wielkie aj-waj!
          • vitmik Re: walenie gruszki 23.08.05, 07:19
            dlaczego od razu "żałośni". to jest prawda, chyba ze nie masz kontaktow z
            zadnymi duchownymi. a i jeszcze jedno-to nie sa wymysly wojujacego ateusza.
            powiedzmy sobie szczerze,nie byłoby kisnięcia (no naprawde bardzo wulgarne
            słowo) gdyby został zniesiony celibat. a tak jest jak jest.
            biblia mowi: rozmnazajcie sie. chyba temu nie zaprzeczysz

            a ze wypowiedz niesalonowa,coz nie kazdy nosi muchy w nosie a do obiadu nie
            zuzywa 3 par sztućców. cham jestem i tyle,jak mi przykro
    • nick_penis Re: Petting według KATOLICZEK? 22.08.05, 22:02
      Bo to jest dla mnie bardziej interesujące: Jakie jest zdanie katoliczek?
      • lizaxo Re: Petting według KATOLICZEK? 22.08.05, 22:15
        Teraz pewnie wypowiem się kontrowersyjnie, ale trudno jestem szczera. Zaraz
        zacznie się atak na moją osobe i udawadnianie mi obłudy co do mojej wiary.Ale
        ryzkuję szczerą odpowiedzią.Nie czytałam całego wątku jajka o pettingu bo nie
        interesowało mnie to.
        Powiem krótkosurprisedd niedawna zaczęłam zagłebiać się w wiarę , religię.Do niedawna
        nie widziałam w pettingu niczego złego. Teraz mimo , że jeszcze błądze ,
        szukam, odkrywam i więcej rozumiem znalazłabym negatywne strony pettingu. Ale
        chyba nie chce mi się w to teraz zagłebiać.Mam 28 lat i jestem meżatką, trudno
        mi teraz dyskutować o pettingu , bo w małżeństwie jest zupełnie inaczej ,
        aczkolwiek z czasem może pomyślę nad odpowiedzią
        • nick_penis Re: Petting według KATOLICZEK? 22.08.05, 22:17
          Zaprawdę powiadam Ci, niewiasto: ISTOTNIE BŁĄDZISZ!
          • lizaxo Re: Petting według KATOLICZEK? 22.08.05, 22:23
            ahhaahahha,skoro twierdzisz , że bładzę to po co wogóle zadajesz takie pytania
            jak z góry wiesz co bys chciał usłyszec a czego nie
            • nick_penis Re: Petting według KATOLICZEK? 22.08.05, 22:31
              To Ty twierdzisz, że błądzisz. Przeczytaj uważnie swój post. Ja tylko przyznaję
              Ci rację.
        • 0golone_jajka Lizaxo: w małżeństwie petting JEST DOZWOLONY 22.08.05, 22:45
          o ile prowadzi do stosunku. Cytowany przeze mnie artykuł omawia druzgocąco negatywny wpływ pettingu przedmałżeńskiego na psychikę młodych ludzi. W małżeństwie wszystko jest ok, pod warunkiem, że na koniec mąż złoży swą spermę w twej pochwie.
          Powyższego dowiedziałem się niegdyś na forum z katocenzurą.
          • lizaxo Re: Lizaxo: w małżeństwie petting JEST DOZWOLONY 22.08.05, 22:47
            Wiem to, nie pisałam że w małżeństwie jest niedozwolony
            • nick_penis Re: Lizaxo: w małżeństwie petting JEST DOZWOLONY 22.08.05, 22:52
              Wiesz, lizaxo, jedno w tym wszystkim jest zatrważające: piszesz, że masz 28
              lat, a tymczasem Twoje posty pasują jak ulał raczej do szesnastolatki.
              • lizaxo do nick_ penis 24.08.05, 20:17
                a Twoje w takim razie do 5-cio latka.
            • 0golone_jajka Re: Lizaxo: w małżeństwie petting JEST DOZWOLONY 22.08.05, 22:59
              Ale pisałaś cos o negatywnych stronach pettingu i sądziłem że odniosłaś to do siebie, ale być może źle cię zrozumiałem.
              • svistak Re: Lizaxo: w małżeństwie petting JEST DOZWOLONY 22.08.05, 23:18
                Buuauuaaahahahahahahahahaha!

                chlopaki dajcie spokoj lizaxo, blagggaaaaammmm smile)))))))

                artykulik tez mnie rozsmieszyl, postanowilismy z mezem ze bedziemy go sobie
                czesto czytali podczas, hihihihihi

                s.

                PS. Jajek, chyba wroce na twoje forum dla malzonkow, hehehe...a byles juz na :
                (Brak) Seks(u) w małżeństwie
                Erotica Nova
                A może zdrada?...smile))

                ????

                Tylko twoich tworczych pomyslow tam brakuje wink
      • amoureuse Re: Petting według KATOLICZEK? 11.01.06, 23:22
        Jestem praktykującą katoliczką i... no i właściwie zgadzam się z Boyem-Żeleńskim i ostatnio z Obirkiem, że księża opętani są myślą o złamaniu 6 przykazania. Niestety, nie mówi się np o 8 (kłamstwo-a czego innego dopuszcza się Radio M.?) czy choćby 4 (Czcij ojca i tak dalej...).
        Uważam, że nie ma nic złego w pettingu i nie doprowadza on do żadnych wynaturzeń, jest elementem pięknej gry miłosnej dwojga kochających się ludzi. Aczkolwiek Lizaxo jestem ciekawa Twojego zdania, mówię bez cienia ironii smile
    • another_story Re: Petting według katolików! 24.08.05, 20:31
      > ujawnianie rzetelnej wiedzy
      > o płciowości jest nie na rękę potężnym finansowo siłom, które zarabiają na
      > szerzeniu bałaganu seksualnego. Siły te, posługując
      > się wysokonakładowymi pismami, reklamami, telewizją i innymi dostępnymi
      > środkami przekazu kreują fałszywą wizję płciowości
      > człowieka.

      Spiskowa teoria dziejów - oto najkrótszy komentarz do wszelkich informacji
      zamieszczanych w gazetach tego pokroju. To samo pismo twierdzi, że w Holandii
      spożywa się ludzkie płody.
    • richard_the_taxidriver e tam przecież Arka Noego w public TV 05.01.06, 21:08
      spiwa:

      "zawsze jest pora na dobry oral !"

      no a po za tym: "w domu, w którym robi się loda panuje miłość i zgoda" smile

      zdrawim.

      ps. zainteresowaną miłośniczkę cukiernictwa zapraszam na wspólną konsumpcję
      • mcmaxim [ot] ale jaja, kogo ja tutaj widze :-D n/t 05.01.06, 23:23


        • richard_the_taxidriver ja tam jak ja, ale co to robi 05.01.06, 23:45
          .. Wasza eminecja. Nomen omen strażnik manier i dobrego taktu w miejscu inszem ?

          Będzie skandal ?
          Ale spoko bez obaw, nie pisnę słówka ))

          /uwaga żart !/
          • vitmik Re: ja tam jak ja, ale co to robi 06.01.06, 10:19
            jakaś mała tajemnica? wink
    • newwoman Re: Petting według katolików! 13.01.06, 21:11
      Jajka, Ty to masz talent do wynajdywania rozbrajających tekstów, naprawdę wink

      Cytat: "Jest więc petting nieuprawnioną i przynoszącą złe owoce próbą wykradania
      przyjemności zarezerwowanej dla małżeństw a będącej
      swoistą nagrodą Stwórcy dla małżonków za gotowość podjęcia się trudów
      rodzicielstwa."

      Interesujące, przyjemność seksualna jako nagroda za przyjęcie ewentualnego
      potomstwa...W istocie, owa swoista przyjemność to nie tyle nagroda, bo nagrodę
      się zwykle otrzymuje PO wykonaniu misji, nie przed, ale trik natury, mający
      skłonić ludzi do dziecioróbstwa. Czy ludzie uprawialiby chętnie seks, gdyby był
      im obojętny albo wręcz przykry ? Czy bylibyśmy na tym świecie, gdyby długą linię
      naszych przodków stanowiły osobniki aseksualne ? Nie smile Jesteśmy potomkami
      ludzi, którzy lubili seks i dlatego też go uprawiali. Nawet religijne nakazy
      rozmnażania niewiele by wskórały, gdyby seks nie był przyjemny.

      Myślący ludzie nie lubią kiedy natura wodzi ich za nos, więc robią "to" tak, aby
      nie mieć dzieci, kiedy ich nie chcą mieć. Np. uprawiając petting. Przyjemność z
      niego jest niezależna od sytuacji cywilnej pary, cokolwiek by nie bredzili spece
      z Miłujcie się (nomen omen). Zaś narzucanie ludziom przymusu posiadania dziecka
      zawsze i wszędzie jest chory - to jakby nakazać każdemu obywatelowi posiadanie
      psa, bez względu na to czy obywatel ma alergię na sierść, chęć wysikiwania
      stwora o bladym świcie i sprzątania jego kup.
      • lunana Re: Petting według katolików! 13.01.06, 22:50
        newwoman napisała:


        >
        > Cytat: "Jest więc petting nieuprawnioną i przynoszącą złe owoce próbą
        >wykradania przyjemności zarezerwowanej dla małżeństw a będącej
        > swoistą nagrodą Stwórcy dla małżonków za gotowość podjęcia się trudów
        > rodzicielstwa."
        >

        Skoro jak widać Stwórca nagradza w identyczny sposób małzonków jak i
        niemałzonków zapewne ma w tym swój cel. Przecież mógł tak zrobić aby nagradzać
        wyłacznie małżonków a pozostałym prowokować wymioty i biegunke.
        • ateistazwyboru Re: Petting według katolików! 18.01.06, 23:35
          Fakt, narządy powinny się aktywować dopiero po ślubie. I to kościelnym, po cywilnym
          powinny pozostać w stanie uśpienia. To dopiero byłby katlicki ideał!
          • noemip Re: Petting według katolików! 24.01.06, 14:19
            big_grinDDDD
            tylko - niestety! sa ludzie, ktorzy takie rzeczy biora na serio i potem
            katolickie zony nie maja orgazmu przez cale zycie. To dopiero trudnosc w
            pozyciu malzenskim.
          • the_dzidka Re: Petting według katolików! 31.01.06, 16:47
            Rozwaliłes mnie big_grinDDD
            Własnie, skoro Panu Be tak zalezy (?) na czystosci przedmałżeńskiej, to
            dlaczego nie uczynił członka zdolnym do erekcji w wieku powiedzmy lat 25? wink))
            • 0golone_jajka Re: Petting według katolików! 01.02.06, 00:21
              > Własnie, skoro Panu Be tak zalezy (?) na czystosci przedmałżeńskiej, to
              > dlaczego nie uczynił członka zdolnym do erekcji w wieku powiedzmy lat 25? wink))

              Oto wielka tajemnica wiary! Tego nie wie nawet Glemp, który wszakże wie że dach hali katowickiej rozwalił p. B. w ramach ostrzeżenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka