Dodaj do ulubionych

Jankowski przeciw Huelle

30.08.05, 10:48
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2892284.html
Ks. prałat Henryk Jankowski powiedział we wtorek przed Sądem Okręgowym w Gdańsku, że konstytucyjna wolność słowa nie usprawiedliwia sformułowań, jakich użył wobec niego w artykule pisarz Paweł Huelle. Podkreślił, że wcześniej nie spotkał się z równie "obraźliwą" wobec niego publikacją.

Wszyscy wiemy co ten Jankowski bredzi, że często wini "masonów i Żydów". Poza tym jego wypowiedzi faktycznie przypominają propagandę hitlerowską czy komunistyczną. Huelle po prostu napisał prawdę... Ciekawe jak to się skończy. Pocieszające jest to, że w Ciemnogrodzie jednak nie bardzo lubią Jankowskiego, więc może proces zakończy się tak jak nakazuje tego zdrowy rozsądek.
Obserwuj wątek
    • 8pasazer Re: Jankowski przeciw Huelle 18.09.05, 01:34
      tylko dla kogo ten CH...elle jest pisarzem? Pismakiem chyba?

      Mówią o sobie, że są nową jakością na scenie politycznej. Twierdzą, iż potrafią
      zmienić dotychczasowe zasady uprawiania polityki. Przekonują, że chcą stworzyć
      nowoczesną centroprawicę wzorującą się na partiach zachodnich. Ale im większego
      rozpędu nabiera Platforma Obywatelska, tym lepiej widać, jacy ludzie zasilają
      jej szeregi. A są to w dużej mierze ludzie, którzy przez ostatnie dwanaście lat
      dali już się poznać, i to z nie najlepszej strony. Prześledźmy więc kariery
      czołówki tego ugrupowania.

      Liberał Olechowski – “ten, co się przyznał”

      Zacząć wypada od najważniejszej niewątpliwie osoby w całej Platformie, czyli
      Andrzeja Olechowskiego. Bo chociaż nie zamierza on kandydować do parlamentu
      (cierpliwie czekając na kolejne wybory prezydenckie), to jego znakomite
      kontakty w ważnych kręgach zarówno krajowych, jak i zagranicznych czynią go
      postacią kluczową w PO. Pisaliśmy o nim już nieraz, ale przypomnijmy
      najważniejsze etapy jego kariery. W okresie PRL: oficjalnie – praca w agendach
      ONZ w Genewie oraz w Banku Światowym w Waszyngtonie, a nieoficjalnie –
      współpraca z ówczesnym wywiadem, podobno “tylko gospodarczym”. Natomiast po
      roku 1989: I wiceprezes NBP (1989–1991), wiceminister współpracy gospodarczej z
      zagranicą (1991–1992), minister finansów (1992), doradca ds. ekonomicznych
      prezydenta Wałęsy (1992–1993), minister spraw zagranicznych (1993–1995), a
      także wieloletni przewodniczący Rady Nadzorczej Banku Handlowego, znanej
      twierdzy czerwonej nomenklatury. Czy taki człowiek może zbudować “nową jakość”
      w polskiej polityce?

      Koledzy z Belwederu

      Jednak Olechowski to nie tylko “fachowiec do wynajęcia”, zwłaszcza w dziedzinie
      ekonomii, ale również – o czym się często zapomina – czynny polityk mający za
      sobą dwie znaczące inicjatywy “porządkujące” prawicę.

      Pierwszą było utworzenie Bezpartyjnego Bloku Wspierania Reform na bazie
      otoczenia Wałęsy w 1993 roku. Olechowski był wówczas kandydatem tego
      ugrupowania na premiera, ale gdy okazało się, że BBWR uzyskał zaledwie 5 proc.
      głosów, zarówno niedoszły premier, jak i sam prezydent stracili zainteresowanie
      swoim “dziełem”, które tylko powiększyło zamieszanie po prawej stronie. Ale
      kontakty z tamtego czasu przetrwały, bowiem Olechowski jeszcze po przegranej
      Wałęsy zasiadał we władzach Instytutu jego imienia, a w Platformie znaleźli się
      inni wierni pretorianie byłego prezydenta: nadworny prawnik Lech Falandysz,
      lider prowałęsowskiej “Sieci” w “Solidarności” poseł Jerzy Borowczak, czy były
      szef kontrwywiadu UOP, również poseł, Konstanty Miodowicz (dwaj ostatni do dziś
      są członkami władz Instytutu Lecha Wałęsy). Miodowicz jest zresztą kolejnym
      oficerem służb specjalnych, który znajduje swoje miejsce w nowym ugrupowaniu –
      niedawno pisaliśmy m.in. o generałach Czempińskim i Petelickim, stanowiących
      najbliższe otoczenie samego Olechowskiego, a także o byłym wiceministrze MSW z
      lat 1997–1999 Wojciechu Brochwiczu, obecnie działaczu warszawskiej PO.

      Kanapa Stu

      Drugą inicjatywą byłego ministra, niezbyt odległą personalnie od BBWR, było
      utworzenie w 1995 roku Komitetu Stu, przekształconego później w Ruch Stu.
      Olechowski był w tej partii przez dwa lata i chociaż pełnił funkcję szefa Rady
      Politycznej, to odszedł stamtąd na skutek konfliktu z prezesem Czesławem
      Bieleckim. Jednak ostatecznie to nie Bielecki (nieco już dzisiaj zapomniany
      poseł AWS), lecz Olechowski okazał się prawdziwym liderem tej konserwatywno–
      liberalnej “kanapy”, skoro czołowi działacze Ruchu Stu znajdują się dziś na
      Platformie. Wymieńmy tu przede wszystkim takie osoby, jak: Aleksander Grad –
      były wojewoda tarnowski i wiceminister zdrowia z lat 1999–2000 (obecnie
      pełnomocnik PO w okręgu tarnowskim), poseł Paweł Graś – były doradca premiera
      Buzka ds. obronności (pełnomocnik w okręgu chrzanowsko–oświęcimskim), Lucyna
      Szmurło (pełnomocnik w okręgu elbląskim) czy prof. Jan Winiecki, skrajnie
      liberalny ekonomista, który znalazł się w gronie założycieli warszawskiej
      Platformy.

      Powrót aferałów

      Znajomi Olechowskiego z różnych etapów jego życia to jednak tylko jedno ze
      środowisk, jakie znalazły się w nowym ugrupowaniu. Równie znaczącym, a na pewno
      liczniejszym są działacze Unii Wolności, którzy odeszli z tej partii wraz z
      Donaldem Tuskiem. W większości są to dawni członkowie Kongresu Liberalno–
      Demokratycznego – partii istniejącej zaledwie kilka lat (1989–1994), ale
      zapamiętanej przez wyborców pod wdzięczną nazwą “aferałów”. Dzisiaj KLD–owcy
      odżyli i pojawiają się we wszystkich rejonach Polski, tym razem jako aktywiści
      Platformy. Mamy więc byłego premiera z nadania Wałęsy Jana Krzysztofa
      Bieleckiego, byłego dwukrotnego ministra prywatyzacji Janusza Lewandowskiego
      (chce być ponownie posłem z Gdańska), szefa Instytutu Badań nad Gospodarką
      Rynkową Jana Szomburga oraz czołowego pomorskiego biznesmena Jacka Merkla,
      który buduje dla Platformy nowy koncern medialny (przejął już m.in.
      dziennik “Życie”wink. W Platformie Obywatleskiej objawił się były krakowski poseł
      Jan Pamuła, wobec którego prokuratura jeszcze niedawno prowadziła śledztwo pod
      zarzutem przyjęcia łapówki, a także inni posłowie byłego KLD: Paweł Abramski z
      Olsztyna (dziś senator SKL), Filip Kaczmarek z Poznania, Wiesław Wójcik z
      Koszalina, Mirosław Drzewiecki z Łodzi, Jan Rzymełka z Katowic, Grzegorz
      Schetyna z Wrocławia czy Tadeusz Jarmuziewicz z Opola (czterech ostatnich
      zasiada w Sejmie obecnej kadencji).

      Warszawski folwark

      Najbardziej znanym przedstawicielem tego środowiska jest jednak Paweł
      Piskorski, od dwóch lat prezydent Warszawy, a obecnie także szef kampanii
      wyborczej Platformy. Dzięki opanowaniu przez niego stołecznych struktur UW
      teraz PO ma nie tylko prezydenta, ale i dwóch wiceprezydentów miasta (Wojciecha
      Kozaka i Tomasza Siemoniaka), sześciu radnych w Radzie Warszawy, dziewięciu w
      Radzie Gminy Centrum i tyluż w Sejmiku Województwa Mazowieckiego. W tej
      ostatniej instytucji szefem klubu Platformy jest bardzo charakterystyczna
      postać – Piotr Fogler, niegdyś poseł Unii Demokratycznej, potem członek Partii
      Konserwatywnej, SKL i znowu UW, najbardziej jednak chyba znany z obecności na
      liście Macierewicza pod kryptonimem “Turysta”. Inni radni PO w Sejmiku to Jan
      Dworak – wiceprzewodniczący Radiokomitetu w czasach, gdy rządziła nim udecka
      ekipa Andrzeja Drawicza, oraz Zbigniew Eysmont – biznesmen i poseł SKL, który
      swoją karierę parlamentarną rozpoczynał w szeregach Polskiej Partii Przyjaciół
      Piwa.

      Skoro jesteśmy już przy biznesie, to warto zwrócić uwagę na osobę pełnomocnika
      PO na warszawską gminę Białołęka – Jeremiego Mordasewicza, do niedawna
      wiceszefa Zarządu Business Center Club. Z kolei pełnomocnikiem na Woli jest
      były burmistrz tej dzielnicy Paweł Bujalski, obecnie – z nadania prezydenta
      Piskorskiego – prezes Zarządu Pałacu Kultury i Nauki. Tak oto ludzie Platformy,
      dzięki sojuszowi z postkomunistami, uczynili ze stolicy swój prywatny folwark.

      Towarzysze z Platformy

      Takich folwarków i związków z dawnymi towarzyszami z PZPR nowe ugrupowanie ma
      zresztą znacznie więcej. Wymieńmy te najważniejsze: Wrocław, gdzie od 11 lat
      rządzi formalnie bezpartyjny Bogdan Zdrojewski (dziś pełnomocnik PO), Gliwice z
      prezydentem Zygmuntem Frankiewiczem i Nowy Sącz z Andrzejem Czerwińskim
      (również pełnomocnicy PO), Kraków z dwoma wiceprezydentami (Krzysztofem
      Adamczykiem i Tomaszem Szczypińskim), a wreszcie Trójmiasto, w całości
      opanowane przez ludzi tej formacji: Gdańskiem rządzi Paweł Adamowicz, Gdynią –
      Wojciech Szczurek, Sopotem – Ja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka