Sąd nad Darwinem

08.11.05, 08:45
Interesujący artykuł o oszołomach amerykańskich
serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3004795.html
    • lena_ziemkiewicz Re: Sąd nad Darwinem 08.11.05, 11:49
      A to dobre.

      „Ponieważ teoria Darwina jest ledwie teorią,"

      Skoro teoria Darwina jest ledwie teorią, to czymże jest religia?

      Ciekawe, czy w polskiej szkole znalazł się choć jeden rodzic, który zaskarżyłby
      te brednie do sądu.
    • marzens1 Darwin 08.11.05, 15:19
      Nie jestem oszolomem, ale prawda jest taka, ze teoria Darwina w ogole mnie nie
      przekonuje.
      Pytanie moze naiwne, pewnie wielokrotne powtarzane na forum, ale moze ktos w
      prostych slowach i bez linkow do www, wyjasnilby mi, dlaczego teoria Darwina
      wciaz jest teoria, skoro podobno tyle dowodow za nia przemawia? I gdzie sa
      dzisiaj ogniwa pomiedzy malpami a ludzmi? Skoro istnieje ewolucja, to, moim
      skromnym, laickim zdaniem dzis malpy nie powinny istniec...
      Moze sie myle. Ale niech ktos, kto ma troche czasu i duuuzo cierpliwosci,
      wyjasni mi to.
      Czekam i pozdrawiam.
      • serhamesar Re: Darwin 08.11.05, 21:27
        marzens1 napisała:
        "I gdzie sa dzisiaj ogniwa pomiedzy malpami a ludzmi?Skoro istnieje ewolucja,
        to, moim skromnym, laickim zdaniem dzis malpy nie powinny istniec..."

        Kiedyś były płyty gramofonowe które stopniowo ewaluowały w cd i mp3. No i jest
        tak ze mamy teraz i poczatek drogi czyli gramofon i w duzej ilośći mp3 i cd.
        Tylko pomiedzy tymi dwoma stadiami były kasety i te jakos o wiele ciezej
        znalesc. A pamieta albo ma ktos taka krótka 45 minutowa ? (normalnie były 60 i
        90). Cięzko ja zobaczyc i pewnie moje dzieci tez nie beda wierzyły ze istniały.

        pozdrawiam
      • seth.destructor Re: Darwin 08.11.05, 23:44
        Widzisz, z tymi małpami to jest propaganda. Nigdzie nie jest powiedziane, że
        człowiek pochodzi od małpy. Mówi się, że mamy wspólnych przodków. Genotyp
        szympansa bonobo jest bardzo bliski genotypowi człowieka. Nie oznacza to jednak,
        że jakiś tam afrykański Murzyn spółkował z bobobicą kilka milionów lat temu i te
        bardziej owłosione dzieci zostały małpami, a te mniej ludźmi!
        Szczątki kopalne różnych istot wykazujących cechy pomiędzy człowiekiem a małpami
        są cały czas znajdowane - choćby ostatnio w indonezji "hobbity".
        Teoria Darwina opiera się na argumentach materialnych, którymi są
        skamieniałości, podczas gdy kreacjonizm i IP opierają się na słowach,
        literaturze i filozofii.
        Oczywiście może taki kreacjonista stwierdzić, że P. Bóg stworzył te skamieliny
        specjalnie, ale po co?
        • 0golone_jajka Re: Darwin 09.11.05, 00:12
          Poza tym, "teoria" kreacjonistów jest "standardowym" zastosowaniem religii, czyli jak czegoś nie wiemy i nie potrafimy wyjśnić to zawsze mamy na to jedną i taką samą odpowiedź: bo bóg tak chciał.
          Im bardziej się rozwijamy, tym na więcej pytań potrafimy odpowiedzić i coraz mniej owego boga jest w odpowiedziach. Dlaczego oczywiste jest dzisiaj dla nas, że Słońce nie podróżuje na rydwanie Heliosa? Dlaczego nikt dziś nie wierzy, że pioruny ciska Gromowładny Zeus? Bo znamy PRAWDZIWE odpowiedzi. A dlaczego je znamy? Bo komuś nie wystarczały religijne brednie. Za ileś tam lat ludzie będą traktować tak samo teoryjki o stworzeniu człowieka, jak my dziś rydwany Heliosa czy pioruny Zeusa!
      • tessa18 Re: Darwin 09.11.05, 08:06
        Jak masz trochę cierpliwości to poczytaj sobie dyskusję na ten temat
      • newwoman Re: Darwin 09.11.05, 11:08
        marzens1 napisała:

        > Skoro istnieje ewolucja, to, moim
        > skromnym, laickim zdaniem dzis malpy nie powinny istniec...

        Popełniasz błąd wynikający z nieznajomości definicji ewolucji. Ewolucja jest
        procesem NIEUKIERUNKOWANYM. Nie ma żadnego celu, planu, nikt nią odgórnie nie
        steruje. Zmiany ewolucyjne dokonują się automatycznie, na zasadzie doboru
        naturalnego: środowisko kosi najgorzej przystosowane osobniki a te które
        przeżywają przekazują swój materiał genetyczny następnym pokoleniom itd. Skoro
        zaś nie ma kierunku ewoluowania (jedynym weryfikatorem jest umiejętność
        przetrwania), starsze i prymitywniejsze formy życia mogą istnieć równolegle z
        bardziej skomplikowanymi.

    • watanabe.miharu Re: Sąd nad Darwinem 08.11.05, 15:28
      Nawet jeśli "teoria Darwina" jest tylko teorią, to nie powód, by ją zastępować
      religijną fikcją...
      • rrhadane Re: Sąd nad Darwinem 08.11.05, 22:39
        1. Miałam napisać, że nie tylko w Stanach są takie oszołomy, ale widać nie
        muszę, Marzenka sama się odezwała.
        2. W nauce są wyłącznie teorie, chyba ktoś tu myli "teorię" z "hipotezą".
        • wcalenietakimaly Re: Sąd nad Darwinem 09.11.05, 02:39
          Nie masz racji co do Marzeny. Sa powazne naukowe dyskusje czy mozliwa jest
          ewolucja skokowa i jak ja zdefiniowac. Bo tak naprawde to nie znaleziono form
          przejsciowych. Na przyklad miedzy mamutem a dionizaurem.
          Jesli uwazasz ze wszystko wiesz i rozumiesz to gratuluje.
          • marzens1 Re: Sąd nad Darwinem 09.11.05, 02:49
            Dzieki za obrone smile).
            Prawda jest taka, ze nie jestem naukowcem, archeologiem, geologiem, historykiem
            itd. Oszolomem tez nie jestem. Owszem, wierze w stwarzanie, nie w ewolucje, ale
            nie wciskam nikomu swoich pogladow. Zwyczajnie pytam, jak to wlasciwie jest.
            A gdyby wszystko brac na sposob filozoficzny, to z pewnoscia mozna udowodnic,
            ze istnieja marsjanie.
            Pozdrawiam.
            • rrhadane Re: Sąd nad Darwinem 09.11.05, 20:17
              A ja nie rozumiem, dlaczego uznanie ewolucji miałoby przekreślać stworzenie.
          • rrhadane Re: Sąd nad Darwinem 09.11.05, 20:12
            wcalenietakimaly napisał:

            > Na przyklad miedzy mamutem a dionizaurem.
            > Jesli uwazasz ze wszystko wiesz i rozumiesz to gratuluje.
            jestem ostatnią osobą, która by uważała, że wszystko wie - najczęściej
            zadowolenie i spokój znajduje wtedy, gdy mogę stwierdzić, że nie wiem.
            Natomiast wiem, że dinozaur był gadem, a mamut ssakiem, znalezienie więc
            jakiegoś wspolnego ogniwa między nimi rzeczywiście małe ma szanse powodzenia.
            Przyznam się, że reaguje emocjonalnie na odrzucanie teorii ewolucji, bo widzę w
            tym chęć odrzucenia naszego pokrewieństwa ze zwierzętami.
            Co do teorii Darwina, to jest ona bardzo dobrze udokumentowana, choć oczywiście
            podlega modyfikacjom. Po badaniach nad DNA odrzucanie jej w całości wydaje się
            absurdalne.
          • rasziel Re: Sąd nad Darwinem 17.11.05, 17:28
            Nie zobserwowano form przejściowych pomiędzy mamutem i dinozaurami, ponieważ są pochodzą one z różnych królestw zwierząt - dinozaury to gady, a mamuty to ssaki. Praprzodkiem mamuta, były więc małe gryzonie żyjące w czasach dinozaurów, które przekształciły się po latach ewolucji w mamuty. I z tego co się orientuję, to jest udokumentowane przejśćie od gryzonia do mamuta.
        • tessa18 Re: Sąd nad Darwinem 09.11.05, 08:11
          Oprócz teorii są i fakty .Faktem jest,że ziemia krąży wokół Słońca,a teoria
          ewolucji to tylko hipoteza.W dodatku nie udowodniona.
          • crax Re: Sąd nad Darwinem 09.11.05, 10:55
            tessa18 napisała:
            "W dodatku nie udowodniona"

            ROTFL !! Odezwała sie miłośniczka dowodów, hahahahaha!! smile) Może dasz dowód, że
            Biblia głosi prawdę, co?
          • funix Re: Sąd nad Darwinem 11.11.05, 00:08
            tessa18 napisała:

            > Oprócz teorii są i fakty .Faktem jest,że ziemia krąży wokół Słońca,a teoria
            > ewolucji to tylko hipoteza.

            Bardzo słuszna uwaga! Dzisiejsze fakty, to „wczorajsze” teorie i hipotezy,
            często tak „niebezpieczne” i „fałszywe”, że ich twórcy - dla opamiętania się -
            kończyli na stosie...
    • seth.destructor A ja zreszta mam w domu amonita 09.11.05, 10:35
      Takiego małego i parę skamieniałych odcisków muszelek w kamykach, zastygnięte w
      bursztynie pajączki i inne owadziątka, a nawet kawałek kręgosłupa rybiego jak
      sądzę...
      • 0golone_jajka Re: A ja zreszta mam w domu amonita 17.11.05, 12:01
        A ja też mam. Chociaż ten mój to chyba trylobit jakiś. Z Nepalu przywiozłem smile
    • grgkh Ciąg dalszy... 16.11.05, 20:26
      wiadomosci.onet.pl/1259421,242,kioskart.html
      =============

      [...]
      Sprawa, która toczyła się w Harrisburgu, jest więc niemal dokładnym odwróceniem
      sytuacji z pierwszego małpiego procesu. I zapewne trafi ona w końcu do Sądu
      Najwyższego. Czy podtrzyma on swoją decyzję z 1987 r. i uzna inteligentny
      projekt za zawoalowany kreacjonizm? Trudno powiedzieć, gdyż nominacje
      sędziowskie prezydenta George’a W. Busha dały przewagę w sądzie najwyższym
      zwolennikom prawicy, która patrzy przychylniejszym okiem na fundamentalistów
      chrześcijańskich forsujących kreacjonizm. Tej sympatii dał zresztą wyraz sam
      Bush, gdy wobec dziennikarzy stwierdził, że w szkołach powinno nauczać się
      zarówno teorii ewolucji, jak i inteligentnego projektu.

      Wypowiedź prezydenta zbulwersowała środowisko uczonych w USA. Do Białego Domu
      zostały wysłane oficjalne protesty szacownych stowarzyszeń naukowych. Od
      swojego pracodawcy zdystansował się nawet dr John Marburger III, doradca
      prezydenta ds. nauki. Jednak Bush zdaje się tymi głosami specjalnie nie
      przejmować, gdyż amerykańskie masy ma za sobą. Według badań Instytutu Gallupa
      45 proc. obywateli USA wierzy, że człowiek został stworzony przez Boga w swojej
      obecnej formie ok. 10 tys. lat temu. Niecałe 40 proc. zgadza się z opinią, że
      ewolucja Homo sapiens trwała miliony lat, jednak była kierowana przez Stwórcę.
      Zaledwie 10 proc. uważa, iż człowiek w naturalny sposób wyewoluował z niższych
      form bez ingerencji Stwórcy.

      Amerykański prezydent może czuć poparcie nie tylko szeregowych Amerykanów.
      Przypomnijmy, że na początku lipca na łamach dziennika „The New York Times”
      ukazał się esej „Finding Design in Nature” (Odnajdywanie celowości w
      przyrodzie). Jego autorem jest bardzo wpływowa postać – kardynał Christoph
      Schönborn, arcybiskup Wiednia, uważany za ucznia i najbliższego współpracownika
      Benedykta XVI, redaktor ostatniej edycji Katechizmu Kościoła Katolickiego.

      ======

      U mnie Bush traci w tej chwili resztki dobrego o nim zdania. Szkoda mi nawet
      czasu, by to komentować.

      Kardynał Christoph Schönborn, [...] uważany za ucznia i najbliższego
      współpracownika Benedykta XVI... No cóż, Watykan w ofensywie. Im głośniej, bez
      względu na sens paplaniny i losy świata, tym lepiej dla religijnego pasożyta.
      Nie liczy się nic, każda metoda, każde przymierze jest dobre, by pokonać
      wszystko, co jest przeciwne religii.

      I niech się stanie władza absolutna (dla religii). smile))

      Wszyscy bądźmy w chrzanionym transie (religijnym). smile))

      Zamieńmy się w niemyślące automaty (podporządkowane religii). smile))

      Tam, gdzie ktoś (coś) dąży do władzy absolutnej, tam zawsze znajdą się ludzie,
      którzy będą się jej opierać. I nastanie czas nienawiści i konfrontacji. W imię
      miłości bożej.

      • serhamesar Re: Ciąg dalszy... - to jest ciekawe 16.11.05, 20:34
        "Według badań Instytutu Gallupa 45 proc. obywateli USA wierzy, że człowiek
        został stworzony przez Boga w swojej obecnej formie ok. 10 tys. lat temu.
        Niecałe 40 proc. zgadza się z opinią, że ewolucja Homo sapiens trwała miliony
        lat, jednak była kierowana przez Stwórcę. Zaledwie 10 proc. uważa, iż człowiek
        w naturalny sposób wyewoluował z niższych form bez ingerencji Stwórcy"
    • nauma Re: Sąd nad Darwinem 17.11.05, 00:05
      Podstawowy argument ludzi usiłujących wpychać bogów w ewolucję brzmi: znajdzcie
      mi formy przejściowe między WSZYSTKIM. Ludzie owi jednak nie kumają, że dróg
      ewolucyjnych są miliony, a i sama ewolucja trwa setki milionów (pomińmy
      miliardy, a zatem ogromną większość czasu ewolucji bazującej na
      jednokomórkowcach i prymitywnych wielokomórkowcach) lat. Wniosek: żeby
      zaakceptować ewolucję "bezbożną" trzeba im przedstawić pi razy drzwi milion do
      potęgi milionowej (co najmniej) form życia... A nie wspomniałem jeszcze o tym,
      że żeby znaleźć odpowiednie skamieliny muszą jeszcze zaistnieć odpowiednie
      warunki do tego, żeby te skamieliny powstały.
      Ale i tak jest śmiesznie. Ewolucję "bezbożną" ukazują całe masy dowodów.
      Ewolucję podpartą boską ingerencją - ANI JEDNEGO. Ale i tak dla co poniektórych
      obie są tyle samo wartymi teoriami, ze wskazaniem na boską ingerencję. No bo
      przecież nic na tym świecie nie może się wykształcić bez boskiej ręki... Hm, to
      po co bogowie bawili się w tworzenie ptasiej grypy???
      Ps. argument o tym, że "człowiek pochodzi od małpy" wskazuje na to, że o teorii
      ewolucji nie ma się żadnego pojęcia. To tak jak mówić, że kiciuś Mruczek
      pochodzi od lwa...
    • kapitan.kirk Re: Sąd nad Darwinem 17.11.05, 11:57
      Teoria ewolucji nie jest sprzeczna z chrześcijaństwem. Goście, którzy na siłę
      próbują traktować Biblię dosłownie, wbrew swoim zamiarom dają raczej świadectwo
      słabości swojej wiary.
      Pzdr
      • vitmik Re: Sąd nad Darwinem 17.11.05, 12:09
        daja swiadectwo swojej glupoty chciales rzec,stworzenie swiata opisane w biblii
        to przenosnia,metafora,tak samo jak adam i ewa,potop,raj,jablko grzechu etc etc
        • grgkh Re: Sąd nad Darwinem 17.11.05, 18:15
          Toż to jakiś absurd.

          Jak można wiedzieć, w "jaki sposób" interpretować coś? A ci, co przez tysiące
          lat żyli według dosłowności traktowania tekstu Biblii, to na głupków wyszli i
          Bogu to wisi?

          Załóżmy więc, dla bezpieczeństwa, że cała Biblia jest do interpretacji i ją
          wrzućmy na półkę z kronikami oraz mitologią, i niech tam kurzem obrasta, a sami
          żyjmy według ludzkiego rozumu.
          • dagmama Re: Sąd nad Darwinem 17.11.05, 18:45
            No cóż, dla mnie teoria Darwina jest jak najbardziej sprzeczna z chrześcijaństwem.
            Religia robi z człowieka kogoś wyjątkowego: najdoskonalsze dzieło Boga. Według
            Biblii Bóg stworzył świat, rośliny, zwierzęta i dał to wszystko człowiekowi w
            prezencie.

            A kim są ludzie z punktu widzenia ewolucjonizmu? Zwierzęciem obdarzonym
            świadomością. Przez ślepy traf.

            Pogodzenie kreacjonizmu z teorią ewolucji niczego nie daje. To jak to jest, mamy
            z małpą wspólnego przodka, ale Chrystus do nas przyszedł?
            Polecam książkę "Ludzkie oblicza zwierząt".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja