0golone_jajka
13.11.05, 22:54
Czytam sobie czasami pewne forum dewotek o wychowaniu w jedynie słusznej wierze katolickiej. Zdarzają się na nim osoby niewierzące, które podważają słuszność lansowanej tam tezy (mnie już dawno stamtąd wywalono, za poglądy), jakoby wychowanie w katolizyzmie najlepsze było (bo Jezus wielkim poetą był).
No ale czy wychowywanie dziecka w ateizmie nie jest tym samym? Tzn. czy twierdzenie "bóg nie istnieje" nie jest tak samo złe, jak "bóg istnieje"? W końcu nikt do końca na 100% tego nie wie. Można wierzyć, można być przekonanym, można sądzić, ale wiedzieć nie można.
Jak powinien wychowywać swoje dziecko ateista? Czy powinien je pozwalac prowadzać do kościoła? Co z lekcjami religii w świeckiej(!) szkole? A Gwiazdka albo św. zmarłych?
Pytam, bo mój mały skończył 3 lata i pomału muszę mu zacząć tłumaczyć co i jak. Mam, oczywiście pewne przemyślenia na ten temat, ale chętnie poznam Wasze.