Dodaj do ulubionych

O płci jezusa

25.12.05, 18:54
Co z chromosomem Y u Jezusa ?
Dziś byłem w kosciele i ksiadz gadał że jezus ciało miał z marii a ducha od boga
I tak sie zastanawiam jeżlei to prawda co mówil ksiadz to jezus musial być
kobietą.
ciekawe jak teologia potrafi to wytłumaczyć. Jeżlei jezus byl jednak
facetam to skad sie wziąl jego chromosom Y i jakie geny w nim były?
Obserwuj wątek
    • markus.kembi Re: O płci jezusa 25.12.05, 19:57
      Teraz rozumiem to oburzenie exponatem z wystawy Nieznalskiej. Jeżeli Jezus nie
      posiadał takich narządów jakie zostały tam przedstawione, to rzeczywiście doszło
      do przekłamania.
    • patchwork30 Re: O płci jezusa 25.12.05, 21:37
      Moze Bog zeslal na ziemie meski plemnik. Jezeli to byl jego plemnik, trzeba by
      bylo uznac, ze Bog jest rodzaju meskiego. Nie podoba mi sie ta teoria.
      • swawolny.diabel Re: O płci jezusa 26.12.05, 23:16
        no ksiadz nie gadał nic o plemniku boga tylko o jego duchu ...
        ale jeżeli był plemnik to bóg musi być facetem smile
    • newwoman Re: O płci jezusa 26.12.05, 12:14
      Zadałam już wcześniej takie samo pytanie w wątku o nieochczonych dziatkach
      bodajże i odpowiedzi się nie doczekałam. Prędzej powstanie kolejna teoria budowy
      i działania piekła, niż "się wyjaśni", skąd u licha wziął się ten Y smile
    • antixionc Re: O płci jezusa 28.12.05, 11:55
      Pewnie nastąpiła cudowna mutacja transseksualna przemieniająca Jezuskę w
      Jezusa... ja tam jednak myślę, że Józef maczał w tym palce (i nie tylko)wink
      • dagmama Re: O płci jezusa 28.12.05, 14:07
        Już tam pisałam w wątku o niepokalanym poczęciu.
        Moja teoria: Jezus był klonem. W takim razie ciało rzeczywiście było z Marii,
        wszystko się zgadza.
        • antixionc Re: O płci jezusa 29.12.05, 11:50
          Właśnie, że nic się wtedy nie zgadza. Jeśli Jezus był klonem, to przecież
          napewno nie klonem Miriam tylko jakiegoś faceta... cała zawartość genetyczna
          jaja (jądro) Miriam zostałaby wtedy usunięta i w jej miejsce dana gotowa już
          zawartość genetyczna "dawcy". W tym wypadku Miriam nie jest matką Jezusa tylko
          tak jak i Józef jego opiekunką (służyła tylko jako inkubator), a to duuuużo
          zmienia.
          • dagmama Re: O płci jezusa 29.12.05, 12:54
            Nie, chodzi mi o to, że kiedy był w jej łonie, ona go zrobiła ze swojego ciała.
            Karmiła przez pępowinę. W tym sensie można powiedzieć, że powstał z jej ciała -
            ukształtował się w nim i wyszedł z niego.
            A materiał genetyczny pochodził w całości od mężczyzny.
            Wiadomo, że na przykład protestanci nie wierzą w Jej wniebowzięcie, nie modlą
            się do niej. Traktują ją jak kobietę, która urodziła Jezusa i tak było
            faktycznie, nawet jeśli nie była matką.
            To specjalność katolików. W Polsce jest boginią.
            • antixionc Re: O płci jezusa 30.12.05, 11:41
              > Nie, chodzi mi o to, że kiedy był w jej łonie, ona go zrobiła ze swojego
              ciała.
              > Karmiła przez pępowinę. W tym sensie można powiedzieć, że powstał z jej
              ciała -
              > ukształtował się w nim i wyszedł z niego.

              Równie dobrze mógł rozwijać się w specjalnym inkubatorze dla klonów. Ja ze
              swoim dzieckiem, które noszę w brzuszku nie jestem połączona przez to, że je
              karmię poprzez pępowinę, daję mu ciepło i warunki do rozwoju (wtedy jestem
              tylko biologicznym inkubatorem a to dziecko pasożytem, które wyssysa ze mnie
              substancje odżywcze) ale poprzez to, że dałam mu połowę genów i to dziecko
              właśnie "powstało z mego ciała". Czy mamka, która karmi obce sobie dziecko
              piersią też "robi je ze swego ciała"?

              > A materiał genetyczny pochodził w całości od mężczyzny

              No i tu rodzi się pytanie... kim był ten mężczyzna? Jeśli biorąc pod uwagę
              wiarę w Trójcę, Jezus był wcielonym Bogiem, to musiał dostać cały materiał
              genetyczny od Boga (3 osoby - Ducha Św.) i z tego wynika, że Bóg ma płeć - jest
              mężczyzną... ale cóż się dziwić skoro wg Bibli aniołowie też są mężczyznami
              (współżyli z kobietami ziemskimi i płodzili dzieci - olbrzymy).
              • dagmama Re: O płci jezusa 30.12.05, 13:18
                Wtedy nie było inkubatorów.
                A Bogu wyraźnie zależało, żeby dziecko urodziło się na Ziemi, więc zdecydował
                się na matkę-nosicielkę. Logiczne.

                My nie jesteśmy biologicznymi inkubatorami, dajemy połowę genów, ale
                matki-nosicielki w pewnym sensie są. Cały materiał genetyczny pochodzi od
                jakiejś pary. Albo, jak w przypadku klonowania, od jednego człowieka.

                Co do mleka, na pewno w jakimś sensie mamka robi dziecko ze swojego ciała. Albo
                krowa. Albo kurczk, ziemniak i tak dalej. Jesteśmy tym, co jemysmile))

                Myślę, że jeśli Bóg dysponował taką wiedzą o genetyce, mógł wyhodować klon w
                inkubatorze u siebie, gdziekolwiek to jest, ale wybrał ziemską kobietę, chodziło
                o to, by ludzie znali go od początku.
                Hm... mógł podrzucić niemowlę.
                Po namyśle wydaje mi się, że osoba Marii musiała mieć jednak jakieś znaczenie.

                Nie znam się na tym kompletnie, to znaczy genetyce (czy kobieta może donosić
                wszczepiony płód jakiegoś innego gatunku, podejrzewam, że nie robi się takich
                eksperymentów, albo są utajnione), Bóg musiał być istotą bliską ludziom.

                Według Biblii kontaktował się z ludźmi kilkakrotnie w długich odstępach czasu,
                ale to nie ma znaczenia, bo czas płynie inaczej w kosmosie i mógł poddawać się
                hibernacji w czasie lotu.

                Czytając Biblię faktycznie ma się wrażenie, że Bóg jest mężczyzną.
                No i w ogóle Ojciec! Trójca Święta to według mnie wymysł, jak i Bóg, jako istota
                wszechmogąca, która nas stworzyła.
                Już bardziej jestem skłonna uwierzyć, że to Obcy, który nam pomagał.
                Zdaje się, że moje poglądy to już danikenizm.


                • antixionc Re: O płci jezusa 31.12.05, 09:32
                  Biorąc pod uwagę, że obie ewangelie mówiące o niepokalanym poczęciu z DŚ i
                  narodzinach z matki-dziewicy, czyli "Ewangelia wg Łukasza" i "Ewangelia wg
                  Mateusza" są napisane w ok.80-90r, a w najstarszej "Ewangelii wg Marka" - z ok.
                  70r nie ma nic o tych rewelacjach i cudach dotyczących poczęcia i narodzin
                  Jezusa, jest to najzwyklejsza legenda i nie ma nic wspólnego z rzeczywistymi
                  wydarzeniami (może tylko to, że Jezus się urodził i jego matka miała na imię
                  Miriam a ojciec Josef). Kult Matki-Dziewicy, cudowne narodziny dzieci
                  spłodzonych przez bogów itp. mają długą i żywą tradycję w tzw. religiach
                  pogańskich (Grecja, Rzym), wystarczy poczytać mity Greków i Rzymian. "Ewangelia
                  wg Mateusza" - napisana przez nieznanego autora po grecku (nawrócony
                  poganin), "Ewangelia wg Łukasza" - napisana przez nieznanego autora po grecku
                  (ten sam co napisał Dzieje Apostolskie, nawrócony poganin), więc roztrząsanie
                  na poważnie tematu poczęcia i narodzin Jezusa opisanych przez obu tych autorów
                  może być na równi traktowane z poważnym traktowaniem opisów narodzin np.
                  Heraklesa czy Asklepiosawink Ale oczywiście jest to przednia zabawa
                  intelektualnawink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka