kociak40
08.03.06, 01:50
My sobie tu piszemy, nawet częściowo mamy w większości zbliżone zapatrywania,
poznajemy nowych piszących, ich poglądy, niektorzy już cieszą się, że religia
jest jakby mniejsza, koscioły bardziej puste (to dlatego, że ich więcej) itd.
Niestety, życie toczy się i rzeczywistość jest inna, nic na to nie poradzimy.
Właśnie "załamałem się" trochę w dniu dzisiejszym. Blisko mego domu jest
pasaż z różnymi sklepami, idąc nim zobaczyłem, że dość dużo pań (tylko
panie!) niosą w nabożnym skupieniu, papierowy wizerunek papieża Benedykta 16.
Taki gdzieś na "oko" między formatem A3 - A2. Zdziwiło mnie to i zapytałem
się jednej z pań - "O! jaki ładny papież, skąd można wziąść takiego?!!!".
Okazuje się, że w sklepie sprzedają, a panie kupują, bo będą na czas jego
wizyty w RP okna dekorować. Taki mały ołtarzyk z papieżem w oknie mieszkania,
aby z ulicy było widać, że cieszymy się z jego przyjazdu, bardzo go kochamy,
i chcemy aby dłużej i częściej przyjeżdzał do Polski. Pewno i świeczka będzie
palona wieczorem w oknie i modlitwa wieczorna w jego intencji. Tak mnie to
dobiło, że musiałem 5 piw kupić aby podreperować nastrój.
Mu możemy sobie tu pisać, psioczyć, a jak przyjedzie papież, setki tysięcy
ludzi będzie go witać, dewotki w ekstazę będą wpadać, nocne czuwania będą
uskutecznić. Przecież jest to przerażające, z Bogiem nie ma to nic wspólnego
tylko z kultem człowieka, a kler jeszcze to potęguje. Taca będzie krążyć,
aż "miło". Nic nie daje to nasze pisanie, nie będzie tak, że papież
przyjedzie, usiądzie na tym tronie u stóp ołtarza (za ciężkie pieniądze
zrobionym), a tu mała garstka wiernych, ruch na dalszych ulicach odbywa się
bez zmian, czułby się wtedy "niewesoło". Tak możemy tylko sobie pomarzyć, a
pisząc tu, trochę stresu usunąć i wtedy wieczorne wypróżnienie będzie lepsze,
cały z tego pożytek.