kociak40
12.05.06, 00:09
Muszę się przyznać, że choć wizyta tuż, nie mogę sobie wyobrazić jak wita się
tłum z papieżem. Nigdy tego nie widziałem, nie oglądałem w TV, a jak była
jakaś transmisja z takiego spotkania, to widziałem już w jej takcie.
Tłum może być i milonowy, wszystkie oczy skierowane w ołtarz gdzie ma się
ukazać oblicze papieża. Napięcie rośnie, nerwy tłumu napięte i w końcu
ukazuje się i co? Tłum w milczeniu pada na kolana i tak zastyga? Jak na
filmie "Faraon", gdy ten się ukazywał? Czy może wita go jakimś okrzykiem, na
wzór w wojsku? Dostojnik ukazywał się, wznosił okrzyk z pojedyńczego "gardła"
- "Czołem! marynarze!" i na to z setek gardeł - "Czołem telu tanie!" (jeśli
kapitan)lub telu dorze! (komandor) lub telu rale! (admirał), a jak do papieża?