Dodaj do ulubionych

Darczyńcy to sami idioci?

30.07.06, 11:19
Żadnemu nie przyjdzie do głowy, że dziecko któremu pomagają będzie jak oni
pracowało?
Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka Re: Darczyńcy to sami idioci? 30.07.06, 11:23
      Ty znowu swoje spiskowe teoryjki pseudoekonomiczne???

      Mnie przychodzi to do głowy - pomagam swoim dzieciom i licze na to że one pomogę potem mnie na starość.

      Ale jak to się ma do tematyki forum?
      • polubu Re: Darczyńcy to sami idioci? 30.07.06, 14:25
        Żeby dzieciom pomagać jak piszesz potrzebna jest pewność, że oddałeś to co
        dostałeś z własnego domu. Ponieważ takiej pewności normalny człowiek nie może
        mieć wiem o Tobie wszystko (prawie wszystko).
        Jak to się ma do tematyki forum? To proste, jak można cokolwiek przyjmować za
        prawdziwe od takiej logicznej ciemnoty?
        Jedyne co pozytywnego zauważyłem na tym forum to, że mnie nie wyrzucają za
        głoszenie prawdy, której pojąć nie mogą!
        • 0golone_jajka Re: Darczyńcy to sami idioci? 30.07.06, 15:03
          Faktycznie zupełnie cię nie rozumiem, ale i wyrzucać nie widzę powodu. Dopóki jesteś nieszkodliwym wariatem możesz tu pozostać.
        • taus Re: Darczyńcy to sami idioci? 30.07.06, 16:45
          prawda to rzecz względna,

          "Na świecie są 3 prawdy, moja prawda, twoja prawda, gówno prawda."
          • polubu Re: Darczyńcy to sami idioci? 30.07.06, 16:55
            Prawda matematyczna jest tylko jedna. To wy posługujecie się prawdami
            korzystnymi dla siebie.
            • billy.the.kid Re: Darczyńcy to sami idioci? 30.07.06, 19:35
              polubeńku-zaczynam cie rzoumieć.
              od jutra,ba,od dzisiaj na kolację bachory nie dostana nic do jedzenia.

              A niech sie wody z kranu napija.

              DOBRZE????
              • polubu Re: Darczyńcy to sami idioci? 30.07.06, 19:42
                Jeśli Ty jako bachor na kolację piłeś wodę z kranu, masz takie prawo-inaczej
                nic nie zrozumiałeś a chwalisz się, jeśli zaś na kolację jadłeś chleb to dzieci
                okradniesz!
                • taus Re: Darczyńcy to sami idioci? 30.07.06, 20:15
                  Twoje matematyka jest abstrakcyjna, i nijak ma się do rzeczywistości.
                  • polubu Re: Darczyńcy to sami idioci? 30.07.06, 20:52
                    Jakoś nikt przez 20 lat jej nie obalił i Ty też nie potrafisz. Tak jak Ty do
                    tego podchodzisz to i możemy twierdzić, że Einstein to ale głupek był!
                    • mala_cholera Mam teorie. 30.07.06, 22:34
                      Polubu bierze narkotyki.
                      Grzybki halunki albo cos w tym stylu. Nie ma co sie stawiac, udowadniac,
                      przekonywac. Pan Kociak mial w pewnej wypowiedzi o pruszkowie racje (swieta?)
                      Moze by tak otworzyc tamten watek i chlapnac woda zaczarowana w ekran? A noz
                      prawda objawiona sie ukaze. Proponuje msze za niego zamowic, moze milosciwy sie
                      zlituje, zaczaruje, oczywiscie przy zazacych sie kadzidelkach, przy pomocy
                      zaklec kaznodziejskich i odpowiedniej ilosci wina (o przepraszam, krwi panskiej)
                      i obdarzy prawda zyciowa. Trzeba byc dobrej mysli. Taka resocjalizacja.
                      • polubu Re: Mam teorie nie udowodnioną? 31.07.06, 07:02


                        Zawsze tak jest, że dla tych co biorą, ten co nie bierze, bierze
                        Przecież ja nie do Owsiaka mam pretensje tylko do Owsiaków a jest ich w Polsce
                        75 %. To ich ociężałość umysłowa powoduje, że najbardziej w Europie w ostatnich
                        latach pogorszyło się polskim dzieciom (czy to więc nie jest dowód na okradanie
                        dzieci?). "Pomaganie" pozwala bezkarnie dzieci okradać i przez to pogarszać ich
                        sytuację.
                        Owsiak to nic innego jak 0,16(6) zł dla każdego dziecka a cała Polska w
                        euforii. Minister jest 260 razy lepszy od Owsiaka bo daje na dziecko 43 zł
                        miesięcznie (zasiłek rodzinny-jeśli zlikwidujemy będzie mogło powstać jeszcze
                        setki Owsiaków i wolontariuszy)i nikt mu nie jest wdzięczny a Owsiak tylko 0,16
                        (6) ZŁ.65000000$*3,2zł/8000000 dzieci/13lat/12miesięcy=0,16(6)zł na dziecko
                        miesięcznie! Z tych 0,16zł należy jeszcze opłacić społeczników! IDIOTYZMY SIĘ
                        DOBRZE SPRZEDAJĄ! SĄ ROZUMIANE PRZEZ POLAKÓW Jeśli średni koszt wychowania
                        dorosłego Polaka to 250000 zł, to każdy dorosły w ciągu życia powinien oddać
                        następnym dzieciom te 250000 zł co miesięcznie daje 520 zł (250000/40 lat/ 12)a
                        nie im pomagać kwotą 0,17 zł. Dopiero jak zwróci zaciągnięty dług może pomagać-
                        lecz w tedy nie będzie już dzieci potrzebujących pomocy!
                        • crazy.berserker Re: Mam teorie nie udowodnioną? 31.07.06, 09:18
                          polubu napisał:

                          > Zawsze tak jest, że dla tych co biorą, ten co nie bierze, bierze

                          Ci co pobierają pobieranym nie biorą gdyż dają, nie biorąc
                    • taus Re: Darczyńcy to sami idioci? 31.07.06, 18:59
                      Tylko widzisz to jest jak z bogiem, moge sobie mówić i udowadniać ile chce, ale nie da się przedstawić ostatecznego dowodu, na kwestie jego istnienia.

                      Podobnie z twoja matematykąi rozumieniem ekonomii, traktujesz to jako rzecz samą w sobie, bez uwzględnienia czynnika ludzkiego.

                      Komunizm (ideowy) też miał piękne hasła równości i wolności, oraz samowystarczalności, ale okazało się, że ludzie nie są różni, a równi chca być tylko Ci co są gorsi, trzeba było więc siłą zrównać, tak skonczyła się wolność i zaczoł się komunizm w dzisiejszym rozumieniu tego słowa.
                      • polubu Re: Darczyńcy to sami idioci? 31.07.06, 19:07
                        Komunizm z kapitalizmem prowadzi walkę bo i jedni i drudzy nie znają
                        normalności. Dla mnie każdy ma to co wypracował i nie potrzebny jest żaden
                        ustrój lecz tylko matematyczna sprawiedliwość. Co może być skomplikowanego w
                        takim prostym rozumowaniu?

                        1. - Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na
                        wychowanie swoich dzieci wyda jedna druga X zł to znaczy że okradło swoje
                        dzieci na kwotę jedna druga X zł. Takie społeczeństwo nazywam złodziejem. 2. -
                        Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na wychowanie
                        swoich dzieci wyda 0 X zł to znaczy że okradło swoje dzieci na kwotę X zł.
                        Takie społeczeństwo nazywam największym złodziejem. (społeczeństwo znika z
                        powierzchni ziemi) 3. - Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to
                        społeczeństwo na wychowanie swoich dzieci wyda również X zł to znaczy że
                        społeczeństwo to nic swoim dzieciom nie dało (zwróciło im zaledwie to co
                        dostało od poprzedniego pokolenia) Takie społeczeństwo nazywam `neutralnym'.(to
                        jednak jest dobre społeczeństwo) 4. - Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano
                        X zł a to społeczeństwo na wychowanie swoich dzieci wyda trzy drugie X zł to
                        znaczy że pomogło swoim dzieciom na kwotę jedna druga X . Tylko takie
                        społeczeństwo może mówić że pomogło dzieciom. (jednak takie zwykle milczy) 5. -
                        Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na wychowanie
                        swoich dzieci wyda trzy czwarte X zł w tym jedna czwarta X zł w formie `pomocy'
                        (caritasy, orkiestry, fundacje itp.) to takie społeczeństwo okradło swoje
                        dzieci na kwotę jedna czwarta X zł. Takiemu społeczeństwu mówię `precz z pomocą
                        a kysz' Taka `pomoc' jest okradaniem nie pomocą - `podziel się posiłkiem'
                        idiotyzmem Wniosek: społeczeństwo które nie zwraca następnemu pokoleniu kosztów
                        swojego własnego wychowania jest złodziejem . 1.a - Jeśli na wychowanie dziecka
                        wydano x zł a to dziecko na wychowanie swojego następcy wyda jedna druga x zł
                        to znaczy że okradł swoje dziecko na kwotę jedna druga x. Takiego człowieka
                        nazywam złodziejem. 2.a -
                        .................................. ....... ....................................
                        .... ..... ........................................ .... 5.a - ... Wniosek: kto
                        nie zwraca kosztów swojego wychowania następnemu dziecku ten to dziecko okrada
                        i jak normalny złodziej powinien być traktowany
                        • taus Re: Darczyńcy to sami idioci? 31.07.06, 22:24
                          dla mnie to wygląda jak wprowadzenie do ekonomi jakiegos systemu totalitarnego.
                          Pomijam cała bezsensowność tego wywodu. Bo co jeśli ktoś nie jest w stanie
                          "oddać" dziecku tego co dostał, bo np. nie znalazł odpowiedniej pracy?? Czy to
                          oznacza, że jest złodziejem ?? Czy bycie biednym oznacza bycie przestępcą ?? CZy
                          to jest ta normalność o której mowisz??
                          Jeżeli ktoś był jedynakiem, a sam ma 2 dzieci (np blizniaki, żeby nie było ze
                          celowo zrobił sobie 2) i ma do dyspozycji tą samą kwotę za która został
                          wychowany. Wiec okrada oboje dzieci czyż nie tak ??? Toż to zbrodniaż podwójny.

                          Twoje rozumowanie może jest proste wiec z powodzeniem możesz je stosować przy
                          zamianie cukierkami z kolegami z podwórka.
                          • polubu Re: Darczyńcy to sami idioci? 01.08.06, 03:01
                            Co Ty możesz wiedzieć o nie kradnij? Do zwalczania korupcji się nadasz. Jeśli
                            jeden Polak ma wszystkie polskie dzieci na wychowaniu, to oddać musi tylko za
                            siebie, czyli musi wychować jedno dziecko-jeśli nie odda to okradł, na
                            pozostałe dzieci muszą oddać swoje dzieciństwa pozostali dorośli bo każdy na
                            siebie ma zapracować-z idiotami ciężko dyskutować.
                            Jeśli nikt nie znajdzie odpowiedniej pracy to idiota będzie zadowolony?
    • krajupolanpowstanzkolan Re: Darczyńcy to sami idioci? 31.07.06, 08:16
      wypierdalaj z tego forum polubu nie widzisz ze jestes za glupi zeby tu
      pisac,wez jajko go wypierdol bo normalnie mnie kurwica bierze jak czytam tego
      cwela polubu
      • crazy.berserker Re: Darczyńcy to sami idioci? 31.07.06, 10:43
        krajupolanpowstanzkolan napisał:

        > wypierdalaj z tego forum polubu nie widzisz ze jestes za glupi zeby tu
        > pisac,wez jajko go wypierdol bo normalnie mnie kurwica bierze jak czytam tego
        > cwela polubu

        polubu faktycznie jest wkurzający - ale ma rację jajek - rozgrzewa atmosferę
        forum, dostarcza adrenalinki. No i jakie ciekawe rozmowy mozna z nim prowadzic -
        choć pozbawione wszelkiego logicznego sensu. Mnie tam rozmowy z polubu raczej
        bawią niz wkurzaja.
        • billy.the.kid Re: Darczyńcy to sami idioci? 31.07.06, 10:48
          polubeńku wobec tego jak mie ojce dawali chlebek razowy, to czy moge moim
          bachorom dac od czasu do czasu błeczke, czy musze im oddać chlebek. cóś lepiej
          mi sie powodzi.
          • polubu Re: Darczyńcy to sami idioci? 31.07.06, 11:12
            Dziwne, że wam się coś lepiej powodzi a dzieciom coś gorzej. Oddaj Ty im tylko
            razowy to będą miały lepiej jak mają! Musiałeś mieć złych rodziców jak swoim
            coś dać możesz. Dzieci źle wychowasz jak im więcej oddasz niż będą w stanie
            same zapracować-to też poniżanie lecz o wiele trudniejsze do zrozumienia!
            • crazy.berserker Re: Darczyńcy to sami idioci? 31.07.06, 11:48
              polubu napisał:

              > Dziwne, że wam się coś lepiej powodzi a dzieciom coś gorzej. Oddaj Ty im tylko
              > razowy to będą miały lepiej jak mają! Musiałeś mieć złych rodziców jak swoim
              > coś dać możesz. Dzieci źle wychowasz jak im więcej oddasz niż będą w stanie
              > same zapracować-to też poniżanie lecz o wiele trudniejsze do zrozumienia!

              Polubu, w twoim rozumowaniu widzę jedną lukę - nawet rozumiem twój postulat -
              dajcie dzieciom co sami dostaliscie - ale uważam że nie da sie go zastosować w
              stosunku do do społeczeństwa ludzkiego, raczej do królestwa zwierząt - to
              zwierzęta przekazuja swoim młodym dokładnie to co dostawały od swoich rodziców,
              ale zauważ że kazde zwierzę - o ile moze - stara się zapewnić potomstwu jak
              najlepsze warunki do rozwoju - nawet jesli samo ich nie miało "w młodości". Jest
              to sprawa instynktu i walki o zachowanie gatunku
              Teraz zauważ że u ludzi występują te same instynkty - dac potomstwu wszystko co
              najlepsze, nie ograniczać sie minimum które samemu sie miało. Prosta zasada -
              kochasz kogoś - dajesz mu co mozesz - i nie wynika to z żadnych logicznych
              wyliczeń matematycznych tylko z ważności uczuciowego zwiazku między rodzicami i
              dziećmi.
              • polubu Re: Darczyńcy to sami idioci? 31.07.06, 13:48
                To jest tylko pół prawdy, to może by miało sens gdybyśmy pojęcia nie kradnij
                nie mieli. Nie mogę z Tobą dyskutować dopóki mojego zadania nie potrafisz
                prawidłowo rozwiązać. Podam Ci jednak przykład, który to znakomicie wyjaśnia,
                ale bez umiejętności rozwiązania i tego nie zrozumiesz.
                Jest Polska, w której żyją między innymi dwie charakterystyczne rodziny, jedna
                ma taką cechę, że "ubzdurała" mieć z pokolenia na pokolenie troje dzieci i
                dobiera się w pary z dziećmi gdzie w rodzinie również jest troje dzieci. Druga
                to rodzina, która ma jedno dziecko i dobiera się w pary z jedynaków. Dane:
                wszyscy przedstawiciele tych rodzin są nauczycielami,(lub prowadzą biznesy)
                rozpoczynają pracę w wieku 25 lat, zarobki wszystkich to średnia krajowa, na
                emeryturę przechodzą w wieku 50 lat a żyją 75 lat. Ślub w wieku 25 lat, dziecko
                przed ślubem jedynak i trojaczki, emerytura to 2/3 średniej płacy. Rozpatruję
                życie jedynaka wybranego z dowolnego pokolenia tej rodziny. W wieku 0-25 lat
                przypada na niego 2/3*25*12=200 średnich płac. W wieku 25-50 lat 2/3*25*12=200
                średnich. Emerytura to 2/3*25*12=200 średnich. Razem w ciągu życia 600 średnich
                płac!! Przedstawiciel drugiej rodziny. W wieku 0-25 lat 2/5*25*12=120 średnich
                płac 25-50 Lat 2/5*25*12=120 średnich emerytura 200 średnich. Razem w ciągu
                życia 440 średnich płac. Różnica, więc 160 średnich*2500 zł(średnia płaca) =400
                000 zł.(Za taką samą pracę-co na to prawo, równość wobec prawa, itp. itd.)
      • polubu Re: Darczyńcy to sami idioci? 31.07.06, 10:48
        Ty to pewno z tych wybitnych darczyńców co potrafią dziecku pomóc a dziecko gdy
        dorośnie będzie siedmiokrotnie lepiej od swego darczyńcy zapier.......!
        "Dopóki jesteś nieszkodliwym wariatem możesz tu pozostać".

      • rkcb Powód do zdenerwowania 31.07.06, 10:52
        Mnie bardziej denerwuja ludzie pozbawieni elementarnych zasad dobrego
        wychowenia, którzy nie potrafią zapanować nad swojm językiem i publicznie piszą
        bluzgi. I to raczej takich ludzi wyrzucałbym z forum, a nie, w grucie rzeczy,
        nieszkodliwych maniaków.
        • billy.the.kid Re: Powód do zdenerwowania 31.07.06, 11:20
          polubńku- jak zachoweac sie w tłusty czwartek z tymi pączkami. ja dostawałem
          jednego czy moim bachorom moge kupic takie lepsze od bliklego? io dac im po
          dwa.???
          • polubu Re: Powód do zdenerwowania 31.07.06, 11:31
            Ty ciągle przy swojej głupocie , Ty nie masz nic dawać lecz oddawać. "Oddać"
            można tylko jednoznacznie interpretować. Jeśli jutro zostaniesz sparaliżowany
            to nie tylko nie oddasz ale jeszcze brał będziesz!
          • polubu Re: Powód do zdenerwowania 31.07.06, 11:37
            > polubńku- jak zachoweac sie w tłusty czwartek z tymi pączkami. ja dostawałem
            > jednego czy moim bachorom moge kupic takie lepsze od bliklego? io dac im po
            > dwa.???



            Coś jeszcze Ci wyjaśnię, jeśli Twoje bachory, którym Ty tak "dajesz" oddadzą
            innym dzieciom dwa razy lepsze pączki to będzie znaczyło, że na te pączki od
            Bliklego sami sobie zapracowali-kumasz?
        • polubu Re: Powód do zdenerwowania 31.07.06, 11:26
          Komunizm powinno się zrozumieć nie po to by tak było ale po to by udowodnić że
          nic nie potraficie! Nikt z was (takich światłych ludzi) nie potrafi dzielić
          dobra przy założeniu że ludzie równo pracują. Wszyscy za to chcecie przejść do
          podziału gdy ludzie są różni w pracy, tak wam łatwiej bo co byście nie
          twierdzili będzie "dobrze" (nikt nie będzie mógł wam udowodnić bzdurnego
          rozumowania). Przy założeniu, że ludzie identycznie pracują, są zdrowi,
          przyrost naturalny zero nikt z was nie potrafi prawidłowo dzielić dobra
          wypracowane. To tak jak o matematyce dyskutować bez ustalonych zasad.
          Czy na coś takiego nie stać tylko idiotów?
          • billy.the.kid Re: Powód do zdenerwowania 31.07.06, 11:36
            polubeńku w swej mondrości ogłupiłeś mnie zupełnie. dla zachowania twoich
            kretyńskich zsad nie moge bachorom zrobic frajdy i musze im
            dać/oddać/przekazac/podarować jednego paskudnego pączka{takie wtedy robili].
            smutno bedzie i mie i dzieciakom.zreszta gdzie ja teraz takie paskudztwo kupie.
            • polubu Re: Powód do zdenerwowania 31.07.06, 11:40
              To jest dziedziczne, Twój ojciec też miał takie problemy bo ni wiedział czy
              kupić dla Ciebie telewizor skoro sam wychował się przy patefonie?
              • billy.the.kid Re: Powód do zdenerwowania 31.07.06, 11:49
                więc zapodaj jak wyjść z tak TRUDNEJ sytuacji.
                • polubu Re: Powód do zdenerwowania 31.07.06, 14:01
                  To jest proste, należy dzieci traktować po ludzku i dać im tylko to co jest ich!
                  Na początek proste rozwiązanie-pracujący płacą przez 40 lat po 200 zł ze swojej
                  pensji (średnia płaca 2500 zł)za swoje dzieciństwo podobnie jak płaci się na
                  swoją emeryturę a dzieci otrzymują z tych pieniędzy przez 20 lat po 400 zł
                  swojej przedwstępnej płacy, którą następnie zwracają płacąc przez 40 lat po 200
                  zł. Nikt nikomu nic nie daje, likwidujemy wszystkie fundacje Caritasy
                  Orkiestry pomagające dzieciom a w kilka pokoleń i wszystkie więzienia. Łaski
                  dzieciom nikt nie robi(rodzice przestają bić „darmozjadów”wink a z czasem prawa
                  wyborcze przyznamy dzieciom i wreszcie dojdzie do demokracji i de komunizmu! Po
                  co żyć w ułudzie, że dzieci są gorsze od nas i pomocy potrzebują jak i tak nie
                  możemy im udowodnić, że gorzej od nas będą pracowały a tylko idiota lepszym
                  pomaga. 400 zł zostało podane by nie przestraszyć obecnych okradających.
                  Matematycznie będzie to większa kwota i możliwa do wyliczenia prawie do
                  złotówki, ale i 400 to duży krok do przodu ku sprawiedliwości. Ja mam pewność,
                  że w kilka pokoleń polikwidujemy wszystkie więzienia jak zaprzestaniemy okradać
                  dzieci-kto nie zwraca kosztów swojego wychowania jest złodziejem okradającym
                  dzieci-jak nie urodzi się żaden Polak przez 40 lat to wszyscy zostaniemy
                  złodziejami nie ma to jednak nic do sprawiedliwości-wszyscy znikniemy z
                  powierzchni ziemi bo sprawiedliwość musi być constans!
                  • rkcb Fałszywe założenia = fałszywa teoria 31.07.06, 17:49
                    Ludzie nie pracują po równo bo nie są równi. To jest oczywisty i nie
                    zaprzeczalny FAKT. Jak ktoś próbuje tworzyć jakiekolwiek teorie społeczne,
                    podziału dóbr, lub cokolwiek innego i nie bierze pod uwagę tego FAKTU, to te
                    teorie są nic nie warte. Polubu - zrozum - jak założysz, że 2+2=5 i na podstawie
                    takiej matematyki zaprojektujesz dom to zawali ci sie na głowę. Tak samo jest z
                    twojemi teoriami - opierają się na fałszywych założeniach
                    • polubu Re: Fałszywe założenia = fałszywa teoria 31.07.06, 18:32
                      Należysz do tych idiotów co wiedzą jak ma być gdy ludzie różni a głupiejesz jak
                      równi. Nie ma znaczenia czy ludzie będą równi bo to jest tylko potrzebne do
                      sprawdzenia czy Ty dodawać potrafisz!
                    • polubu Re: Fałszywe założenia = fałszywa teoria 31.07.06, 18:39
                      Najlepiej nie mieć żadnych teorii bo wtedy można pleść co popadnie!
                      • rkcb Brak porozumienia 31.07.06, 20:56
                        Problem z tobą polega na tym, że te twoje pięknie sprawdzające sie na prostych
                        przykładach teorie padają jak muchy gdy zaczyna się próbować dopasować je do
                        rzeczywistości. A ty nie chcesz tego zrozumieć.
                        Ja szczerze współczuje tobie i twoim bliskim - psychoza maniakalno-depresyina to
                        straszna i ciężka choroba. Dlatego radzę ci - idź do lekarza, zacznij zażywać
                        leki, może ci się polepszy. Dla użytkowników tego forum jedyną nadzieją jest, że
                        jak wpadniesz w fazę depresyjną to przestaniesz tu pisywać.
                        Zdrowia życzę
                        • polubu Re: Brak porozumienia 31.07.06, 21:56
                          Złodzieje mają zawsze ze mną ten sam problem, kto Cię zna może to potwierdzi-
                          nie zwracasz kosztów swojego wychowania następnym dzieciom czyli zgodnie z tym
                          co twierdzę okradasz je!
              • crazy.berserker Re: Powód do zdenerwowania 31.07.06, 11:53
                polubu napisał:

                > To jest dziedziczne, Twój ojciec też miał takie problemy bo ni wiedział czy
                > kupić dla Ciebie telewizor skoro sam wychował się przy patefonie?

                Przecież to jest bez sensu - ludzie i srodowiska ich życia ciągle ewaluują -
                chocby w kierunku utechnicznienia - każdy zdrowo myslący człowiek stara się i
                siebie i swoje potomstwo do tych zmian przystosować - a nie uwsteczniac - ja
                miałem patefon to i moje dziecko niech tylko z niego korzysta. Proszę przeczytaj
                też mój post powyzej - dotyczący królwestwa zwierząt
                • polubu Re: Powód do zdenerwowania 31.07.06, 13:54
                  Zgodziłeś się ze mną, że to jest bez sensu!
                  • crazy.berserker Re: Powód do zdenerwowania 31.07.06, 15:06
                    polubu napisał:

                    > Zgodziłeś się ze mną, że to jest bez sensu!

                    Niestety nie
    • 0golone_jajka Czy ja jestem idiotą? 31.07.06, 18:36
      Polubu, nic a nic nie rozumiem z tego co piszesz (prawdę mówiąc nawet tego nie czytam bo nie mam siły), ale powiedz mi czy ja robię dobrze czy źle? Otóż w szpitalu w którym leczył się mój synek poznałem pewną matkę z chorym dzieckiem. Jego choroba wymaga długotrwałej i kosztownej rehabilitacji, a owa kobieta jest bezrobotna, a jej rodzinę utrzymuje mąż z dorywczej pracy. To są biedni i bardzo prości ludzie. W co drugim zdaniu kobieta robi błąd ortograficzny (korespondujemy "tradycyjnie", ona pewnie nie wie co to Internet). Żal mi się zrobiło tego małego dziecka i także tej matki, która robi wszystko co w jej (ograniczonej) mocy żeby dziecku było jak najlepiej. Ale samą miłością i poświęceniem dziecka się nie ubierze, nie nakarmi i nie zrehabilituje. Posyłam więc tej kobiecie średnio 100-200 zł miesięcznie. Nie wiem co ona robi z tymi pieniędzmi - możliwe że przepija, ale nie wyglądała na taką osobę. W listach opisuje mi kolejne turnusy rehabilitacyjne, więc mam prawo sądzić że pieniądze te nie są marnowane a idą na pożytek i korzyść dzieci.
      Czy ja źle robię?
      • polubu Re: Czy ja jestem idiotą? 31.07.06, 19:00
        Jeśli uważasz, że pomagasz to źle robisz. Tu nie chodzi o tą matkę czy ojca
        lecz o to dziecko. Ponieważ każdy człowiek ma sam na siebie zapracować to
        dziecko także ma samo na siebie zapracować. Dlatego niezależnie od tego czy
        rodzice tego dziecka żyją czy piją, to dziecko w normalnej ekonomii powinno
        mieć swoje pieniądze z chwilą urodzenia. Gdyby dzieci rodziły się z gwiazdkami
        na czole informującymi was kim to dziecko będzie w przyszłości łatwiej byście
        mogli zrozumieć, że nie z darmozjadem macie do czynienia. Ja każde dziecko
        traktuję jak przeciętnego pracownika w przyszłości i to z takiego rozumowania
        matematyka wskazuje, że przeciętny nie potrzebuje pomocy. Jeśli dziecko nie ma
        na swoje 18 lat dzieciństwa to dowód, że jest okradane. Sprawa komplikuje się
        gdy przyrost naturalny jest dodatni, ale nawet ta sytuacja nie powinna zezwalać
        na okradanie dzieci. Dopiero w takiej sytuacji gdyby dziecioroby prosili o
        pomoc można by im powiedzieć ja tobie dzieci nie narobiłem", jednak takie
        powiedzenie gdy dziecioroba się okrada jest nie na miejscu. Ja w małym stopniu
        też tak postępuję jak opisałeś, lecz na pewno tego nie traktuję jako jakąś
        pomoc, dlatego obdarowany wie, że to jest jego. Moim dzieciom też nie robię
        łaski, że im coś daję i one wiedzą że to jest ich ale wiedzą, że muszą to oddać
        następnym i mam nadzieję, że taki stosunek (oddadzą) będą miały do moich
        wnuków. Może trochę chaosu jest w tej wypowiedzi ale ja to wiem i matematycznie
        mi się to zgadza!
        Potwierzam więc, darczyńca to idiota.
        • billy.the.kid Re: Czy ja jestem idiotą? 31.07.06, 19:11
          dziecko ma na siebie zapracować-chyba ze nie dożyje,wyedy nie zapracuje.
          jeśli uważasz ze pomagasz-to nie pomagasz, jęsli uważasz że nie pomagasz-to
          pomagasz. dobre. i bdzie pełny komunizm.
          • polubu Re: Czy ja jestem idiotą? 31.07.06, 19:27
            Każdy ma sam na siebie zapracować, a kto umrze wcześniej to ryzyko
            społeczeństwa.
            Człowiek jest i powinien być samo finansującą się istotą, nie można rozumować,
            że dorośli finansują dzieci bo te dzieci będą też dorosłymi-nie dociera do
            idiotów?
            • crazy.berserker Re: Czy ja jestem idiotą? 31.07.06, 19:43
              polubu napisał:

              > (...) nie dociera do idiotów?

              Polubu - nie obrażaj ludzi, myślę że cię będą lepiej odbierać - twoje wypady są
              jak płachta na byka - wywołują strasznie emocjonalne reakcje (też u mnie) - i
              zamiast rozmowy wychodzi jakieś kłębowisko inwektyw - w którym gubi sie juz
              jakikolwiek sens.
              Ferujesz dziwne, przynajmniej dla mnie teorie i oczekujesz bezwarunkowego
              zrozumienia, nie odpowiadasz na argumenty osób które z tobą dyskutują - wiec
              jak mamy cię zrozumieć?
              • polubu Re: Czy ja jestem idiotą? 31.07.06, 19:58
                Prawda nie może obrażać. Jeśli 75 % Polaków pomaga dzieciom czyli 75 % to
                idioci mający jednak demokratyczną przewagę z którą ja się zgadzam bo jestem za
                demokracją. Mnie już dwadzieścia lat nie możecie zrozumieć i jest mi już
                wszystko jedno czy zrozumiecie.
              • billy.the.kid Re: Czy ja jestem idiotą? 31.07.06, 19:59
                no marwa twoja kuć to już chamie pi...ny przesadziłeś. "idiotów".. no to
                zawezme sie i przy twoich liścikach bede ci ubliżał. sam chamie zacząłeś.
                • polubu Re: Czy ja jestem idiotą? 31.07.06, 20:05
                  Może byś tak proste zadanie rozwiązał i udowodnił, że nie mam racji?
                  • crazy.berserker Re: Czy ja jestem idiotą? 31.07.06, 20:21
                    polubu napisał:

                    > Może byś tak proste zadanie rozwiązał i udowodnił, że nie mam racji?

                    Żeby rozwiazac jakiekolwiek zadanie to musi ono posiadać jakiekolwiek logiczne
                    założenia i musi być podane w sposób który osoby rozwiazujace rozumieją.
                    Przychylam się do opinii lliberte ze porozumienie z tobą jest niemozliwe - my
                    swoje - i ty swoje, żadnego punktu styczności. Jeśli chodzi o mnie to wymiękam -
                    daruję sobie rozwiazywanie twojego zadania bo moim zdaniem jest bez sensu.
                    Pozdrawiam,
                    c.b
        • monikaannaj Re: Czy ja jestem idiotą? 31.07.06, 20:16
          A jeśłi postawimy sprawe tak: to dziecko własnie zarabia - tym że jest chore i
          jeżdzi na turnusy, tym ze wykorzystuje pomoc ogolonych , dzięki czemu ogolone
          maja lepsze samopoczucie?
          Bo człowiek NAPRAWDĘ lepiej sie czuje gdy pomaga...
          • polubu Re: Czy ja jestem idiotą? 01.08.06, 03:20
            Żeby komuś pomagać musi się znać matematykę, jeśli nie znasz, to może lewa ręka
            pomagać na kwotę 0,16 zł a prawa okradać na kwotę 520 zł i gęba się nie zamykać
            jacy to my dobrzy jesteśmy. W Polsce to dzieciom pogorszyło się najbardziej w
            całej Europie w ostatnich latach-gdzie mamy 8000 organizacji pomagających
            dzieciom. Jak będziemy tak dalej dzieciom pomagać wspaniale ich nie będzie już
            wcale!
      • monikaannaj Re: Czy ja jestem idiotą? 31.07.06, 20:17
        Oczywiście ze nie jestes idiota. Chociaz moze przynajmjiej raz powinienes
        spotkac sie z tą rodziną...
        • 0golone_jajka Re: Czy ja jestem idiotą? 01.08.06, 17:56
          > Oczywiście ze nie jestes idiota. Chociaz moze przynajmjiej raz powinienes
          > spotkac sie z tą rodziną...

          To miło że jednak nie masz mnie za idiotę smile)

          A co do spotkania to pomyślę, ale oni mieszkają ode mnie ze 400 km więc ciut mi nie po drodze. Poza tym boję się takiej sytuacji - pojade tam z rodziną i pokaże moje fajne i ZDROWE dzieciaczki, a u nich, odpukać, dzieci będą trochę jednak nie teges. I co wtedy? Przykrość zrobię tej rodzinie jeszcze, że "państwo z Warszawy majom samochud i piniędzy no i zdrowe dzieci a my nic nie momy". Ale może przesadzam? No ale przecież porównywanie mojego młodszego do ich dziecka będzie nieuniknione - obaj w podobnym wieku i z podobnymi komplikacjami, tyle że dzięki mojej żonie (i przypadkowi, albo bogu jak kto woli) nasz synek wyszedł z tego w 100% a ich chyba jednak nie bardzo. Czekamy na kolejny list z najnowszymi wieściami.
    • polubu Re: Darczyńcy to sami idioci? Tak pewni swego ? 31.07.06, 22:03
      Jeśli znajdziemy dziecko (noworodka) na śmietniku i wspólnie (przy pomocy domu
      dziecka) go wychowamy udzielając mu "pomocy" do osiemnastego roku życia, która
      to "pomoc" zamyka się kwotą na przykład 500000 zł a następnie dziecko to będzie
      przeciętnym pracownikiem to mu pomogliśmy?
      To tu się różnimy w rozumowaniu-ja twierdzę, że przeciętnemu pracownikowi
      przeciętny nie może pomóc, nawet jak ma takie przekonanie wy uważacie że może.
      Czyje to pieniądze "poszły" na wychowanie tego dziecka?
      Czy wszystkie dzieci muszą przechodzić przez "śmietnik" by tacy jak wy
      zrozumieli swój błąd?
      • kociak40 Re: Darczyńcy to sami idioci? Tak pewni swego ? 31.07.06, 22:20
        ""Mnie już dwadzieścia lat nie możecie zrozumieć i jest mi już
        wszystko jedno czy zrozumiecie."" - polub

        To ci historia. Coś na wzór - "mówił dziad do obrazu..."
        Dwadzieścia lat już mija i w końcu wszystko jedno, czy zrozumiemy.
        Wielkiego samozaparcia trzeba, aby przez tyle czasu mowić to samo,
        bez efektu, i nie zrażać się tym. Podobno matematycznie się wszystko zgadza,
        ale czy przypadkiem nie podzieliłeś przez zero?
        • polubu Re: Darczyńcy to sami idioci? Tak pewni swego ? 01.08.06, 03:10
          Ponieważ sprawiedliwość jest constans to nie ma znaczenia czy zrozumiecie bo
          kara was i tak nie minie. Za błędy płacą wszyscy, to dlatego są terroryści i
          bandyci by was rozumu uczyć. Moglibyście zlikwidować bandytów i terrorystów
          gdybyście zaprzestali okradania dzieci, ale jeśli nie zaprzestaniecie tego
          okradania narzekajcie jak narzekacie-nie da się bezkarnie okradać nawet dzieci!
    • polubu Re: Darczyńcy to sami idioci? 01.08.06, 07:53
      Czy wy wierzycie, że dzieci które się jutro narodzą będą wam dorównywały?
      W co wy wierzycie a co wiecie, że pchacie się z pomocą "darmozjadom"?
      Mój dziadek oddał bułkę ojcu, ojciec mnie ja dziecku bo myśmy dzieciom nie
      pomagali, my wiedzieliśmy, że każdy sam da radę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka