Dodaj do ulubionych

Nożownik w KATOLICKIM liceum

06.09.06, 08:07
2 dni minęły od tego głośnego zabójstwa, a Wy nic? Absolwent KATOLICKIEGO
liceum zadźgał na korytarzu KATOLICKIEGO liceum, w pierwszy dzień szkoły,
uczennicę KATOLICKIEGO liceum. KATOnauczyciele i księża z tej placówki
próbują teraz znaleźć w tym jakiś sens. No właśnie, jaka nauka z tego płynie?
Że religia jest gówno warta? Że bozi nie ma? A może to KATOLSTWO prowadzi do
takich rzeczy?
Obserwuj wątek
    • lena_ziemkiewicz [...] 06.09.06, 08:10
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
    • 0golone_jajka Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 06.09.06, 09:07
      Rozumiem, że chciałaś powiedzieć że katolicy ze zdominowanego przez wierzących
      forym Wychowanie w wierze forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16182 milczą?
      Niestety oryginał wypowiedzi był nieco zbyt ostry, proszę się powstrzymać od
      takich wypowiedzi, bo potem na nas naskakują.
    • markus.kembi Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 06.09.06, 12:04
      Lena, uspokój się proszę, bo już trochę przesadzasz. To liceum ma w nazwie
      słowo "katolickie", ale to nie znaczy, że w takim liceum łatwiej o zabójstwo z
      premedytacją niż w cywilnym liceum ogólnokształcącym, bo każdej szkole może się
      znaleźć jakiś spaczony psychicznie osobnik.
      • lena_ziemkiewicz Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 06.09.06, 12:12
        że w takim liceum łatwiej o zabójstwo z
        > premedytacją niż w cywilnym liceum ogólnokształcącym

        Ale też chyba nie trudniej, więc po co są katoszkoły i religia?

        A przecież katole forsują tezę o wyższości wychowania katolickiego, "w wierze",
        które chyba liceum katolickie powinno zapewniać. Chyba mi nie powiesz, że
        bezbożnik ukończył katolickie liceum?
    • nelsonek Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 06.09.06, 14:49
      Oj Lenka, Lenka. Albo jestes zaslepiona, albo glupia, albo prowokujesz. Mam nadzieje, ze to ostatnie. Wyobraz sobie, ze jestem absolwentem KATOLICKIEGO liceum. Nie znaczy to, ze jestem katolikiem. Nieprawdaz? I nie wciaskaj mi tutaj kitu, ze bylem po katolicku wychowywany. Masz takie samo pojecie o katolickich szkolach jak o fizyce kwantowej.
      • lena_ziemkiewicz Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 06.09.06, 15:12
        A co wy mi tu próbujecie wmówić? Że w katolickim liceum nie wpaja się wartości
        chrześcijańskich? Że tam chodzą niewierzący?
        • nelsonek Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 06.09.06, 15:15
          Nie. Probuje Ci pokazac, ze do takiego liceum chodza nie tylko katolicy. Sa tam tez ateisci, agnostycy i protestanci. Stanowia oni tam oczywiscie zdecydowana mniejszosc, ale tam sa. Co do wpajania wartosci katolickich w KATOLICKICH liceach. Odbywa sie to tylko na religii, ktora, wyobraz sobie, tez jest nieobowiazkowa.
        • monikaannaj Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 06.09.06, 15:17
          A co ty nam usiłujesz tutaj wmówic? że morderstwo na schodach szkoły
          katolickiej ma jakis inny wymiar niż miałoby na schodach publicznej? Bo w
          zwykłej sz\kole nie "wpaja sie" takich wartości jak "nie zabijaj" wiec nie ma
          zdziwka jak tam ktoś kogoś zarznie? i wreszcie - co za ciekawostka -
          antyklerykał na antyklerykalnym forum przyznaje ze "nie zabijaj" jest wartoscią
          chrzescijańska!
          • nelsonek Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 06.09.06, 15:20
            Czy piszesz o mnie? Jesli tak to prosze wskaz miejsce, w ktorym pisze, ze "nie zabijaj" jest (tylko) wartoscia chrzescijanska?

            monikaannaj napisała:
            > i wreszcie - co za ciekawostka -
            > antyklerykał na antyklerykalnym forum przyznaje ze "nie zabijaj" jest wartoscią
            >
            > chrzescijańska!
            • monikaannaj Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 06.09.06, 15:49
              nie nelsonku - jak widac z drzewka piszę do leny. To ona pisze w kontekście
              morderstwa o wartościach chrześcijanskich wpajanych w katolickim liceum.

              • nelsonek Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 06.09.06, 15:54
                Rozumiem, ze z drzewka tak wynika. Jednak o "nie zabijaj" byl dodany jakby na marginesie tego posta. Dlatego tez mialem watpliwosci. Dzieki za ich rozwianie. smile
          • lliberte ReAntyklerykał ? 06.09.06, 16:07
            monikaannaj napisała:

            > A co ty nam usiłujesz tutaj wmówic? że morderstwo na schodach szkoły
            > katolickiej ma jakis inny wymiar niż miałoby na schodach publicznej? Bo w
            > zwykłej sz\kole nie "wpaja sie" takich wartości jak "nie zabijaj" wiec nie ma
            > zdziwka jak tam ktoś kogoś zarznie? i wreszcie - co za ciekawostka -
            > antyklerykał na antyklerykalnym forum przyznaje ze "nie zabijaj" jest wartoscią
            >
            > chrzescijańska!



            A "ty" usiłujusz nam powiedzieć,że istnieje związek między antyklerykalizmem
            a uznawaniem wartości chrześcujańskich ? Można być antyklerykałem-ateistą
            można być antyklerykałem-wierzącym w wartości chrześcijańskie.
            Widocznie nie wiesz kto to jest antyklerykał.Co ma "piernik do wiatraka"?
            • monikaannaj Re: ReAntyklerykał ? 06.09.06, 16:12
              fakt, powinnam była doprecyzowac. Lena to nir tylko antyklerykał ale i
              antyreligijny ateista. ateistka własciwie.
        • tombra7 Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 06.09.06, 15:22
          w telewizji Trwam użyto sformuowania:"w jednym z wieluńskich liceów",
          nawet sie nie zająkneli że to katolickie,więc chyba im głupio?

          dla mnie jest jasne ,że osobniki słabe psychicznie jak ten zabójca, pod wpływem
          indoktrynacji stają się jeszcze słabsze,nie wytrzymuja napięcia i swoje problemy
          rozwiązuja za pomocą noża(patrz: zabójstwo brata Rogera -
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2871508.html?skad=rss )
          • adam81w a mnie denerwuje to ze w tv nie mowi sie ze to kat 06.09.06, 16:06
            olickie liceum , mowi sie tylko ze to liceum .

            kurde jak by ktos z tego liceum osiagnal jakis niewiadomo jaki sukces np w
            nauce to od razu by sie mowilo ze to byl ktos z KATOLICKIEGO LICEUM oraz jakie
            to wspalniale licea katolickie sa ze ich uczniowie osiagaja takie suckesy ,
            jesli natomiast jest jakas negatywna informacja o kims z liceum KAtolickiego to
            sie taki fakt ukrywa . pewnie jeszcze powiedza w wiadomosciach ze to bylo
            normalne swieckie liceum tak zeby babcie przed tv mogly sobie powiedziec " och
            jakie to rzeczy sie dzieja w tych komunistycznych liceach , w naszym katolickim
            taka rzecz nigdy by sie nie zdarzyla "

            ja nie chce naskakiwac na to liceum i mowic ze to sie tam zdarzylo akurat bo to
            liceum katolickie ale chce tylko by mowiono cala prawde czyli ze to bylo
            katolickie liceum.
            • wojtekqwerty Re: a mnie denerwuje to ze w tv nie mowi sie ze t 06.09.06, 16:10
              a ja slyszalem w tv ze to bylo katolickie liceum i ze nozownik jest jego
              absolwentem, wiec jednak czasem sie mowi - odladalem TVN, moze kacze media to
              kamufluja?
              • adam81w Re: a mnie denerwuje to ze w tv nie mowi sie ze t 06.09.06, 16:23
                tez to slyszalem , powiedzieli raz " katolickie liceum" a pozniej juz caly czas
                mowili " liceum" i " liceum"
            • nelsonek Re: a mnie denerwuje to ze w tv nie mowi sie ze t 07.09.06, 14:10
              Dzisiaj w wiadomosciach radia zet o 14:00 powiedziano wyraznie, ze odbyl sie pogrzeb osiemnastoletniej Darii zamordowanej przez swojego chlopaka na schodach katolickiego liceum. Swiatelko w tunelu?
          • adam81w Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 06.09.06, 16:08
            e osobniki słabe psychicznie jak ten zabójca, pod wpływem
            > indoktrynacji stają się jeszcze słabsze,nie wytrzymuja napięcia i swoje problem
            > y
            > rozwiązuja za pomocą noża


            tombra to wlasnie przez religie i indoktrynacje ludzie staja sie slabi psychicznie
            • tombra7 Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 06.09.06, 16:21
              fakt ,czy słaba psychika zabójcy była wrodzona czy nabyta(lub pogłębiona) w
              trakcie indoktrynacji,może stwierdzić jedynie psychiatra badajacy zabójce
              dziewczyny,ale jeśli bedzie on katolikiem to raczej jego badanie nie pójdzie w
              te strone.smile
              adam81w:"to wlasnie przez religie i indoktrynacje ludzie staja sie slabi
              psychicznie"-ja tak nie uważam,osobnik silny psychicznie nie da sobie wcisnąć
              kitu,arcypasterze wybieraja sobie najchętniej osoby z problemami,łatwiej nimi
              manipulować.
              • adam81w Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 06.09.06, 16:25
                a tak nie uważam,osobnik silny psychicznie nie da sobie wcisnąć
                > kitu,arcypasterze wybieraja sobie najchętniej osoby z problemami,łatwiej nimi
                > manipulować.

                bzdura . kazdy moze dac sobie wcisnac ten kit . oni sa naprawde dobrzy we
                wciskaniu tego swinstwa i robia to juz 2 000 lat .

                wniosukjac tombra z tego co napisales : wg ciebie kazdy kto jest wierzacy w boga
                jest slaby psychicznie.
      • wojtekqwerty a dlaczego chodziles do katolikiej szkoly? 06.09.06, 16:10
        sam chciales czy rodzice kazali?? nie wiedzieli zes aeista czy mieli nadzieje
        na nawrocenie?
        • nelsonek Re: a dlaczego chodziles do katolikiej szkoly? 06.09.06, 16:39
          Sam chcialem chodzic. Na religie juz wtedy nie chodzilem. Rodzice dobrze o tym wiedzieli.
          Co to ma wspolnego z omawiana przez nas sprawa?
          • wojtekqwerty Re: a dlaczego chodziles do katolikiej szkoly? 06.09.06, 18:14
            to nie ma nic wspolnego tylko ciekaw jestem co niewierzacych sklania do
            chodzenia do szkol wyznaniowych? Boisko mieli fajne czy jak? A moze to byla
            najblizsza szkola po prostu? Po prostu jestem ciekaw nic wiecej.
            • nelsonek Re: a dlaczego chodziles do katolikiej szkoly? 06.09.06, 18:34
              W sumie ciekawosc to nic zlego.
              Niczym sie nie kierowalem przy wyborze tej szkoly. A juz na pewno nie tym, ze jest to KLO. Szkola zas nie byla wyznaniowa, bo na zadnych zajeciach, na ktore chodzilem nie bylo slowa o religii. No moze na jezyku polskim gdy bylo cos o Biblii. Ale o tym zdaje sie w "normalnych" liceach tez ucza?
    • lliberte Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 06.09.06, 16:16
      Jeżeli chodzi o precycyzyjne określenie to powinno brzmieć:ateista-antyklerykał
      taki jak ja np.
      • kociak40 Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 07.09.06, 02:31
        A co to ma wspólnego czy szkoła była katolicka, czy nie. Ten młody 22-letni
        chłopak, można powiedzieć, że zabił z miłości, dziewczyna, ktorą kochał i być
        może nie widział możliwości dla siebie życia bez niej, dowiedział się, że ona
        chce z nim zerwać, jest niczym dla niej. Popełnił czyn w afekcie i nawet prawo
        karne uwzględnia to przy wyroku.
        • adam81w Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 07.09.06, 03:55
          kurde jak by ktos z tego liceum osiagnal jakis niewiadomo jaki sukces np w
          nauce to od razu by sie mowilo ze to byl ktos z KATOLICKIEGO LICEUM oraz jakie
          to wspalniale licea katolickie sa ze ich uczniowie osiagaja takie suckesy ,
          jesli natomiast jest jakas negatywna informacja o kims z liceum KAtolickiego to
          sie taki fakt ukrywa . pewnie jeszcze powiedza w wiadomosciach ze to bylo
          normalne swieckie liceum tak zeby babcie przed tv mogly sobie powiedziec " och
          jakie to rzeczy sie dzieja w tych komunistycznych liceach , w naszym katolickim
          taka rzecz nigdy by sie nie zdarzyla "
    • zonatyfacet Re: Jak sie traktuje katoliczki kobiety? 07.09.06, 09:12
      Nie jestem katolikiem i z tego powodu nie poszedłbym do liceum katolickiego.
      Morderca prawdopodobnie był katolikiem był twych wartościach wychowywany i był
      absolwentem tej szkoły katolickiej i miał zaburzenia psychiczne.
      Ja bym raczej zadał pytanie jak katolicy traktują kobiety?
      Już minister Środa o tym mówiła. Kobieta ma słuchać swojego męża i rodzic
      dzieci to jest ideał katolicki, kobieta matka kura domowa lub święta dziewica.
      Jak w małżeństwie katolickim jest źle kobieta ma znosić ten kryzys i nie może
      się rozwieść z mężem pijakiem i psycholem, który ją bije. Ksiądz jej mówi, ze
      ma nieś ten swój krzyż.
      To mamy przykład, dziewczyna odmawia chłopakowi dalszej znajomości a on ją
      bije i zabija to mi przypomina islam z ciemnej pustyni i skrajny katolicyzm
      afrykański
      • grgkh Re: Jak sie traktuje katoliczki kobiety? 07.09.06, 13:33
        Bardzo dobrze to podsumowałeś.
    • grgkh Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 07.09.06, 13:32
      Być może nie powiem niczego odkrywczego, ale to po prostu moja opinia o tym, co piszesz.

      > No właśnie, jaka nauka z tego płynie?
      > Że religia jest gówno warta?

      To prawda, bo nigdzie na świecie nie czyni z ludzi ideałów, a więc nie spełnia tego podstawowego zadania, o którym tak chętnie mówi. A może spełnia inne wazne zadanie, o którym nie chce mówić? Owszem, jest narzędziem do sterowania ludźmi, a ponieważ uzależnia ich od siebie bardzo mocno, więc też intensywnie jest w tym celu wykorzystywana. Połóżmy na wadze tę wadę i zaletę - koszty obsługi zadania o nazwie "religia" są zbyt duże, byśmy nie mieli dążyć do jego wyłączenia.

      > Że bozi nie ma?

      Nie ma.

      > A może to KATOLSTWO prowadzi do takich rzeczy?

      Statystycznie nie prowadzi. Natomiast nie jest w stanie zapobiec. A jednak twierdzi, że "czyni starania w tym kierunku" przypisując sobie ich pewną efektywność.

      I dlatego religii powinno nie być, bo jest ona oparta na fałszu. Tego fałszu uczy ludzi, a potem wylewa on się do np. polityki. Uczy ich akceptacji fałszu wśród "swoich", nakłaniając do stosowania moralności Kalego. Itd.

      Mnie także mierzi rozpatrywanie tej sprawy w kontekście religijnym. I potoczy się ona tym samym korytem, co zwykle - co złe, to Szatan, a co dobre i pokrzywdzone, to Bóg. Po to, by doskonalić religijne narzędzie i utrwalać w ludziach przekonanie o tym, jakie ono jest doskonałe.
      • nelsonek Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 07.09.06, 14:12
        I taka nauka plynie z tego mogderstwa?
        • grgkh Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 07.09.06, 14:24
          Z morderstwa nie płynie nauka inna niż taka, że ktoś dokonał czynu, na który pozwoliła jego psychika, a na który nie zgadzamy się w ramach reguł współżycia grupowego.

          Psychika, to skomplikowany twór. Jeśli nie wystąpią czynniki związane bezpośrednio z zakłóceniem działania organizmu w sferze fizycznej, to jest oczywiste, że reszta zależy od psyche. A ta jest wynikiem kształtowania się w przeszłości, każdego dnia. Nie ja jestem sędzią i nie ja będę ważył, według obowiązującego prawa, co odegrało jaką rolę. Chcesz, to sobie snuj takie przypuszczenia.
          • nelsonek Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 07.09.06, 14:31
            I kto tutaj snuje przypuszczenie?


            Pytanie: No właśnie, jaka nauka z tego płynie? Że religia jest gówno warta?

            Twoja odpowiedz: To prawda,
            • grgkh Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 07.09.06, 15:16
              nelsonek napisał:

              > I kto tutaj snuje przypuszczenie?
              > Pytanie: No właśnie, jaka nauka z tego płynie?
              > Że religia jest gówno warta?
              > Twoja odpowiedz: To prawda,

              Moja ocena religii wynika z całokształu, a nie z jakiegoś jednego zdarzenia. Biorę pod uwagę jej pozytywy i negatywy.

              Jest takie przysłowie - "łyżka dziegciu psuje beczkę miodu". Czy rozumiesz jego sens?

              W kwestiach moralności, oceny dobra i zła, liczy się to "zepsucie". Zdaję sobie sprawę z tego, że nóż jest też niebezpiecznym narzędziem, można nim zabić, ale życie bez noży byłoby niemożliwe, spadło by w swej jakości na samo dno.

              Dlatego noży nie dajemy małym dzieciom i na pokład samolotów nie wpuszczamy ludzi z nożami. A w pozostałych przypadkach wychowujemy tak, by zminimalizować szansę na ich złe wykorzystanie.

              Z religią pozornie jest podobnie, ale...

              Jej brak nie spowoduje upadku moralnego ludzkości, bo ateiści nie różnią się statystycznie poziomem swojej moralności od religiantów. A religia twierdzi, że ona bardzo dużo jest w stanie na tym polu zdziałać. Kłamie.

              Tam, gdzie nie ma religii, nie może ona służyć jako narzędzie do ogłupiania i panowania nad ludźmi. Więcej, zaistnieje potrzeba wypowiedzenia neutralnego światopoglądu moralnego, opartego na prawdziwych, a nie wydumanych zasadach i zniknie fałsz przesycający za sprawą religii nasze życie publiczne. Może wreszcie ten światopogląd będzie miał szansę się upowszechnić, bo dotychczas jest przez religię fałszywie oczerniany (łączony z komunizmem, jakimś wydumanym zgniłym liberalizmem itd).

              Bilans - religia JEST "gówno warta".

              P.S.
              (1) Adminie, daruj mi ten wulgaryzm. wink
              (2) Nelsonku, dajże Ty mi wreszcie spokój. Różnimy się rozumieniem wielu spraw, ale także uczciwością podejścia do nich. Przestań do upadłego bronić tez, które upadły. Siłą mojego podejścia jest przykład z nożem, który potrafiłem wykorzystać we właściwy sposób, wbrew intuicji, która na pierwszy rzut oka ostrzega, że jest to niepewny grunt. Prawda zawsze musi się dać obronić, tylko trzeba wiedzieć, jak to zrobić.
              • nelsonek Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 07.09.06, 15:27
                Alez ja sie z Toba zgadzam. Jednak odwracasz kota ogonem. Piszesz NIE NA TEMAT. Stawiasz durna teze, ze z tego morderstwa plynie nauka, ze religia jest gowno warta. W nastepnym poscie zas przeczysz temu. Zdecyduj sie, bo poki co to teorie przez Ciebie stawiane nie sa niczego warte. I nie mow mi, ze moje tezy upadly, skoro ich nie obaliles.

                I kolego: nie ma obowiazku odpowiadania na moje posty. Nie mozesz mi tez zabronic odpisywania na te posty na ktore to mam ochote. Tak wiec
                • grgkh Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 07.09.06, 16:01
                  nelsonek napisał:

                  > Alez ja sie z Toba zgadzam. Jednak odwracasz kota ogonem.

                  Mam w domu kota, ale traktuję go po ludzku, nie znęcam się nad nim. wink

                  > Piszesz NIE NA TEMAT.

                  Piszę tak, jak mi się podoba. Dygresje nie są obłożone klatwą. A od tematów nie uciekam.

                  > Stawiasz durna teze,

                  Oczywiście, moja teza - durna teza. wink

                  > ze z tego morderstwa plynie nauka, ze religia jest gowno warta.

                  Pokaż, gdzie przeprowadziłem takie rozumowanie? Zacytuj, zalinkuj.
                  NIE ZNAJDZIESZ TAKIEGO MIEJSCA. Po co więc to mówisz?
                  A jaka jest religia, to przecież wiemy, prawda?

                  Moja moralność opiera się na zasadzie: nie rób drugiemu, co tobie niemiłe. Ale rodzice dali mi jeszcze jedną ważną, życiową przestrogę, nakazali nauczyć się przełykać gorycz przyznawania się do własnego błądzenia. Bo liczy się obiektywny wynik poszukiwań, a nie osiągnięcie chwilowej, wykrzyczanej przewagi. Chwila przemija szybko. Gdy gromadzimy ziarna tylko prawdy, to jest nadzieja, że opierając się na nich, później nie pobłądzimy. Weryfikuj założenia, to, co wydaje się pewne dziś, jutro, być może, da się jakoś podważyć. Pamiętaj o tym.

                  > I nie mow mi, ze moje tezy upadly, skoro ich nie obaliles.

                  Gratuluję Ci dobrego samopoczucia. Tak trzymaj. smile Ale mimo zbieżnego światopoglądu, nie chciałbym być w jednej drużynie z Tobą - oceniając to dziś, z perspektywy naszych ostatnich rozmów. Jak będzie jutro - nie wiem.

                  No i nie czuję żadnej urazy, i pozdrawiam Cię.
                  • nelsonek Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 07.09.06, 16:29
                    Grgkh: Piszę tak, jak mi się podoba. Dygresje nie są obłożone klatwą. A od tematów nie uciekam.

                    Nelsonek: Skoro ktos twierdzi co innego a drugi zaczyna uogolniac (czyli pisac nie na temat) jak najbardziej jest uciekamniem od tematu. A pisz sobie jak chcesz. Nie bronie Ci tego.

                    Grgkh: Oczywiście, moja teza - durna teza. wink

                    Nelsonek: Teza jest durna nie dlatego, ze jest Twoja.

                    Grgkh: Pokaż, gdzie przeprowadziłem takie rozumowanie? Zacytuj, zalinkuj. NIE ZNAJDZIESZ TAKIEGO MIEJSCA. Po co więc to mówisz? A jaka jest religia, to przecież wiemy, prawda?

                    Nelsonek. Dlugo nie musze szukac. Masz rotka pamiec.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=48122993&a=48211074
                    Pytanie: No właśnie, jaka nauka z tego płynie? Że religia jest gówno warta?
                    Twoja odpowiedz: To prawda,
                    CBDO

                    Grgkh: Moja moralność opiera się na zasadzie: nie rób drugiemu, co tobie niemiłe. Ale rodzice dali mi jeszcze jedną ważną, życiową przestrogę, nakazali nauczyć się przełykać gorycz przyznawania się do własnego błądzenia. Bo liczy się obiektywny wynik poszukiwań, a nie osiągnięcie chwilowej, wykrzyczanej przewagi. Chwila przemija szybko. Gdy gromadzimy ziarna tylko prawdy, to jest nadzieja, że opierając się na nich, później nie pobłądzimy. Weryfikuj założenia, to, co wydaje się pewne dziś, jutro, być może, da się jakoś podważyć. Pamiętaj o tym.

                    Nelsonek: Kazda rada dobra. Dzieki. Od oponenta rowniez. Madry uczy sie na cudzych bledach. Glupi - na swioch.

                    Grgkh: Gratuluję Ci dobrego samopoczucia. Tak trzymaj. smile

                    Nelsonek: I vice versa.

                    Grgkh:Ale mimo zbieżnego światopoglądu, nie chciałbym być w jednej drużynie z Tobą - oceniając to dziś, z perspektywy naszych ostatnich rozmów. Jak będzie jutro - nie wiem.

                    Nelsonek: Tez nie jestem wrozbita.

                    Grgkh: No i nie czuję żadnej urazy, i pozdrawiam Cię.

                    Nelsonek: Ja rowniez. Pozdrowienia!
                    • grgkh Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 07.09.06, 22:37
                      > Grgkh: Pokaż, gdzie przeprowadziłem takie rozumowanie?
                      > Zacytuj, zalinkuj. NIE ZNAJDZIESZ TAKIEGO MIEJSCA. Po co więc to mówisz?
                      > A jaka jest religia, to przecież wiemy, prawda?
                      >
                      > Nelsonek. Dlugo nie musze szukac. Masz rotka pamiec.
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=48122993&a=48211074
                      > Pytanie: No właśnie, jaka nauka z tego płynie?
                      > Że religia jest gówno warta?
                      > Twoja odpowiedz: To prawda,
                      > CBDO

                      Czy wiesz, co to jest chronologia faktów? Ona przeczy temu, co mówisz. Sprawdź zawartość trzech ostatnich postów. Według Ciebie, najpierw pojawiła się moja odpowiedź, a potem to Ty o nią zapytałeś. Treści nie będę analizował, choć widzę od pierwszego rzutu okiem, że też się nie zgadza. Myśl sobie, co chcesz. Niech będzie, że masz rację. Nie chcę już dalej tego ciągnąć. Naprawdę żałuję, że się wdałem w to wszystko. Przepraszam, jeśli Ci to coś pomoże. OK?
                      • nelsonek Re: Nożownik w KATOLICKIM liceum 07.09.06, 22:51
                        Nie potrzebuje zadnej pomocy. Pytanie bylo proste, zwiezle i zrozumiale. Twoja odpowiedz tez. Faktom mozna przeczyc, ale one pozostaja niewzruszone. Chronologia nie ma nic do rzeczy. A ja tam niczego nie zaluje. I tego, ze wytknalem Ci blad tez zalowac nie mam zamiaru. A Ciebie do niczego nie zmuszalem, nie zmuszam i zmuszac nie bede.

                        Trzym sie cieplutko.
                      • nelsonek Aha 07.09.06, 22:56
                        zeby byla jasnosc czemu chronologia nie ma nic do rzeczy. Twoje zdanie bylo takie: "Pokaż, gdzie przeprowadziłem takie rozumowanie? Zacytuj, zalinkuj. NIE ZNAJDZIESZ TAKIEGO MIEJSCA." Ze ono jest nieprawdziwe pokazalem wczesniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka