grgkh
27.10.06, 10:41
Odpowiadam tutaj Andrzejowi (kociak40), bo nie chcę tamtego wątku zaśmiecać dyskusją "nie na temat".
kociak40 napisał:
> Matka_kurka, jak widać, może tak bez końca,
> takie długie teksty walić, co poniekąd jest sztuką samą w sobie.
> Llibetre tylko zabrał raz głos i to z informacją, aby jak najwięcej
> takich tekstów mu podsyłać, bo ucztuje na nich,
> widać dobrze na niego wpływają.
> Mnie ciekawi, czy tak na wszystkich te teksty działają?
> Czy ja jeden jestem osamotniony, który nie ma cierpliwości tego
> czytać, zwłaszcza tych przekonań politycznych matki_kurki?
> Tylko tak w kwestii formalnej piszę,
> nie chcę wypowiadać się co do meritum, aby więcej matka_kurka
> się nie rozpisała.
Sienkiewicz pisał swego czasu "ku pokrzepieniu serc". Matka spełnia podobną rolę wobec potopu bełkotu i zafałszowania rzeczywistości. Nie potrafię się z tym pogodzić, nie umiem być całkiem obojętny. Potrzebuję od czasu do czasu kontaktu z ludźmi rozsądnie myślącymi. Wydaje mi się, że jest ich więcej, że nie jestem w tym osamotniony, a jeśli nawet jesteśmy marginesem, to chociaż tyle niech będzie, że sobie czasem dodamy wzajemnie otuchy. Czytam, gdy mam chęć, ale bywa, że gdy ją mam, nie udaje mi się dotrzeć do takich tekstów.
Kopiuję je, gdy natrafię na nie, ale ich najczęściej specjalnie nie poszukuję, a jedno miejsce gdzie je wklejam umozliwia potem dotarcie do nich w razie takiej potrzeby. Ta suma wklejek jest wycinkiem, rejestracją naszego obecnego życia politycznego i zebraniem oraz ocaleniem "twórczości" jednego autora. I on - pisząc, i ja - kopiując jego teksty, wyrażamy swój bunt przeciwko wszechobecnemu zakłamaniu...