Dodaj do ulubionych

Ministerstwo Zdrowia promuje pseudoantykoncepcję

28.11.06, 10:05
Żeby więcej takich rodzin jak ta z Kraszewa koło Działdowa - dwunastka
zdrowych (no może nie wszystkie), polskich dzieci, bez żadnej chemii -
ministerstwo zaangażowało się w promocję "naturalnych" metod "antykoncepcji":

wiadomosci.onet.pl/1440889,11,item.html
Obserwuj wątek
    • des4 Re: Ministerstwo Zdrowia promuje pseudoantykoncep 28.11.06, 13:10
      NPR to "pseudoantykocepcja"???
    • mala_cholera Re: Ministerstwo Zdrowia promuje pseudoantykoncep 28.11.06, 13:22
      "Kampania zachęcająca do naturalnych metod antykoncepcji trafi do telewizji,
      radia i szkół."

      Bo akurat wszystkie kobiety, a tym bardziej nastolatki maja tak regularny okres,
      ze zamiast prezerwatyw, czy pigulek moga stosowac kalendarzyk. Puknij sie w
      glowe panie ministrze, jak nie pomoze, to jeszcze raz, az do skutku. Nie
      zapominajmy o tym, ze sie w dniach plodnych najbardziej chce (bynajmniej mi). ;P
      • jotkajot49 Re: Ministerstwo Zdrowia promuje pseudoantykoncep 28.11.06, 20:33
        >Puknij sie w glowe panie ministrze, jak nie pomoze, to jeszcze raz, az do skutku.

        W te zakute łby to nie wystarczy pukać. Tu trzeba by przyładować potężna pałą,
        to może doznałby iluminacji trochę większej niż daje gromnica!
      • the_dzidka Re: Ministerstwo Zdrowia promuje pseudoantykoncep 28.11.06, 22:54
        Masz całkowitą rację z tym pukaniem (w głowę oczywiście wink ale na litość,
        PRZYNAJMNIEJ, PRZYNAJMNIEJ, a nie "bynajmniej"! Ja bardzo przepraszam, ale jak
        słyszę "bynajmniej" (zamiast przynajmniej), "dwutysięczny szósty" albo "cofać
        do tyłu" i "ochraniarze" to rękawice bokserskie mi same na dłonie wskakują!
        PROSZĘ!!!!!!!!!
        • grgkh Re: Ministerstwo Zdrowia promuje pseudoantykoncep 29.11.06, 00:05
          Ja kiedyś w ten sam sposób prześladowałem swoje dzieci. Najpojętniejszą okazała
          się córka, która teraz (w odwecie pewnie) napada na mnie za takie różne,
          popełniane przeze mnie błędy językowe. A zdarzają mi się. smile Ale traktuję to
          jako naukę na wesoło i staram się korzystać z dobrych rad.
          • grgkh O języku 29.11.06, 14:04
            I coś tu jeszcze dorzucę.

            Może nie byłoby takie głupie założyć jakiś oddzielny wątek językowy i przez jakiś czas cytować w nim co się komuś nie za dobrze napisało. Sens tego jest taki, że gdy czytamy na okrągło - a przecież na forum to nieuniknione - wypowiedzi z błędami, to nasiąkamy większymi możliwościami ich popełniania osobiście. Ja się nie obrażę, gdy mi coś wytkniecie, a inni? Mam nadzieję, że nieagresywna forma takich połajanek pomoże nam w akceptacji tego przedsięwzięcia. No, dzidka, do roboty... wink

            I jeszcze coś na temat języka z tekstu w GW. Naprawdę warto przeczytać. Ja to zauważałem od samego początku, ale jest w moim otoczeniu wiele osób, którym to wcale nie przeszkadza. Dziwne...

            Dramat języka. Uwagi o mowie publicznej IV RP
            • mala_cholera Re: O języku 29.11.06, 15:25
              Jestem za. Zdarza mi sie robic bledy, wole jak mnie ktos poprawi. Rozmawiam
              przewaznie w jezyku niemieckim i czasami pewne zwroty umykaja mi z glowy.
              Dochodzi do tego fakt, ze mezczyzna moj kochany kaleczy polski na kazdym kroku i
              ciezko sie czasem bledami takimi nie zarazic. Bede wdzieczna jak mi je czasem
              wytkniecie. wink
        • mala_cholera Re: Ministerstwo Zdrowia promuje pseudoantykoncep 29.11.06, 13:10
          the_dzidka napisała:

          PRZYNAJMNIEJ, a nie "bynajmniej

          Nie denerwuj sie Dzidka. Wezme sobie do serca. wink
    • adam81w Re: Ministerstwo Zdrowia promuje pseudoantykoncep 28.11.06, 20:30
      ciemnogrod. kalendarzyk to najwiekszy debilizm i kretynizm o jakim slyszalem.
      czemu im tak zalezy zeby oglupiac ludzi?
      • donkichol Re: Ministerstwo Zdrowia promuje pseudoantykoncep 30.11.06, 22:02
        > czemu im tak zalezy zeby oglupiac ludzi?

        Bo tak naprawdę chodzi o...umyślne propagowanie metod nieskutecznych, żeby
        Polacy się rozmnażali. W zlaicyzowanym świecie Polska jest wyjątkowo ważnym dla
        Watykanu "zasobnikiem" katolików. W takich krajach, zdominowanych przez
        katolików, Kościół wywiera nacisk by prowadzić odpowiednią politykę
        prokreacyjną. Jak wiadomo, religie rozpowszechniają się na ogół przez
        rozmnażanie, a nie przez świadomy wybór jednostek.
        Przypominają wirusy przenoszone drogą płciową, z rodziców na dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka