10.12.06, 00:42
Wzorce są pewnymi odniesieniami, uznanymi, godnymi do naśladowania.
W TV pokazali reportaż z zakonu pustelniczego męskiego (jest taki w Polsce).
Obecnie jest 42 zakonników-pustelników w różnym wieku, nie mogą nawet mówić,
nie mogą rozmawiać między sobą (co dwa lata na krótko może ich ktoś odwiedzić
z rodziny i wtedy mogą rozmawiać z bliskimi). Zajmują ogromny teren otoczony
wysokim murem, nic z "zewnątrz" do nich nie dociera, nie mają radia,
telefonów, telewizorów. Zajmują się uprawą ziół i mają ogromne doświadczenie
w tym zakresie. Mieszkają w osobnych celach, modlą się i uprawiają te zioła,
a także wykonują inne prace porządkowe w ogrodzie. Relacjonował ich życie
opat (ten może mówić) i powiedział, że "dorobili się" własnego świętego, to
znaczy jeszcze nie jest świętym, ale będą się starać o jego uznanie za
swiętego, gdyż będzie dla nich wzorcem zakonnika-pustelnika. Co zrobił
ten "wzorzec"? Otóż będać zakonnikiem w tym zakonie, 32 lata temu, zamknął
się w takim małym domku (jak większa altanka, tylko murowany) znajdującym się
na skraju ogromnego ogrodu i tyle go wiedzieli. Siedział tam przez 32 lata w
samotności, nikt go nie widział, dostarczano mu tylko o stałej godzinie
rannej jedzenie, które stawiano na zewnątrz i zabierano wystawione naczynia z
dnia poprzedniego. To był jedyny znak, że zyje. Właśnie zmarł w wieku 92 lat.
Zorientowano się o tym, gdyż postawione jedzenie przed domkiem nie było
zabierane. Jak z prostego rachunku wynika, zamknął się w tym domku mając 60
lat. Będzie teraz po śmierci "wzorcem" ale nie rozumiem czego? Zamiast 32
lata temu wezwać psychiatrę, to pozwolili mu tam siedzieć i teraz swiętym go
robić będą. Nic nie napisał, żadnych przemyśleń nie spisał. To, że modlił
się, nic nie znaczy dla "wzorca", inni zakonnicy też modlą się w celach, nic
w tym nadzwyczajnego. Co zatem mógł tam robić, że go tak wyróznią? Nic mi na
myśl nie przychodzi, chyba tylko to, że na pewno "pierdział" ale
uwzgledniając te postne jedzenie, ktore mu donoszono, nie było to "wzorcowe",
raczej mając słaby słuch w tym wieku, sam go nie słyszał, wiec i ocenic nie
mogł.
Nie mogę nic wymyśleć w czym jego zasługa tak wielka? Opat nie powiedział.
Obserwuj wątek
    • markus.kembi Re: Wzorzec 10.12.06, 00:53
      Świętym byłby dopiero wtedy, gdyby przez te 32 lata niczego nie jadł ale żył,
      tylko że wtedy skąd by wiedzieli, że żyje, skoro poznawali to po znikaniu jedzenia?
    • adam81w Re: Wzorzec 10.12.06, 05:35
      wow wow wow puk puk big_grin wow wow wow
    • wanda43 Re: Wzorzec 10.12.06, 21:37
      Na jaka cholere komu taki "swiety".Co on dobrego zrobil?Nic,siedzial tam i tyle.
      Wogole po co komu te wszystkie zakony.Jest tego przeogromna ilosc,co jeden,to
      dziwniejsza nazwa,ale pozytku zadnego.
    • kociak40 Re: Wzorzec 11.12.06, 01:36
      Właśnie, po co te zakony? Też tego nie mogę zrozumieć.
      Inny przykad. W Polsce jest 512 "karmelitanek bosych",
      są w 18 klasztorach. Ich zadaniem jest 16 godzin dziennie modilić
      się za "ojców kościoła", czyli modlą się gorliwie, aby księża postępowali
      zgodnie z nakazem Jezusa. One się modlą, zimno im w stopy (chyba są boso?)
      a księża robia "swoje", nawet nie zważają na te ich gorliwe modlitwy.
      Jaki jest sens poświęcania życia doczesnego tych kobiet na "klepanie"
      tego samego przez 16 godzin dziennie?
      • dunajec1 Re: Wzorzec 11.12.06, 03:36
        Moze jak by nie bylo modlitw to by "dobrodzieje"jeszcze wiecej grzeszyli?
        • krzyc_h Re: Wzorzec 11.12.06, 09:49
          dunajec1 napisał:

          > Moze jak by nie bylo modlitw to by "dobrodzieje"jeszcze wiecej grzeszyli?

          To jest poprostu technicznie niemożliwe żeby robić koło siebie jeszcze więcej
          syfu niż to robią czarni.

      • marcinlet Re: Wzorzec 11.12.06, 12:32
        kociak40 napisał:

        > Właśnie, po co te zakony? Też tego nie mogę zrozumieć.
        > Inny przykad. W Polsce jest 512 "karmelitanek bosych",
        > są w 18 klasztorach. Ich zadaniem jest 16 godzin dziennie modilić
        > się za "ojców kościoła", czyli modlą się gorliwie, aby księża postępowali
        > zgodnie z nakazem Jezusa. One się modlą, zimno im w stopy (chyba są boso?)
        > a księża robia "swoje", nawet nie zważają na te ich gorliwe modlitwy.
        > Jaki jest sens poświęcania życia doczesnego tych kobiet na "klepanie"
        > tego samego przez 16 godzin dziennie?
        Może powinien powstać zakon modlący się za te karmelitanki bose, by się dobrze
        modliły za "ojców kościoła"?
      • wanda43 Re: Wzorzec 11.12.06, 13:03
        One sie modla,kler grzeszy bez opamietania,afera za afera,znakiem tego te ich
        modly psu na bude.
        • dunajec1 Re: Wzorzec 11.12.06, 22:16
          Ja tam bym takiej budy podszywanej "modlami"dla swojego burka nie dal.
          • xxara Re: Wzorzec 11.12.06, 22:20
            Wzorzec katolika: siedzi, pierdzi i glupot nie pierdoli. Santo subito!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka