grgkh
29.01.07, 16:13
Czas. Zmienność. Ewolucja ku formom coraz bardziej złożonym. Nieustanna rywalizacja. Stare musi zostać pokonane i najpewniej wyeliminowane, bo ilość miejsca i zasoby są ograniczone.
Ludzie prowadzą wojny. To one w wielkim stopniu przyczyniają się do postępu, bo wtedy rywalizacja jest bardziej brutalna, bezwzględna. To one, to ZŁO konieczne, przyczyniły się kiedyś do pchnięcia medycyny do przodu, a dzisiejszy świat technologii wciąż dużo im zawdzięcza.
Religia uważa, że nie powinno się nic zmieniać i zawsze stała w opozycji do postępu, który podważał jej sens, przede wszystkim dlatego, że eliminował biedę, zależność od sił przyrody i poszerzał prawdziwą wiedzę o świecie.
Smuci mnie załamywanie się polskiego systemu oświaty, edukacji i odwoływanie się do bajkowych ideałów rodem z prastarych ksiąg religijnych. A jak sobie radzą z tym w Izraelu? Przecież stamtąd pochodzi religia panująca w Polsce i tam wciąż żywe jest odwoływanie się do tradycji związanych z tym samym co w Polsce Bogiem?
Co kraj to obyczaj, a nasze obyczaje są na niesłychanie niskim poziomie. Gdy szef rządu doznaje urazu, bo od spraw polityki biegnie do sejmowej kaplicy, to wydaje mi się, że cofamy się do czasów najpierwotniejszego szamaństwa. A przecież można być krajem nowoczesnym i stawiającym na wiedzę:
wiadomosci.onet.pl/1386933,242,kioskart.html