redykolek
16.03.07, 18:16
Podstawowym błędem jest ten, który stawia naprzeciw siebie rozmaitych
wyznawców tego, co potocznie nazywa się religiami oraz rozmaitych zwolenników
tego, co potocznie nazywa się ateizmem. Ale jest to taki sam absurd jak
przeciwstawianie sobie ciał przezroczystych i nieprzezroczystych albo państw
komunistycznych i niekomunistycznych. Jest tak dlatego, ponieważ:
1. Partykuła przecząca "nie" nie informuje o jakichkolwiek konkretnych
poglądach danego osobnika zwanego ateistą (poza tym, że nie wierzy on w coś,
co nazywa się bogiem), a tylko konkretne poglądy się liczą, i tylko one mogą
być podstawą dla klasyfikowania światopoglądów.
2. Wrzuca się do jednego worka coś, co obdarza się etykietką "religia", a co
w rzeczywistości może być tak samo różnorodne, jak rozmaite światopoglądy
określane mianem ateistycznych.