kociak40
01.11.07, 14:38
Nigdy nie chodzę na cmentarz 1-2 listopada. Nie lubię
tego "dzikiego" tłumu, tego ścisku przy bramie cmentarnej, stania w
kolejce do studni po wodę do słoika itd. Zawsze odwiedzam groby
bliskich 31 października. Tak też było obecnie. Było już ciemno, a
jeszcze były realizowane na cmentarzu dwa pogrzeby i to z obecnością
innych księży. Czy to nie prawdziwe "szczęście" w nieszczęściu?,
załapać się jeszcze w ostatniej chwili na obecne Święto Zmarłych?
Kwiaty i znicze będą z pogrzebu, na wypominki nie trzeba dawać
ofiary, wykupione modlitwy na pogrzeb będą ważne, w Czyścu też
świętują, więc 2 dni przerwy w mękach. Dobre "wyliczenie"
i "realizacja".