grgkh
28.02.08, 15:24
Seksafera z udziałem prezydenta Olsztyna. Ktoś z komentujących na
portalu TVN24 zwrócił na to uwagę, ale wydało mi się to tak istotne,
że warto o tym tutaj powiedzieć.
Przyjrzyjcie się zdjęciu Małeckiego z obrazem JP2 w tle. Ten obrazek
jest kwintesencją istnienia religii i sytuacji w naszym kraju. Czy
nie jest często tak, że religia służy maskowaniu działalności
wątpliwej moralnie? Czy to nie dlatego jesteśmy tak "religijni" jako
naród, bo jesteśmy jednocześnie tak zepsuci, a religia ma być
zasłoną dymną dla naszej ułomności? Czy to, że religia odpuszcza
grzechy "po znajomości" (chwilowej z facetem w konfesjonale) nie
jest niwelowaniem uciążliwości działania ewolucyjnie ukształtowanego
w nas sumienia?
Obrazek JP2 na ścianie i kanalia czuje się bezkarny, i w glorii
sprawowanej władzy rządzi nami wszystkimi. Rządzi, między innymi, za
pomocą religii. Religia w służbie zła. Wokół nas.