Dodaj do ulubionych

Co o tym myślicie?

13.05.08, 14:58
Co myślicie o tym człowieku?
psychologia-perswazji.pl/art-motywacja.php
Obserwuj wątek
    • bro-wn Re: Co o tym myślicie? 13.05.08, 15:06
      Sorry,trochę za szybko nacisnęłam..Czy ktos z Was wiedzac,ze urodzi
      mu/jej się niepełnosprawne dziecko zdecydowałby o np umieszczeniu go
      w jakims ośrodku,pod opieką wykwalifikowanego personelu,czy chciałby
      sam się opiekować? A moze decyzja o aborcji?
      • marketa0 Re: Co o tym myślicie? 13.05.08, 18:30
        Chyba pomyliły Ci się fora, koleżanko, która nie rodziła
        Ja urodziłam syna z wadą serca. Dopóki żył roiliśmy sobie z mężem różne takie
        marzenia o specjalnym wózku, o specjalnej aparaturze do kontrolowania pracy jego
        serca, nawet o specjalnym samochodzie żeby można było go na jakąś wycieczkę
        zabrać.....
        On nas od tego uwolnił w 32 dniu swojego życia.
        I niech nikomu nie przyjdzie do głowy pytać po chamsku czy jestem chrześcijanką
        czy nie.
        • bro-wn Re: Co o tym myślicie? 15.05.08, 11:16
          Bardzo, bardzo Cię przepraszam,że nieświadomie i naprawdę bez
          złośliwych podtekstów wybrałam taki temat wątku.Jest mi bardzo
          przykro,że przez to wróciły do Ciebie bolesne wspomnienia.Bardzo
          współczuję Tobie i Twojej rodzinie,naprawdę.
          Mam dwoje dzieci,młodszy syn od urodzenia przewlekle (i byc moze
          nieuleczalnie)choruje.
          • marketa0 Re: Co o tym myślicie? 20.05.08, 17:10
            Dzięki za odzew.
            Liścik wysłałam do Ciebie - odbierz.
            Pozdrawiam
            marta
      • grgkh Re: Co o tym myślicie? 13.05.08, 21:16
        Wybrałaś naprawdę bardzo dobry przykład. Zwróć uwagę, jak pasuje on do tego, co pisałem Ci tutaj. Ludźmi jesteśmy tylko dzięki innym ludziom. Jako płód najpierw, potem niemowlę, a potem przez całe życie DOSTAJEMY coś. Ale żeby relacja była pełna, to MUSIMY zwracać. Ludźmi jesteśmy dzięki komunikacji i wspólnocie. Tamten człowiek bez kończyn miał ogromne szczęście. Takich jak on jest jednak tysiące. Kimś takim ja on był Janusz Świtaj. Znasz pewnie jego historię. Odsunięty na margines, sprowadzony do roli wegetatywnej, nie dlatego że nie był zdolny do niczego więcej, ale dlatego że był nikomu niepotrzebny. Chciał umrzeć. Nie mógł, bo w swojej niesprawności nie miał możliwości technicznych, by popełnić samobójstwo. A ilu samobójców rozstaje się z życiem, tylko dlatego że są sami pośród tłumu?

        Człowiek ma zdolność przeżywania uczucia największej możliwej więzi. Nie on jeden. To się nie narodziło ze świadomością ludzkiego "ja". Zwierzęta też mają zaprogramowaną podobną zdolność - miłość, oddanie i idące za tym największe poświęcenie. I dlatego często zwierzęcy rodzice chronią swe dzieci przed utratą życia bardziej od siebie. To uczucie jest bazą. Ono jest PRZEZNACZONE do określonego celu. Dzięki niemu gatunek, i geny, które go determinują, może przetrwać. To uczucie pierwotnie jest przeznaczone dla ludzi, a nie dla bogów. Ale zagospodarować nauczyli się je ludzie także i inaczej. Też z korzyścią dla losu swego gatunku. Tak jak agresję, która służyć ma atakowi i zdobyciu "łupu", a kierowana jest, jakże często, wewnątrzgatunkowo, przeciwko nam samym

        Życie i przetrwanie, to gra. Od nas zależy, jakie zasady współistnienia ustanowimy, jakiego rodzaju społeczeństwo spróbujemy zbudować. Powtarzam - religia jest zbędna. To używka i namiastka. Narkotyk - by się znieczulić na ból i cierpienie, które sami sobie fundujemy; a surogat życia - bo to, które mamy, nie jest takim, jakiego naszej psychice potrzeba. Zmieniajmy świat na lepsze, a nie oszukujmy ogłupione tłumy, że po śmierci dostaną nagrodę za potulność uczestnictwa w tragifarsie.

        I te hipokryzyjna banda pijawek, która żeruje na nas, a nie stać ją na to, by komuś powiedzieć, jak jest naprawdę. Bo to nie w jej interesie.

        Religia jest ideologią nienawiści i agresji, bo oparta jest na kłamstwie, ciemiężeniu i szukaniu wroga wśród tych, którzy nie poddali się jej władzy absolutnej.
    • 0golone_jajka Znamienne jest to 16.05.08, 15:47
      że gość ani razu nie powołał się na bogów w swoim 20minutowym przemówieniu. Osiągnął to co osiągnął, a to jest baardzo dużo, dzięki ludziom i swojej pracy i wytrwałości. Bez bogów. Da się. To pocieszające.

      Ale powiem szczerze, że gdybym w czasie ciąży wiedział że dziecko będzie bez rączek i nóżek to bym ja abortował. Jednemu na milion tak się uda, reszta ma przesrane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka