edico
23.07.08, 20:23
Fama religijna głosi, że po śmierci Abla Bóg oznajmił Kaimowi, iż wie o jego
grzechu zabójstwa, zna każdy czyn człowieka a nawet myśli jego serca i mówi do
niego: "Głos krwi brata twego woła do mnie z ziemi. Bądź więc teraz przeklęty
na ziemi, która rozwarła paszczę swoją, aby przyjąć z ręki twojej krew brata
twego. Gdy będziesz uprawiał rolę, nie da ci już plonu swego. Będziesz
tułaczem i wędrowcem na ziemi" (1 Mojż. 4:10:12).
Dalej opowieść ta jest już utkana wieloma sprzecznościami:
- temu, kto by śmiał uderzyć Kaina, Bóg grozi siedmiokrotną zemstą. Dlaczego?
- kogo niby miał bać się Kain, skoro oprócz niego i jego rodziców jeszcze
żadnych ludzi nie było na ziemi?
- dlaczego w trakcie rozprawy nad Kainem Bóg zmienia front i zamiast potępić
zabójcę, zaczyna go chronić?
- o co właściwie pobili się bracia - o względy Boga, czy może też o coś
zupełnie innego?
- skąd się wzięła dziewczyna, którą poślubił, i czy przypadkiem nie była jakąś
nieznaną np. jego siostrą?
A przede wszystkim, nie wiadomo, jaki jest morał całej tej historii, bo W
końcu Kain okazuje się przecież być człowiekiem wielkiego sukcesu: zakłada
swój ród (rzecz bardzo ważna dla ludów starożytnych) i buduje pierwsze miasto.
A zatem Kain-bratobójca okazuje się twórcą pierwszej cywilizacji na ziemi!!!
Ponieważ na te forum - jak można sądzić po wpisach - zagląda także wiele osób
wierzących, chciałbym również zapoznać się z ich stanowiskiem i sposobem
wyjaśnienia tych kwestii.
Pozdrawiam