Dodaj do ulubionych

tunezyjska przygoda

IP: *.ghnet.pl 19.09.09, 15:42
Witajcie,
co powiecie o romantyczych przygodach z Tunezyjczykami.Interesują
mnie wypowiedzi dojrzałych kobiet i mężczyzn. Nie chodzi o
młodzieńcze podrywy i polowanie na kasę turystek.
Obserwuj wątek
    • Gość: kaczusia Re: tunezyjska przygoda IP: *.xdsl.centertel.pl 19.09.09, 20:02
      Dobrze to ujęłaś "przygoda"
      Opowiem to co widziałam ostatnio w Tunezji. Przylecieliśmy z mężem w środę albo czwartek już nie pamiętam, było to 3 lata temu. Dostaliśmy pokój w sąsiedztwie pokoju 2 Polskich opalonych na czekoladę blondynek.
      Panienki były jak się okazało w czasie rozmów przez balkon "śmiertelnie zakochane ze wzajemnością" jedna pokochała księcia który jeździł nie na koniu jak to polscy książęta ale na dromaderze. Potwornie śmierdział potem ( chyba przedtem też ;) ) ale kochał okrutnie i gotów był się ożenić z jedną z blondynek. Druga trochę gorzej "trafiła" bo zakochała się ze wzajemnością w chłopaku z plaży tym co to leżaki wydawał no ale podobno pomimo, że nie książę to jakiś student i też chciał się ożenić i przyjechać do Polski, gdzie opalone blondynki mogłyby im załatwić pracę.
      W niedzielę spłakane i zakochane opalone blondynki wyjechały z gorącym postanowieniem powrotu do Tunezji, żeby wyrwać z "reżimu" swoich ukochanych i po zaślubieniu wywieźć ich do Polski.
      Jak wiadomo jeden "turnus" wyjeżdża a drugi rzut blondynek (jeszcze opalonych tylko na solarce) przylatuje. Chyba coś jest na rzeczy, bo w tym samym pokoju blisko schodów zostały zakwaterowane następne blondynki. Nie minęły 3 lub cztery dni jak następne zakochane dziewczyny prowadzały się z księciem z wielbłądem i z chłopcem od leżaków. Tamci zakochani równie gorąco jak w poprzednich też obiecywały miłość dozgonną i żeniaczkę.
      Z tego co czytam na tym Forum takich "opalonych blondynek" jest o wiele.........wiele......... więcej.
      • Gość: realistka Re: tunezyjska przygoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 20:24
        Kocham Cię kaczusia!
        Ależ się ucieszyłam, że na to forum zagląda czasami ktoś inny niż tylko
        bohaterki Twojej opowieści :-)
        I tylko jeszcze, za Twoim pozwoleniem dodam, że owi dżentelmeni, w których
        zakochują się te opalone, przez przypadek zawsze są inni niż wszyscy tunezyjscy,
        okryci złą sławą, podrywacze turystek.
        • Gość: iinka Re: tunezyjska przygoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 21:39
          Kilka ckliwych tunezyjskich przygód opisały dziewczyny w wątku "Tęsknię..."
          Super, poczytajcie :-)
      • Gość: gość bogna Re: tunezyjska przygoda IP: *.ghnet.pl 20.09.09, 01:01
        Pytałam o doświadczenia dojrzałych ludzi a nie o panienki. O
        panienkach jest tu sporo postów. Jak zachowują się kobiety koło
        40tki ?
        • Gość: miglanc Re: tunezyjska przygoda IP: *.xdsl.centertel.pl 20.09.09, 07:19
          Te podstarzałe kobitki szukające przygód zachowują się dokładnie tak samo jak nastolatki tylko po pierwsze to śmieszniej wygląda, po drugie wiedząc, że na śluby liczyć nie mogą, a przeważnie w domu został stęskniony mąż w przydeptanych kapciach i z piwem w ręku oraz z komórką w drugiej ręce w oczekiwaniu na jakąś wiadomość od stęsknionej żony, to te babeczki idą na całość, nie krygują się dają z siebie 300% normy normalnie zachowującej się kobiety koło 40
          • Gość: realistka Re: tunezyjska przygoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.09, 12:27
            Wiesz bogna, to zależy z której strony patrzysz. "Od środka", przeżywając
            przygodę z Tunezyjczykiem, pewnie doznajesz wielkich uniesień i jest pięknie. A
            z zewnątrz to niestety najczęściej wygląda żałośnie. Bo ja np trzeźwo oceniam
            taki obrazek: dziewczyna lub kobieta zauroczona pięknym śniadym kelnerem
            (chłopcem od leżaków, barmanem, wielbłądziarzem czy kimkolwiek innym) wzbudza
            lekki chichot. Bo każdy wie, że ten mężczyzna szaleńczo zakochuje się na każdym
            turnusie... Wiele osób patrząc z boku obśmiewa takie romanse, źle je ocenia,
            zwłaszcza kobietę, która na to "uczucie" zapada. Przykro mi, ale nie wierzę w
            szczerość uczuć chłopaków z tunezyjskiego sektora turystyczno-hotelarskiego.

            • Gość: gość bogna Re: tunezyjska przygoda IP: *.ghnet.pl 20.09.09, 12:40
              A spotkałaś się z sytuacją, gdzie temat nie dotyczy chłoptasia z
              branży turystycznej? Cały czas wszyscy i wszystkie piszą o
              chłopakach typu kelner, animator, plażowy boy. Mnie tak naprawdę
              zaintrygował temat relacji ludzi dojrzałych. Czy nik nic nie ma do
              powidzenie o tym jacy są dojrzali i zorganizowani życiowo i
              ustawieni Tunezyjczycy ? A wy w koło o młodych dupeczkach. No to już
              nudne jest. Ja to chciałam o flirtach pogadać.
            • Gość: gość bogna Re: tunezyjska przygoda IP: *.ghnet.pl 20.09.09, 12:41
              A spotkałaś się z sytuacją, gdzie temat nie dotyczy chłoptasia z
              branży turystycznej? Cały czas wszyscy i wszystkie piszą o
              chłopakach typu kelner, animator, plażowy boy. Mnie tak naprawdę
              zaintrygował temat relacji ludzi dojrzałych. Czy nik nic nie ma do
              powidzenie o tym jacy są dojrzali i zorganizowani życiowo i
              ustawieni Tunezyjczycy ? A wy w koło o młodych dupeczkach. No to już
              nudne jest. Ja to chciałam o flirtach pogadać.
              • Gość: ktosiek Re: tunezyjska przygoda IP: *.ghnet.pl 20.09.09, 12:42
                A napiszcie bajkę jak to dyrektor porywa...
            • Gość: gość bogna Re: tunezyjska przygoda IP: *.ghnet.pl 20.09.09, 12:41
              A spotkałaś się z sytuacją, gdzie temat nie dotyczy chłoptasia z
              branży turystycznej? Cały czas wszyscy i wszystkie piszą o
              chłopakach typu kelner, animator, plażowy boy. Mnie tak naprawdę
              zaintrygował temat relacji ludzi dojrzałych. Czy nik nic nie ma do
              powidzenie o tym jacy są dojrzali i zorganizowani życiowo i
              ustawieni Tunezyjczycy ? A wy w koło o młodych. No to już
              nudne jest. Ja to chciałam o flirtach pogadać.
          • Gość: Jagoda Re: tunezyjska przygoda IP: *.aster.pl 20.09.09, 18:28
            Czy kobieta ok. 40-stki to już podstarzała? ty też będziesz mieć tyle lat
    • Gość: Basia Re: tunezyjska przygoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.09, 19:23
      Widzę, że pewna osoba wyróżnia się pod względem ilości wpisów zarówno w tym
      temacie jak i "tęsknię".
      Realistko bez urazy, ale skąd w Tobie tyle złośliwości i ukrytego jadu? Czyżby
      żaden Tunezyjczyk, zarówno - z pogardzanej przez Ciebie branży hotelowej - jak i
      każdej innej nie zwrócił na Ciebie uwagi i stąd te wszystkie kąśliwe uwagi?
      • Gość: realistka Re: tunezyjska przygoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.09, 20:53
        :-DDDD no fakt Basiu, można odnieść takie wrażenie.
        Ale nie, nie w tym rzecz.
        Jakoś po prostu tak myślę, jak piszę. No i jestem z natury gaduła, stąd taka
        aktywność.
        I uwielbiam Tunezję. Tunezyjczycy zaś zwracali na mnie ogromną uwagę, jak na
        każdą kobietę z Europy :-) Nawet mój mąż i dziecko zbytnio im nie przeszkadzali.
        P.S. Czy ja wiem, czy się wyróżniam. To chyba przesada, są bardziej aktywne
        forumowiczki.
        • Gość: gość Re: tunezyjska przygoda IP: *.ghnet.pl 20.09.09, 21:28
          Ktoś tu ostro dopomina się wypowiedzi na temat. I nikt nie podejmuje
          tematu romansu dojrzałych ludzi w Tunezji. Tak jakby ludzie po 40-
          tce nie mieli chwil zapomnienia. Realistko, co Ty na to?
          • Gość: realistka Re: tunezyjska przygoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.09, 21:36
            O, jestem wywołana! :-D
            Słuchajcie, ja nie jestem zakonnicą. Nie optuję za zakazem romansowania, nie
            mówię, że absolutnie. Jestem tylko przeciwko zdradom w związkach i osobiście nie
            zainteresowałabym się Arabem. I jeszcze jestem wrogiem głupoty. Ot co.
            Do 40 jeszcze mi daleko (hmmm a może już nie tak daleko?), więc nie wiem jak to
            jest z zapominaniem się w tym wieku (pewnie tak jak w każdym innym). Ale skoro
            temat leży odłogiem, to pewnie w tej grupie wiekowej albo nie romansują, albo
            nie przyznają się albo nie czytają forum.
            Albo... (sorry, nie mogę się powstrzymać!) tunezyjscy śliczni chłopcy wolą i
            biorą młodsze...


            • Gość: edzia Re: tunezyjska przygoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.09, 21:47
              Dziewczyny , niepotrzebnie zmieniacie swoimi miłosnymi wątkami FORUM TUNEZJA,
              gdzie raczej pisze się o wyjzdach, hotelach i dobrych radach dot. prawdziwej
              turystyki. Jest "sąsiednie" forum :" TUNEZJA-FACECI Z WAKACJI" i to tam
              opisujcie swoje przygody miłosne z pobytu w tym pięknym kraju.
              A tak na marginesie, to prawie każdy młodociany tunezyjczyk uczepi się kobiety ,
              jeżeli ta da mu chociażdy mały sygnał,że jest nim zainteresowana. Jak ktoś lubi
              takie egzotyczne przygody to jego sprawa. Ja nie lubię , ale innych nie oceniam
              i nie krytykuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka