Gość: zaniepokojona
IP: *.radom.vectranet.pl
25.09.09, 12:11
Mój mąż pojechał do hot.Ruspina wczoraj, najpierw przesuwali godziny
wylotu, potem już w hotelu okazało się że dla części gości nie ma
pokoi, a część dostała bungalowy, zagrzybiałe, brudne. O 17 wczoraj
miałam ostatni kontakt z mężem, od 11 czekał na pokój, jeszcze nie
dostał. Od tamtej pory nie wiem co się dzieje, nie mogę się
dodzwonić, smsy nie dochodzą. Zaczynam się martwić, nie wiem jak się
skontaktować z mężem, czy powinnam dzwonić do hotelu? Do biura
podróży? Jechał z firmą Kristour, ale nawet nie wiem skąd ta firma,
gdzie ma siedzibę :(
Podpowiedzcie, co mam robić? Czekać? Dzwonić? Nie wiem już...