Dodaj do ulubionych

Prima Life Garden Park na Djerbie

06.07.05, 12:42
Wygląd. Ładny, przestronny i przyjemny hotel na uboczu.

Recepcja. Zupełna pomyłka. Recepcjoniści znają tylko francuski. Angielski
jest im całkowicie obcy również w zakresie liczebników od 0 do 10. Kiedy
oddawałem klucz wyjeżdżając nie usłyszałem nawet „do widzenia”, nie mówiąc o
życzeniach miłej podróży. Po prostu wziął klucz i już.

Pokoje. Bez zastrzeżeń. Duże szerokie łóżka. Klimatyzacja działa.

Restauracja. Katastrofa. Jedzenie paskudne. Do wyboru zazwyczaj baranina albo
kurczak. Kurczak często niedopieczony, zawsze niedokładnie wyskubany (resztki
piórek wystają ze skórki). Potrawy często zimne, mimo używania podgrzewaczy.
Na śniadanie niedogotowane jajka – rozlewają się przy próbie obrania.
Próbowałem prawie codziennie przez 2 tygodnie ale zawsze się rozlewały.
Jajecznica wynoszona z kuchni już zimna. Wędlina jeden rodzaj –
najpaskudniejsza. Stworzony specjalnie bufet dla dzieci, ale nic z niego nie
nadaje się do jedzenia. Zawsze czegoś brakuje: talerzy, sztućców, szklanek,
misek lub filiżanek. Kolejka do napojów ok. 5 minut bo ciągle brakuje
szklanek. Wszędzie panuje brud. Obrusy, krzesła – można się przykleić.
Szklanki trzeba wybierać uważnie, jedna na 3 spełnia normy czystości.
W restauracji latają chmary much, od których nie sposób się opędzić.
Zazwyczaj nie włączona jest klimatyzacja więc panuje tam zaduch
niedowytrzymania. Widziano przypadek kiedy nie zjedzone frytki z talerza
zamiast być odniesione na zmywak zostały przez kelnera ponownie wrzucone do
patery.

Bar. Całkowicie niewydajny. Wieczorem w kolejce trzeba spędzić 5-8 minut.
Potem można się np. dowiedzieć, że ten bar dziś wieczorem nie leje coli i
odsyłają cie do innego. Piwo nalewają często do literatek bo brakuje
szklanek. Wielu barmanów nie zna żadnego języka oprócz francuskiego. Raz
poprosiłem o kawę i dostałem zimną zrobioną kilka minut wcześniej, którą ktoś
zamówił i nie wziął. Zawsze priorytet mają rozmowy pomiędzy barmanami bez
względu na długość czekającej kolejki. Wieczorem wyłączają klimatyzację więc
nie sposób wysiedzieć.

Baseny. 2 Ładne, duże i czyste. Dodatkowo 2 brodziki i jedna duża zjeżdżalnia.

Plaża. Jak na Tunezję nie najładniejsza ale absolutnie zadowalająca.

Animacja. Bardzo dobra. Dużo ciekawych propozycji przez cały dzień. Co
wieczór specjalnie przygotowany show.

Plac zabaw. Sprzęt zdezelowany. Huśtawkę stanowi poduszka zawieszona na dwóch
sznurkach. Ale dzieciom się podobało.
Obserwuj wątek
    • franc77 Re: Prima Life Garden Park na Djerbie 06.07.05, 15:19
      Od 27 maja do 10 czerwca byliśmy w Prima Life Garden Park na Djerbie. Dwa dni
      przed planowanym wylotem z Poznania biuro zmieniło nam miejsce wylotu na
      Wrocław. Zapewniano nas jednak, że powrót będzie zgodnie z umową, do
      Poznania. Ale to był stek bzdur. Znów wracalismy do Wrocławia a do Poznania
      jechaliśmy autokarem. A na dodatek wróciliśmy 20 godzin wcześniej, zamiast
      11.06, w Poznaniu byliśmy 10.06. Exim Tours w folderach reklamuje się, że na
      Djerbę są wyloty z Warszawy, Poznania i Katowic a okazuje się, że w ten
      sposób łapie naiwnych klientów. Grupa z Katowic też wylatywała z Wrocławia.
      Następna grupa, która miała wylatywać na Djerbę z Poznania 10.06 też miała
      wylot z Wrocławia. Okazuje sie więc, że nasz turnus nie był wyjątkowy. W
      hotelu Prima Life Garden Park nie liczcie raczej na pomoc rezydentki. Nie
      chce przyjmować reklamacji i nie załatwia spraw. Zgłosiliśmy, że kluczee od
      innego pokoju otwierają drzwi do naszego. Rezydentka nie załatwiła sprawy,
      więc z Djerby wydzwanialismy do centrali biura, w Warszawie. Koszt - przeszło
      50 zł. Czy ktoś z Was miał podobne problemy z Eximem? Piszcie prosze. Zalezy
      mi bardzo na kontakcie z osobami, które były w Garden Park od 27.05 do 10.06
      (głownie z Panem, który spadł ze spadochronu i któremu rezydentka nie wezwała
      lekarza)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka