Dodaj do ulubionych

El Kanotui, Exim, hannibal Palace - wrocilem

IP: 195.94.215.* 09.10.06, 16:33
Bylem z Exim Tour w El Kantoui, w hoteu Hannbial Palace (5 gwiazedek) (24.09-7.10) i oto moje wrażenia

1. Lot Tunis Air - przemiła i autentycznie uprzejma obsługa, najprzyjemniejszy lot, jaki miałem, widać że uśmiechy nie były tylko urzędowym grymasem. Pilot nawet ode mnie na chwilke lornetki pożyczył, wolę nie wiedzieć po co. :) Inna sprawa, ze wyladowujacy uszkodzili mi bagaz (ciagneli za te raczke przy walizce, za pomoca ktorej sie toczy ja na kolkach - i urwali) no ale reklamacja zlozna i cos pewnie zaplaca, a walizka swoje lata juz miala :)

2. Poogda i temperatura. Powiem szczerze, ze choc bylo cieplo, to myslalem, ze w Afryce jest cieplej :). Tzn. jak komus zalezy na 35 stopni w powietrzu i 30 w wodzie, niech jedzie do Egiptu. W Tunezji było 25-30 stopni, zdarzaly sie pochmurne ranki albo wieczory (co nie przeszkadzalo w plazowaniu), dwa razy padal anwet deszczyk (niedlugo, a potem wychodzilo sloneczko). Tydzien czasu w sumie niebo blekitne, drugi - mniej lub bardzxiej pochmurne. Woda - jeszcze ciepla ale juz wymagajaca chocby chwilki przestawienia sie. Reasumujac: cieplolubom Tunezje w tym terminie (i pozniejszym( odradzam, moga czuc sie rozczarowani.

3. Hotel. No coz, 5 gwiazdek w Tunezji to jednak nie to samo, co w Europie. Ba, nawet w Egipcie mieszkalem w hotelu **** i uwazam, ze standard mialy porownywalnym, z lekkim wskazaniem na ten egipski. W Europie to by dostal ***, moze 3,5.

Standard pokoi - TV (nienowy... i bez polskiego kanalu). Klima - hm, jakby slaowala, cos tam dmuchalo ale nie za bardzo. Jak na ***** - porazka. Poza tym lodowka byla mocno zuzyta (miala 10 lat ale wygladala na 20...), bidet nie dzialal, a drzwi do lazienki sie nie domykaly.

Obsluga - uprzejma, zero zastrzezen. Recepcjonista po otrzyamniu 10 $ bakszyszu nagle znalazl dla nas pokoj z widokiem na morze bez doplaty rzedu 8 E dziennie :). No coz, takie tam zwyczaje.

Jedzonko - urozmaicone i b. dobre, jedynym zgrzytem bylo tylko to, ze pod sam koniec zamiast pelnego szwedzkiego stolu, na obiady wprowadzono zwyczaj, ze do wyboru (w gablocie) bylo 5-6 dan glownych (salatki i dodatki itd. nadal w formie szwedzkiefo stolu). Nie za bardzo mi to sie spodobalo no ale przezyc mozna.

Basen - spory, do 2.5 m glebokosci, czysty, ladny, zero zastrzezen. Plaza nie za duza, a warunki do plyuwania srednie - sporo wodorostow, a przy boi ograniczajacej bylo tak 2-2.5 metra gora. Woda nie za czysta - tzn. nie ma tam jakich syfow, ale plywaja te wodorosty. Wiec za pieknie nie bylo, ale polezec i poplywac sie da.

4. EXIM TOURS. Tu musze ponarzekac. Wczasy mialem teoretycznie od soboty do soboty. Tyle ze wylot byl o 00.10 W NIEDZILE (pan tluamczyla zawile,m ze skoro zbiorka na lotnisku w sobote, to sie liczy za sobote). No nic, powrot tez mial byc w sobote, o 21.00 w nocy. Tymczasem w przedzien wylotu, o godzinei 19.30 wywieszono informacje, ze wylot jest w sobote o... 4.30. Pomijajac juz to, ze zrobilo sie pieklo (sporo osob np. pojechalo do Monastyru na pozegnalne disco i mialo wrocic w sobote rano, mialo wykupione wycieczki na ten dzien itd). to snakdale jest ogloszenie tak radykalnej zmiany tak pozno - a przy okazji ordynarna kradziez jednego dnia wczasow.
jak ktos przyjechal na tydzien, to dopiero mial sie z pyszna. Bedziemy reklamowac...

Rezydentka - mialem z nia b. mizerny kontakt, wiec ciezko mi cos powiedziec ale ludzie narzekali, ze jej praca ograniczala sie do kiwania glowa i obietnic, ze "pogada z wlascicielem", a efektow interwencji widac nie bylo./
A przepraszam, jeden kontakt z nia mialem i zaraz to opisze ponizej.


5. Wycieczki faktultatywne.

Uwaga: czasem sa polscy przewodnicy, czasem Tunezyjczycy mowiacy dobrze po polsku.

I. Sahara - meczaca, droga ale bardzo warta uwagi. Polecam!!!

II. Tunis-Kartagina. Moze byc, choc nic powalajacego.

III. Wyspa Kuriat. UWAGA - w opisie bylo o szerokiej plazy i lazurowej wodzie itd. Nastawilismy soe wiec na cos w rodzaju Elafonissi na krecie. A w praktyce - wyspa jest miejscem legowym zolwi (rezerwat przyrody). Plaze sa WASKIE I NIESPRZATANE, woda gesta od wodorostow (lazur zaczynal sie jakies 200 metrow w glab morza) a na brzegach lezaly POLMETROWA warstwa wodorostow.
Glab wyspy zas totalna dzicz. Mi sie nawet podobalo (choc maska z rurka nawet nie byla wyjeta z torby) bo lubie taka dziewicza przyrode ale ogol ludzi bardzo klal, tym bardziej ze wycieczka jest droga...

Aha - i tu w ogole nie bylo polskojezycznego przewodnika.

IV. Rejs statkiem pirackim - drogo, nieciekawie, kiczowato.

6. Kilka uwag

I. NIGDY nie bierzcie NICZEGO, co wam daja za darmo. I tak zaraz sie okaze, ze trzeba za to zaplacic, do tego zwykle dosc slono. Np. cola - 3 dinary (ok. 7 zl), 1 minutowa przejazdzka na koniu (podczas wycieczki na Sharae) - 5 dinarow. NIE I JUZ. Tu nie ma nic za darmo.

II. Mimo tego co napisalem powuzej, Tunezyczycy sa fajni i przyjazni cudzoziemcom.

III. Niewielki bakszysz znaczco ulatwia kazda sprawe i poprawia jakosc obslugi.

IV. Rozumieja po angielsku, znaja francuski, mowia po polsku, rosyjsku i w kazdym innym jezyku :)

Obserwuj wątek
    • Gość: lifter Re: El Kanotui, Exim, hannibal Palace - wrocilem IP: 195.94.215.* 09.10.06, 16:41
      Aha, uzupelnie jeszcze info o hotelu - b. ladny duuzy ogrod, w ktorym jest polozony to na pewno jego atut.

      A jesli ktos lubi koty to trafil do raju. A jak nie - to niech nie jedzie do Tuzneji, bo tam jest ich wszedzie pelno i nikt krzywdy im nie robi, nie ploszy itd. Ba, wszelkie proby ich straszenia sa NADER niemile widziane - i slusznie :). Dodam, ze sa to bardzo dobrze wychowane koty, grzecznire prosza o jedzenie, do hotelu nie wlaza, siedza na zewnatrz i sepia.

      Ja akurat koty lubie BARDZO, wiec nie narzekam ale ze sporo jest w Polsce kociofobow, to lojalnie uprzedzam.
    • Gość: maruda pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 17:06
      1. jakie sa ceny napojow do obiado-kolacji?
      2. gdzie w poblizu jest sklep 'piwno-winny'
      3. czy jest jakis pociag/autobus ktorym mozna sie wybrac na zwiedzanaie Sousse
      lub Monastiru
      4. czy ulica przy hotelu nie halasuje
      5. ile pieniedzy potrzeba na tygodniowy pobyt (bez wycieczek fakultatywnych)
      6. czy ciepla woda jest 24/24h
      7. czy trzeba zabrac wlasny recznik kapielowy
      8. co mozna robic wieczorem
      9. czy w hotelu jest jakies disco, czy tez trzeba jechac gdzies dalej
      • Gość: Lifter Re: pytania IP: 195.94.215.* 10.10.06, 08:48
        1.

        Woda mineralna - 2.5 dinara
        Piwo Celtia 0.33 - 3. 2 dinara
        Wino (butelka) - 15-30 dinarow w zaleznosci od gatunku

        Dinar to ok. 2.4 zl

        naturalnie duzo zalezy tu od standardu hotelu - tu mowa o cenach w hotelu *****. Kazda gwiazdka mniej to pewnie minus 20% od tej ceny.

        2. Wam tylko jedno w glowie :). Poki co jest ramadan, wiec nabycie alkoholu proste nie jest. Ale widzialem pare marketow z taka oferta, poki co nieaktualna.

        3. Taksowka do Sousse - ok. 6 dianrow, tuk-tuk (motocyklowa riksza) 2 dinary, turystyczna kolejka 3.5 (wliczony powrot). Autobusow jest sporo i do tego niedrogie, to samo z pociagami.

        4. Nasz hoytel nie byl przy ulicy wiec spokoj totalny. No, poza tym jak nam pod oknami urzadzili w ramach animacji karaoke :)

        5. Zalezy jak lezy - ale wersja minimum to ok. 10 $ na glowe (napoje do kolacji, ew. materac na plazy, jakis bakszysz dla pokojowki/kelnera), 20$ na glowe pozwala juz na fanaberie typu lanczyk w pobliskiej knajpce, pyszne wyciskane soki (polecam ten serwowany w wydrazonym melonie, jakies 2.5 D od melona) itd.

        6. W hotelu rzecz jasna tak.

        7. Mozna, u nas mozna bylo wypozyczyc hotelowy za 1D na dzien ale wiekszosc wolala miec wlasne.

        8. Co dusza zapragnie - "nocnego zycia" jest naprawde sporo.

        9. Jakowes animacje urzadzali ale disco to akurat nie.
        • Gość: maruda dzięki za odpowiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 13:50
          dzięki za odpowiedzi.
          a moze lecieliście FuscherAir? oni sie tak jakby zwijali z rynku i strasznie
          mieszaja z lotami.
    • Gość: Agula uszkodzona walizka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 17:59
      Niestety na odszkodowanie w sprawie walizki nie masz co liczyć. Ubezpieczaja
      zawartośc bagażu, a nie jego 'opakowanie':
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=660&w=50021342
      • Gość: Lifter Re: uszkodzona walizka IP: 195.94.215.* 10.10.06, 08:51
        Ale ja nie reklamuje u ubezpieczyciela bagazu, tylko bezposrednio u linii lotnicznych Tunisair, i z tego co wiem szanse jednak mam. W koncu linia odpowiada za dostarczenie w calosci i bez uszkodzen tak mnie, jak i mego bagazu. Tak czy siak - obaczym.
    • Gość: maruda szklaneczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 14:22
      czy w pokoju sa jakies szklaneczki?
      • Gość: lifter Re: szklaneczki IP: 195.94.215.* 13.10.06, 15:58
        nie
      • Gość: grzes Re: szklaneczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 19:46
        Sa dwie szklaneczki do mycia zębów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka