Sahara

IP: *.chello.pl 14.06.08, 13:27
Czy ktoś mógłby mi napisać, jak szczegółowo wyglada wycieczka na
Saharę? Czy moze lepiej z dzieckiem wybrać rejs statkiem pirackim? Z
góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Gość: Ela Re: Sahara IP: *.chello.pl 14.06.08, 16:14
      Jeżeli dziecko i ty dobrze znosicie mocne bujanie na statku to możecie się
      wybrać w rejs. Podczas mojego rejsu 3/4 ludzi siedziało na rufie l w pobliżu
      toalet lub stało przy burcie w wiadomym celu. Na podawany posiłek pod koniec
      rejsu było naprawdę niewielu chętnych. Polecam zdecydowanie Saharę jeżeli
      dziecko nie jest bardzo małe. Ja byłam z 6-latką i było super.
    • Gość: Mika Re: Sahara IP: *.chello.pl 14.06.08, 18:40

      jaki jest plan tej wycieczki? z tego co się zorientowałam to
      wielbłądy są dodatkową atrakcją, dodatkowo płatną, a jeepy-czy mozna
      z nich zrezygnować?
      • Gość: Ela Re: Sahara IP: *.chello.pl 14.06.08, 19:23
        Wielbłądy i jeepy są dodatkowo płatne i chyba można z nich zrezygnować, ale
        podczas mojej wycieczki wszyscy korzystali z jeepów, bo jazda jest atrakcyjna i
        zwiedza się miejsca gdzie był kręcony film "Gwiezdne wojny" i trasę rajdu
        Dakar-Paryż(oczywiście fragment).Plan wycieczki może się nieco różnić w
        zależności od organizatora, ale zwiedza się amfiteatr rzymski w El Jem, oazy w
        górach, berberyjską wioskę w Matmacie z podziemnymi domami, słone jezioro,
        meczet w Kairouan. Nocleg w dobrym hotelu z basenem na pustni. Postój na lunch
        pierszegi o drugiego dnia wycieczki.
        • Gość: mika Re: Sahara IP: *.chello.pl 14.06.08, 19:36

          bardzo dziękuję za informacje
          to za jeepy też trzeba dodatkowo płacić? ile kosztuje taka
          przyjemność i wielbłądy?
      • elgry Re: Sahara 14.06.08, 19:37
        Na jeepy się przesiada i jedzie dalej tam, gdzie autokary nie jadą.
        Nie sądzę, by zechcieli zostawić kogoś na pustyni. Zresztą po co
        jechać na wycieczkę, żeby nie dojechać do największych atrakcji, gór
        Atlas i górskich oaz ??? To sie odbywa w 2 dniu wycieczki i ten jest
        bardziej atrakcyjny od pierwszego dnia. Pierwszy dzień, za wyjątkiem
        koloseum w El Jem - to wielka atrakcja, to w zasadzie dojazd do bram
        Sahary.
        Plan wycieczki rózni się w róznych biurach. Każde biuro szczegółowo
        program podaje. Wielbłądy w jednym biurze płatne dodatkowo, w innym
        nie. Z nich można zrezygnować, bo grupa wraca do hotelu, w którym
        wcześniej, albo dopiero po wielbłądach zakwaterują. O plan którego
        biura Ci chodzi?
        • Gość: mika Re: Sahara IP: *.chello.pl 14.06.08, 19:39
          jedziemy z Itaki
          • elgry Re: Sahara 14.06.08, 19:53
            To nie pomogę :(, sorki, nie mam katalogu Itaki.
            • Gość: mika Re: Sahara IP: *.chello.pl 14.06.08, 19:57
              katalog Itaki to ja mam,ale nic w nim dokładnie nie ma opisanego,
              zależało mi na opinii kogoś, kto już był
              czy są duże różnice między ofertami różnych biur? jesli tak, to jakie
              • elgry Re: Sahara 14.06.08, 20:07
                Ogladałam będąc w Tunezji informatory ze zdjęciami róznych biur
                podróży. Róznice są niewielkie, zarówno programowe, jak i cenowe, bo
                zysk z wycieczek na Saharę idzie do jednego monopolisty i on narzuca
                w zasadzie ceny.
                Nie sądzę, aby ktoś z forumowiczów był kilka razy na tej wycieczce z
                róznych biur, by wskazać różnice. Najlepsza rada zadaje się być
                taka: po przyjeździe do hotelu obejrzeć informatory i tablice
                ogłoszeń wszystkich biur. Mozna też pochodzić po sąsiednich
                hotelach. I na miejscu - w Tunezji wybrać najbardziej odpowiadającą
                propozycję.
                Nie masz obowiązku "trzymać się" swojego biura. Z innym też można
                jechać.
                • Gość: mika Re: Sahara IP: *.chello.pl 14.06.08, 20:13
                  dzięki za wszystkie wskazówki
                  • Gość: monika Re: Sahara IP: *.sta.asta-net.com.pl 15.06.08, 10:05
                    wróciłam właśnie z tunezji.wraz zmężem zabraliśmy na sahare
                    niespełna 2-letniego synka.decyzje o zabraniu dziecka musisz podjąć
                    sama.o ile dziecko nie należy do płaczliwych,jest zdrowe i dobrze
                    znosi długą podróż autokarem to śmiało możesz zabrać maluszka.ja
                    byłam bardzo zadowolona,mały też .siedział na wielbłądzie,jechał
                    jeepem(tutaj był mały problem na pewnym odcinku jeepy jada bardzo
                    szybko po wydmach i nie wiedziałam czy mam trzymać głowę dziecka czy
                    sama trzymać się pasów-ale mozna pojechać jeepem który jedzie
                    wolniej),głaskał salamandry,osiołki,muły.co do innych atrakcji
                    wycieczki to oczywiście uciechą były one jedynia dla nas dorosłych-
                    oaza górska,góry atlas,piękne wodospady,prawdziwa prawdziwa
                    piaszczysta pustynia,miasteczko gwiezdynych wojen to zobaczysz tylko
                    na 3-4 godzinnej przeprawie jeepami.cała wycieczka dosyc mecząca ale
                    warta pieniędzy i zmęczenia.a wschód słońca na słonym jeziorze to
                    niezapomniane wrażenia i zdjęcia z naszym maluszkiem które sa jedną
                    z najpiękniejszych pamiątek.
                    byłam z itaką,u rezydenta płacisz 150 dinarów ,a u przewodnika w
                    autobusie 15 dinarów za wielbłady i 45 za jeepy.ja nie
                    rezygnowałabym z niczego.inne biura zabierją niechętnie bynajmniej w
                    naszym hoteluja tak było.wrażenia niezapomniane.
                    szczerze polecam

                    • Gość: wczasowicz Re: Sahara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 14:39
                      o wielkie dziękiza info o wieku dziecka - my jedziemy z czterolatkiem i jak
                      dotychczas nikt z takim małym nie był ni ie pisał o wrażeniach. Jak widać, można
                      i 2 latka zabrać.....


                    • Gość: magda Re: Sahara IP: *.chello.pl 15.06.08, 15:53
                      dzięki za obszerne informacje. Początkowo byłam zdania,że nie
                      wybiorę się na tą wycieczkę z moja 6-latką. Ale po przeczytaniu
                      róznych opinii na ten temat, coraz bardzieję się przekonuję do tego
                      żeby pojechać. Moje dziecko jest raczej strachliwe i nie wiem, czy
                      wsiadzie na wielbłąda, ale jak widzę jest to dodatkowa atrakcja i
                      jeśli żeczywiście będzie się bardzo bała, to nie muszę się na nią
                      decydować. A może jak zobaczy że inni jadą, to i ona wsiądzie...
                      • Gość: Ela Re: Sahara IP: *.chello.pl 15.06.08, 17:37
                        Małe dzieci jadą na wielbłądzie razem z rodzicem, chyba że są bardzo odważne, i
                        chcą jechać same, to jest taka możliwość.
                      • elgry Re: Sahara 15.06.08, 17:47
                        Wielbłąd jakoś tak dziwacznie wstaje (tylne nogi juz stoją, gdy
                        przednie leżą jeszcze na piasku), że ten moment budzi strach,
                        chociaż w rzeczywistości to nic strasznego. Proszę wsiadać samej, a
                        dziecko niech ktoś poda później, gdy juz wielbłąd na 4 nogach bedzie
                        stał.
                        • Gość: magda Re: Sahara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.08, 08:50
                          dziękuję Wam za wszystkie wskazówki, moja córa tak już się
                          nakręciła, że mówi że pojedzie na wszystkie wycieczki... ja też...
                          • elgry Re: Sahara 16.06.08, 10:23
                            Jedź "Córciu" (dla mnie to w zasadzie "Wnusiu") i wsiadaj na
                            wielbłądka . Nie pożałujesz, będziesz miała śliczne zdjęcia i
                            wspomnienia. Mniejsze od Ciebie "Bąble" widziałam na wycieczkach.
                            Podczas camel-safari zobaczysz, a nawet będziesz mogła pogłaskać
                            pieska pustyni. Weźmiesz też sobie piasku na pamiątkę, który jest
                            zupełnie inny, niż ten, który znasz z piaskownicy. Jest taki
                            drobniutki jak mąka i mięciutki, jak jedwab. Będziesz pokazywać go
                            koleżankom po powrocie.

    • Gość: Tinka Re: Sahara pierwszy raz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 11:06
      1.Czy wycieczka na Saharę z każdego biura jest 2-dniowa czy zdażają
      się także jednodniowe?
      2.Co ze sobą zabrać na Saharę , co będzie potrzebne(poza aparatem) i
      jak się ubrać? Wieczorem jest zimno?
      Jeszcze nie byłam na Saharze i kompletnie nie wiem czego sie
      spodziewać.
      • elgry Re: Sahara pierwszy raz. 15.06.08, 12:31
        ad 1. Z Tunezji północnej 1-dniowa jest niemozliwa. Takie 1 dniowe
        są organizowane tylko z Djerby.

        ad 2. - Wodę na tzw. "żelazny zapas". Po drodze będzie można kupić
        wodę, trzeba uważać, aby była oryginalnie zamknieta.

        - Wygodne, lekkie, bawełniane, luźne ubranie, sandały.
        Spodnie/spódnica wystarczy 1 szt, bluzka/koszulka przyda się
        dodatkowa na zmianę.

        - Krem z filtrem, nie zapominać smarować także twarz, stopy na
        wierzchu i uszy.

        - Kapelusze - lepsze od czapeczek, bo dają cień także na kark.

        - Dobre okulary , szeroko zabudowane/osłoniające oczy także po
        bokach.

        - Jakiś "fifraczek" cieplejszy (polarek raczej za ciepły) na wypadek
        drzemki w autokarze - klima - chłodno i na wschód słońca na słonym
        jeziorze. Rano potrafi czasami dobrze wiać.

        - Pasta, szczoteczka do zębów. (Ręczniki, mydełko, żel, szampon
        powinny być w hotelu).

        - strój kąpielowy. W hotelach są baseny i można się kąpać wieczorem
        pod gwiazdami.

        - cos wygodnego do noszenia wody i aparatu (gdy mocno wieje -
        aparaty i kamery lepiej schować - saharyjski piasek jest pylisty,
        jak mąka i wdziera sie wszędzie), pozostałe manatki i zapas wody
        zostawia sie w autokarze na czas zwiedzania.

        Wycieczka warta grzechu, niewyspania, zmęczenia i pieniędzy!!!
        • Gość: magda Re: Sahara pierwszy raz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.08, 12:29
          nawiązując do tego pylistego piasku, to czy należy w jakiś
          szczególny sposób chronić aparat lub kamerę?
          • Gość: malaa Re: Sahara pierwszy raz. IP: *.85-237-175.tkchopin.pl 18.06.08, 00:51
            sahara jest cudowna,wybralabym sie tam jeszcze kiedys
            a co do wieku dzieci ja bylam z 6 -latkiem i bawil sie swietnie
            a rezydentka nam mówila ze najmniejsze dziecko mialo pół roku ! wyobrazacie sobie?
          • elgry Re: Sahara pierwszy raz. 19.06.08, 09:30
            Nie wyjmować aparatu z torby, a już na pewno nie wymieniać szkieł
            gdy będzie wiało i sypało piaskiem dookoła. To się może zdarzyć
            podczas „camel safari” i „jeep safari”.
            Pocieszę, że tylko nieliczne grupy trafiają na burzę piaskową.
            Nie filmować przez otwarte okna podczas przejażdżki po wydmach.
            W zasadzie tylko te 2 punkty programu stwarzają najwieksze
            zagrożenie dla sprzętu. Wszystkie inne atrakcje – spoko... bez
            paniki.
            Najlepiej napstrykać zdjęć i szybko sprzęt chować. Nie nosić
            nieustannie otwarty , zawieszony na szyi.
            Ogólnie wystarczy dbać o sprzęt i po „sesji pustynnej”
            czy „plażowej” wieczorem delikatnie go przeczyścić, a po pobudce
            będzie na pewno działał.


            www.zoom.idg.pl/artykuly/41997.html
      • Gość: mm Re: Sahara pierwszy raz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 08:04
        jeśli ktos był na Saharze z Itaki, to proszę o info w jaki dzień
        tygodnia odbywają się takie wycieczki?
        • aagulek Re: Sahara pierwszy raz. 19.06.08, 01:14
          witam, my lecimy 29.06 i mam nadzieje, ze sie wybierzemy na Sahare z 3 letnia
          corka, dam znac po powrocie
Pełna wersja