Dodaj do ulubionych

Wróciłem z Medi Sea. Przelot nouvelair. pytania?

12.07.08, 13:49
j.w:)
Obserwuj wątek
    • patusia30 Re: Wróciłem z Medi Sea. Przelot nouvelair. pyta 12.07.08, 15:17
      jaka jest medi sea? ja byłam w Monastirze I MIŁM JECHAC DO MEDI SEA
      • magdalena9926 Re: Wróciłem z Medi Sea. Przelot nouvelair. pyta 13.07.08, 14:48
        Cześć,
        wybieram się do Medi Sea 31.07. Możesz napisać jak jest: warunki, obsługa,
        plaża, sporty wodne, jedzenie i hałas? Jadę z koleżanką, chcemy poleniuchować i
        pobawić się ale bez przesady żeby nie wrócić bardziej zmęczonym po urlopie niż
        przed:)
        Z góry dziękuję za odpowiedź
        • jarko1717 Re: Wróciłem z Medi Sea. Przelot nouvelair. pyta 14.07.08, 16:17
          HMMM a więc od razu mowie okolica nie za ciekawa. Gdy bylismy miala miejsce nie
          ciekawa sytuacja na plazy. 2 dziewczyny poszly same w mniej bezpieczna czesc
          plazy i jedna chcieli tubylcy zgwalcic. Pozniej przy plazy hotelowej pojawil sie
          ochroniarz. Sporty wodne (lot spadochronem za motorówką, jazda na bananie za
          motorówką) oddalone okolo 1km od hotelu. Polecam jazde na bananie:) Koszt około
          6 dinarów od osoby.
          Jesli chodzi o sam hotel do czystosci niemozna miec zastrzezen. Pokoje nie za
          ciekawe z głośna klimatyzacją. Baseny czyste. Lezaki dostepne przy rannej
          rezerwacji ręcznikiem;). Animacje na najwyzszym poziomie. Dyskoteka trwała do
          około 3 w nocy. W razie dodatkowych pytań sluze pomocą:)
          • magdalena9926 Re: Wróciłem z Medi Sea. Przelot nouvelair. pyta 14.07.08, 22:36
            Bardzo dziękuję za informację!!!Proszę napisz czy jest gdzieś w pobliżu jakieś
            miasteczko (chodzi o prezenty dla rodziny, zobaczyć ich targ itp), jak długo
            trwa podróż z lotniska do hotelu, czy zostałeś od razu zakwaterowany, czy zabrać
            swoje ręczniki plażowe, niestety czytałam że są nastawieni na francuzów czy
            dogadamy się po angielsku? Z góry dziękuję za odpowiedź gdyż bardzo mało
            informacji o tym hotelu można znaleźć od osób które tam były (większość to opisy
            biur podróży)
            Pozdrawiam
            • jarko1717 Re: Wróciłem z Medi Sea. Przelot nouvelair. pyta 15.07.08, 13:52
              magdalena9926 napisała:

              > Bardzo dziękuję za informację!!!Proszę napisz czy jest gdzieś w pobliżu jakieś
              > miasteczko (chodzi o prezenty dla rodziny, zobaczyć ich targ itp), jak długo
              > trwa podróż z lotniska do hotelu, czy zostałeś od razu zakwaterowany, czy zabra
              > ć
              > swoje ręczniki plażowe, niestety czytałam że są nastawieni na francuzów czy
              > dogadamy się po angielsku? Z góry dziękuję za odpowiedź gdyż bardzo mało
              > informacji o tym hotelu można znaleźć od osób które tam były (większość to opis
              > y
              > biur podróży)
              > Pozdrawiam


              A więc:)

              Na zakupy mozna wybrać sie do Stolicy TUNISU na Medine. (Wielki bazar z mnostwem
              pamiatek). Pamietać o targowaniu:). Najlepiej wybrać sie tam Taxi 10 dinarów
              (20zl) od osoby w obie strony. Taxi zamawia recepcjonista w hotelu. Niektorzy
              jechali pociagiem ale niepolecam ze wzgledu na bezpieczenstwo i brud. Jesli tam
              nic nie kupisz Polecam
              lotnisko. Niewiem z którego bedziesz wylatywać ale w monastirze było bardzo duzo
              pamiatek za psie pieniadze. Transfer z lotniska do hotelu trwa około 2 godziny.
              Polecam zabranie swoich reczników plazowych. W hotelu sa reczniki ale niezbyt
              duze wiec swoje na lezak beda idealne;). Osoby pracujace w hotelu sa nastawieni
              na francuzów ale nie wszyscy. np. jeden z animatorów TONY ich niecierpiał i
              gadał caly czas z nami. ALe ze wszystkimi bez problemu dogadasz sie po
              angielsku. Gdybys miala jeszcze jakies pytania pisz:) Pozdrawiam i udanego
              wypoczynku zycze!!
              • Gość: Nata Re: Wróciłem z Medi Sea. Przelot nouvelair. pyta IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 15.07.08, 14:18
                Czesc,

                takze wrocilam z Medi Sea 10dni temu.

                Moim zdaniem hotel jest OK, czysty, obsluga mila, ale raczej niewielu z nich
                mowi po ang ;)
                Ale spoko, dogadac sie mozna z kazdym (od czego mamy rece? ;))

                Co do podrozy: polecam pociag! Podrozowalam nimi caly czas z kolezanka (2
                blondynki :)) i NIGDY nie spotkaly nas zadne nieprzyjemnosci!! Podroz do Tunisu
                trwa 45-50min, pociag jezdzi co 25-30 minut. Sa czyste (czy Jarko jezdzil
                pociagami czy tylko polega na opinii Kasi-rezydentki, ktora przyznala mi sie, ze
                nie jezdzila pociagiem w Tunezji?).
                W razie czego sluze zdjeciami z pociagu na dowod powyzszej wypowiedzi ;)
                Aha, bilet w 1 strone kosztuje 800 milimow (=1,60zl).

                PS. Jarko, a kiedy ta nieprzyjemna sytuacja na plazy, o ktorej wspominasz miala
                miejsce? Ja bylam od 26.06 do 03.07 i o niczym nie slyszalam. A kiedy Ty byles?
              • magdalena9926 Re: Wróciłem z Medi Sea. Przelot nouvelair. pyta 15.07.08, 15:08
                To się nazywają przydatne informacje!!!:)
                Jeszcze tylko jedno: Właśnie przeczytałam kilka postów na innym forum że
                wszystkie napoje rozwadniają wodą z kranu i wszyscy mieli bardzo duże problemy
                żołądkowe, jak było u was? troszkę się przestraszyłam, chociaż wasze wypowiedzi
                są pozytywne i chyba im wolę wierzyć
                Pozdrawiam i mam nadzieję na bardzo udany urlop- jeszcze tylko 2 tygodnie i laba:)
                • Gość: Nata Re: Wróciłem z Medi Sea. Przelot nouvelair. pyta IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 16.07.08, 00:37
                  Hej,

                  na wszelki wypadek - nauczona doswiadczeniami z Egiptu (na szczescie nie moimi
                  :)) w kwestii tzw. klątwy Faraona - wzielam ze soba nasza polska dobra wodke.
                  Niestety w pokojach nie ma lodowki, wiec nawet nie wypilam ani kieliszka. Na
                  szczescie o zadnych klopotach zoladkowych nie slyszalam (u nikogo). Ponadto
                  jadlam lody w Tunisie, owoce i ciastka kupione na Medinie. Zadnych sensacjii :)

                  Przypomnialo mi sie cos w spr. pokoi. W wielu z nich woda nie splywa z
                  prysznica, albo nie dziala spluczka... Podejrzewam, ze to norma, bo gdy w 1-szy
                  dzien sie poskarzylam, to nawet nikt nie przyszedl sprawdzic tylko od razu dali
                  mi inny pokoj :)

                  Pokoje sa fajne, za 1-szym razem dostalam pokoj z 4 lozkami (w tym 1
                  malzenskie), za 2-gim razem bylo o 1 lozko mniej. Fajne pokoje, duzo miejsca,
                  ale lazienka troche mala...
                • Gość: Nata Re: Wróciłem z Medi Sea. Przelot nouvelair. pyta IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 16.07.08, 00:48
                  Przypomnialo mi sie jeszcze jedno. Przed wyjazdem do Tunezji naczytalam sie (i
                  tak mi powiedziano w biurze), ze w oddalonym o 7km Hammam Lif tetni zycie nocne,
                  sa fajne kluby i mozna tez niezle zakupy zrobic.
                  Co prawda nie bylam tam osobiscie, ale tylko dlatego, ze od miejscowych
                  dowiedzialam sie, ze tam nic nie ma i to jest blef.
                  Tak to okreslili: "Borj Cedria (wym. borż sedrija) to dziura. A Hammam Lif to
                  tez dziura, tylko ze wieksza".

                  Przydatne slowka arabskie (w dialekcie tunezyjskim):
                  aslema - czesc na przywitanie
                  beslema - czesc na pozegnanie
                  szukran (kietieren) - dziekuje (bardzo)
                  kajfa haluk? - jak sie masz?
                  la bes - dobrze

                  Mysle, ze kazdemu jest milo, jesli turysci wloza troszke wysilku i naucza sie
                  podstawowych slowek w ich jezyku. Zobaczysz, beda Cie za to ubostwiac ;)
    • Gość: inna Re: Wróciłem z Medi Sea. Przelot nouvelair. pyta IP: *.chello.pl 16.07.08, 14:12
      hmm mam troche tepe pytanie ale czy ktoś nie wie czy w tunezji( w
      wodzie!) zyją jakies niebezpieczne zyjątka?? ja lece jutro i
      niegdfzie nie moge info znależć..
      • Gość: Nata Re: Wróciłem z Medi Sea. Przelot nouvelair. pyta IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 16.07.08, 17:38
        Pewnie wszedzie zyja. Ale nie sadze, zeby na Ciebie polowaly ;)
        O ile mi wiadomo we wrzesniu tam jest wysyp meduz, ale skoro jedziesz jutro...
        To milych wakacji zycze!! :)
        • magdalena9926 Medi Sea? 17.07.08, 09:12
          Przypomniało mi się jeszcze jedno- wynajmowaliście sejf? czy jest to na prawde
          bezpieczny sejf czy koperta wkładana pod recepcje?
          • Gość: Nata Re: Medi Sea? IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 17.07.08, 18:10
            Zostawiałam WSZYSTKO w pokoju na wierzchu. Sprzątaczka bierze tylko te
            pieniądze, które zostawisz na poduszce lub na szafeczce obok łóżka - co oznacza,
            że jest to dla niej napiwek (najlepiej dać na początku kilka dinarów i zawsze
            masz ładnie wysprzątany pokoik aż do samego końca pobytu :)).
            Co do sejfu - nie wiem jak wyglądał i czy jest bezpieczny. Po prostu nie
            korzystałam, bo nie widziałam takiej potrzeby.
            • Gość: olkaaaa Re: Medi Sea? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.08, 05:31
              my pieniadze dokumenty aparaty itp chowalismy do zamykanej na kłudeczke walizki
              :) warto zakupic taka kłodeczke kosztuje ona okolo 5 zł.
              • Gość: ... Re: Medi Sea? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 17:52
                A jak jest z bliskością plaży ? Na oasis tours (m.in.) piszą że hotel znajduje się tuz przy plaży a na zagranicznych stronach że to ok 50 m,więc jak to wygląda w realiach ?
                Podobno tam jest night-club,jak on wygląda ? To jest "zwykła dyskoteka" czy jakiś inny mix ?
                Czy posiłki faktycznie są na ocene dobrą ?
                • Gość: Nata Re: Medi Sea? IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 18.07.08, 22:32
                  Hotel znajduje się tuż przy plaży.
                  Myślę, że dla zagranicznych leniuchów chodzi o to, że BUDYNEK hotelu znajduje
                  się 50m od plaży - w sensie "przepraszamy, że nie ma ruchomych schodów z pokoju
                  na plażę" ;)
                  Trzeba jeszcze przejść przez teren basenu i dyskoteki.

                  Co do dyskotek. Jaki night club? W hotelu? Hmm, 2 tyg temu go nie było ;) Disco
                  odbywają się na świeżym powietrzu, świetne animacje - codziennie nowe pomysły :)

                  Posiłki OK. Śniadania nudne - codziennie to samo. Obiady i kolacje OK. Ale na
                  pewno każdy znajdzie coś dla siebie.
                  • panienkabubu Re: Medi Sea? 15.08.08, 11:16
                    A ja chciałam zapytać jak działa tam system All Inclusive? Czy
                    wszystko jest jak w ofercie biura podróży? Czy są wydzielone
                    potrawy, czy można jeść/pić do woli?
                    Strasznie z tym zatruciem? Czy warto czegoś nei jeść, albo coś?
                    Wyjeżdżamy 21 sierpnia. Ktoś wybiera się w tym terminie?
                    • Gość: asia Re: Medi Sea? IP: *.subscribers.sferia.net 15.08.08, 16:00
                      witam,

                      ja jade do tego hotelu 27.08. i też jestem ciekawa jak tamjest i czy
                      dużó naszych rodaków odwiedza ten hotel. jeśi ktos jedzie w tym
                      terminie prosze o info. a i mam pytanie jaką walute wziąść dolary
                      czy ichniejszą?
                      • Gość: Turysta Re: Medi Sea? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.08, 16:16
                        Warto wziąć dolary (zw względu na dobry kurs) i tam po przylocie na lotnisku od razu ją wymienić na dinary.
                        W tej chwili tam jest ok 45% hotelu francuzów,tyle samo polaków i reszta to niemcy.
                        Przygotuj się na prostactwo,debilizm,chamstwo i kretynizm naszych rodaków.W zasadzie co ja bede pisał,zobaczysz sama.
                        Poza tym wszystko w porządku,czysto i smacznie.Zatruć raczej nie było.
                      • Gość: Artis Re: Medi Sea? IP: *.techmedia.com.pl 18.08.08, 10:55
                        Ja tez jadę 27.08 z Katowice :D do zobaczenia. jakby co to pisać na gg 2622157
                    • toya666 Re: Medi Sea? 15.08.08, 18:30
                      All Inclusive jest OK. Jesz, pijesz do woli. Ale polecam przychodzić na posiłki
                      raczej wcześniej niż później, bo tam nie ma nieskończenie wielkich porcji, które
                      są ciągle uzupełniane. Jak coś zniknie, to trudno. Kto pierwszy, ten lepszy ;p
                      Oczywiście bez przesady, nikt nie głodował :D

                      Ichniejszej waluty (dinarów tunezyjskich) nigdzie nie kupisz. Zastanów się nad
                      alternatywą USD czy EUR.

                      Zatruć nie było w czasie moich wakacji, ale ktoś pisał, że 2 tyg później parę
                      osób miało problemy żołądkowe. Może przypadek, a może nie. Nie wiem.

                      Miłych wakacji!!!!!!! :)
                      • Gość: seszenka Re: Medi Sea? IP: *.pl 15.08.08, 19:37
                        my wrocilismy kilka dni temu z medi sea i jestemy zadowoleni. all inc. jest
                        spoko ale na pewno lepiej wczesniej isc. picie jest ale w okreslonych godzinach,
                        piwo i wino na drugim basenie podaja od 12.30. do chyba 19.30 pozniej drugi bar
                        podaje drinki. przygotuj sie na to ze ich alkohole sa kiepskie wiec zabierz duzo
                        polskiej wodki:) jest tam przydatna bardzo:) mozna kupic whisky na lotnisku i
                        inne rzeczy po wyladowaniu w monastirze co sie rzadko sie zdarza bo na ogol
                        bezcłowke masz tylko wylatujac. ale tu jets maly sklep i proponuje sie
                        zaopatrzyc w nim. my wszyscy zalowalismy bo na prawde brakowlao tam picia
                        dobrego. piwo jets tylko jendo w hotelu celtia. jak jeszcze jakies pytania to
                        czekam:):) pokoje lepsze sa w drugiej czesci hotelu czyli od numeru 320 do 500
                        iles . proponuje tam zagadac zeby dali ktorys z tych:)
                        • Gość: magda Re: Medi Sea? IP: *.euro-net.pl 15.08.08, 21:17
                          Hejka
                          my wróciliśmy 13 sierpnia
                          Byliśmy 7 dni
                          oferta biura o\assis-wiele do sprostowania
                          hotel nie nad morzem lecz zatoką
                          od lotniska najbliższego 35 km ale samolot ląduje nie w Tunisie lecz
                          Monastirze,więc 2,5 godz jazdy ok 150 km
                          Rezydentka niźle kręci dupą,ale nic poza tym nie potrafi
                          No sprzedaje tylko wycieczki,jak coś chcecie załątwić to tylko
                          sami<ciekawe za co jej płacą,beszczelna wredna małolata,bawi się
                          nieźle na nasz koszt
                          alkohol kupcie na naszej bezcłówce 29 zł -1 l Bolsa :)
                          pokoje na parterze śmierdzące
                          jak coś chcecie więcej wiedzieć piszcie na meila
                          magda@fryzjerpolski.pl
                          seszenka jak opalenizna??
                          Ja opalona,ale faraon dogonił mnie w Polsce<jak przestałam wlewać w
                          siebie lekarstwo:)Co do Kaśki-nie wita turystów i ma gdzieś
                          pożegnania z nami<lepiej wypić piwko z animatorami
                          Oj dużo fajnych rzeczy ale też dużo fatalnych
                          Wycieczka na własną rękę
                          targowanie extra
                          • toya666 Re: Medi Sea? 16.08.08, 01:35
                            Więcej na temat "kochanej" Kasi - rezydentki i innych atrakcji hotelowych
                            znajdziecie tu:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21193&w=81558789
                          • Gość: seszenka Re: Medi Sea? IP: 83.238.246.* 16.08.08, 10:37
                            ja uwazam ze jest w hotelu medi sea spoko. kasia nas przywitala bo bylo
                            spotkanie powitalne juz w pierwszy dzien o godzinie 12.00, ale chyba nie kazdy
                            na nim byl. nie da sie ukryc ze mam do niej zal ze nie powiedziala o darmowej
                            kolacji w restauracji dla kazdej pary jeden wieczor ale coz..., miala nas gdzies
                            ale nei wiem czy byla gdy jej potrzebowano bo ja jej nie potrzebowalam na
                            szczescie do szczescia :)dupa moze i kreci ale to raczej nie nasza sprawa, a
                            rusza sie calkiem dobrze to co...:) moja opalenizna calkiem spoko jak kazdego:)
                            co dotransferu z lotniska monastritu a nie tunisu no to juz trudno, tak maja
                            ustalone i tak jest. ja nei widze roznicy czy jade autokarem godzine czy 2,5.
                            wakacje byly super poznalismy super ludzi i z pewnoscia dzieki nim bylo tak jak
                            mialo byc:)
                        • Gość: magda Re: Medi Sea? IP: *.euro-net.pl 17.08.08, 14:56
                          Może i nie ważne ile czasu sie jedzie z lotniska do hotelu,ale jak
                          my do lotniska w Polsce jechaliśmy 3 godz,3 godz lotu i kolejny czas
                          na dotarcie do hotelu,to trochę meczące.
                          Gdybym w ofercie miała podany prawdziwy czas dotarcia do Medi to
                          pewnie zrezygnowałabym z tej oferty.Więc podstawa czytajcie bardzo
                          dobrze oferty i 1000 pytań do agenta zadawać tzreba.Wylecieliśmy z
                          Polski o 9 (z naszego miasta wyjechaliśmy o 3 w nocy) w hotelu
                          byliśmy o 16 dlatego taka ważna odległość.Z hotelu wyjeżdżaliśmy o
                          12 w nocy<cały dzień a raczej 2na jazdę przeznaczony-do d.....>
                          Alkohol w barze w hotelu podawany od 12:30-22:30,ale piwo szybko się
                          kończy.Wódka Tunezyjska to tylko Cedria ma procenty.A Anis to
                          najlepszy barman.Animatorzy naprawdę potrafią zająć nam cały czas
                          różnymi fajnymi zajęciami<salsa,aerobik,aquaaero i wiele innych>Do
                          dyspozycji gości korty.boiska.
                          Hotel dla niezbyt wymagających<a na korytarzach wiele,wiele
                          piachu,przez 7 dni nie widziałam żeby ktoś ten piach sprzątał>hotel
                          zasługuje na 3*ale naciągnięte 3 i nie więcej


                          • Gość: seszenka Re: Medi Sea? IP: 83.238.246.* 18.08.08, 12:53
                            kazdy wie ze jadac do hotelu w afryce trzeba jedna gwiazdke odjac w porownaniu
                            z naszymi warunkami. chcesz miec nasze cztery gwiazdki kup wycieczke do hotelu
                            pieciogwiazdkowego, zawsze tak bylo i pewnie bedzie bo to troche trzeci swiat
                            :):) my sie nie spotkalismy zeby piwka zabraklo, zawsze nawet jak na sam koniec
                            godziny podawania szlismy zawsze bylo. (piwko do 19.30 podawane jest na drugim
                            basenie bez ograniczen). My mieszkalismy w drugiej czesci hotelu tej nowszej i
                            tam nie bylo piachu na korytarzach i byla bardzo dobra klimatyzcja w pokojah itp
                            wiec polecam zajmowac miejsca w pokojach od 320 w gore:)
                            a co do tego ile czasu zajmuje podroz no to juz sie nic nie poradzi jak ktos
                            mieszka daleko od lotniska. to juz nei jest uzaleznione od biura podrozy, wiec
                            tu chyba chodzilo tylko o te niecale trzy godziny jazdy autokarem z lotniska do
                            hotelu/ No cos dla nas to nie byl problem bo wakaje nam sie udaly bardzo i
                            lacznie 6 godizn podrozy traktowlaismy juz jako odpoczynek ;D pozdro
                            • Gość: Turysta Ocena Hotelu Medi Sea Solo Fun CLub IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 15:17
                              Kilka dni temu wróciłem z hotelu Medi Sea Solo Fun Club.
                              Żeby ocena była wiarygodna i czytelna postaram się opisać wszelkie aspekty wyjazdu w podpunktach.

                              $$Biuro Podróży Oasis Tours$$
                              Na miejscu po wylądowaniu i odebraniu bagaży czekali na nas rezydenci z tabliczkami firmowymi z Oasis. Grzecznie udzielali informacji którym wyjściem wyjść z lotniska i do którego autokaru mamy wsiąść.
                              Autokary czyste,nowe,zadbane i co najważniejsze klimatyzowane.
                              Zarówno w drodze powrotnej ten sam autokar zawoził nas na lotnisko,gdzie również czekały na nas panie z biura które informowały którędy do odprawy.
                              Pani Kasia akurat mojej skromnej osobie ani nie pomogła ani nie przeszkodziła. Miałem do niej dosłownie kilka pytań podstawowych,na które otrzymałem wystarczającą odpowiedź.
                              Jednym słowem mi się nie naraziła,chociaż szkoda że np. nie uprzedza iż koszty wycieczki 2-dniowej na Sahare to nie jedyne 190 DNT, a że ze wszystkimi opłatami (atrakcjami) około 250 DNT za osobę (!)
                              Ubolewam również iż biuro Oasis Tours myli klientów podając odległość od lotniska w Tunisie, gdyż i tak ląduje się w Monastirze na które się jedzie 3 godziny.
                              Bardzo nie fair jest udzielanie informacji iż w pokojach mogą się logować osoby w wieku 18-35 lat,gdyż te ograniczenia wymyśliła sobie ta firma tylko po to, by przyciągnąć młodych klientów. Prawda jest taka, że na basenie obok mnie matka kąpała się z ośmio-miesięcznym synkiem. Więc co to za ograniczenia wiekowe ?!
                              Tak samo nieprawdą jest, że nie ma pokoi trzy osobowych gdyż w prawie każdym pokoju było po pięć łóżek.
                              I to już chyba wszystko co można napisać o tym biurze zarówno złego jak i dobrego.
                              $$Hotel i Kuchnia$$
                              Budynek ten jakieś już latka ma. Pokoje które otrzymujemy są nadzwyczaj skromne jednakże co bardzo ważne,czyste. Nie mniej jednak na korytarzach było troszkę piachu,niby turyści non stop się kręcą i nanoszą ale z drugiej strony to nie jest najważniejsze. Standardowo pokoje miały po 5 łóżek (piętrowe+ pojedyncze). Niektóre z widokiem na morze,niektóre na tył hotelu (czytaj:kort,boisko).Recepcja czynna 24h jak na hotel przystało,niestety jednak nie z każdym się dało dogadać po angielsku. Niektórzy prawie w ogóle nie rozumieli co się do nich mówi i potakiwali, by jak najszybciej skończyć nawijanie do nich w języku dla nich niezbyt (lekko powiedziane) zrozumiałym.
                              W hotelu istnieje mały sklepik z pamiątkami, batonami i napojami (soki,cola,woda).
                              Ahmed udaje na początku że świetnie rozumie po polsku,natomiast jak zada mu się troszkę inne pytanie niż „jak się masz”, od razu pyta czy mówimy po angielsku. Zakupów w tym sklepu raczej nie doradzam. Marże różnych produktów się wahają między 200 a 500%.
                              Jedzenie w tym hotelu jest na prawdę smaczne. Niestety hotel ten posiada tylko 3 gwiazdki i to arabskie. Co za tym idzie jedzenie było smaczne (no poza mielonym- okropne,nie da się jeść) ale w takiej różnorodności że po 8-9 dniach już staje się po prostu monotonne. Jedno się nie zmieniało w 100% - każdego dnia na obiad i kolacje było spaghetti- zmieniał się tylko rodzaj klusek,poza tym zwykły pomidorowy sos w małych ilościach lanych na kluski. Te same potrawy tylko czasem w innych postaciach. Na śniadania były podawane bułki francuskie małe,czasem z małą ilością nadzienia czekoladowego. Do tego jakieś surówki,jajka,czasem naleśniki i przede wszystkim dżemy. Reasumując jedzenie: dobre lecz monotonne. Śniadanie dla spóźnialskich wyglądało w ten sposób że w pomieszczeniu przed restauracją (wychodzi się też z budynku z tego pomieszczenia) był stolik z wspomnianymi bułkami francuskimi,dżemem,masełkiem i do picia herbata w torebeczkach lub jak ktoś wolał kawę.
                              Przekąski na basenie z animacjami, serwowane są smaczne naleśniki i pizza- a właściwie jej kawałeczki,o której nie powiem by była nadzwyczaj dobra. Zwykle ciasto z jakimiś warzywkami.
                              Do picia w ramach All Inclusive jest woda, Cola (wydaje mi się że jakiś niezły odpowiednik),fanta (całkiem niezły odpowiednik) i sprite (ze spritem to raczej nie miało nic wspólnego), piwo (jak to mówią sikacz:) ), jakieś tam wina i ich wódka- zdecydowanie niesmaczna.
                              Obsługa miła,z niektórymi również można się dogadać po angielsku.
                              $$Animacje$$
                              Animatorzy fakt się starali, aczkolwiek już widywałem troszkę lepsze i bardziej zorganizowane ekipy animatorów.
                              W dzień starali się umilić nam czas spędzany przy basenie,różnymi zawodami,grami czy po prostu meczykami piłki nożnej. Oczywiście odpowiadali również za muzykę puszczaną na basenie,która czasem była świetna a czasem po prostu delikatnie mówiąc masakryczna.
                              Ich dosyć proste i nie wyszukane poczucie humoru można było zobaczyć czasem na wieczornych animacjach. Ale jak było widać niektórym naszym rodakom to wystarczało. Zwłaszcza wtedy gdy w jednym skeczu, pokazali polaków jako totalnych pijaków,równo zataczających się i prawie czołgających po ziemi z piwem w ręku. Na końcu jeden z przedstawionych polaków wypluł w twarz drugiemu piwo które sączył. Ta scenka przypadła do gustu polakom (w zasadzie tym prostym ludziom z naszego kraju) gdyż zaczęli mocno klaskach i niesamowicie się śmiać. No ale nic,animatorzy przedstawili co widzieli u siebie na co dzień - ale o tym później.
                              $$Baseny i Plaża$$
                              Baseny była dwa i to nie małe. Niestety szkoda że na te plaże jak i baseny (!) byli wpuszczani tubylcy którzy się tam kąpali i spędzali wolny czas. Tak dziwnie się kąpać koło tunezyjki owiniętej w chusty od dołu do góry, człowiek czuje taki dyskomfort. No ale nic,lećmy dalej. Po pierwsze baseny nie są wcale aż tak czyste jak ktoś się kiedyś zachwycał. W wodzie widać czasem jakieś włosy,tłuszcz pływający na wierzchu a o piasku to już nawet się nie będę rozpisywał- zwłaszcza na tym z brodzikiem. Takie baseny się czyści jeżeli nie każdej nocy to przynajmniej co trzeci,czwarty dzień. Uwaga w basenie (!), płytki i fugi są strasznie śliskie. Plaże są brudne. O ile woda nie jest taka zła w tych kurortach turystycznych,to plaże są masakryczne. Oczywiście ta hotelowa z Medi Sea Solo Fun Club była obfita głównie w pety. Tony petów rzucanych przez francuzów jak i polaków; opakowania po puszkach,chipsach czy batonach to tam normalka.
                              W dodatku w środku dnia przejeżdża wzdłuż plaży traktor z przyczepą który zbiera śmieci z nielicznych koszy które się znajdują na innych plażach obok hotelowej. Benzyna spalana w takim miejscu,o tej godzinie zanieczyszcza trochę powietrze na 2-3 minuty.
                              Plaże patroluje 24/24h ochroniarz.
                              Oczywiście na wyjazd ze sobą zabieramy własne ręczniki kąpielowe (!),bo chyba nie każdy o tym wiedział- oraz ich pilnujemy. Zdarza się że ręczniki te są kradzione w tym hotelu,jednak nikt nie potrafi odpowiedzieć kto za to odpowiada.
                              %%Ludzie%%
                              I tutaj będę musiał napisać najwięcej nieprzyjemnych rzeczy które tyczą się turystów odwiedzających ten hotel.
                              Jak wiemy albo i nie, po około 40-45% obłożenia hotelu przypada francuzom jak i tyle samo naszym rodakom z Polski. Reszta to Niemcy.
                              Niestety już pierwszej nocy po przyjeździe zorientowaliśmy się co nas tutaj czeka. Wchodząc do hotelu i kierując się do recepcji,ujrzeliśmy gromadkę nawalonych jak meserszmity młodych osób. Szli zygzakiem i się wydzierali,mimo trwającej już nocy i co jak co,ale niektórzy turyści już spali o tej godzinie- grubo po północy. Pan w recepcji ładnie powiedział i pokazał że Panowie z Polski się narąbali i że w zasadzie to jest tutaj normalka. Zdążyłem zostawić bagaże w pokoju by iść na dyskotekę zobaczyć jak się ludzie bawią,głośna muzyka przyciągała. Po drodze na ów imprezę zagadały dwie pary młodych osób. Na pytanie co tu można ciekawego robić usłyszałem odpowiedź „od rana do nocy można chlać,się na.. a rano leczyć kaca”. Trochę mnie zszokowała taka postawa,gdyż Tunezja nigdy mi się nie kojarzyła z potocznie mówiąc chlaniem a raczej z historią. Tunisu,Kartaginy,kolonizacją francuzów. No ale nic. Stoję i słucham tych ludzi co mają do powiedzenia. Słyszę co drugie słowo to ku...,później inne rynsztokowe pojęcia czy przecinki. Po trzech m
                            • Gość: Turysta Ocena Obiektywna Medi Sea Solo Club IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 15:19
                              Kilka dni temu wróciłem z hotelu Medi Sea Solo Fun Club.
                              Żeby ocena była wiarygodna i czytelna postaram się opisać wszelkie aspekty wyjazdu w podpunktach.

                              $$Biuro Podróży Oasis Tours$$
                              Na miejscu po wylądowaniu i odebraniu bagaży czekali na nas rezydenci z tabliczkami firmowymi z Oasis. Grzecznie udzielali informacji którym wyjściem wyjść z lotniska i do którego autokaru mamy wsiąść.
                              Autokary czyste,nowe,zadbane i co najważniejsze klimatyzowane.
                              Zarówno w drodze powrotnej ten sam autokar zawoził nas na lotnisko,gdzie również czekały na nas panie z biura które informowały którędy do odprawy.
                              Pani Kasia akurat mojej skromnej osobie ani nie pomogła ani nie przeszkodziła. Miałem do niej dosłownie kilka pytań podstawowych,na które otrzymałem wystarczającą odpowiedź.
                              Jednym słowem mi się nie naraziła,chociaż szkoda że np. nie uprzedza iż koszty wycieczki 2-dniowej na Sahare to nie jedyne 190 DNT, a że ze wszystkimi opłatami (atrakcjami) około 250 DNT za osobę (!)
                              Ubolewam również iż biuro Oasis Tours myli klientów podając odległość od lotniska w Tunisie, gdyż i tak ląduje się w Monastirze na które się jedzie 3 godziny.
                              Bardzo nie fair jest udzielanie informacji iż w pokojach mogą się logować osoby w wieku 18-35 lat,gdyż te ograniczenia wymyśliła sobie ta firma tylko po to, by przyciągnąć młodych klientów. Prawda jest taka, że na basenie obok mnie matka kąpała się z ośmio-miesięcznym synkiem. Więc co to za ograniczenia wiekowe ?!
                              Tak samo nieprawdą jest, że nie ma pokoi trzy osobowych gdyż w prawie każdym pokoju było po pięć łóżek.
                              I to już chyba wszystko co można napisać o tym biurze zarówno złego jak i dobrego.
                              $$Hotel i Kuchnia$$
                              Budynek ten jakieś już latka ma. Pokoje które otrzymujemy są nadzwyczaj skromne jednakże co bardzo ważne,czyste. Nie mniej jednak na korytarzach było troszkę piachu,niby turyści non stop się kręcą i nanoszą ale z drugiej strony to nie jest najważniejsze. Standardowo pokoje miały po 5 łóżek (piętrowe+ pojedyncze). Niektóre z widokiem na morze,niektóre na tył hotelu (czytaj:kort,boisko).Recepcja czynna 24h jak na hotel przystało,niestety jednak nie z każdym się dało dogadać po angielsku. Niektórzy prawie w ogóle nie rozumieli co się do nich mówi i potakiwali, by jak najszybciej skończyć nawijanie do nich w języku dla nich niezbyt (lekko powiedziane) zrozumiałym.
                              W hotelu istnieje mały sklepik z pamiątkami, batonami i napojami (soki,cola,woda).
                              Ahmed udaje na początku że świetnie rozumie po polsku,natomiast jak zada mu się troszkę inne pytanie niż „jak się masz”, od razu pyta czy mówimy po angielsku. Zakupów w tym sklepu raczej nie doradzam. Marże różnych produktów się wahają między 200 a 500%.
                              Jedzenie w tym hotelu jest na prawdę smaczne. Niestety hotel ten posiada tylko 3 gwiazdki i to arabskie. Co za tym idzie jedzenie było smaczne (no poza mielonym- okropne,nie da się jeść) ale w takiej różnorodności że po 8-9 dniach już staje się po prostu monotonne. Jedno się nie zmieniało w 100% - każdego dnia na obiad i kolacje było spaghetti- zmieniał się tylko rodzaj klusek,poza tym zwykły pomidorowy sos w małych ilościach lanych na kluski. Te same potrawy tylko czasem w innych postaciach. Na śniadania były podawane bułki francuskie małe,czasem z małą ilością nadzienia czekoladowego. Do tego jakieś surówki,jajka,czasem naleśniki i przede wszystkim dżemy. Reasumując jedzenie: dobre lecz monotonne. Śniadanie dla spóźnialskich wyglądało w ten sposób że w pomieszczeniu przed restauracją (wychodzi się też z budynku z tego pomieszczenia) był stolik z wspomnianymi bułkami francuskimi,dżemem,masełkiem i do picia herbata w torebeczkach lub jak ktoś wolał kawę.
                              Przekąski na basenie z animacjami, serwowane są smaczne naleśniki i pizza- a właściwie jej kawałeczki,o której nie powiem by była nadzwyczaj dobra. Zwykle ciasto z jakimiś warzywkami.
                              Do picia w ramach All Inclusive jest woda, Cola (wydaje mi się że jakiś niezły odpowiednik),fanta (całkiem niezły odpowiednik) i sprite (ze spritem to raczej nie miało nic wspólnego), piwo (jak to mówią sikacz:) ), jakieś tam wina i ich wódka- zdecydowanie niesmaczna.
                              Obsługa miła,z niektórymi również można się dogadać po angielsku.
                              $$Animacje$$
                              Animatorzy fakt się starali, aczkolwiek już widywałem troszkę lepsze i bardziej zorganizowane ekipy animatorów.
                              W dzień starali się umilić nam czas spędzany przy basenie,różnymi zawodami,grami czy po prostu meczykami piłki nożnej. Oczywiście odpowiadali również za muzykę puszczaną na basenie,która czasem była świetna a czasem po prostu delikatnie mówiąc masakryczna.
                              Ich dosyć proste i nie wyszukane poczucie humoru można było zobaczyć czasem na wieczornych animacjach. Ale jak było widać niektórym naszym rodakom to wystarczało. Zwłaszcza wtedy gdy w jednym skeczu, pokazali polaków jako totalnych pijaków,równo zataczających się i prawie czołgających po ziemi z piwem w ręku. Na końcu jeden z przedstawionych polaków wypluł w twarz drugiemu piwo które sączył. Ta scenka przypadła do gustu polakom (w zasadzie tym prostym ludziom z naszego kraju) gdyż zaczęli mocno klaskach i niesamowicie się śmiać. No ale nic,animatorzy przedstawili co widzieli u siebie na co dzień - ale o tym później.
                              $$Baseny i Plaża$$
                              Baseny była dwa i to nie małe. Niestety szkoda że na te plaże jak i baseny (!) byli wpuszczani tubylcy którzy się tam kąpali i spędzali wolny czas. Tak dziwnie się kąpać koło tunezyjki owiniętej w chusty od dołu do góry, człowiek czuje taki dyskomfort. No ale nic,lećmy dalej. Po pierwsze baseny nie są wcale aż tak czyste jak ktoś się kiedyś zachwycał. W wodzie widać czasem jakieś włosy,tłuszcz pływający na wierzchu a o piasku to już nawet się nie będę rozpisywał- zwłaszcza na tym z brodzikiem. Takie baseny się czyści jeżeli nie każdej nocy to przynajmniej co trzeci,czwarty dzień. Uwaga w basenie (!), płytki i fugi są strasznie śliskie. Plaże są brudne. O ile woda nie jest taka zła w tych kurortach turystycznych,to plaże są masakryczne. Oczywiście ta hotelowa z Medi Sea Solo Fun Club była obfita głównie w pety. Tony petów rzucanych przez francuzów jak i polaków; opakowania po puszkach,chipsach czy batonach to tam normalka.
                              W dodatku w środku dnia przejeżdża wzdłuż plaży traktor z przyczepą który zbiera śmieci z nielicznych koszy które się znajdują na innych plażach obok hotelowej. Benzyna spalana w takim miejscu,o tej godzinie zanieczyszcza trochę powietrze na 2-3 minuty.
                              Plaże patroluje 24/24h ochroniarz.
                              Oczywiście na wyjazd ze sobą zabieramy własne ręczniki kąpielowe (!),bo chyba nie każdy o tym wiedział- oraz ich pilnujemy. Zdarza się że ręczniki te są kradzione w tym hotelu,jednak nikt nie potrafi odpowiedzieć kto za to odpowiada.
                              %%Ludzie%%
                              I tutaj będę musiał napisać najwięcej nieprzyjemnych rzeczy które tyczą się turystów odwiedzających ten hotel.
                              Jak wiemy albo i nie, po około 40-45% obłożenia hotelu przypada francuzom jak i tyle samo naszym rodakom z Polski. Reszta to Niemcy.
                              Niestety już pierwszej nocy po przyjeździe zorientowaliśmy się co nas tutaj czeka. Wchodząc do hotelu i kierując się do recepcji,ujrzeliśmy gromadkę nawalonych jak meserszmity młodych osób. Szli zygzakiem i się wydzierali,mimo trwającej już nocy i co jak co,ale niektórzy turyści już spali o tej godzinie- grubo po północy. Pan w recepcji ładnie powiedział i pokazał że Panowie z Polski się narąbali i że w zasadzie to jest tutaj normalka. Zdążyłem zostawić bagaże w pokoju by iść na dyskotekę zobaczyć jak się ludzie bawią,głośna muzyka przyciągała. Po drodze na ów imprezę zagadały dwie pary młodych osób. Na pytanie co tu można ciekawego robić usłyszałem odpowiedź „od rana do nocy można chlać,się na.. a rano leczyć kaca”. Trochę mnie zszokowała taka postawa,gdyż Tunezja nigdy mi się nie kojarzyła z potocznie mówiąc chlaniem a raczej z historią. Tunisu,Kartaginy,kolonizacją francuzów. No ale nic. Stoję i słucham tych ludzi co mają do powiedzenia. Słyszę co drugie słowo to ku...,później inne rynsztokowe pojęcia czy przecinki. Po trzech m
                              • Gość: Turysta Cz.II Ocena Obiektywna Medi Sea Solo Club IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 15:28
                                Nie zmieściłem się w jednym poście.Jeden dodatkowy taki sam się dodał przez przypadek.Poniżej piszę dalej o wrażeniach z hotelu Medi Sea Solo Fun Club.

                                Cz.II
                                %%Ludzie%%
                                Stoję i słucham tych ludzi co mają do powiedzenia. Słyszę co drugie słowo to ku...,później inne rynsztokowe pojęcia czy przecinki. Po trzech minutach odszedłem gdyż słuchać się tego już nie dało. Dowiedziałem się tylko by się w Tunezji porządnie „na..” i rano się leczyć, a i żeby uważać na „Sanrajsach” w Kołobrzegu bo można dostać w mordę. Że Pan i Pani bywają w Kołobrzegu,można było rozpoznać po kretyńskich ruchach „tanecznych ludzi sanrajsowych”,gdzie nikt obok nie mógł tańczyć gdyż by dostał niechcący nogą lub ręką (skakali i wymachiwali kończynami jakby mieli padaczki). Tej parze brakowało tylko gwizdków i białych rękawiczek. Brawo !
                                Dobry też był młody politolog który po angielsku ani słowa nie potrafił powiedzieć gdy chciał z obsługą dogadać,chodził non stop zygzakiem - niezależnie czy 12 w południe czy 24 w nocy. Zawsze go było widać z butelką piwa w ręku. A gdy zaczynały się wieczorne spektakle animatorów, ten zaczął się b. głośno wydzierać wymachując piwem w ręku. Nie zapomnę jak ów młodzieniec prosił i błagał barmana by ten mu sprzedał piwo za mniejszą cenę bo on już nie ma pieniędzy. Żałosny widok.
                                Do tego hotelu niestety ale z 40% naszych rodaków w tym hotelu to zwykła hołota.
                                Uzbierało sobie takich kilka osób, po te marne dwa tysiące złotych,znaleźli hotel z All i nie zważając na nic i na nikogo pili prawie do nie przytomności, a później się dziwić że Tunezyjczycy nas nie lubią a zawsze kiedy jest możliwość pokazują nas jako czołgających się pijaków.
                                Tacy umiarkowani umysłowo ludzie reprezentują siebie ale też i nasz cały naród.
                                A ponieważ dobrze mi się piszę,to pozdrowię jeszcze jednego osobnika ostrzyżonego jakby pijany fryzjer zapomniał przejechać maszynką po środku głowy a tylko zahaczył o boki głowy. Kolego, to jak się czołgali animatorzy i udawali psy,to nie udawali polskich psów po służbie jak żeś to powiedział. Oni byli strasznie podobni do Ciebie,jak wypijesz kilka piw. A twoje zachowanie na animacjach było poniżej krytyki jak żeś się darł, że byś się zmierzył z jednym z tych animatorów.
                                Drażniłeś wiele osób,nie swoim wyglądem ale swoim prostackim zachowaniem. Wierze głęboko że to przeczytasz i zrozumiesz że zachowywałeś się jak palant.
                                Francuzi niektórzy byli niekulturalni,ale nie chlali do upadłego. Z nimi dogadać się nie da o ile nie znasz francuskiego. Patrzyli tylko z politowaniem na niektórych naszych rodaków,gdy Ci robili z siebie kretynów po pijaku. U nich widziałem tylko jednego osobnika pod wpływem alkoholu, który chyba dostał udaru słonecznego,gdyż leżał nieruchomo na plaży z buzią w piachu. Na szczęście ktoś mu pomógł i chyba nic mu się nie stało, ale zrobił małe zamieszanie.
                                Reasumując,hotel jest godny polecenia dla osób którym zależy na czystych pokojach,dobrym jedzeniu i przede wszystkim słońcu. Kto życzyłby sobie większych luksusów powinien się wybrać do 5 gwiazdkowego hotelu. Ja wróciłem zadowolony i raczej wypoczęty,mimo iż zachowanie pijanych debili strasznie mnie piło.
                                • Gość: magda Re: do turysty IP: *.euro-net.pl 18.08.08, 16:00
                                  No i super opisałeś wszystko
                                  Ze wszystkim zagadzam się
                                  Jeżeli chodzi o baseny,a raczej piasek to niektórzy turyści zamiast
                                  prysznica po kąpielach morskich,szli do basenu.Ale to niestety
                                  większośc naszych rodaków.
                                  A od jedneko osobnika wymachującego kończynami na disco mi dostało
                                  się w rękę mały siniaczek-pamiątka po tańcach
                                  Byliśmy w tym samym czasie-pozdrowionka
                            • Gość: magda Re: Medi Sea? IP: *.euro-net.pl 18.08.08, 15:20
                              To,że jestem strasznie narzekająca nie znaczy,że nie wypoczeliśmy:)
                              Wróciliśmy opaleni i szczęśliwi bo poznaliśmy świetnych ludzi.Nie
                              pojechaliśmy tam tylko pić,wiec brak piwa<po 21 nie było już we
                              wszystkich barach:)>nie doskwierał.Wieczory spędzaliśmy z całym
                              towarzystwem w jacusi,później szaleliśmy na disco,na pomoście zawsze
                              mieliśmy leżaki,jedzenia też nigdy nam nie barkowało a na śniadania
                              zazwyczaj przychodziliśmy po 9.
                              Jedynie to w/g mnie nie fer jest,że w ofercie nie podana jest
                              prawdziwa odległość od lotniska<35 km a 150 to wielka różnica>Jeżeli
                              ktoś ma do lotniska w Polsce blisko to oki,ale my do lotniska 3
                              godz,2 godz do spotkania z agentem oassis,2 do odlotu,3 lotu,3 do
                              hotelu i powrót taki sam to troszkę ciężko nam było.Gdyby ktoś
                              dostał pokój śmierdzący szambem....na 100 % nie byłoby fajnie,a
                              zamiast pomocy rezydentki słyszeć jej śmiech to już dobicie.
                              Klima działa ok,w pokoju zawsze zimno,ale głośno.
                              Sprzątaczki pokoje sprzątały extra,zawsze super łóżeczko
                              wyglądało,ale na korytarzach jak staniesz bosą nogą to piasek
                              wyczuwał każdy,nawet znajomi z pokojów pow 300.co raczej nie zdarza
                              się w hotelach nawet 3*
                              Ja jestem wymagająca,niestety,a rezydent ma wypłatę od nas więc
                              trochę powinna postarać się.My przyjechaliśmy 6 sierpnia,pani K
                              stała przy recepcji,a jak trezeba było pomóc to zamiast przywitania
                              głupi śmiech,więc trudno być zadowolonym z jej usług.Super są pokoje
                              od 300 w górę,ale nie zawsze możemy wybrać,w dniu naszego przyjadu
                              nie było nic wolnego i gdybym nie była wredna przez 6 dni
                              siedziałabym za 3000 w smrodzie.
                              A jeżeli chodzi o zwiedzanie,byliśmy w Tunisie,Kartaginie i Sidi Bou
                              Said pojechaliśmy na własną rękę,taksówką za całą podróż
                              zapłąciliśmy po 21 DT od osoby.Targownie na Medinie super<kupiłam
                              kilka rzeczy po 10 DT a cena była od 85-110>
                              Jest co wspominać,a najbardziej w pamięci zostanie przejazd
                              tamtejszą taxi,niejaki Joseph(uwaga na niego!!!)w jedną stronę
                              zrobił nam przejażdżkę ekstremalną,szybkość rakiety,wcinał się
                              wszędzie ale jechał pewnie,w powrotną stronę zasypiał za
                              kółkiem,wjeżdżał na krawężniki i to nie było fajne.Grunt,że dowiózł
                              nas w całości do hotelu:)))
                              Więc każdy w Medi sea znajdzie coś sobie,my na początku mieliśmy
                              trochę pecha i dlatego jeszcze jestem na nie,ale jak jest wszystko
                              ok to zadowolenie gwarantowane
                              Przy zakwaterowaniu warto w paszport włożyć kilka dolców,ale
                              niestety u nas nie brali paszportów
                              Po przygodach w Tunezji w przyszłym roku jedziemy do Egiptu
                              Pozdrowionka wszystkim którzy już wrócili i tym którzy wyjeżdżają.
                              Artur,Lidka,Paulinka,Rafał,Ewelinka,Bartuś,Mariolka,Przemek
                              pozdrowionka


                              • Gość: Marlena Re: Medi Sea? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 15:57
                                A ja uważam, że było super. Atmosferę tworzą ludzie. Mimo braku znajomości
                                francuskiego udało nam się nawiązać kontakt z anglojęzyczną częścią Francuzów.
                                Byli bardzo otwarci i świetnie się bawili. Tunezyjczycy też bardzo mili, ale nie
                                owijają w bawełnę, że chodzi im w kontaktach tylko o sex. Smutne lecz prawdziwe.
                                Chociaż może niektóre turystki przyjeżdżają tylko po to. Można też było spotkać
                                miłych Polaków, ale już nie tak otwartych jak inne narodowości. Pomimo opisanych
                                już na tym forum niedogodności polecam hotel wszystkim imprezowiczom, będziecie
                                zadowoleni:) Pozdrawiam czeczeńską ekipę z Polski:)
                                • Gość: justyna Re: Medi Sea? IP: *.subscribers.sferia.net 18.08.08, 18:42
                                  Witam wszystkich serdecznie,

                                  chciałam Wam wszystkim podziękować, że dzielicie się swoimi
                                  wspomnieniami z tego hotelu( ja jade 27.08) więc już wiem na co sie
                                  nastawiać. Słuchajcie mam mały wręcz głupi problem mam nadzieje że
                                  mi to wytłumaczycie mianowicie DT to ile złotówek? Już się
                                  zorientowałam że najlepiej płacić w ich walucie ale jak to sie ma do
                                  naszych pieniążków?
                                  z góry dziękuje :)
                                  • Gość: Turysta Re: Medi Sea? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 19:13
                                    1 dinar= 1.70 zł
                                    1 dinar= 1000 milimów
                                    • pirzonek Re: Medi Sea? 22.08.08, 13:45
                                      poczytałam i mnie naszło na wspomnienia o Medi Sea ;)

                                      hihi ktoś pisał o sexie ...
                                      bo my dla Tunezyjczyków to kraj wyzwolony ;)
                                      jak ktoś lata w stroju dwuczęściowym a ichnie kobiety w tych szmatach to
                                      wiadomo, że ich to kreci bo mogą popatrzeć - a nagle tacy otwarci sie robią
                                      ale facetom tam wolno więcej, co widać po ich frekwencji w barze

                                      poznaliśmy kilku młodych Tunezyjczyków ... ehhh
                                      fakt gadaliby tylko o sexie ... wytłumaczyli nam, że u nich masturbacja jest
                                      chorobą - i w szkole albo u lekarza albo w rodzinie tłumaczy im się, że to
                                      doprowadza do usychania kończyn i inne jeszcze głupoty
                                      są w szoku, ze nasze kobiety tak frywolnie wszystko robią, ubiór, chodzenie ..
                                      spojrzenie na kogoś - u nich to przecież niedopuszczalne

                                      a minus medi Sea - wpuszczanie tubylców na baseny

                                      mam nadzieję, że na Djerbie gdzie lecimy za kilka dni nie ma takiego podejścia i
                                      nie wpuszczają brudasów
                                      • toya666 Re: Medi Sea? 23.08.08, 20:25
                                        Szkoda by była, gdyby nie wpuszczali brudasów na basen. Nie popływasz sobie...
                                        • Gość: Mała czarna :) Re: Medi Sea? IP: *.subscribers.sferia.net 12.09.08, 21:45
                                          Witam wszystkich,


                                          wróciłam z Medi Sea ( byłam od 27.08 do 03.09), chciałam napisac co
                                          ja myśle o tym hotelu oraz o Pani Kasi.
                                          Hotel jak za taką cene jest ok. Oczywiście zawsze można sie doczepić
                                          do czegoś ale jesli ktoś jedzie pobawic sie i odpocząć to moim
                                          zdaniem dobrze wybrał, a jeśli ktoś ma wymaganie nie wiadomo jakie
                                          polecam 5* hotele lecz sądze że i tak nie będzie to co powinno być
                                          (Polacy mają taką naturę że wiekszości nam źle ale to już inna
                                          bajka).
                                          Troche jak dla mnie było mało picia tzn oczywiście wszystko all ale
                                          jak miałam pare razy w ciągu godziny iść z plaży do baru po picie
                                          (bo tam naprawde gorąco :) ) to mi już sie odechciewało pić. hehehe
                                          Jeśli chodzi o Panią Kasię to słuchajcie naczytałam sie o niej w
                                          necie, nie kwestionuje tego moze tak było, ale ja byłam zadowolona
                                          (moja koleżanka z którą poleciała tez i z tego co wiem to nie tylko
                                          my nie miałyśmy nic do tej rezydentki)
                                          Była taka sytuacja że potrzebowałam pomocy bo miałam problemy z
                                          kręgosłupem. pani Kasia pomogła bez problemu. Pare razy też
                                          rozmawiałyśmy i wydaje mi sie że jest ok. trzeba zrozumiec tez ją-
                                          praca rezydentki nie jest łatwa np. przy mnie przyszły dziewczyny i
                                          były zszokowane że nie mają kołdry !!!! ( zaznaczam że mówimy o
                                          Tunezji). więc tak jak wspomniałam doczepić sie można do
                                          wszystkiego. a jak tak każdy przyjdzie z podobnym problemem to
                                          zwariowac można. a cały czas było słychac Pani Kasiu to, Pani Kasiu
                                          tamto.
                                          Ludzie a właściwie Francuzi i Animatorzy wspaniali a nawet to mało
                                          powiedziane.
                                          O Polakach może nie będę się wypowiadać ( nie mówie że wszyscy
                                          okrponie sie zachowywali ale wiekszość młodych ludzi tak. sama
                                          jestem młoda bo mam 25 lat ale nie darłam buzi w poszukiwaniu Teresy
                                          której nie było i o 8.00 rano nie darłam sie w basenie :"Jestem
                                          Panem Świata" w moim przypadku "Panią". więc nie dziwie sie że na
                                          skeczach nas przedstawiają jako pijaków. zaznaczam tez jestem Polką
                                          ale debilizmu nie lubie.)
                                          Odbiegłam od tematu hotelu :)
                                          Ale co tu dużo pisać hotel spoko, jedzenie ok (śniadania marne ale
                                          obiadki mniam)troche rozwadniali napoje ale to za sprawą Polaków
                                          nowo przybyłych ....
                                          Ogólnie moim zdaniem hotel warty polecenia ( a też mam wymagania ale
                                          realne i adekwatne do kwoty wycieczki !!)


                                          Troche prywaty :)

                                          pozdrawiam : Angelikę i Kube, Tomka oraz Kamila. dzięki Wam było
                                          fajnie.
                                          • Gość: one23 Re: Medi Sea? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.08, 00:54
                                            Trzeba przyznac,ze praca Pani Kasi byla bardzo ciezka,chyba od
                                            poniedzialku zaczne sie starac o prace rezydenta,ciagle na
                                            bani,ciagle imprezy,opalanie,zyc nie umierac i jeszcze mi za to
                                            placa :/ Ja nie watpie,ze ktos moze byc zadowolony z jej pracy,ale u
                                            nas kobieta byla na wykonczeniu (wymiotowala przez pare godz. bez
                                            przerwy)gdy poproszono Kaske o pomoc...kazala pic wodke z cola
                                            (sorrki ale dziecko 10 letnie, chyba potrafi powiedziec cos bardziej
                                            sensownego)Zero pojecia o wycieczkach,i wprowadzanie turystow w
                                            blad,zapominanie o wqznych sprawach.Nie pytali jej o koldre (chociaz
                                            kto pyta,nie bladzi)nio, w sumie tylko na to pytanie, na pewno
                                            potrafila odp. perfekcyjnie. Musialam to napisac...z medi wrocilam 2
                                            miesiace temu,ale na sama mysl o "Kasi" mnie trzepie!!
                                            • Gość: Mała czarna Re: Medi Sea? IP: *.subscribers.sferia.net 13.09.08, 08:53
                                              Słuchaj,

                                              ja naprawde jestem obiektywna w tym co napisałam.
                                              Widać chyba mało jeżdzisz po świecie i nie wiesz że połowa
                                              rezydentów nie nadaje sie do tej pracy.
                                              Byłam w lutym w Egipcie w hotelu 5* (więc na sam standart hotelu
                                              rezydentka powinna bardziej sie przejmować pracą i być miła dla
                                              turystów) a Pani Virginia miałą nas w d....
                                              Na samym początku poinformowała mnie że na 1 noc mam zakwaterowanie
                                              w innym hotelu i nie wyjaśniła dlaczego (poinformowiła- nie
                                              przeprosiła w imieniu firmy to była sucha informacja a jak ja ją
                                              poinformowałam ze nie jade bo miałam wykupione wczasy z jednolitym
                                              noclegiem to mi powiedziaął ze moge sobie spać w recepcji)
                                              Nie podała swojego nr telefonu wiec jak coś sie stało to musiałam
                                              sobie radzić sama i powiedziala ze telefonu nie zostawiła przeze mnie
                                              ( i pewnie przeze mnie jest niekompetentna hehehe ), żadko bywała w
                                              naszym hotelu na dyżurach, a o jej arogancji to już nie będę się
                                              rozpisywać.
                                              Nie bronie P. Kasi bo ona jest mi naprawde obojętna, ale ja z nią
                                              nie miałam problemów. Myślisz że praca rezydenta jest łatwa i
                                              przyjemna to chyba nie pracowałaś z ludżmi.Wysyłają Cie na 6
                                              miesięcy np do Tunezji na początku jest ok ale potem brakuje Ci
                                              czasu dla siebie.Przyjacół też nie ma a są ludzie co mają jakieś
                                              dziwne problemy i nastroje (nie mówie że wszyscy ale uwierz mi jest
                                              dużo osób co zawraca głowe bo chcą być w centrum zainteresowania)
                                              Naprawde praca rezydenta nie jest różowa, a stosunek do tej pracy
                                              każdy ma rózny na ogół luzacki więc stąd moje zdanie że większość
                                              rezydentów należało by wymienić.
                                              • Gość: Iwona Re: Medi Sea? IP: *.net.brewet.pl 13.09.08, 11:32
                                                Wróciłam 10.09. z Medi Sea i też nie mam powodów do narzekań na Panią Kasię. Po
                                                tym co wyczytałam na tym forum byłam lekko przerażona. Ale po przylocie okazało
                                                się, że niepotrzebnie. Pani Kasia była dla nas miła, na dyżurze, na który
                                                przyszłam, też była. Ani razu nie widziałam jej na dyskotece (chociaż w zasadzie
                                                co to ma do rzeczy (zaznaczam, że nie byłam codziennie)), a tym bardziej
                                                pijanej. Jak spotykałam ją na korytarzu to dopytywała się czy wszystko jest ok...
                                                • Gość: karola Re: Medi Sea? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 13:27
                                                  Hmm... ciekawe dlaczego Kasiunia zrobiła się taka miła i "do rany przyłóż"??
                                                  ...może odwiedziła te forum, na którym tyle "pozytywnych" opinii na jej temat
                                                  się znajduje?? a może szefostwo oasis tours zareagowało na liczne skargi
                                                  niezadowolonych klientów??
                                              • Gość: one23 Re: Medi Sea? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.08, 14:45
                                                Nie stac mnie na to zeby jezdzic po swiecie 5 razy w roku,ale w
                                                kazde wakacje jestem gdzies za granica.Wedlug mnie to nie ma nic do
                                                rzeczy czy hotel ma 5* czy 2*,rezydenci wybierajac taka prace,chyba
                                                zdaja sobie sprawe,ze nie maja w ogole zycia rodzinnego,czy
                                                przyjaciol.Wiem jak wyglada praca rezydenta i pracowalam z
                                                ludzmi,wiem takze,ze potrafia byc upierdliwi.Ja osobiscie nie
                                                spotkalam tak niekompetentnej osoby jak Kaska.Zgadzam sie w 100% ze
                                                slowami karoli,na pewno dostala upomnienie...nie ejdna osoba
                                                napisala skarge.Jezeli chodzi o dyskoteki,niech ona sobie tam bedzie
                                                nawet 24/h mnie to nie obchodzi,ale ona jest reprezentantem biura i
                                                to jak ona sie zachowuje, rowniez swiadczy o oasisie,u nas byla
                                                pijana non stop!!
                                                • Gość: Iwona Re: Medi Sea? IP: *.net.brewet.pl 14.09.08, 13:41
                                                  Ja napisałam jak było na moim turnusie...
                                                  I zgadzam się z tym, że najbardziej prawdopodobne jest to, że dostała jakieś
                                                  upomnienie z oasisa - czyli Wasze skargi przyniosły jakiś pozytywny skutek :)
                                                  • Gość: Mała czarna Re: Medi Sea? IP: *.subscribers.sferia.net 14.09.08, 22:17
                                                    Może i były skargi nie wiem ważne jest to że teraz jest ok. poza tym
                                                    nie jedziemy tam do p. Kasi ani basi :) tylko by odpocząć a moim
                                                    zdaniem w tym hotelu będzie nam to dane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka