Dodaj do ulubionych

Czego nie zabraliście z Polski i żałowaliście

23.07.08, 09:10
Witajcie,
Pytanie jak powyżej.
Wyjeżdżamy z dwójka dzieci ( 3 i 5 lat ) i chcemy zapobiec
większości niespodzianek na miejscu. Czego więc Wam brakowało?
Dzięki za info, Marta
Obserwuj wątek
    • ewatr Re: Czego nie zabraliście z Polski i żałowaliście 23.07.08, 09:48
      Na miejscu można kupić na prawdę wszystko to co w Polsce (tylko np.
      mleczko do opalania Nivea kosztowało 27 dinarów więc ponad 50zł).
      Apteki są ładne, czyste i dobrze zaopatrzone (ja wiozłam z domu
      reklamówkę leków(nie było potrzebne nic poza wapnem i lacidozone)).
      Dostępne są wszelkie słodycze, chrupki chipsy, napoje.
      Spokojnie można kupić ciuszki, zabawki plażowe- dmuchane i do zabawy
      w piasku (są troszkę droższe niż w Polsce).
      My bylismy z 6-latką i były to na prawdę wspaniałe wakacje :))
      • bernihor Re: Czego nie zabraliście z Polski i żałowaliście 23.07.08, 10:02
        a czy porwaliście sie na jakąś wycieczkę z córą i jak ją Ona zniosła
        a jak Wy?
        • Gość: magda Re: Czego nie zabraliście z Polski i żałowaliście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 10:21
          My byliśmy z 6-latką na Saharze. Jest to męcząca wycieczka, ale
          naprawdę warto. Najpiękniejsze zdjęcia mamy właśnie z tej wycieczki.
          Moja córeczka wspomina jazdę na wielbłądzie, karmienie z butelki
          małego wielbłąda, nie pamięta rajdu Paryż Dakar, bo całą drogę
          przespała (pan kierowca nie mógł się nadziwić jak to możliwe).
          Na tej wycieczce było małżeństwo z dwójką maleńkich dzieci - jedno
          miało ok.2 lat, drugie nie więcej niż 4. Dzielnie maszerowały przez
          oazę górską.
          Co do problemów żołądkowych, to ich właściwie nie mieliśmy.
          Pilnowałam, żeby zębów nie myć w wodzie z kranu, ale ciężko
          upilnować dziecko, żeby nie jadła owoców z restauracji, które
          napewno były myte kranówką. Nikomu nic poważniejszego nie
          dolegało,poza małymi zawirowaniami w brzuchu i trzeba było biec do
          toalety. Wzięłam ze sobą smektę, którą zażyłam profilaktycznie po
          tych turbulencjach w żołądku i od razu przeszło...
          • Gość: ag-ha Re: Czego nie zabraliście z Polski i żałowaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 11:43
            Osobiście nie zabrakło mi niczego.
            Obserwując innych myslę, że warto zabrać ze soba duże dmuchane koło
            albo materac.
            Wielka frajda dla dzieci w wodzie!
            Nie nudzą się wtedy mocząc tylko kostki :)
            Wiaderka i foremki wiele osób kupowało na miejscu i zostawiało.
            Nie wiem jaki to koszt ale chyba nie wysoki.
            Pozdarwiam
            • Gość: magda Re: Czego nie zabraliście z Polski i żałowaliście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 12:16
              my kupowaliśmy wiaderko z foremkami - takie nieduże kosztowało 2 DT
          • Gość: M Re: Czego nie zabraliście z Polski i żałowaliście IP: *.ver.airbites.pl 23.07.08, 20:49
            Jestem zaskoczona, trzeba aż tak uwazac, ze nie należy myć zębów w wodzie z
            kranu ani myć w niej owoców? Czy to tylko dla bezpieczeństwa dzieci?
            • bernihor Re: Czego nie zabraliście z Polski i żałowaliście 23.07.08, 22:37
              No coż, strzeżonego itd...
              W krajach Afryki środków ostrożności nigdy nie za wiele. W Kenii
              obsługa hotelu 4 gwiazdkowego dostaczała wodę w dzbankach każdego
              dnia. W Tunezji trzeba zatroszczyć się o nią samemu, dla własnego
              poczucia bezpieczeństwa. W Egipcie, będąc w ciąży myłam
              zęby "kranówką" i zemsta Faraona mnie nie dopadła. Zawsze pozostaje
              jeden głębszy!
        • ewatr Re: do bernihor 23.07.08, 16:09
          bernihor napisała:

          > a czy porwaliście sie na jakąś wycieczkę z córą i jak ją Ona
          zniosła
          > a jak Wy?

          w tym roku postawiliśmy na słodkie lenistwo :))
          zwiedziliśmy jedynie Port el Kantaoui i Sousse
          Saharę i resztę planujemy przy kolejnym pobycie w Tunezji :))
          • Gość: eris67 Re: IP: *.chelm.mm.pl 23.07.08, 16:15
            a ja nie wzięłma leku -syropu od gorączki I NIE ŻAŁOWAŁAM :)))))
            apteki sa super zaopatrzone- leki francuskie- syrop ibuprofen
            (francuska nazwa ibuprophil) - i jak zobaczyłam cenę to kupiłam aż
            dwa na zapas (3 dinary czyli nie całe 6 zł)
            • bernihor Dziękuję za wszysktie wyczerpujace odpowiedzi 23.07.08, 16:37
              Z Waszych relacji wnioskuje, że to jednak cywilizowany kraj, gdzie
              wszystko jest w zasięgu ręki ;-))))
              • Gość: agata Re: Dziękuję za wszysktie wyczerpujace odpowiedzi IP: *.blt.pl 23.07.08, 18:06
                Zdecydowanie TAK!
                • vanilia25 Re: Dziękuję za wszysktie wyczerpujace odpowiedzi 24.07.08, 03:13
                  zalezy gdzie sie mieszka w hotelu:) ja bym tak nie szalala z
                  niezabieraniem lekow- np jak dziecko dostanie goraczki w nocy to co
                  polecisz do dyzurnej apteki? np nasz hotel byl ok 6 kilometro od
                  centum miasta, wiec cieszylam sie ze mam wszystko swoje i nie musze
                  po wszytko latac do miasta.
                  wez parasol na plaze, super sprawa jesli chodzi o dzieci, wbijasz go
                  przy brzegu a one super bawia sie bezpiecznie w cieniu jednoczesnie
                  korzystajac z dobrodziejstw wody i piasku:)
                  zalowalam ze nie wzielam materaca- cobym sie wygodnie opalala:) a
                  szkoda mi bylo wydac ok 25 dinarow za nowy
              • Gość: magda Re: Dziękuję za wszysktie wyczerpujace odpowiedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 07:53
                dokładnie tak jest. wszystko można kupić na miejscu. Mnie
                najbardziej przydał się Fenistil, który w zasadzie wzięłam w razie
                jakiś ugryzień, ale bardzo przydał się, gdy moja córeczka ciągle
                marudziła, że swędzą ją plecy (po słońcu i wodzie), jakby miała
                uczulenie na słońce. Fenistil znacznie złagodził swędzenie
      • Gość: Ja Re: Czego nie zabraliście z Polski i żałowaliście IP: 213.25.166.* 24.07.08, 10:16
        vochera na 4 tygodnie !!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Adam Re: Czego nie zabraliście z Polski i żałowaliście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 12:02
          z tymi lekami to przesadzacie, a czego brakuje - oczywiście $$$$$$$$$$$$$$ i
          czapki na głowie bo my zanotowaliśmy 68 stopni - na rysunku
          www.zdjecia-z-wakacji.blofish.eu/2008/07/21/godzina-1830-w-tunezji/
          podobało się ? kliknij w coś na belce po lewej obok :)
          • Gość: ewa Re: ADAM IP: 83.238.13.* 24.07.08, 13:43
            Te 68 stopni to w słońcu chyba ?
            mój zaokienny termometr w Polsce często latem pokazuje 50 stopni,
            wychodzę na dwór i wcale nie jest szczególnie gorąco.
            Podczas naszego pobytu w Tunezji (26.06-10.07) najwyższa temp.
            wynosiła 41 stopni w cieniu, nie wiem ile w słońcu, ale parzyło ono
            ręce tak, że trudno było to wytrzymać.
            • Gość: agata Re: ADAM IP: *.blt.pl 24.07.08, 14:16
              Podczas mojego pobytu (3-17.07)zanotowalismy 43 stopnie w cieniu. O
              godz. 22:30 termometr wskazywał 32 stopnie.
              • Gość: DorotaT. Re: ADAM IP: *.icpnet.pl 24.07.08, 22:33
                Ja zabrałam z domu korkąciąg do wina, ale chyba był coś słabiutki bo
                już przy drugiej butelce się wyprostował, a niestety nigdzie nie
                mogłam kupić nowego, no i powstał malutki problemik :):)
                Ale cóż Polak zaradny i skończyło się na wciskaniu korków do butelki.
                • Gość: Ja Re: ADAM IP: 213.25.166.* 25.07.08, 07:40
                  Korkociągi w Sousse, widziałem w markecie GENERALE
                  • Gość: adamst Re: ADAM IP: *.era.pl 30.07.08, 16:28
                    znowu zapomniałem zabrać drobnych pamiatek z Polski - zeby obdarowac
                    np. sympatycznych przewodników czy nowopoznane a miłe osoby. Takie
                    rzeczy niewiele kosztują (pocztówki, proporczyki, mapki itp) a
                    pozostawiaja miłe wrażenie.
                    • iwonaplichta Re: ADAM 30.07.08, 19:08
                      masz swiętą rację, ja tez żałuje że naszemu ulubinemu kelnerowi nie
                      dałam czagoś z polski ale za to większy napiwek i chłopakowi
                      poznanemu na plazy, który zarabiał na szkołe.
          • szczuras69 Re: Czego nie zabraliście z Polski i żałowaliście 30.07.08, 22:20
            oglądałem Twoje zdięcia z Tunezji są naprawdę super;)) Gratuluję
            udanych wakacji!!! Ja lecę z moją rodzinką 28 sierpnia i mam
            nadzieję że bedzie równie świetnie!
            • lidlip Re: Czego nie zabraliście z Polski i żałowaliście 30.07.08, 22:27
              my też lecimy 28.08 do Monastir z W-wy
              • Gość: sebazax Re: Czego nie zabraliście z Polski i żałowaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 09:38
                najbardziej żałowałem że nie miałem polskiej wódki (akurat sklep
                wolnocłowy w WIELKIM/BEZNADZIEJNYM Poznaniu jest nieczynny od pół
                roku!!!)
    • madziaangel Re: Czego nie zabraliście z Polski i żałowaliście 01.08.08, 09:47
      Ja nie mam jeszcze dzieci, ale będąc w Tunezji brakowało mi...kapci:) Nie
      zabrałam, bo niby po co, mieszkalismy w bungalowach i mimo, że były sprzątane
      codziennie, to nieprzyjemnie mi się chodziło po zimnych kafelkach, wciąż miałam
      przyklejone jakieś paproszki do stóp:) Zawsze też zabieram maść na opryszczkę,
      bo po długich godzinach na słońcu, przegrzaniu organizmu, częśto to może
      wyskoczyć i zepsuć humor, bo jak tu jeść i do zdjęć pozować:)) Pozdrawiam.
    • Gość: agutek Re: Czego nie zabraliście z Polski i żałowaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 10:30
      my nie zabraliśmy herbaty :) i żałowaliśmy. ale to może dlatego, że z całą moją
      rodziną jesteśmy miłośnikami herbaty lipton ;) tamtejsza w ogóle nam nie
      smakowała. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka